Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki.
Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych
trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A
powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że
nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki.
Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą
bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim
małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma
znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już.
Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem
naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już
zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały
czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w
piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience.
Udanego majowego weekendu :)
PS Wyjazd 30.04-4.05.2016 :D
a jednak mnie nie ma do 9 maja ^^
Ciekawe co by powiedziała na mnie, skoro ja nie wiążę sznurówek w ogóle i mam je wsadzone `na prosto`, a nie pokrzyżowane. ^^
OdpowiedzUsuńA ja nie umiem obierać nic obieraczką. :(
Gdzie wyjeżdżasz? :D Chwal się no tu. :P
To się nazywa lenistwo, wiesz? :)
UsuńA już nawet zapomniałam o tym, gdzie byłam :D
Nie lubię związanych, bo mnie uwierają później. :P
UsuńNo jak to? :D czekam na notkę z wyjazdu. :P
Nie wiem co tam Cię uwiera :p
UsuńNo coś napiszę :)
Duszą mnie. Muszę mieć tylko Supełek luźny i schowane w środek.xD inaczej nie da rady :D
UsuńOki. :)
Może na rzepy sobie kup :)
UsuńPo co? Nie przeszkadza mi, ani nikomu innemu chowanie sznurówek w środek. ^^ nie wadzi to nikomu.
UsuńMoja koleżanka nie wiązała, kiedyś szła i jej but spadł :P
UsuńMasakra xD
UsuńJesteś po prostu wyjątkowa;)
OdpowiedzUsuńJa tam nie umiem obieraczką obierać;p Zdecydowanie wolę obierać małym nożykiem. I mam identycznie co do ubrań. Kobieta zmienną jest i nie ma szans iść w przygotowanym ubraniu;p Poza tym pogoda może się zmienić....
Miłego wyjazdu:)
Akurat z wyjściem do pracy nie mam problemu bo zawsze mam w bagażniku buty na zmianę, parasolkę czy kurtkę :p ale gorzej z wyjazdami - wtedy pogoda musi się sprawdzić ;)
UsuńA wiesz, że to jest dobry patent;p W prawdzie parasol w samochodzie mam - zazwyczaj;p - to i jakieś buty mogłabym wozić;p
UsuńJa trzy parę zawsze wożę :D
UsuńJa to najpierw musiałabym sobie jakieś kupić, żeby móc je wozić;p
UsuńKażdy ma swoje sposoby a nie robienie czegoś bo tak się po prostu przyjęło.
OdpowiedzUsuńAle po co utrudniać sobie życie? :)
UsuńNo dokładnie :D
UsuńNa te słowa mogę zareagować tylko w jeden sposób: CO?!
OdpowiedzUsuńPo pierwsze, co kogo obchodzi, jak wiążesz sznurówki? Przecież się o nie nie potykasz ani nic.
Po drugie: co ma obieraczka do warzyw do bycia prawdziwą kobietą? Większej głupoty dawno nie słyszałam. Poza tym ziemniak to też warzywo... No i ja sama, oraz większość osób, które znam, obiera ziemniaki właśnie obieraczką. ;)
A co do ciuchów, to mam tak samo. Czasem przygotowuję ciuchy wieczorem, a rano zamieszanie, bo wolę ubrać coś innego. :)
Udanego wyjazdu. ;)
Błąd! Ziemniak to jeszcze warzywo ale to tylko kwestia czasu :) Gdzieś przeczytałam, że ogórek to już owoc więc niedługo ziemniaka też wezmą do siebie :)
UsuńWątpię, w końcu to bulwa. ;)
UsuńA gdzie przepis? Sprawdzam maila i nic.
Bulwa jest okrągła a owoce są przeważnie okrągłe :p
Usuńno jak nie ma jak będzie zaraz :D
O ja.. to ja też jestem jakaś dziwna? Nie obieram NIC nożem, bo zwyczajnie nie umiem :P U mnie zawsze rządzi obieraczka :)
OdpowiedzUsuńgdzie jedziesz i się nic nie chwalisz?
Pochwalę się w swoim czasie :)
UsuńObieraczka rulez :)Nóż tylko do krojenia :D
wróciłaś już? chwal się, gdzieś była beze mnie ;)
UsuńWróciłam. Ale szkoda wracać było :) Ale powroty mają też swoje plusy :D
UsuńA po co sobie utrudniać życie jak można obieraczką :) to jest sprytne i inteligentne.
OdpowiedzUsuńA z ciuchami no ja akurat szykuję wieczorem choć czasami zdarza się że rano dokonuję zmian przez pogodę - bo zaskoczy.
Pogoda rzadko się nie sprawdza, teraz na szczęście prognozy są coraz bardziej dokładniejsze :)
UsuńJak szykować ubrania dzień wcześniej, jak pogoda takie figle nam szykuje, pół szafy bym musiała wyciągnąć :P
OdpowiedzUsuńJa codziennie rano wyciągam pół szafy :D
UsuńJa też chyba komplikuję sobie życie, ale cóż... I chyba nigdy nie dorosnę :)
OdpowiedzUsuńJa chyba też nigdy nie dorosnę :P
UsuńA gdzie jedziesz?
OdpowiedzUsuńA co do notki to ja tez obieram ziemniaki obieraczka...co do sznurowek to ja nie wiaze tak jak Ty, ale znam osoby ktore tak robia i to nie sa dzieci z przedszkola, a mi faktycznie pomaga przygotowanie ubieranie dzien wczesniej...tyle ze jak obecnie nie pracuje to w ogole sie tym nie przejmuje...ale kazdy z nas jest inny inaczej postepuje i dlatwgo kazdy z nas jest wyjatkowy pzrez swoja innosc i nawet jesli komplikujemy sobie zycie to co z tego, pzreciez to nasze zycie...pozdrawiam cieplutko :)
Akurat ja wyjątkowo lubię komplikować sobie życie :) ale post jest napisany z przymrużeniem oka bo przecież nie przejmuje się sznurówkami i ziemniakami ;)
UsuńWiem wiem, domyslilam sie :) i jak wyjazd? napisz cos :)
UsuńMiało być o ziemniakach i było :P
UsuńNapisze coś na dniach :P
Nie szykuję ubrań wieczorem. Pierwsze słyszę o zasadzie obierania ziemniaków. Nie wiążę butów (w sumie to nie mam nawet takich na sznurówki), a jednej kokardki to chyba nawet nie umiem zrobić. Całkiem normalna chyba też nie jestem. Ale całkiem mi z tym dobrze :D
OdpowiedzUsuńPiątka :D
Usuńa moja kuzynka powinna napisać książkę, jak obierac ziemniaki :D
Wnioskuję, że obecnie jesteś na wyjeździe :) Miłego :)
OdpowiedzUsuńWnioskuję też, że jesteś normalna, bo każdy ma inne nawyki. Nie jesteśmy produktem jednej linii produkcyjnej tylko ludźmi.
Dziękuję za trafne wnioski :)
UsuńI przeraża mnie myśl, że wszyscy ludzie mogliby być tacy sami, brrr :P
Czytam teraz taką fajną książkę, w której właśnie wszyscy są tacy sami xD
UsuńI co w niej takiego fajnego? Bo chyba nie fabuła? :)
UsuńHah, to miłego wyjazdu majowego :) Odpoczywaj.
OdpowiedzUsuńJa nie potrafiłabym się przejmować takimi bzdetami :P do pracy noszę długopis futrzany lolipop ;p i choć niektórzy twierdzą, że to urocze to jakoś nie umniejsza to mojej pracy, czy wiekowi ;P
Chyba nie odważyłabym się na takie coś :p przynajmniej nie do biura :)
UsuńW przedszkolu to chłopcy wiązali mi buty. Ustawiała się kolejka i każdy po kolei zawiązywał. A to, że jeden za słabo, drugi za mocno, kolejny też źle to szłam się bawić z tym, który zrobił to najlepiej ;)
OdpowiedzUsuńUbrania można sobie przyszykować wieczorem, tylko co z tego, jeżeli w prognozie zapowiadają słońce, a rano budzi nas deszcz?
Łoo ale fajnie miałaś :) ja takiego powodzenia nie miałam :P może dlatego, że nie chodziłam do przedszkola :D
UsuńJa też nie umiem wiązać butów na jedną kokardkę i wiążę na dwie :D Ale z kolei ja nie umiem obierać obieraczką, umiem tylko nożem :D
OdpowiedzUsuńOdpoczywaj :))
Możemy się wymienić doświadczeniami, ja Ciebie nauczę obieraczką a Ty mnie nauczysz wiązać na jedną kokardkę :)) umowa stoi? :P
UsuńMam podobnie, czasem też "lubię" komplikować sobie życie haha. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie!
Mogłabym też prosić o kilka kliknięć w nowym poście? Oczywiście, jeśli coś Ci się spodoba. :)
>> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<
:)
UsuńTo obie mamy tak samo, nigdy nie słucham innych i wiesz, nie jestem dorosła również, pada pytanie dlaczego? Bo zawsze robię wszystko na opak i naokoło :)
OdpowiedzUsuńO to ja też. Na opak i naokoło :D
UsuńTo znów ja, ale tym razem tylko z pewną informacja ;)
OdpowiedzUsuńNa moim blogu nominowałam Cię do pewnej zabawy, oczywiście nominacja nie jest obowiązkowa ale zapraszam :)
Ok, na pewno zobaczę :)
UsuńJesteśmy podobne xD
OdpowiedzUsuńWiedziałam Marta :D
Usuń:D
Usuń;P
UsuńHehe ja butów w ogóle nie wiążę, tylko wkładam sznurówki do środka :D Ziemniaki obieram nożykiem ale to dlatego że ja koocham obierać ziemniaki i mogłabym to robić cały dzień :D A ubioru nie wymyślałam nigdy z wyprzedzeniem :D
OdpowiedzUsuńNaprawdę lubisz obierać ziemniaki? Fenomen :) dla mnie to kara, chyba, że bedą frytki :D
UsuńJa zawsze ogórki obieram obieraczką do warzyw, jak mamie trzeba robić przetwory na zimę, bo nie potrafię ich ogarnąć nożem xD
OdpowiedzUsuńA sznurówki kiedyś próbowałam wiązać z dwóch kokardek, ale NIE POTRAFIŁAM, więc od zawsze wiążę je "po dorosłemu", hahahaha.
Właśnie ogórki to chyba jedyne warzywo, z którym dobrze radzę sobie bez obieraczki :p
UsuńSpokojnie, to ja mam luki w wykształceniu z tymi sznurówkami :)
A ja umiem wiązać na dwa sposoby :D
OdpowiedzUsuńJa tam sobie ubrań nie szykuje. Rano wstaję i szukam dopiero czegoś po szafach. :D
Nauczysz mnie? :D
UsuńJa szykuje tylko przed rozmowami o pracę bo wolę mieć pewność, że szczęśliwa koszula jest czysta :p
Z przyjemnością. :D
UsuńHahah, nigdy nie miałam szczęśliwej koszuli, ale miałam za to szczęśliwe majtki xDD
Też mam szczęśliwe majtki :P nawet dwie pary - jedne czerwone a drugie czarne z żyrafą :D
Usuń/jesteśmy normalne! ;p chyba!
OdpowiedzUsuńNoo baa! Nie ma innej opcji :P
UsuńJa też nie wiążę na dwie kokardki. Ja wiążę raz a potem je po prostu wciągam. Nie wiążę za każdym razem. Swoją drogą kocham trampki. ;P
OdpowiedzUsuńZiemniaki co prawda obieram nożykiem, ale nie umiem tą obieraczką. Nie jest ona stworzona do leworęcznych osób. ;P
Witaj wśród osób dorosłych :P
UsuńJa jeszcze muszę dorosnąć :D
W niektórych sytuacjach mi też przydało by się dorosnąć. ;)
UsuńPrzecież na wszystko mamy czas :)
UsuńNo niby. ;P
UsuńMi jednak szybciej idzie nożykiem, ale rety, kwestia, jak tego nauczono w dzieciństwie i tyle:D I właśnie, też jestem leworęczna, dlatego obieraczka, jak nożyczki to dla mnie istna katorga XD
OdpowiedzUsuńI baw się tam miło:)
No to ja w dzieciństwie wolałam inaczej spędzać czas :p
UsuńMoże kiedyś będą noże dla leworęcznych :P
No więc właśnie, ważne, że buty z nóg nie leciały, po co jakaś wielka nauka?:D
UsuńSą, ale są drogie XD
Nie żartuj :) tak sobie napisałam :P
UsuńWiem tylko, że są myszki do komputerów dla leworęcznych :)
Z drugiej strony, Ty możesz na przykład powiedzieć, że ktoś źle zawiązuje sznurówki, bo robi to na jedną kokardkę, albo źle obiera ziemniaki, bo Ty nie obierasz nożykiem. ;) Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
OdpowiedzUsuńA wiesz, że o tym nie pomyślałam? :O MOże to inni są skrzywieni, a nie ja? :D
UsuńŁee tam, nie ma co się szczypać, jak kolejny raz się będą Ciebie czepiać, to wykrzycz im w twarz, że: "nie będą Ci mówić jak masz żyć" i że "tkwią w przyciasnym gorsecie kultury", o! :D
OdpowiedzUsuńKULTURA & FETYSZE BLOG (KLIK!)
Ale mnie rozwaliłaś tym postem. Hehe
OdpowiedzUsuńDziękuję :) to wszystko zasługa ziemniaków i sznurówek :D
UsuńAle mnie rozwaliłaś tym postem. Hehe
OdpowiedzUsuńA tam w w oryginalności tkwi siłą ;)
OdpowiedzUsuńPrzybij piątkę. Ja też wiąże sznurówki na dwie kokardki i obieram ziemniaki obieraczką. Po co sobie komplikować życie w takich codziennych błahych sprawach, skoro tak rzadko w życiu można iść na skróty. Jak się rafia okazja trzeba sobie ułatwiać życie.
OdpowiedzUsuńKurde, też obieram ziemniaki obieraczką i nie szykuję stroju dzień przed :D ale buty wiążę jak dorosła kobieta :D Brawo ja!
OdpowiedzUsuń