Przejdź do głównej zawartości

Kudłate love

Pamiętacie Kudłatego? Kudłaty to dobry człowiek, przyjaciel, kumpel i piłkarz z lokalnej B-klasy. Jest dowcipny, z dystansem do świata i potrafi dostosować się do każdej sytuacji. Jednak jeśli chodzi o relacje damsko-męskie Kudłatego to trzeba to rozłożyć na czynniki pierwsze.Bo Kudłaty to osobowość jedyna w swoim rodzaju.

Kudłaty jest idealnym partnerem dla każdej dziewczyny. Może teza i zbyt odważna ale uważam, że się mu to należy. Bo gdy potrzebowałam prostownicy do włosów to Kudłaty po 5 minutach już pukał do drzwi z pożyczoną prostownicą. Gdy było błoto, Kudłaty wziął mnie na barki i przeniósł przez ogromne kałuże. W klubie, gdy jakiś oblech próbował dostać się do mojej osobistej przestrzeni to Kudłaty robił za mojego prywatnego ochroniarza (wówczas mój Luby kupował mi mohito, oczywiście :v)

Kudłaty zawsze odbiera moje telefony. Chociaż nie dzwonię zbyt często bo przecież nie wypada. Kudłaty odpisuje na moje wiadomości. Po paru godzinach ale zawsze. No i ogólnie zawsze mogłam na niego liczyć, dlatego jest mi przykro, że taki fajny koleś jest sam. Ja wiem - przyjdzie i na niego pora i kiedyś znajdzie tą jedyną. Nie wolno się z nikim wiązać na siłę, trzeba czekać.

I wkurza mnie to, że znam parę fajnych osóbek, które nie mogą znaleźć drugiej połówki, chociaż szukają. Poprzez portale randkowe czy też sobotnie imprezy w klubie. Nie wiem na czym to polega, że niektórzy znajdują miłość już w przedszkolu a inni świętują 30-ste urodziny i ciągle są sami. A ja wiem jak to boli, gdyż bardzo długo byłam sama. I pomimo faktu, że nie lubię walentynek to życzę Kudłatemu i wszystkim fajnym osóbkom dużo miłości. Bo każdy zasługuje aby kochać i być kochanym :)

Komentarze

  1. Każdy zasługuje na miłość i szczęście. Aby kochać i kochanym być. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie ten amor lata z tymi strzałami, że ciągle ludzie są samotni :p

      Usuń
    2. Na każdego w końcu przyjdzie czas. :)

      Usuń
    3. Też w to mocno wierzę :)

      Usuń
    4. Kudłaty chyba nie wierzy :p

      Usuń
    5. To musisz mu powiedzieć, żeby zaczął. :P
      Bo może przez swoją niewiarę nie widzi jakiś potajemnych gestów? :D

      Usuń
    6. No własnie on nie ma koleżanek, które są samotne :p albo ja i jego znajomi o nich nie wiemy :p

      Usuń
    7. Jakiś taki samotnik? :D

      Usuń
    8. Dokładnie! Nawet nie wiadomo czy kiedyś był na randce :P

      Usuń
    9. Lee jedyś. :D to jestem w szoku. :P

      Usuń
    10. Są i takie przypadki :)

      Usuń
  2. Znam też takiego chłopaka, teraz już jakby kontakt nam się zerwał, ale kiedyś całą grupą się kolegowaliśmy i chłopak jest naprawdę w porządku. Pracowity, szanuje kobiety i ma coś w głowie i też nie ma nikogo już bardzo długo. Po prostu mi jest przykro, bo akurat on sobie zasłużył na miłość i na bycie szczęśliwym. Ale... Ja też długo czekałam. Więc wierzę, że i on się doczeka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Kudłaty też zasłużył i nic. A takie dranie, jak mój były to ciągle z kimś są, zawsze jakąś przygrucha. Ślepy ten amor :p

      Usuń
    2. No coś z nim zdecydowanie nie tak. ;P

      Usuń
    3. Niech się sklonuje bo nie wyrabia z robotą :p

      Usuń
    4. Albo niech będzie troszeczkę bardziej skuteczny. Chyba, że mu kiepsko płacą. ;)

      Usuń
    5. Może strzały są zbyt przestarzałe? Może pistolet trzeba mu podarować? :)

      Usuń
    6. Być może jest to jakiś pomysł. ;)

      Usuń
    7. Ja bym od razu kupiła mu czołg :p

      Usuń
    8. To ja się z Tobą złożę. ;P

      Usuń
  3. Haha ;D Bardzo dobrze pamiętam KUDŁATEGO ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TO NIE TEN KUDŁATY! ;D

      Usuń
    2. Na Kudłatego są prawa autorskie nałożone ;P

      Usuń
    3. Nie widziałam takiego zdania na Twoim blogu więc spadówka :p

      Usuń
  4. To prawda, każdy zasługuje na miłość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy są ludzie bez uczuć, jakichkolwiek :)

      Usuń
  5. Ja mam całe życie ten problem, że zawsze zainteresuję się Mężczyzną, który nie jest zainteresowany moją Osobą. A Ci Mężczyźni co do mnie startują to traktuję Ich tylko jako Kolegów, ponieważ nie potrafię poczuć do Nich niczego więcej. Paradoks <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przechodziłam ten etap w swoim życiu ;) A może dasz szansę jakiemuś koledze? :)

      Usuń
    2. Próbowałam zamienić zawodowego Żołnierza z Kolegi na Kawalera, ale żadne czary mi w tym nie pomogły. Ale wiesz, ten Księciu na białym koniu już do mnie jedzie. Tylko są straszne korki na drodze i mieszkam w małym mieście a On nie ma nawigacji <3

      Usuń
    3. No te korki są okropne :p A z kolei mój Luby, tylko jak odszedł od komputera, to mnie spotkał :P czasami wystarczy tak niewiele :p

      Usuń
    4. Na zegarku mojej Babci pisze tak: ''Don't try so hard. The best things in life comes when you don't expect them!'' <3

      Usuń
    5. Coś w tym jest. Tylko dlaczego niektórzy dostają to od razu a inni muszą czekac? :)

      Usuń
    6. Opowiem Ci taką sytuację: Na mojej drodze życiowej poznałam Mężczyznę. Nigdy nie byłam z Nim w związku, ale zakochałam się w Jego charakterze, więc nie nazwałabym tego miłością platoniczną. Miałam wtedy nowy telefon. Jego numer był zaraz pod numerem mojej Przyjaciółki. I pisząc SMS pomyliłam się i wysłałam go do Niego a nie do Niej. Dowiedział się. Ale mnie dalej traktował jak dobrą Koleżankę, szanował oraz nigdy tej wiedzy nie wykorzystał przeciwko mnie. I przez takie Jego zachowanie jeszcze bardziej nie mogłam o Nim zapomnieć. Z sentymentu do Jego Osoby zawsze składam Mu życzenia na urodziny. I życzę Mu w życiu jak najlepiej. Mężczyzna z kulturą i klasą! I do czego dążę. Tym wpisem o Kudłatym pokazałaś, że Ty masz szacunek dla drugiego Człowieka i życzysz Mu dobrze nawet jak Wasze drogi się rozejdą. I w tym momencie Alicjo jesteś Damą oraz Kobietą z kulturą i klasą! <3

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Racja :) swatanie to nie dobry pomysł, niech sam znajdzie w swoim czasie :)

      Usuń
  7. Podpisuję się pod ostatnim zdaniem. Aż dziwne, że o parach trąbi się w Walentynki naokoło, a o osobach, które są same nikt nawet nie wspomni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przypadkiem 15 lutego nie był dzień singla? :) no wiesz, walentynki są też niby po co, aby samotne osoby odważyły się wyznać swoje uczucia :)

      Usuń
    2. Haha, wszyscy w niby przypominają o tym dniu singla, tylko jakoś w tym dniu się o osobach, które są same nie mówi. Niestety widzę, że utarło się dość niesprawiedliwe przekonanie sam=gorszy :/

      Usuń
    3. Wiesz co, teraz to się zmienia. Kiedyś to wstyd było być samemu, teraz to już są zdeklarowane singielki, feministki, itp.

      Usuń
  8. Też mam takie wrażenie, że niektórzy mają dużo szczęścia w miłości i znajdują ją szybko a inni po prostu nie mogą trafić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanki już w liceum zaczęły planować swój ślub i rodzić dzieci a ja dopiero miałam etap randkowy. Life is brutal ;]

      Usuń
    2. Ja jestem na studiach i w dalszym ciągu mam etap randkowy :D po za tym zawsze jestem za tym, żeby trochę wspomagać miłość a nie czekać w nieskończoność :D

      Usuń
    3. Randkowanie nie jest złe same w sobie :) Najgorszy jest później moment - czy zadzwoni :)

      Usuń
  9. Dziękuję, dziękuję i poproszę namiary na Pana Kudłatego :D :P hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umówić nas na randkę w ciemno? :P

      Usuń
    2. Nie, to by było zbyt szalone :D Ale po Twoim opisie - już go lubię :D

      Usuń
    3. On chyba nie ma wrogów, naprawdę :)

      Usuń
  10. często jest tak, że wystarczy przestać szukać i szczęście samo sie znajdzie, u mnie tak było. a ten facet faktycznie wydaje się bardzo sensowny, jego dziewczyna będzie miała szczeście:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest :) gdy tylko się poddawałam to ktoś się pojawiał w moim życiu ;)

      Usuń
  11. W sumie dobre pytanie zadałaś pod koniec. Hmm... Może ktoś tam wyżej szykuje dla takich osób kogoś na prawdę ekstra? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby jego szczęście było tak duże, że się toczy ciągle? :p

      Usuń
    2. Hahah, może nie tak dosłownie! xD
      A może niektóre osoby muszą trochę więcej poprzebierać, żeby zrozumieć czego najbardziej chcą? :)

      Usuń
    3. Ale z drugiej strony, jak tak długo się przebiera to potem resztki zostają :p

      Usuń
    4. Haaha! Ale może jakiś rodzynek, specjalnie dla Niego się uchowa. :P (i nie, nie chodzi o to, że będzie taka pomarszczona xDDD)

      Usuń
    5. Hahaha :D Albo dopiero się rodzi jego kobieta :P to jest podobno trendy :D

      Usuń
    6. Hahah! To tak jak u mnie w pracy się śmieją z jednego kolegi - starego kawalera, że jego żona się jeszcze nie urodziła. A gdy w gazecie kiedyś był jakiś artykuł, że pewien aktor poślubił 40 lat młodszą kobietę, to szef podszedł do tego kolegi i mu powiedział "Widzisz M., ile masz jeszcze czasu??" :D

      Usuń
    7. To ja jestem damskim odpowiednikiem bo mój facet jest młodszy a to też jest modne :p jak Madonna czy inne divy :p

      Usuń
  12. Bo to przykre jest jesli Tobie sie uklada a komus Tobie bliskiemu juz nie...znam kilka fajnych swietnych Osobek ktore sa same i zaczynaja sie juz z tym meczyc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku nie jest źle, jest czas aby się wyszaleć. Ale potem wieczory są takie samotne...

      Usuń
  13. Dla samotnych serc w walentynki przydałaby się bardziej weselsza opowieść ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się obżarłam sernikiem na zimno? Nie dzięki :p

      Usuń
    2. Zapomniałam, że nienawidzisz walentynek, z nieznanych mi bliżej powodów ;p
      Ale zgadzam się z Tobą. Brat Ciacha też ma pecha do dziewczyn a jest naprawdę fajnym chłopakiem.

      Usuń
  14. warto mieć takiego kudłatego za przyjaciela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się muszę zapytać czy jesteśmy przyjaciółmi ;)

      Usuń
  15. Dołączam się do życzeń. P.S. Chciałabym mieć takiego Kudłatego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kudłaty nie jest na sprzedaż :P Ale co prawda to prawda - charakter i osobowość ma wspaniałą :)

      Usuń
  16. Wiesz, że to co napisałaś o swoim kumplu, na którego zawsze możesz liczyć, daje o Tobie świadectwo? :) Kudłaty ma szczęście, że ma taką fajną koleżankę!
    Ps gdybyś chciała mieć dostęp do mojego bloga to napisz do mnie, deszczowenoce@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziekuję :) chociaz Ty jedna to doceniłas ;)

      Usuń
  17. Od zawsze dziwiło (i nadal dziwi) mnie zjawisko, gdy osoby fajne i niebrzydkie są same w przeciwieństwie do swoich mniej urodziwych i mniej fajnych koleżanek/kolegów (oczywiście, nikomu nic nie ujmując!). Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to dziwi. Ale jak to się mówi - każda potwora znajdzie swojego adoratora (też nikomu nic nie ujmując) ;)

      Usuń
    2. Chyba coś w tym jest... Prędzej czy później ten ktoś się znajdzie ;)

      Usuń
  18. Zazdroszczę kudłatego :P
    Co powiesz na wspólną obserwację? - zacznij a ja się zrewanżuję
    Zapraszam również do konkursu na moim blogu, można wygrać np. perfumy z playboya, pomadkę do ust... a więcej zobaczysz na moim blogu :P

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm Ty masz takiego przyjaciela a ja mam taką siostrę. Też nie potrafi znaleźć sobie partnera na całe życie. Ostatnimi czasy sama zaczęłam jej w tym pomagać, ale nie szukam jej faceta tylko chciałam pomóc jej w znalezieniu partnera na wesele (mam ich 3 aż w tym roku!). Ona idealnie nadaję się na żonę ale jest strasznie nieśmiała i w tym cały problem...

    OdpowiedzUsuń
  20. Może Amor dla Kudłatego sprowadza jakąś super laskę z Alaski i ma opóźnienia? :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...