Do niektórych rzeczy jestem za bardzo przywiązana. Będą je
odkurzać, przesuwać z kąta w kąt ale wyrzucić NIE MA MOWY! I nie potrafię
racjonalnie wytłumaczyć po co mi tysiąc zielonych kapselków z Tymbarku, 3 puste
butelki hiszpańskiego wina przywiezione z Niemiec czy też listy w kolorowych
kopertach od osób, których nigdy nie widziałam na oczy.
Podobnie jest z u mnie z ubraniami. Mogę narzekać, że ciuchy
nie mieszą mi się w szafie ale nigdy nic nie potrafię wyrzucić. Moja Mama
stwierdza, że powinnam wyrzucić połowę bo i tak w nich nie chodzę. A ja wiem
swoje – we wszystkim chodzę. I to moja Mama powinna zrobić porządek w swojej
szafie aby zrobić miejsce dla moich ubrań, które wywiozłam do mojego
studenckiego miasta.
Chyba lubię chomikować różne przedmioty. Mam zapachową gumkę
do mazania, jeszcze z zerówki czy też
muszelki z wakacji w Niechorzu z 1997roku. Mam kasetę zespołu Łez „Z związku z
samotnością”, na którą uzbierałam pieniądze na wykopkach , choć aktualnie nie mam
na czym jej słuchać. Mam nieużywane
kredki z podstawówki i pamiętniki z gimnazjum. Mam liściki pisane z koleżankami
na nudnych lekcjach w liceum. Mam wszystkie kwiatki, otrzymane na zakończenie
szkoły czy też kotyliony przyczepiane weselnych gościom.
Jednej rzeczy nie potrafiłam długo trzymać. Buty. Nowiutkie
buty przywiezione z Katowic. Miałam je ubrane tylko 2 razy w życiu. Za
pierwszym razem dostałam 1 w szkole, a za drugim 0 (tak, w moim liceum
najniższa ocena to 0 ;]). Już nigdy nie ubrałam tych butów. Nie zamierzałam kusić losu trzeci raz.
Czyżbym była za bardzo sentymentalna?
Wpadnij do mnie na odchomikowanie. Niczego nie potrafię kolekcjonować i jak coś jest mi niepotrzebne, to wyrzucam.
OdpowiedzUsuńNie wierzę, że nigdy nic nie zachomikowałaś :)
OdpowiedzUsuńNo dobra... zachomikowałam stare listy miłosne z gimnazjum i dwa pamiętniki. Ale je to głównie po to, aby się później pośmiać ze swojej głupoty. Ale ostatnio jak to czytałam, to doszłam do wniosku, że jest to tak żenujące, że z przyjemnością bym to spaliła ;D
OdpowiedzUsuńOjj swoich pamiętników też nie mogę czytać bo palę się ze wstydu :(
UsuńKompromitacja ^^
UsuńMoże za jakieś 10 lat będę miała tyle odwagi lub tyle wina w sobie ;P
UsuńO nie, nie ma tyle alkoholu na świecie, aby mnie przekonać do przeczytania tego czegoś.
Usuńnawet domowa naleweczka? :)
UsuńTo dużo tego bimbru trza zrobić ;]
Usuńaż tak złe masz wspomnienia? :)
UsuńWspomnienia złe nie są, ale przebija się przez to totalny zanik mózgu.
UsuńKapsle z Tymbarka i różne takie duperelki potrafię zrozumieć, bo sama zachowuję różne rzeczy, które uznaję za ważne. Nigdy nie miałam natomiast sentymentu do części garderoby. Zazwyczaj myślę w kategoriach: "Skurczyła mi się bluzka w praniu? Trudno. Nie będzie ta, to inna" :)
OdpowiedzUsuńAle ja mam tak, że niektóre ciuchy wiążą się ze wspaniałymi wspomnieniami, np. z tej bluzce poszłam na randkę z tym czy z tamtym i potem mam do niej sentyment :)
UsuńAch, to wszystko jasne... jam człek nierandkowy. Zresztą w takim układzie musiałabym wielbić wszystkie stroje gimnastyczne, ale więcej nie powiem, bo się rozkleję :(
UsuńNie chodzi tylko o randki, ważne są wspomnienia :)
UsuńI nie mów, że masz jeszcze problem co rano co ubrać i ze nie mam co :P :D Kazdy ma do czegoś sentyment
OdpowiedzUsuńNiestety mam :))) Ale to raczej większość kobiet ma :D a Ty nie masz?
UsuńMam zawsze :p ale staram się 2 razy w roku robić kepisz w ciuchach (cześć dałą do sprzedania)Tym bardziej, że nie długo czeka mnie remont w domu rodzinnym 20 maja i na ponad miesiąc przeprowadzam się do chłopaka.
UsuńMój facet chciałby bym już się przeprowdziła ale ja jestme toporna bo to duży krok dla mnie bo do tej pory mieszkam z rodzicami poza tym to jego mieszkanie mimo, że mówi że mam jego traktowąc jak swoje...
To ten remont będzie świetnym sprawdzianem dla Was :) mieszkanie razem to duży krok, ale jak zamieszkasz z nim chociaż na miesiąc to rozwiejesz wszystkie wątpliwości :)
UsuńZobaczymy najdłużej 24h na dobe byliśmy na 2 tygodniowych wakacjach, ale wtedy jednak jest inaczej. Chociaż K. już poznał moje 2 lewe ręce i co odziwo mu to nie przeszkadza Powiedział nie chce kucharki czy też kury domowej chce ciebie i tych Twoich lewy rączek Bo ja mam 2 prawe, więc się uzpełniamy :P...
UsuńNo to idealnie :) choć wspólne mieszkanie to co innego niż wakacje. Ale jak się bardzo chce to musi być cudownie :)
UsuńWiem o tym dlatego przedłużam czas zanim zamieszkam ... to duży sprawdzian
UsuńInaczej nigdy się nie przekonasz jak nie spróbujesz :)
Usuńeee, ja też tak w sumie mam :) dużo rzeczy, niepotrzebnych właściwie, ale trzymam.. bo przecież w łóżku w kartonach nikomu nie przeszkadzają :P ale z ciuchami mam inaczej - jak tylko wiem, że coś jest za małe albo po prostu nudne to wywalam, albo oddaję "na biednych ludzi", jak mówi moja kuzynka ;)
OdpowiedzUsuńTeż mam dużo rzeczy pochowane w pudełkach czy w kartonach ale jakoś nie mam czasu ich wyrzucić ;p
UsuńJa mam z tym różnie. Niektóre rzeczy chomikuję jak np. liściki z gimnazjum, które pisałyśmy sobie z dziewczynami bądź chłopakami i ostatnio będąc w domu nawet je czytałam :)
OdpowiedzUsuńCo do ciuchów, to zazwyczaj robię raz na jakiś czas porządki i selekcję robię, niektóre rzeczy sprzedaję, te które się nie nadają wyrzucam.
Może to nie jest zły pomysł ze sprzedażą ciuchów?:) muszę to przemyśleć ale świetny pomysł mi podsunęłaś :)
UsuńNo ja mam konto na Allegro i zawsze wystawiam te ciuszki, w których już nie chodzę, bądź te, które kupiłam, ale okazały się jednak nie trafione :/ Już dawno nic nie wystawiałam, chociaż już zrobiłam zdjęcia, tyle tylko, że nie chce mi się tego wstawiać :P
UsuńAle skoro jest na to popyt to dlaczego tego zrobić? Wystaw wystaw :)
UsuńNie chce mi sie denerwuje mnie tworzenie aukcji zmniejszanie zdjec opisy itd. Ale no bede musiala to zrobic bo troche przecholowalam z zakupami bede musiala sobie to odbic troche zeby mi sie cos kasy zwrocilo;-) Ty tez zacznij sprzedawac heh zawsze troche kasy wleci;-)
UsuńJak skołuję jakiś aparat to tak zrobię :)
UsuńOj na początku też miałam z tym problem, musiałam od siostry pożyczać, ale w końcu już mam swój :)
UsuńMój robi co 10 zdjęcie zielone :D haha ;)
Usuńhehe to jakiś taki trochę dziwny :P
Usuńno właśnie dlatego muszę załatwić sobie nowy jak chcę rozkręcić "internetowy bizness" :)
UsuńA gdzie Ty te wszystkie rzeczy trzymasz? Ja raczej tak nie chomikuję, nawet ubrań. Ale może to dlatego, że nie jestem tak przywiązana do rzeczy. ;)
OdpowiedzUsuńUbrania to w szafie, ale to na 2 pokojach :) a z drobnostkami to raczej chowam w pudełkach lub układam na półkach :)
UsuńTo musisz mieć duuuuuży pokój/ pokoje :D A jak myślisz, za 10 lat dalej te wszystkie rzeczy będziesz trzymać?
UsuńW domu rodzinnym pewnie tak :) chyba, że moja Mama wywali to wszystko jak mnie nie będzie. Ale jak będę już na swoim na na pewno nie będę tyle trzymać :)
UsuńNo bo właśnie tak myślałam :P Większość wyrzucisz, a to co ma największą wartość dla Ciebie zostawisz ;) Tak mi się przynajmniej wydaje :)
UsuńZapewne tak :) tylko muszę zrobić pierwszy krok i wreszcie wyrzucić zbędne rzeczy :(
UsuńRadzę stopniowo wyrzucać, żebyś się przyzwyczaiła. Chociaż jak wszystko wywalisz za jednym razem to po sprawie ;)
UsuńMoże kiedyś dorosnę do tej decyzji, aby wszystko wywalić na raz. Jeszcze robię to stopniowo...
UsuńTo życzę powodzenia ;)
UsuńDziękuję :)
UsuńŻe też zwróciłaś uwagę na fakt, że wtedy miałaś akurat te buty na sobie :) Ja też mam pudełko z rzeczami, które mi coś przypominają, mam tam jeden kolczyk, bo drugi zgubiłam, bilet z wrocławia do częstochowy, pustą paczkę papierosów, choinkę zapachową z auta byłego chłopaka, która dawno nie pachnie. Listy, wiersze od chłopaka którego nie widziałam kilka lat. Dobrze jest mieć takie rzeczy :)
OdpowiedzUsuńBo ja jestem z tych osób co bardzo rzadko dostawało jedynki więc musiałam na coś zwalić złe stopnie, padło na buty :)
UsuńOooo to widzę taki kujonek z Ciebie ;) Nie no, też rzadko dostawałam jedynki chociaż z piątkami to też różnie było :)
UsuńJesteś z tych co używają całej skali? :P
UsuńJakbym czytała o sobie.
OdpowiedzUsuńAle to chyba z wiekiem trochę przechodzi. Wreszcie spaliłam kilkadziesiąt listów od osób, z którymi już kontaktu nie mam, wyrzuciłam kapsle od tymbarków, które otwierałam razem z mężem, ale pozostało jeszcze mnóstwo innych rzeczy, które zmieściły się w jednym pudle i z którymi rozstać się nie potrafię =)
Oby mi też zostało tylko jedno pudełko :) W sumie to zawsze kilku się pozbywam więc kiedyś już nic mi nie pozostanie :)
UsuńKażdy ma swoje skarby, których za nic nie wyrzuci. Ja nie przywiązuję się bardzo do moich rzeczy, ale jednak... pamiętniki dzielnie przechowuję. :)
OdpowiedzUsuńZa kilka lat będą bezcenne :) W końcu są w nich zawarte fragmenty naszego życia :)
UsuńTo prawda, ale ciężko jest zachować wszystko, bo w końcu zakopiemy się w stercie... wspomnień? :)
UsuńNie można żyć samymi wspomnieniami, trzeba żyć chwilą :)
UsuńW takim razie, dlaczego to wszystko chomikujesz?
UsuńZ sentymentu :(
UsuńCzasami nie ma miejsca na sentymenty. :)
Usuńwtedy jest szara rzeczywistość :)
UsuńZacięło mi się w miejscu właściwym, więc odpowiem tu: mam ubraniowych wspomnień, wyjątkiem jest sukienka ze studniówki :D
OdpowiedzUsuńA ja właśnie nie mam sukienki ze studniówki bo moja kiecka została pożyczona od koleżanki :(
UsuńPierwszy raz słyszę o podobnym przypadku. Czemu tak?
UsuńBo nie miałam czasu na zakup sukienki. W poniedziałek dowiedziałam się, że idę a studniówka była w sobotę :)
UsuńJa też zdecydowałam się w poniedziałek, a studniówka była w piątek :D Sukienkę kupiłam rzutem na taśmę.
UsuńTo miałaś dużo szczęścia :)
UsuńI to jakie ^^ Do dziś lubię patrzeć na fotki ze studniówki. Podobałam się sobie chyba jedyny raz w życiu :P
Usuńteż byłam kiedyś sentymentalna do rzeczy ale wiesz co? Kiedys spontanicznie wziełam sie za porzadki paskow do spodni ktore trzymalam od zawsze i tak od poprostu zaczelam wyrzucac te w ktorych nie chodze i od tego sie zaczelo teraz juz nie przywiazuje sie do rzeczy wiec jesli bys chciala kiedys sie czegos pozbyc to rpzede wszystkim na spontanie;)
OdpowiedzUsuńMyślę, że u mnie na spontanie nie wyjdzie. Będę musiała się do tego zmusić :)
UsuńMysle ze jeses za bardzo sentymentana...ja mialam podobnie jakisczas temu, od kilku lat sa rzeczy ktorych jestem w stanie sie pozbyc...ubran t na pewno...gorzej ze straymi listami czy pamiętnikaimi...
OdpowiedzUsuń;*
A mi wszystkiego szkoda więc dlatego tak trudno mi się z nimi rozstać :)
UsuńNie żebym chomikowała wszystko, ale faktycznie, wielu rzeczy pozbywałam się przez długi okres :)
OdpowiedzUsuńNa przykład? :)
UsuńMam tak samo. Ubrania nie mieszczą mi się w szafie, mam mnóstwo różnych szpargałów upchniętych tu i tam i wiąże się z nimi tyle wspomnień, że nie mam serca się tego wszystkiego pozbyć.
OdpowiedzUsuńTo jakieś pechowe buty?
Chyba czasami lepiej posłuchać rozsądku niż serca :)
UsuńC odo liścików to również mam ich dosyć dużą stertę. Obecnie leżą pomiędzy starymi pamiętnikami a gazetami bravo z paru lat wstecz ;D
OdpowiedzUsuńi jak udało ci sie coś wyrzucić z rzeczy które od zawsze trzymasz i ktore juz nie sa potrzebne?;)
OdpowiedzUsuńHehe mam podobnie, ilekroć robię porządki w szafie. Niby to, tamto i siamto jest niepotrzebne, ale jednak się zsostawia ;-) Buziaki ;*
OdpowiedzUsuńot-taak
Zabawna historia z tymi butami, oczywiście nie w kwestii ocen, ale samego zbiegu okoliczności. :) Z chomikowaniem mam podobnie, latami przechowuję całe sterty rzeczy., które inni dawno by wyrzucili. I co z tego, że dawno już nie mieszczę się w bluzkę zakupioną w Szwajcarii, którą mama przywiozła mi z delegacji kilkanaście lat temu, a rysunki z przedszkola zajmują całą szufladę? Są potrzebne i koniec! :D
OdpowiedzUsuńWidzę, że Ty też się przeniosłaś! :3 Jak tam Ci się wiedzie na BlogSpocie?
OdpowiedzUsuńprzenoszę się tymczasowo:
OdpowiedzUsuńhttp://powstan-ty-ktory-juz-straciles-nadzie.blogspot.com/