Przejdź do głównej zawartości

Bez grawitacji pędząc w nieznane

Wróciłam do swojego Byłego. Jeszcze to nie jest taki oficjalny powrót bo nikt o tym nie wie. Chwilowo chcemy naprawić nasze wzajemne relacje. A przede wszystkim zakończyć inne skomplikowane relacje z osobami, które blokują nasz oficjalny powrót.

W poniedziałek spędziliśmy miły dzień. Oglądaliśmy filmy, wygłupialiśmy się, gadaliśmy o głupotach itp. To był naprawdę miły dzień. Ale wieczorem postawiłam mu ultimatum - ma 24h aby się zastanowić czy chce ze mną być. Był zaskoczony bo mieliśmy w ten dzień nie rozmawiać na trudne tematy. Powiedział, że się boi ale chciałby być ze mną. Spytał się mnie "czy spróbujemy?". Nie odpowiedziałam jednoznacznie ale od tamtej rozmowy nazywamy siebie mój chłopak/moja dziewczyna.

Mam wrażenie, że się zmienił, jakby wydoroślał. Jak zadzwonił, gdy byłam w domu na feriach, to mogliśmy gadaliśmy godzinami. Pisał mi także słodkie smsy. Jak miałam mega doła to poszedł ze mną na prawie 3-godzinny spacer po naszym mieście, choć wiem, że nie lubi spacerować. I jest zazdrosny o moich kolegów. Z jednym to nawet zabronił mi się spotykać. Powiedział mi, że za mną tęskni, co prawie nigdy mu się nie zdarzało. Powiedział też, że nie umie ze mnie zrezygnować...

Oczywiście, że zdaję sobie sprawę z konsekwencji tego powrotu. Nie będzie łatwo i oboje to wiemy. Parę osób będzie niezadowolona z tego faktu, zwłaszcza moje koleżanki bo wiedzą co przez niego wycierpiałam. Ale to będą raczej pojedyncze jednostki bo reszta pewnie będzie się cieszyć albo mieć neutralny stosunek do naszej decyzji. I to nie jest tak, że On kiwnął palcem a ja wracam do niego. Sama nie jestem pewna tej decyzji, mam spore wątpliwości. Ale ciągnie mnie do niego bardzo. I w drugą stronę też. Mam mętlik w głowie. Chciałabym a boję się...

"Myślę, że to ja jestem ćmą. I to ja się sparzę."

Komentarze

  1. Z jednej strony mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, a z drugiej, że stara miłość nie rdzewieje... Wierzysz, że to się uda?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli czujecie, że chcecie to warto spróbować. Trzymam za Was kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. jeżeli oboje nie możecie bez siebie żyć to warto każde z was się zmieniło teraz życzę wam żaby sie udało w końcu wszystko po waszej myśli ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam mocno kciuki za Was. Czasem warto. Liczę, że Wam się uda. Z pewnością będziecie szczęśliwi, jeśli oboje tego chcieliście :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, tylko żadne z nas nie chciało się do tego przyznać :)

      Usuń
    2. Tak chyba zazwyczaj jest :) Jakaś duma w człowieku pozostaje :)

      Usuń
    3. Więc chyba takie oficjalne wrócenie do siebie będzie najgorsze bo nie wiadomo jak inni na to zareagują ..

      Usuń
    4. A co mają do tego inni, proszę Cię :) Skoro im na Was zależy, to Wasze szczęście powinno być dla nich najważniejsze :).

      Usuń
    5. Chodzi mi głównie o moje koleżanki, ponieważ go po prostu nie lubią a nie ja chcę wybierać pomiędzy Nim a koleżankami.

      Usuń
    6. Na szczęście one nie muszą go lubić. Jeśli ktoś będzie kazał Ci wybierać, to znaczy, że nie jest wart.

      Usuń
    7. Ale nie chce je tracić bo one były przy mnie, jak jego nie było :(

      Usuń
    8. Dlatego nie powinny stawiać ultimatum nigdy ;)

      Usuń
    9. Myślę, że nie postawią. Boję się bardziej tego, że będą na mnie złe czy obrażone...

      Usuń
    10. Złe albo obrażone? Z jakiego powodu? Bo tak wybrałaś? Miałaś do tego pełne prawo, nie martw się :)

      Usuń
    11. Pewnie będą złe i nie będą chciały o nim gadać. Mam nadzieję, że to tylko tak się skończy :) chyba panikuję niepotrzebnie ;p

      Usuń
    12. Oj tam, a może zrozumieją, że zrobiłaś to, co chciałaś. ;)

      Usuń
    13. Muszą to zaakceptować. Muszą...

      Usuń
  5. Mówi się, że " nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki", ale mam nadzieje, że w Waszym przypadku będzie dobrze:**

    OdpowiedzUsuń
  6. będzie dobrze, tylko nie myśl nad tym Waszym związkiem za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz się żyje i lepiej spróbuj niż do końca życia masz żałować, że tego nie zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo niewykorzystane szanse bolą bardziej niż popełnione błędy :)

      Usuń
    2. Nieporówynywalnie bardziej kochana...

      Usuń
    3. Kurczeee szkoda, że facet nie ma wypisanego na czole "to ja jestem ten jedyny" :)

      Usuń
    4. Może lepiej :P Bo gdybyś zobaczyła jakiegoś pryszczatego, w najlepszym przypadku nieprzystojnego chłopaka to nie byłabyś zachwycona :D A tak to za kilka lat ten nieprzystojny chłopak może zostać bogatym biznesmenem i zamieszkasz w pałacu :D

      Usuń
    5. W końcu liczy się wnętrze a nie wygląd :) podobno ;p

      Usuń
    6. Podobno hehe :D
      Oglądalaś może dziś (poniedziałek) rozmowy w toku? :)

      Usuń
    7. Nie a o czym było? Obejrzę na necie jak coś ciekawego :)

      Usuń
    8. No w sumie nic takiego aż bardzo ciekawego, ale byli kolesie co im się wydawało że są najpiekniejsi na świecie i twierdzili, że liczy się tylko wygląd u kobiety. I dlatego tak mi się skojarzyło do naszego tematu :D

      Usuń
    9. A już myślałam, że było coś o powrotach do byłego :)

      Usuń
  8. Generalnie kiedy ludzie dostają zestaw siatkówka/koszykówka, to w większości w naszym społeczeństwie, czy to to oglądania, czy do grania, wybierają to pierwsze... Wydaje mi się, że wynika to z wymagań sportowych, koszykówka to sport w którym po prostu trzeba mieć kondycję i dużo biegać, choć nie mówię, że siatkówka tego nie wymaga;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to kwestia gustu, w sumie to każdy z nas woli coś innego :)

      Usuń
  9. W każdym razie, życzę Wam powodzenia, oby tym razem się udało! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) a nóż widelec się uda? ;)

      Usuń
    2. Skoro po raz kolejny się zdecydowałaś, to musisz wierzyć, że się uda... bo inaczej sekator i po jajach :P

      Usuń
    3. Ja go straszyłam tasakiem po łbie, muszę przemyśleć ten sekator ;p

      Usuń
    4. Przemyśl, jak nie masz, to kup :D.

      Usuń
    5. Już szukam na allegro :D sekator zawsze się przyda ;)

      Usuń
    6. I budzi grozę w mężczyznach :D.

      Usuń
    7. Mam sobie powiesić go nad łóżkiem? :D

      Usuń
    8. Nad łóżkiem nie, bo może on zaburzyć potencję tego delikwenta :P.

      Usuń
    9. To pod łóżkiem schowam :)

      Usuń
    10. O, to już lepiej - zawsze pod ręką, a delikwenta nie kuje w oczy :P.

      Usuń
  10. Nie masz nic do stracenia. Możesz jedynie zyskać. Czasem należy wiele wycierpieć, by później byle błahostka nie potrafiła Was rozdzielić. To nie jest tak, że w miłości jest tylko kolorowo, wszak każdy z nas jest inny. Inaczej zostaliśmy wychowani. Inne rzeczy jadamy i o innych rzeczach śnimy - te nasze łączenie żyć jest bardzo skomplikowane i często grozi nawet złamanym sercem ale kto nie ryzykuje ten już umarł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz co jest najlepsze? Że wychowaliśmy się w innych środowiskach bo wiele rzeczy nas łączy. Niektóre wady akceptujemy, z innymi walczymy. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze będzie kolorowo ale może dlatego trzeba walczyć o tęczę każdego dnia? :)

      Usuń
  11. Powiem ci, że warto próbować. Ja także rozstałam się z facetem, a potem do niego wróciłam i właśnie te koleżanki mnie czasem męczą, bo "aaa tyle wycierpiałaś, bo to bo tamto". Wrrr koleżanki jak koleżanki, ale powinny się cieszyć, a nie jeszcze dołować i wkurzać. Trzymam za Was kciuki :*** Walcz, bo naprawdę jest warto !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I boję się, że w moim przypadku też będzie takie gadanie :( ja wiem, że one martwią się o mnie ale to była moja świadoma decyzja...

      Usuń
  12. Myślę,że trzeba zaryzykować.Bo wtedy nigdy się nie dowiesz czy warto było zrobić(to znaczy zacząć znowu być z twoim byłym).Spróbuj.Przecież nikt nie każe ci z nim brać ślubu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ślubie nawet nie myślę. To jest odległa przyszłość :)

      Usuń
  13. To są zawsze ciężkie decyzje, ale życzę powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a niby prosta sprawa - dwoje ludzi chcą być ze sobą ale jednak zawsze jest jakieś "ale" :)

      Usuń
  14. dobrze jest mieć takiego Mężczyznę przy swoim boku... chyba dobrze Ci z nim, bezwzględnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, nawet bardzo. Nie lubię się z nim rozstawać nawet na chwilę :)

      Usuń
    2. w takim razie wygląda na to, że dobrze zrobiłaś wracając do niego :)

      Usuń
    3. A to czy dobrze zrobiłam to się dopiero okaże za jakiś czas. Trzymaj kciuki :)

      Usuń
  15. Sama przezywałam takie powroty. Mówią,że dwa razy się do tej samej rzeki nie wchodzi. Sama to przechodziłam, i wiem że tak jest. Jednak jeżeli zawalczycie i obojgu Wam zależy, to się uda:) trzymam kciuki aby było po Twojej mysli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już kiedyś to przechodziłam, i choć obiecywałam sobie,że nie popełnię drugi raz tego samego błędu ale to jest silniejsze ode mnie :(

      Usuń
  16. to ja trzymam kciuki:) a koleżanki się po prostu martwią o Ciebie i to dlatego ;) wolę nie myśleć, co z takiej sytuacji zrobiłyby moje ;p na szczęście mi to nie grozi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że się martwią i doceniam to. Ale nie chcę ich stracić przez chłopaka i dlatego mam takie dylematy :)

      Usuń
    2. jeśli są prawdziwymi przyjaciółkami, to ich nie stracisz:) moje potrafią w jednym zdaniu powiedzieć mi, że mam się ogarnąć natychmiast i że jak będę chciała zrobić coś głupiego, to one zawsze ze mną będą ;)

      Usuń
  17. Wiedziałam, że to się tak skończy. Niby pytałaś nas o zdanie, ale sprawy były przesądzone. Czułam to, czytając każdy post na ten temat... zakochałaś się po uszy. Cały czas ciśnie mi się na usta pytanie: czy on zasługuje na Ciebie? No cóż, mogę tylko zacisnąć kciuki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga ale wszyscy wiedzą, że On nie zasługuje na mnie ale to jest silniejsze od tego przeświadczenia :(

      Usuń
    2. Rozumiem... spróbowałaś i już tego nie cofniesz. Zatem miejmy nadzieję, że z jak najlepszym skutkiem :)

      Usuń
    3. Zawsze mogę z nim zerwać. Ale ja nie lubię rozstań, wolę jak jakaś relacja sama się rozpadnie...

      Usuń
    4. Na razie wypluj te słowa! :P

      Usuń
    5. Pfu pfu :) ale teraz jestem nad wyraz ostrożna w tej sprawie :)

      Usuń
    6. Ostrożność nigdy nie zawadzi :)

      Usuń
  18. Wiesz co, próbuj... Choćbyś miała żałować. Raz żyjesz. A nie wiesz, czy on nie będzie jednak tym wszystkim co najlepsze.

    Zapraszam do mnie na nowego posta;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja osobiście bardzo dużo gram w siatkówkę, a w kosza niestety mniej. (Paradoks). Po tylu latach ćwiczeń tej gry, nie ma problemu z przebiciem piłki przez siatkę, ostrym serwem i jeszcze lepszą ścinką, ale koszykówka i tak daje mi więcej radości;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koszykówka chyba nie jest zbyt popularna w Polsce i dlatego :)

      Usuń
  20. mam nadzieje ze wyjdzie wam to na dobre choc wyznaje zasade ze dwa razy nie wchodzi sie do tej samej rzeki to trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby nie powinno się wchodzić ale ja chyba jednak zaryzykuję :)

      Usuń
    2. lepiej sprobowac niz zalowac ze sie nie sprobowalo :)

      Usuń
    3. A najlepiej to niczego nie żałować :)

      Usuń
    4. tez racja

      Usuń
  21. Jeśli o mnie chodzi, ja jestem zdania, że ludzie zasługują na drugą szansę. "Czasem trzeba dać sobie drugą szansę, bo czas nie był gotowy na pierwszą".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czasami tak myślę, że nasz związek potoczył się za szybko i dlatego potem się wszystko posypało tak łatwo :)

      Usuń
  22. Niech moim komentarzem będą słowa P. Coelho ,,Wszys­tko mi mówi, że nieba­wem po­dejmę błędną de­cyzję, ale czyż człowiek nie uczy się na włas­nych błędach? Cze­go los chce ode mnie? Żebym nie po­dej­mo­wała ry­zyka? Żebym wróciła, skąd przyszłam, nie mając na­wet od­wa­gi po­wie­dzieć życiu "tak"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że ja już raz weszłam drugi raz do tej samej rzeki i się ostro przejechałam więc bardzo ostrożnie podchodzę do naszego powrotu.

      Usuń
  23. trzeba próbować bo można wtedy coś zyskać a gdy się nie spróbuje to nigdy się tego nie dowie;)

    OdpowiedzUsuń
  24. This piece of writing will help the internet people for building up new web site or even a blog from start to end.


    Review my web-site :: buy stock with options

    OdpowiedzUsuń
  25. A może się teraz uda. Trzymam kciuki! ;**

    OdpowiedzUsuń
  26. Oby Wam się udało! Skoro tak Was do siebie ciągnie to ja mocno trzymam kciuki, żebyście byli szczęśliwi razem :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozstaliśmy się w sierpniu ale ciągle mieliśmy się ku sobie. Mocne to przyciąganie :) Dziękuję :*

      Usuń
  27. Hello, after reading this amazing piece of writing i am
    also glad to share my knowledge here with mates.

    Here is my web site :: learn to trade forex

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem czy dobrze zrobiłaś, ale i tak decyzja zależy od ciebie. Mam nadziej , że Cie nie zrani. Ale to co pisałaś wcześniej na blogu utwierdziło mnie w niepewności stosunku do niego. Mimo, że nie popieram decyzji chce byś była szcześliwa. I mam nadzieje, że on cie nie zawiedzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czy dobrze zrobiłam to się okaże dopiero za jakiś czas. Na razie walczymy o siebie...

      Usuń
    2. Tak zawsze jest na początku jak się do siebie wróci dopiero czas pokarze

      Usuń
    3. Na początku zawsze jest uroczo i słodko, choć to głównie ja mam do niego jakieś pretensje...

      Usuń
    4. Miałam podobnie z eks , ale mam nadzieje, że u Ciebie będzie zkończenie typu " i żyli długo i szczęśliwe razem"

      Usuń
    5. Też mam taką nadzieję :(

      Usuń
    6. Nie smuć się zdarza się, że faceci sie poprawiają i jest cudownie

      Usuń
  29. Trzymam za Was kciuki...
    :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Więc może teraz trzeba po prostu... nie napinać się tak bardzo? ;)

    Nie mogłam odpisać przez odpowiedź...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też coś ostatnio miałam problem z tymi komentarzami ;/

      Wiem, może za bardzo się napinam ale taka już moja natura :)

      Usuń
    2. Z moją naturą jest wręcz odwrotnie. Z jednej strony zrobiłam się jakaś dziwnie sentymentalna i czasem (aż za bardzo) mi zależy, ale... mam dość olewczy stosunek.

      No cóż, czasem się zdarza..

      Usuń
    3. Też czasami chciałabym mieć na wszystko wyrąbane...

      Usuń
  31. Mam nadzieję że będziesz szczęśliwa ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. napewno będziesz szczęśliwa juz dosyć wycierpiałaś, teraz cierpienią trzeba nie mówić , trzeba krzyczeć NIE przywołać szczęście;*

    OdpowiedzUsuń
  33. Szczęścia! Odebrałaś maila? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Może tym razem Wam się uda

    OdpowiedzUsuń
  35. wiesz ... może to i dobrze, najważniejsze, że TY tego chcesz :))) podobno czasem dobrze dać i sobie i innym drugą szansę. warto próbować! trzymam kciuki :) :*

    OdpowiedzUsuń
  36. zycze powodzenia i mam nadzieje ze teraz wszystko zrozumial i bedzie "i zyli dlugo i szczesliwie" ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...