Przejdź do głównej zawartości

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na "Warcraft:Początek".

A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film.

Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo przed seansem poszłam z nim oglądać monitory i telewizory, a po wyjściu upolowałam kilka ciuchów na wyprzedaży w Sinsay. Oh yeah!

A tymczasem oglądam euro, przeżyłam drobny remont w moim pokoju, kupiłam 10 nowych książek i już nie mam miejsca na półce, walczę z redukcją stresu w pracy, staram się znów mieć piękną sylwetkę na lato, zastanawiam się gdzie wyjechać w tym roku na urlop oraz rośnie mi ząb mądrości. Czyli nic ciekawego :)

A co u Was? :)

Komentarze

  1. A wiesz, że też mnie czeka oglądanie tego filmu? I też dlatego, że w grudniu razem oglądaliśmy List do M. 2 :D Ale skoro mówisz, że nie jest tak źle to czuję się uspokojona ;)

    Kochana, dobrze widzieć, że u Ciebie wszystko hula jak należy i że układa się dobrze :) Zaglądam często, podczytuje :) Na instagramach widzimy się częściej, prawda? ;) Pozdrawiam serdecznie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazdka, Ty żyjesz :D

      Mam nowy telefon to instagram częściej hula bo szybciej niż na moim staruszku :p
      Film nie jest zły, naprawdę :)

      Usuń
  2. Nigdy nie grałam w gry komputerowe, bo dla mnie to strata czasu, ale nawet i ja wiem, że w tym w filmie gra Wiking Ragnar czyli Travis Fimmel;)
    A "Listów" nie oglądałam, bo takie filmy to też dla mnie strata czasu:)

    Też oglądam Euro, nawet wyniki sobie notuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wynikami zajmuje się moja Mama, prowadzi tabelkę a ja jej dyktuję wyniki z neta :p

      Usuń
    2. No to <piąteczka< z mamą:)
      W sumie tylko sprawdzanie neta nam zostaje, bo transmisji w TV jak na lekarstwo...:/

      Usuń
    3. Ja czasami oglądam na niemieckich kanałach bo przecież nie będę płaciła za transmisję :)

      Usuń
    4. Ale ja nie mam niemieckich kanałów...Kuśwa, cztery lata temu były po cztery transmisje dziennie ( na jedynce i dwójce o tych samych godzinach ) i mogłaś oglądać do wyrzygania a teraz po "dobrej zmianie" mamy gówno a nie transmisje...

      Usuń
    5. Kto inny chodził po telewizyjnych korytarzach a było niebo lepiej :)

      Usuń
    6. Było NORMALNIE i bez zdewociałych czubów.

      Usuń
    7. Czekaj, czekaj, był taki jeden. Wildstein?

      Usuń
    8. Kojarzę nazwisko. To ten od "listy", tak?

      Usuń
    9. Tak i on był prezesem. Jak grali nasi w siatkówkę to wygrywali tylko wtedy jak on spał :D

      Usuń
    10. Hahahahahahaha:D
      Serio?
      Nie interesuję się siatką, to nie wiem...
      A wracając do Euro- nie zdziwię się, jak wygra Islandia ( czyli kraj, którego położenia przeciętny mieszkaniec Europy nie kojarzy:D ), tak jak parę lat temu ( no dobra- paręnaście ) wygrała Grecja...Wtedy był jeden z piękniejszych meczów ( meczy ?) w półfinale, jakie widziałam- Holandia-Czechy bodajże ( piszę bodajże, bo oglądaliśmy je w dzikim tłumie na chacie kumpla i wszyscy byliśmy pod koniec każdego meczu letko podcięci;))

      Usuń
    11. Akurat wiem bo lubię Skandynawię :p
      Akurat Grecja nie powinna wygrać, nie pamiętam dlaczego ale tak mi się wydaje, że tak uważałam :P Wygra Polska albo Hiszpania :)

      Usuń
    12. Oczywiście, że nie powinna:)
      Mieli farta i tyle...

      Usuń
  3. Mój A. jednak nie chciał iść na ten film, ale myślę, że gdyby chciał to nie byłoby tak źle. :P
    A na Listach byliśmy, bo nawet on chciał i mu się podobały. :D

    Ja na razie jeden mecz oglądałam z Euro. :P Polska-Niemcy, ale myślę, że ten wtorkowy też sobie obejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jeden? Przecież i tak nie ma nic innego w tv :p No mój jakoś przebolał te Listy i chyba nawet mu się podobały ale przecież się nie przyzna :p

      Usuń
    2. Ja nie oglądam telewizji w sumie. :P teraz jak seriale się pokończyły to w sumie w ogóle. :)
      Ale mecz oglądałam, bo byłam w domu, a mój tata wolne miał akurat to oglądałam z nim. :P
      We wtorek ma na popołudniu to będę oglądała sama, a później mu streszczę co i jak. :P
      Mój A. nie ma z tym problemu, żeby się przyznać. :P lubi takie filmy nawet. ;p

      Usuń
    3. To masz szczęście kobieto :)
      Moja Mama ogląda siatkę na okrągło to się kłócimy o pilota, ale na szczęście mecze Polaków ogląda :)

      Usuń
    4. A tam szczęście. :P tylko w tej kwestii może. :)
      Moja mama jest antysportowa. :P
      Jak widzi jakiś mecz w TV to ją trzęsie. A cały mecz Polska-Niemcy przesiedziała w wannie, wróciła pod koniec. ;p

      Usuń
    5. A z tym myciem włosów :p No wychowałaś go :p
      A moja właśnie nie więc u mnie często leci siatka czy ręczna :)

      Usuń
    6. To może tylko w tych dwóch kwestiach. :) w niczym poza... chciałabym go `wychować` pod siebie, ale się nie da. :P
      Ja też lubię popatrzeć na siatkówkę albo ręczną, o wiele bardziej niż na nożną. :P
      Moja mama nie ogląda telewizji w sumie w ogóle. :) tylko m jak miłość. :P

      Usuń
    7. Ja chciałam swojego wychować ale z marnym skutkiem, sama wiesz :p
      A u mnie same seriale kryminalne na okrągło lecą. Ja tylko już mecze oglądam a po euro to chyba nic :p musze zacząć jakiś serial oglądać :)

      Usuń
    8. Ja to zawsze się śmiałam do A. że jest gorszy jak dziecko. Bo dziecko jeszcze można czegoś nauczyć, a jego już nie. :)
      U mnie telewizor w domu to głównie tata ogląda. Ja mam swój, ale rzadko kiedy go włączam. Bo jak już coś oglądam to raczej na laptopie.
      Chyba, że sama jestem to idę do rodziców do pokoju i u nich oglądam seriale do przodu, bo tam jest internet w telewizorze. ;p

      Usuń
    9. U mnie jest telewizor ale jest zepsuty :/ dlatego nie mam co liczyć na drugi :p
      W sumie to głowę mam teraz zajętą czymś innym :)

      Usuń
    10. U mnie jest 5 pokoi i w każdym telewizor xD

      Usuń
    11. Na bogato :) A mi tam w sumie telewizja nie jest potrzebna do szczęścia. Wszystko jest w necie :D

      Usuń
    12. Mi też nie jest potrzebny, więc rzadko kiedy mam włączony. Wręcz prawie w ogóle. :P
      Bo seriale właśnie oglądam na necie, odcinek do przodu. :P

      Usuń
    13. Ja w sumie to tylko pierwszą miłość :p No i teraz euro, jak łaskawie coś leci w tv :p

      Usuń
    14. PM też oglądam, ale zazwyczaj właśnie na ipli odcinek do przodu. :P

      Usuń
    15. Jak mnie jakiś wątek zainteresował to ciekawość zwyciężała i też oglądałam na ipli ;)

      Usuń
    16. No ja przeważnie nie oglądam Killa dni, a później nadrabiam na ipli razem z odcinkiem na przód. :P
      Chociaż zależy. Bo czasami normalnie w TV ogladam. ;)

      Usuń
    17. No trochę mi szkoda czasu więc jak będę miała lepszego kompa to będę oglądać w necie ;P

      Usuń
  4. ja to chyba jakaś do tyłu jestem, bo ani o filmie ani o grze nie słyszałam ;D tylko euro w kółko:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantasy to zdecydowanie nie moje klimaty, a gry to już... uch :P Jednak cieszę się, że Wam przypadły do gustu. Fajny obraz związku, bardzo harmonijny. Trzymajcie tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo za dużo w nim kompromisów ale najwidoczniej taki system działa :p
      Filmów też takich nie lubię ale ten wyjątkowo mi się spodobał :)

      Usuń
    2. Taka ze mnie znawczyni związków jak z koziej dupy trąba, ale na logikę wydaje się, że system działa :D Za dużo kompromisów powodowałoby negatywne emocje, znużenie...
      Brat jest ekspertem od takiego kina. Spytam, co sądzi :)

      Usuń
    3. Zapytaj :) a oglądał już?
      Moja droga, napisałam 2 prace dyplomowe o macierzyństwie a nie mam dzieci :P Coś w stylu - nie znam się a się wypowiem :p

      Usuń
    4. Ponoć dopiero ma w planach :)
      Z moim licencjatem podobnie, ale i tak go pewnie nie obronię.

      Usuń
    5. Pewnie czeka na wersję domową :p
      No takiej opcji nie bierz pod uwagę. A możesz wziąć przedłużenie?

      Usuń
  6. Nawet nie wiedziałam, że jest książka... Myślałam, że to tylko na podstawie gry. Jestem zaskoczona, bo słyszałam naprawdę sporo pozytywnych recenzji, więc może nawet kiedyś obejrzę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książek było na pewno 3, może więcej :P a teraz najnowsza jest w księgarniach :)

      Usuń
    2. Pewnie nieźle się sprzeda po sukcesie filmu :D

      Usuń
    3. Chyba jednocześnie weszło ale zobaczymy co będzie miało lepsze wyniki :)

      Usuń
    4. Książka zawsze dobrze zarabia po ekranizacji. :D

      Usuń
    5. Ale książki zawsze mają gorsze reklamy niż filmy. Chyba tylko książka Grey'a tak zyskała dzięki filmowi. Albo na odwrót :)

      Usuń
    6. Gorsze reklamy? W jakim sensie?

      Usuń
    7. No reklamy filmów są w necie, na yt albo nawet w tv. A książki nigdzie tak szeroko nie reklamują. Jakbym nie poszłam do Empiku to też bym nie wiedziała, że jest taka książka :)

      Usuń
  7. O książce nie wiedziałam, grać nie grałam ale do kina popędziłam z mężem :D I film na tyle mi się podobał, że obejrzałabym jeszcze raz :) Co najlepsze nawet chciało mi się płakać :P Jak dla mnie rewelacja :)
    A w grudniu byliśmy na gwiezdnych wojnach a nie listach :P Nie lubię tych romansideł, choć teraz coś w kinach wychodzi, ekranizacja powieści Jane Austin i choć po plakacie powiedziałam " a w domu obejrzymy" to mój po zwiastunie powiedział " nawet fajne, może chcesz pójść?" :) Ale teraz na najbliższy film chce na Tarzana i na BFG :) Ostatnio też żółwie Ninja mnie urzekł, a wczoraj byliśmy na Alicji, ale jakoś bez szału była :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żółwie też chce iść :) Na gwiezdne wojny też chciał ale jakoś nie zgraliśmy się w czasie :)
      W którym momencie chciałaś płakałaś? Mi się śnił w nocy :D

      Usuń
    2. To się spiesz bo powoli przestają grać - u mnie grali tylko raz dziennie, teraz niby jeszcze lecą ale Kapitana Amerykę przegapiliśmy.
      Po filmie całym, jakoś tak dla mnie miał wielkie przesłanie xD ale ja potrafię nad interpretować ;p :P

      Usuń
    3. Ok, zaraz sprawdzę czy grają jeszcze u mnie :)
      Haha, też czasami tak mam :P ale czasami tez mi łezki lecą, w dziwnych momentach na różnych filmach :P

      Usuń
    4. Na mnie tak podziałał właśnie Warcraft i Nocny pościg :P Filmy świetne ale też i wywołały u mnie smutek :)

      Usuń
    5. Nocny pościg? O czym to jest? :)

      Usuń
    6. O dwóch ojcach, którzy byli przyjaciółmi ale ich synowie ich podzielili, taki fajny, z Liamem Neesonem :)

      Usuń
    7. Ale to sensacyjny czy jaki? Bo dobrze się zapowiada :)

      Usuń
    8. Sensacyjny ;) strzelanki trochę, domieszka mafii ;)

      Usuń
    9. A to dla mojej Mamy bardziej bo ona lubi takie klimaty :p ja to bardziej z tych szczęśliwych zakończeń :)

      Usuń
    10. A tu niby szczęśliwe ale ryczałam :p

      Usuń
  8. dobrze, że wspomniałaś o książce, bo nie wiedziałam, że ona w ogóle istnieje. :) zawsze wolę najpierw książkę przeczytać, a potem ewentualnie film obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są i dosyć stare :) A teraz jest najnowsza w Empiku :)

      Usuń
  9. Czasami mam wrażenie, że związek to jeden wielki kompromis;p
    Może oglądnę sobie ten film jak będzie dostępny online:)
    Uwielbiam Sinsay::)
    Wymyśliłaś już gdzie jechać na ten urolp;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś nad morze :p ale gdzie to nie wiem. Na pewno nie Kołobrzeg i Międzyzdroje bo tam byłam w zeszłych latach :)
      Ja też ale najbliższy mam 70km więc jak już jestem to musze coś kupić :)

      Usuń
    2. A w Gdańsku byłaś? Albo Władysławowo?
      To daleko, nie dziwię się, że wtedy tak szalejesz;p

      Usuń
    3. A nie byłam :) Ale Sopot chyba będzie spoko, jak myślisz? :)

      Usuń
    4. W prawdzie ja byłam tylko na molo w Sopocie i zwiedziłam tam główną ulicę, ale na mnie szału nie zrobił. Za to Gdańsk jest piękny i tam będziesz mieć mnóstwo atrakcji:)

      Usuń
    5. A ile potrzebuję dni, aby w miarę ogarnąć miasto? 4 dni wystarczą? :)

      Usuń
    6. To ja Ci mogę polecić Władysławowo, albo Łebę. :D będąc w Łebie koniecznie iść trzeba na wydmy, trochę daleko, ale czad. :D

      Usuń
    7. Nie wiem czy da się ogarnąć całe miasto;p Ja byłam w Gdańsku 2 razy i przypuszczam, że kolejnym razem odkryję coś nowego;)
      Władysławowo też jest piękne i jest tam sporo atrakcji:) LemonPark, aleja sław, park z dinozaurami (nie pamiętam jak się nazywa), wieża widokowa i inne:) Mała miejscowość ale piękna:)

      Usuń
    8. Zachęciłaś mnie tym Władysławowem :)

      Usuń
  10. Tyyyy! Pojechałaś do niego???!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym tygodniu byliśmy, nie pamiętasz? :)

      Usuń
  11. A u mnie remont- tj. malowanie dwoch pokoi zaczyna się jutro ;( ja co prawda niewiele mogę przy nim pomóc, ale to w sumie dobrze, ale na ta chwile (a jest niedziela przed 22) jestem przerażona, bo to jak teraz wyglada korytarz i pokoj w ktorym remontu nie bedzie jest straszny, bo maz musial wyniesc prawie wszystko z sypialni...nie znosze remontów....poza tym rosne sobie ;) tez czasem wybieram sie z mezem na jego filmy, ale powiem szczerze, ze zazwyczaj te jego filmy sa naprawde dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jestem zła w wybieraniu filmów :) Wybierałam 2 razy i były wielkimi niewypałami :)

      Usuń
  12. fajny Wasz związek się jawi :D taki z kompromisowym tłem;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem o czym jeszcze będą te filmy robić :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kompromis w związku jest ważny :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nigdy nie grałam w to i w sumie to nawet nie wiedziałam, że jest książka. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi takie fantastyczne gierki i filmy, więc nic tak naprawdę nie tracisz :P

      Usuń
  16. Dobrze, że mój najwspanialszy nie chciał iść na ten film, bo po zwiastunie czułam, że by mi się nie spodobał. A zwykle takie kino mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że zwiastun nie powalił mnie na kolanach, a dopiero film? :)

      Usuń
    2. Taaak? Kurcze, to teraz sytuacja przedstawia się trochę inaczej :D

      Usuń
    3. Jak nie chcesz ryzykować to poczekaj aż wyjdzie ten film na dvd i obejrzysz sobie w domu :) tak zrobiłam akurat z Grey'em :P

      Usuń
  17. No faktycznie, nic się nie dzieje u Ciebie. xD
    Ja próbuje w pracy nie zwariować, poza tym jednym okiem oglądam euro, a drugim zerkam na notatki, bo mam jeszcze egzamin w sobotę. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zerkaj najpierw na notatki bo potem jak będę ćwierćfinały to będzie jeszcze trudniej :D

      Usuń
    2. W sobotę ostatni zjazd, więc potem już będę wiernym kibicem, z dwoma oczami wbitymi w telewizor. :D

      Usuń
    3. A wiesz, że w sobotę mecz o 15 :(

      Usuń
    4. Wiem. Egzamin mam o 11, więc akurat zdążę. :P

      Usuń
    5. Uff całe szczęście ;)

      Usuń
  18. ahh te kompromisy to ciągłość w związku. Im dłużej z kimś jesteś tym bardziej trzeba o nie walczyć. To mówisz, że film fajny w ogóle nie znam ani gry ani książki. A co upolowałaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 bluzki, 2 bluzy i jedne dresy :) zastanawiam się czy nie zrobić jednego haulu na próbę ale się cykam :)

      Usuń
  19. My z P. zawodowo gry robimy, ale nie mamy czasu by w nie grać :D W kinie też dawno nie byliśmy, trzeba będzie nadrobić.

    Euro nie muszę oglądać, mam ligę zakładów w pracy + co ważniejszy mecz słychać na osiedlu :)

    Ja chcę trochę książek sprzedać w najbliższym czasie, ale muszę je najpierw przejrzeć. Może uda się jakąś blogową wymianę zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wakacje - my się ostatecznie wahalismy między Maltą a Gruzją, wybraliśmy tę drugą.

      Usuń
    2. Ja bym chyba Maltę wybrała z tych 2 :)
      Ooo to będę pilnować, może coś upoluję fajnego :)
      Naprawdę zawodowo gry robicie? Też bym chciała ;)

      Usuń
  20. Jeśli chodzi o film to nie przepadam za taką tematyką ;p Aczkolwiek kompromis musi być :) Pokaż co sobie kupiłaś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 bluzki, 2 bluzy i jedne dresy :) Zastanawiam się nad moim pierwszym haulem na blogu ;)

      Usuń
  21. Ja to w ogóle nie czaje o co chodzi i co jest fajnego w tej grze :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...