Przejdź do głównej zawartości

Od nowa

I wylądowałam tutaj, gdzie większość. Mam nadzieję, że zmiana wyjdzie na lepsze. Zawsze myślałam, że zmiana bloga będzie się wiązała z jakąś przełomową decyzją czy też zmianą w moim życiu osobistym. Nie zdarzyło się jednak nic niezwykłego. Ale brakowało mi blogowania, czekając aż na tamtym blogu aż coś się zmieni...

Skąd taka nazwa adresu? Z nadużycia w życiu prywatnym słów "No ejj!". A z resztą to tylko jakaś głupia nazwa, 5 liter, bez znaczenia.

Dlatego proszę Was o zmianę mojego adresu w linkach. Za wszelki problem przepraszam.

Dziękuję za wypełnienie ankiety do mojej pracy magisterskiej. Jak potrzeba wypełnić ankietę do waszych prac to służę pomocą :)

I dziękuję Marcie, za pomoc w stworzeniu tej strony. Niech Ci Bozia w litrach/dzieciach/dolarach wynagrodzi ;*

Zrezygnować z 3 kropek czy pisać ciągle ... ?

Do następnego :)




Komentarze

  1. Cieszę się, że w końcu się tu pojawiłaś. Zaraz Cię w linkach pozmieniam :) I niech mi Bozia lepiej w dzieciak nie wynagradza, bo za wcześnie. I zamiast dolarów, to wolę inną walutę, bo dolar ma ostatnio dość niską wartość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dłużej nie mogłam czekać :) jeszcze tylko muszę rozkminić jak się komentuje u innych :(

      Usuń
    2. W sensie, że z zalogowaniem? Wybierz w tej liście Konto Google i publikuj. Jak jesteś zalogowana, to od razu opublikuje, a jak nie, to Cię przekieruje na stronę, gdzie masz się zalogować.

      Usuń
    3. Ach a jak nie jestem zalogowana?

      Usuń
    4. No to się musisz zalogować, aby tak komentować ;P

      Usuń
    5. to mi się wyświetla Alicja (Google) i odsyła na mój profil a nie na mojego bloga :(

      Usuń
    6. teraz zauważyłam, że tak wszyscy mają :)

      Usuń
  2. 3 kropki mają swoje znaczenie, więc kiedy masz coś na myśli to akcentuj to tak jak trzeba :D Ja nie wybrałam blogspota chociaż był lepszy niż wp, nie wiem czemu. W sumie moje decyzje zawsze są spontaniczne i nieracjonalne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znajdź mi kobietę, która zawsze myśli racjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A z jakiego bloga się przeniosłaś?
    Bo nie wiem czy Cię kojarzę, czy Cię nie kojarzę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego starego więc raczej mnie nie kojarzysz :)

      Usuń
  5. ooo. Właśnie myślałam co się z Tobą stało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jestem :) mała przerwa ale już jestem :)

      Usuń
  6. Ja uciekłam z Onetu na blogspota i też było mi ciężko podjąć tę decyzję, w końcu na Onecie spędziłam 4 lata. Ale nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że też nie będę żałowała :)

      Usuń
  7. Także myślę, o małym przeniesieniu:)
    Lecz... Jeszcze zwlekam, bliżej nie wiem dlaczego.

    Dobrze, że jesteś.

    Uściski.


    Rozchełstana.
    feelsoclose.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo zwlekałam ale w końcu się zdecydowałam :)

      Usuń
  8. cieszę się, że i Ty przeniosłaś się tutaj :) zmienię wszystko w linkach już wkrótce. wiesz, słodki ten miś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wszyscy to wszyscy :) mi się też podoba :D

      Usuń
  9. Mi jakoś nie pomogłaś w ankiecie- troche się zawidołam
    A jeszcze jak czytam że chetnie pomożesz to się wkurzam

    ps. witam w nowywm świecie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W e-mailu wszystko wyjaśniłam :( głupia pomyłka, przepraszam :(

      Usuń
  10. No to witam po tej stronie =)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...