Przejdź do głównej zawartości

Tam, gdzie pieprz rośnie.

Jak mi brakuje tego miejsca. Żeby na spokojnie napisać co się dzieje w moim życiu. I w moim sercu. Ale znów technologia nie chce współpracować. W laptopie nie odpala się żadna przeglądarka więc obecnie służy mi on tylko jako twardy dysk. Dzisiaj zaś oddałam telefon do reklamacji bo pojawił się mi martwy piksel. Więc przez najbliższy miesiąc będę korzystać z komputera Lubego, gdy On śpi. Niech to będzie nasza mała tajemnica :)

U mnie nadal zima. I trochę jestem zmęczona tą porą roku bo trzeba wcześniej wstawać do pracy. I zazdroszczę Lubemu, że on do pracy ma 5 minut na piechotkę a ja muszę dojeżdżać do pracy około 30 minut. I codziennie się zastanawiam czy droga będzie czarna czy pokryta lodem. On jest zachwycony nową pracą i mógłby o swojej opowiadać godzinami. A ja o swojej najchętniej bym zapomniała na wieki...

Rodzice Lubego pytają go kiedy mi kupi pierścionek zaręczynowy. A mnie pytają dlaczego nie chcę dalej się kształcić. A ja nawet bym chciała ale nie mam pomysłu jaki kierunek wybrać. Czy zrobić ten doktorat czy wykształcić się w zupełnie nowej dyscyplinie dla mnie. Z nauką nie będzie problemu, z pieniędzmi raczej też nie. Nawet koleżanka chce ze mną pójść ale obie nie mamy pomysłu na siebie. I to jest chyba najgorsze.

Bo pracę chcę zmienić. W obecnej nie widzę dla siebie miejsca. Starsze koleżanki mówią mi, żebym uciekała tam gdzie pieprz rośnie. I bym uciekła ale najpierw chcę znaleźć nowe miejsce. Bo chodzenie do pracy jak za karę to raczej nie jest dobra perspektywa. Jak znajdę coś lepszego to odejdę. Bo jak mówią jego rodzice jestem młoda, zdolna i wykształcona i na pewno dam sobie radę. I tego będę się trzymać :)

Komentarze

  1. ja zimą się cieszę, nie pamiętam ile lat wstecz było tyle śniegu, chyba duże dziecko jestem :)
    To trzymam kciuki za zmianę pracy-na lepszą, gdzie chodzić będziesz z przyjemnością:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli masz pecha co do sprzętów elektronicznych.
    Ja też dojeżdżamy do pracy 30 minut, ale zima jakoś mi bardzo nie przeszkadza - nie licząc tych okropnych mgieł.
    Mam nadzieję, że zdecydujesz co dalej z Tobą i że znajdziesz pracę, którą polubisz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też denerwują dojazdy do szkoły, bo nie wiadomo czy autobus przyjedzie o czasie, czy się nie spóźnię... Trochę to frustrujące, ale mimo wszystko lubię zimę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam Cię za samą chęć do nauki. Ja po magisterce już nigdzie nie idę. :P Muszę zacząć żyć, a nie wegetować pomiędzy pracą, a szkołą, bo już mnie to męczy.
    A co do pracy - pewnie, że chodzenie do pracy na siłę, nie jest dobrą opcją. Musisz się porządnie rozejrzeć, a może akurat kolejnym razem trafisz na tę wymarzoną? ;) Trzeba szukać miejsca, w którym będziesz zadowolona z atmosfery i tego co robisz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja podziwiam, że chce Ci się dalej kształcić - mój mózg już nie przyswaja wiedzy tak, jak kiedyś :)

      Usuń
  5. oj, technologia potrafi płatać figle. :P mi nie działa klawiatura w lapku i muszę używać ekranowej, zmora!

    OdpowiedzUsuń
  6. jesli chcesz zostac na uczelni to doktorat owszem. Ale jeśli nie, to bez sensu. Nic Ci to nie da w karierze pozauczelnianej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Pracą teraz w polsce cholernie ciezko (jak zreszta od odbrych 20 lat zapewne) ja szukam i suzkam i szukam i juz mi to wychodzi bokiem..

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że studia to coś, czego teraz potrzebujesz. Jeśli nie wiecie z koleżanką co wybrać to może umówcie się do doradcy zawodowego? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A więc życzę Ci, abyś znalazła pracę taką, w której będziesz się czuła dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj znam to, sama chciałabym od października zacząć studia, ale kompletnie nie mam pomysłu. Coś, co kiedyś chciałam robić jest teraz zbyt popularne, tak więc przeglądam nowinki szukając pomysłu dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie nic tak nie dziwi jak to, że mój poturbowany laptop wciąż żyje. :D
    Dojazdy niestety bywają męczące.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja bym chciała pracować na Twoim miejscu :) Ciekawa robota.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też do nowej pracy będę musiała dojeżdżać, o ile w ogóle ją znajdę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chciałabym mieć pracę, która jest także moją pasją, ale to niestety bardzo trudne. Trzymam kciuki, żebyś znalazła swoją drogę i pracę, która będzie dawała Ci satysfakcję, którą będziesz lubiła! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I tgo sie trzymaj zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana Mam nadzieję, że u ciebie wszystko w porządku ? Trzymaj sie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam nadzieje ze w końcu skończą się problemy z elektronika :). Może w końcu się oświadczył :) Ta pogoda jest odbijająca wiec trzymaj się ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje sprzęty też się wyczerpaly... Muszę ciscwymyślić! Brakowało Ciebie tu!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...