Przejdź do głównej zawartości

Spadaj na bambus

Bo życie bez pisania jest niczym.

***

Zastanawiam się skąd w ludziach tyle jadu? A w szczególnościach w internetach. Na fanpage'u jednego z znanych polskich wokalistów było ostro. Jakiś mężczyzna napisał, że fałszuje. Odpisała mu fanka tego wokalisty, że ma spadać na bambus. Mężczyzna jej odpisał, że ma się od niego odczepić. Kobieta znowu mu odpisała itp. Dialog na pyskówki trwał jeszcze jakieś 20 komentarzy. Aż pobiegłam po popcorn.

Skoro ja nie lubię jakiegoś wokalisty, aktorki czy celebryty to nie przeglądam jego social mediów. A już na pewno nie wdaje się w wymianę zdań z fanami. Każdy lubi coś innego, każdy ma własne gusta. Ale nie rozumiem tej rozrywki aby krytykować bo tak. Bo się komuś nudzi, ma zły dzień i chce odreagować.

A można odreagować inaczej. Zjeść dużo czekolady, pobiec 10km, posłuchać głośnej muzyki czy też pisać. Dla mnie przyszła pora na to ostatnie. Bo fajnie jest tak się wyżalić, tak anonimowo. Można napisać co mnie cieszy, co mnie boli lub co mnie wkurza. I wiem, że ktoś może przeżywa lub przeżył to samo co ja i możemy się podzielić doświadczeniami. Cieszę się, że ktoś może może mi doradzić jak matka, ustawić do pionu jak ojciec lub pocieszyć jak przyjaciółka. Bo życie bez pisania jest niczym. A przynajmniej dla mnie.

Lepiej późno niż wcale zacząć realizować postanowienia noworoczne. Postanowiłam coś sobie i chcę być uczciwa wobec siebie. Tak, wróciłam. I możecie rzucać kamieniami we mnie, jak nie napiszę w ciągu dwóch najbliższych tygodni. A tymczasem proszę o drugą szansę.

Bardzo proszę :)

Komentarze

  1. Otóż to. Nie lubię jakiegoś artysty? Nie wchodzę na strony/fanpejdże mu poświęcone. I tyle.

    Cieszę się, że już jesteś z powrotem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) Coś tu straszne pustki na blogosferze... wszystkich wywiało :(

      No właśnie. Nie lubię to nie wchodzę. Cała filozofia :)

      Usuń
  2. dla niektórych hejtowanie wszystkiego to już sposób na życie, ciężko z takimi osobami się żyje, oj ciężko... Domyślam się, że w realu też są osobami o męczącej osobowości.

    OdpowiedzUsuń
  3. szczerze mówiąc, mnie na hejt w Internecie szkoda czasu :) i dziwię się, że w dzisiejszym zabieganym świeicie ktokolwiek go na to ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To smutne, że niektórzy ludzie mają tak nudne życie, że zajmują się takimi pierdołami zamiast porobić coś kreatywniejszego ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze znajdą się tacy, co im to nic nie pasuje i będą swoje życiowe żale przelewać na fora, przy okazji obrażając innych. Żałosne, ale tak jest, dlatego lepiej unikać takich typków szerokim łukiem. Może odpuszczą, kiedy zobaczą, że ich komentarze nikogo nie ruszają?

    Pisanie jest świetnym sposobem na odreagowanie! :) Chociaż podobno słowa ograniczają myśli, ale zawsze coś z tych myśli zostanie na przyszłość. Jakieś wspomnienie, dobra sentencja, wniosek, lekcja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze tu na Ciebie czekalam i bede czekac nawet jak 4 tygodnie nic nie napiszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam zamiaru niczym w Ciebie rzucać. :D Chyba, że komputerem, żebyś nie mogła się wymigać od pisania mając go przed nosem. :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem tego w ogóle ludzie nie mają nic innego do roboty tylko pisanie paszkwili...? podnieca ich to czy jak?

    OdpowiedzUsuń
  9. A mogę nie rzucać kamieniami? Za cholerę cela ni mam ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze prawisz, też nie rozumiem takich pustych, nic nieznaczących dyskusji:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam pojęcia co w tym zabawnego... I ja miałam kiedyś pyskówkę pod zdjęciem, które dodałam - a nie było nawet kontrowersyjne - ot zdjęcie kota. Rano jak się obudziłam miałam ponad 200 komentarzy na poziomie podstawówki. Paru znajomych wyleciało ze znajomych, w sumie i tak mnie z nimi nic nie łączyło od dawna...

    Mam czasem wrażenie, że to rodzaj rozrywki - jak Ci się nudzi albo masz zły dzień, rozlej gówno w internecie! A najlepiej wsmaruj je w kogoś, skoro masaz gorszy dzień, to natura ludzka mówi "popsuj go komuś jeszcze!"

    Pisanie płynie z serca - piszesz bo lubisz. I nikt o zdrowych zmysłach nie będzie rzucał kamieniami ;) Fajnie, że znów jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O takiej nienawiści dobrze mówi Abelard Giza :D polecam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. bo ludzie myślą, że w internecie mogą napisać wszystko i będzie to bezkarne. jednak się mylą...

    OdpowiedzUsuń
  14. O proszę wielki powrót po przerwie ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...