Pogubiłam się. To już nie pierwszy raz. W sumie to jestem
pogubiona od października. Albo nawet od sierpnia. Nie wiem. Wiedziałam, że
chodzę po kruchym lodzie i kiedyś wpadnę do wody. I wpadłam. Woda jest zimna,
wręcz lodowata. A ja nie umiem pływać. Czekam aż ktoś lub coś wyciągnie mnie z
tej zimnej wody. Ratunku!
Nie pisałam bo sesja. Świetny argument ale im dłużej nie
logowałam się na mojego bloga, tym trudniej każdego dnia napisać cokolwiek. I
nawet nie dlatego, że nie mam o czym pisać. Bo mam. Ale aktualnie w mojej
głowie jest jeden, wielki zamęt. Zamiast skupić się na nauce to myślę o
niebieskich migdałach. Z ostatniego egzaminu dostałam 3. Pomijam fakt, że
wszystko umiałam. Pomijam fakt, że wszyscy wkoło dostali 4 i 5. Czułam, że
zawaliłam i mam pretensje do całego świata. A może po prostu jestem tępa?
Cholera nooo Alicja ogarnij się!
Ogólnie to wszystko zaliczyłam. Same 4 i 5, oprócz tej
jednej trójczyny, która świadczy jaka to jestem tępa. Teraz mam wolne do 18
lutego a potem zaczynam ostatni semestr. Do pisania pracy magisterskiej też nie
jestem zmotywowana wcale. Mam 20 stron a do maja mam mieć całość. Challenge accepted.
A od nowego semestru mam mieć nowego promotora bo mój poprzedni…umiera.
Pe.Es. Ja chcę już wiosnę.
nie dramatyzuj
OdpowiedzUsuńu mnie to w wiekszosci same troje i moze jedna 4 i jedna 5
wiec wez mnie nie doluj kujonie ;p
A wiesz co to znaczy dla kujona dostać 5? Koniec świata :)
Usuńhahaha
Usuńa w domu nie pytaja dlaczego nie 6? :P xD
Na studiach nie ma 6 :) o dziwo dostałam już telefon z domu i wszyscy mnie pocieszali, najważniejsze, że zdane :) ale w szkole średniej tak miałam - Mamo dostałam 4 z matmy! - a dlaczego nie 5? :(
Usuńwiem (w koncu tez studiuje)
Usuńale spytac zawsze moga :P
jak tak mialam w podstawowce
po etapie gimnazjum przestali pytac o oceny :P
Teraz już się nauczyli :) a teraz nie pytają? :)
Usuńnie
Usuńmoj ojciec nawet nie wie co studiuje :P
Haha :) moja Mama chyba się domyśla co ja studiuję ;p
Usuńmoja mama nie wie gdzie studiuje xD
Usuńnazwa szkoly jeszcze cos jej mowi ale ulica na ktorej sie miesci to juz nie
Już myślałam, że nie wie w jakim mieście :D
UsuńU mnie właśnie odwrotnie jest - same tróje, a czwórek i piątek jak na lekarstwo...
OdpowiedzUsuńŻyj, dziewczyno! Do maja jeszcze trzy bite miesiące. Nie ma rzeczy niemożliwych.
No właśnie ostatnio mam wrażenie, że nie żyję a tylko wegetuję. Nie lubię zimy :)
UsuńA ja lubię, tylko że za długo już trwa. :P Przydałaby się wiosna!
UsuńZimę to ja toleruję tylko na święta, ewentualnie na ferie :)
UsuńWtedy się przydaje, ale mi się już nawet z domu wychodzić nie chce, jak patrzę na to, co jest za oknem...
UsuńMi też :( ale z drugiej strony już wolę zimę od deszczu :)
UsuńU mnie już było w miarę ładnie, a tu znów śniegiem zasypało. Czy to się nigdy nie skończy? :P
UsuńA ja lubię deszcz. :)
Deszcz to ja lubię ale jak siedzę w domu i nie muszę nigdzie wychodzić. To wtedy mogę się patrzeć na mokre szyby godzinami :)
UsuńJa lubię jeszcze jak jest w miarę ciepło i wtedy zmoknięcie nie grozi potwornym przeziębieniem :)
UsuńO to też! :)
UsuńPrzydałoby się teraz coś takiego...
UsuńO Kochana! Dla studenta nie istnieje słowo "niemożliwe"! Moja praca licencjacka powstała w 2 tygodnie, 2 ostatnie tygodnie :D Dasz radę ;*
OdpowiedzUsuńA ocenami się nie przejmuj - albo ktoś był względem Ciebie złośliwy, albo Ty miałaś gorszy dzień. Wiem, co czujesz - ja mam zawsze sytuację typu: uzyskany wynik: 73,5%, ocena 4 od 75%. I tak całe życie :D
Czyli można napisać 60 stron w 2 miesiące? Ejj to chyba zrobię sobie tydzień wolnego :D
UsuńA co do ocen to mam wrażenie, że od pewnego czasu mam same gorsze dni...
Skoro nie potrafisz skupić myśli na nauce, to nie ma się co dziwić - życie prywatne często gęsto rzutuje na wyniki w pracy czy w nauce. Ważne, że wszystko zaliczyłaś i uszy do góry :)
UsuńMożna, można :D Ja sobie co chwilę robiłam wolne x) dlatego te ostatnie 14 dni to była orka na ugorze... ;) Ale dało się? Dało! :)
Można? Można :D no niestety za mocno życie prywatne rzutuje na naukę ale teraz mam tydzień wolnego na odreagowanie tego wszystkiego :)
UsuńTo odreaguj na 100%, nie tykając przy tym nauki i nieprzyjemnych tematów :) Teraz tylko byczyć się i oddawać się przyjemnościom :))))
UsuńI tak zamierzam zrobić :D tylko kto za mnie napisze magisterkę? może jesteś chętna? ;p
UsuńDasz radę, a nowy promotor to nic strasznego :) a i wypocznij do tego 18 lutego :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że ta zmiana wyjdzie nam na dobre bo mój poprzedni promotor za bardzo się nie przejmował swoimi seminarzystkami :)
Usuńwiększość promotorów się nie przejmuje :P
UsuńWolałabym, żeby się jednak przejął ;p
Usuńim się nie chce i zdają sobie sprawę, że to trochę ściema ;D
UsuńTak szczerze to chyba przy licencjacie się bardziej przejmowałam niż teraz :)
Usuńja licencjat trochę olałam ale do magisterki się przyłożyłam, bo sama sobie wymyśliłam temat itd.. ;D
UsuńCzemu olałaś? :)
Usuńmiałam wredna promotorkę więc się nie przyłożyłam :P
UsuńNa złość :P a mnie wredni nauczyciele zawsze motywowali do nauki bo wiedziałam, że będzie trudno ;p
Usuńmnie zawsze zniechęcali :P:P
UsuńA to mendy :P:P
Usuńhmm niebieskie migdaly no o kim to nadal ten 16 element?? a moze Grey ;P
OdpowiedzUsuńojj tam jedna 3 co to tam jest Ty kujonku moj ;*
gratuluje 20 stron niezle ja to poki co ciagle ogarniam czesc doswiadczalna mojej pracy (kierunke scisly wiec doswiadczenia laboratoryjne robie) ale mnie motywujesz i ladnie zabiore sie za to :))
ojjj tez chce wiosne choc ona jeszcze bardziej rozkojarza ;))
Niestety ciągle 16 element ale o tym następnym razem :) No ejj a Ty mnie nie zmotywujesz do pisania? :D
Usuńmysle ze pora ten 16 element kapnoc na Pluton i poszukac kogos w stylu Greya bez oczywiscie batow ;p
Usuńoojj to Ty mnie zmotywuj do pracy i pisania bo widze ze sama sobie swietnie radzisz ;))
MOTYWUJĘ CIĘ!!! :D
UsuńGrey był psychiczny. Ja potrzebuje normalnego faceta :)
O matko...
OdpowiedzUsuńI córko :) To był post z serii zwierzenia kujona :)
UsuńOcenami się przejmujesz? Ważne, co ma się w głowie, a nie! :P
OdpowiedzUsuńAmbicja mnie zżera :)
UsuńTo ją nakarm i problem z głowy ;)
UsuńAle jak? jak? jak? :)
Usuńczekaj cierpliwie na "ratownika" :)
OdpowiedzUsuńChyba prędzej utonę zanim się doczekam :)
Usuńnie utoniesz! swego czasu pojawi się ktoś na horyzoncie, doceni i zawalczy o zaufanie :) ja jestem tego pewna ;)
UsuńTo trzymaj kciuki :) moja wiara w to jest bardzo chwiejna :)
UsuńJa też zostałam ostatnio niesprawiedliwie oceniona i myślałam że mnie szlag trafi. Ale spoko, już przeszło...
OdpowiedzUsuńPewnie jutro też mi przejdzie ale dzisiaj jeszcze to przeżywam :)
Usuńgdybym mogła zarzuciłabym Ci koło ratunkowe ;*
OdpowiedzUsuńdzięki za dobre chęci :D :*
Usuńtaaaak! oddajcie nam wiosnę, to od razu będzie nam się więcej chciało, wróci energia do życia i świata, wróci uśmiech i nasza wiara i w ogóle wszystko wróci! :*
OdpowiedzUsuńja też dorobilam się jednego 3,5 w indeksie, które zabolało, oj zabolało ... :P moja ambicja mnie kiedyś zabije :D
:) ja ostatnio próbowałam sobie wmówić, że oceny nie są ważne bo pracodawcy i tak się nie patrzą na indeks no i będę się starała o stypendium naukowe ale jakoś tak zabolało :(
UsuńCo do pracy magisterskiej, to się nie przejmuj - moja siostra ma dwie strony :p.
OdpowiedzUsuńTo mnie pocieszyłaś :) jeszcze mnie zmotywuj ;p
UsuńJedna trója o niczym nie świadczy, zwłaszcza na tle czwórek i piątek. Każdemu może noga powinąć się :D Co do reszty - musisz zrobić sobie taki rozrachunek, bo w wewnętrznym zagubieniu nie pomoże nikt postronny.
OdpowiedzUsuńPowodzenia :*
No właśnie pytałam wiele osób o radę, co mam robić ale zdania są podzielone a ich ostateczne podsumowanie brzmi: To twoje życie i Ty musisz podjąć właściwą decyzję. A ja ciągle myślę i myślę...
UsuńMyśl, nikt Cię nie pogania :) Na to trzeba czasu.
UsuńSumienie mnie pogania. Mam straszne wyrzuty sumienia i to mnie niszczy ehh :)
UsuńUspokój je :) Dopóki myślisz nad problemem, nie masz sobie zbyt wiele do zarzucenia.
UsuńMuszę chyba przestać myśleć :p
UsuńEch... Skąd ja znam tą historię z trójkami. W pierwszym i drugim roku mojego studiowania miałam non stop wrażenie, że się po prostu na mnie uwzięto. Uczyłam się, wydawało mi się, że umiem bardzo dobrze - niemal pisałam za koleżanki ich egzaminy i one miały 4 i 5 a ja 3 no a jeśli był mój dzień to 3,5. W ostatnim roku, czyli obecnie zmieniłam nastawienie, bo wiem że oni i tak nie czytają Twoich wypracowań, czasem nawet wierzyć mi się nie chce w testy wyboru dlatego ważne jest dla mnie 3. Żeby zaliczyć to i mieć za sobą. Efektami tego nastawienia są tylko dwie 3,5 w indeksie i od tego już tylko wyżej. Tak więc powiedzenie: "miej wyje*ane a będzie Ci dane" sprawdza się w tym przypadku w 100%. ;)
OdpowiedzUsuńNiby od zeszłego semestru wyznaję tą zasadę ale ta trójczyna jakoś mnie podłamała. Wiem, niby oceny już nie są ważne bo kończę studia i nikt nie będzie się patrzył na to czy z jakiegoś przedmiotu będę miała 3 czy 5 ale jakoś tak smutno mi się zrobiło...
UsuńPrzejmujesz się... Średnia pewnie teraz 4,9... :P
UsuńNaprawdę nie ma sensu długo martwić się taką oceną. Najważniejsze, że zdałaś :)
Trochę niższa ale swój poziom utrzymałam :D
UsuńNo widzisz :P Więc czym tu się martwić :P
UsuńJuż nie ma czym :)
Usuńczasem dzieje się po prostu za dużo, żeby pisać...
OdpowiedzUsuńa na wiosnę też czekam z utęsknieniem!
Też tak masz? Niby mam o czym pisać a jak chcę cokolwiek napisać to mam pustkę w głowie :)
Usuńdokładnie ;) nie wiadomo, jak ująć w słowa to co siedzi w głowie.
UsuńMoże dlatego, że szukamy epitetów i metafor, zamiast napisać to co siedzi nam w sercu?
Usuńmoże... ale z drugiej strony nie wszystko co nam siedzi w sercu się nadaje do wywalania bezpośredniego w przestrzeń internetu ;)
UsuńGratulacje :) Teraz odpoczywasz? :)
OdpowiedzUsuńJa nie chcę jeszcze wiosny, jeszcze się nie nacieszyłam zimą!
Właśnie skończyłam odpoczywać :)Jeszcze nie? 3 miesiące to mało? :P
UsuńO! Ludzie odpoczywają, a ja tu harówka :D. Jeszcze nie! Ja to się chyba nigdy nią nie nacieszę :)
UsuńSpokojnie, za rok też będzie zima :) ewentualnie możesz wsadzić trochę śniegu do lodówki :D hihi
UsuńAle to jest cały długi rok... trudno to wytrzymać :D W lodówce zawsze mam śnieg, ale to mało :c
UsuńTo ja przy tobie czuje się jak tępak. Większość ma 3-3,5 ale jako nie liczna zaliczyłam wszystko w pierwszych terminach.
OdpowiedzUsuńTo gratulacje :) Najważniejsze, że najgorsze już za nami :)
UsuńJa dzięki zdaniu odrazu mam 2 tygodnie wolnego :) od 11lutego do 25lutego :P
UsuńWięc troche laby jest :P
To u mnie trochę szybciej się zaczęła laba i tydzień szybciej się skończyła :)
UsuńU nas w tym roku najgorsze były zaliczenia po 3-4 jednego dnia. Mimo, że mam jedną 3 więcje 3,5 to jako jedyna nie mam rzadnej poprawki. Choć mam też 5 i 4. Wiec tumanem chyba nie jestem. Ale są egzaminy, że nawet 3 cieszy jak 5 :P(tym bardziej, że 80% ma poprawkę-masakra)
UsuńNo to miałaś fajnie , że tak dużo laby masz
Ja już wiem, że zaczynam 27lutego. A ty jak tam?
No u mnie jest właśnie odwrotnie. Jestem w trakcie robienia prawka, stąd tematyka mojego postu;)Długo już jeździsz?
OdpowiedzUsuńDo auta pierwszy raz wsiadłam dopiero w grudniu 2011 (oczywiście za kierownicą ;p)więc raczej nie jestem samochodowym wyjadaczem :P
UsuńA od kiedy to oceny mówią, że ktoś jest tępy? Wstawaj na nogi i nie pieść się ze sobą, skoro trójka tylko jedna :D Ja miałam dwie i co? I nic :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
Już się pozbieram :) no przecież nie można bez końca się użalać nad sobą :)
UsuńNie jesteś tępa!
OdpowiedzUsuńTo się nazywa zimowe zniechęcenie.
Wiem,bo też to mam.
Nie martw się nie jesteś sama.
Wspieram cichutko.
:)
O to to to. Ja mam zimowe zniechęcenie :D
UsuńNie jesteś głupia. Widać to nawet po tym, co piszesz ;)
OdpowiedzUsuńMoże inaczej. Czasami odnoszę wrażenie, że jestem głupia. Ale to chyba zimowe zniechęcenie :)
Usuńkochana nie obwiniaj się nie dołuj ważne że zaliczone i do przodu idzie ;*
OdpowiedzUsuńJuż przestałam się obwiniać :):*
UsuńPowiedziałabym raczej, że rozkojarzona. W życiu tępa!
OdpowiedzUsuńChyba masz rację. Jestem rozkojarzona. Za bardzo :)
UsuńDoszłam z koleżanką do wniosku, że coś rozpraszającego wisi w powietrzu. Wszyscy chodzą rozkojarzeni!
UsuńW moim otoczeniu mam wrażenie, że tylko mi coś dolega...
UsuńMnie też "coś dolega". Antidotum by się przydało...
UsuńJakby były same tróje to mogłabym Cię posądzić o to, że jesteś tępa :) Ale pozostałe oceny wcale o tym nie mówią:)
OdpowiedzUsuńGłowa do góry!!!:D
Już mi przeszło :) Chyba na ostatnim egzaminie zabrakło mi szczęście ale było minęło :)
UsuńWiem, o czym mówisz...
OdpowiedzUsuńbo ja tak samo im dłużej odwlekam wejście na bloga... tym bardziej później mi się nie chce....
Kochana, nie jest źle! To tylko jedna trója! :D
Odpoczywaaaaaaaaaaj! :*
Ale lepiej wyglądają same 4 i 5, ale cóż - zdarzył mi się mały wypadek przy pracy :) mniejsza z tym, zaczął się nowy semestr i znów mam czyste konto :)
Usuńoj tak my też chcemy wiosny!!!
OdpowiedzUsuńpozdr i zapraszam do nas www.swiat-karinki.blogspot.com
Wiosno gdzie jesteś? :)
Usuńoj tak, ja też im dłużej nie piszę, tym trudniej mi się zmotywować i coś napisać.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się tam i byle do wiosny! :)
Trzymam się mocno i czekam wytrwale :)
UsuńTrójczyną nie ma się co przejmować:)
OdpowiedzUsuńNo to życzę "ogarnięcia" :)
Dzięki, przyda się to "ogarnięcie" :)
UsuńJakbyś nie zdała to byś mogła mieć do siebie pretensje. Po prostu coś nie poszło, może w powietrzu było za mało powietrza. Może to po prostu przez myślenie o niebieskich migdałach nie umiałaś się do końca skupić kto tam wie...
OdpowiedzUsuńJa obstawiam te niebieskie migdały bo nigdy nie miałam takiego stanu :)
UsuńMyślę, że nie masz się czym naprawdę przejmować:*
OdpowiedzUsuńJuż się nie przejmuję, to był chwilowy kryzys :)
UsuńA tak w ogóle, to co się stało? Gratuluję :)
OdpowiedzUsuńTo co w emailu, jutro będzie o tym na blogu :)
UsuńOk ;D
UsuńWitam
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy blog, My również polecamy Nasz blog: www.wramionachojca.blog.onet.pl
Blog tworzy Ksiądz katolicki z grupa osób.
Pozdrawiam i zapraszam do Nas na bloga:)
Dziękuję :) na pewno odwiedzę :)
Usuń