Przejdź do głównej zawartości

A świat nauczy nas fruwać


A może to jest ostatni czas aby popełniać błędy? Te nowe, całkiem kreatywne i te błędy, które powtarzamy według utartego schematu? Może to jeszcze ten czas, gdzie mogę błądzić ciemnymi korytarzami i wcale nie szukać najjaśniejszego światełka w tunelu?

Chcę przechodzić na czerwonym świetle, chociaż w każdej chwili może nadjechać policyjny radiowóz. Chcę biegnąć zatłoczoną ulicą w niebotycznie wysokich szpilkach, chociaż mogę połamać sobie nogi. Chcę tańczyć w zimnym deszczu, chociaż mogę znów się przeziębić. Chcę p o c a ł o w a ć kogoś, mając świadomość, że nigdy nie będziemy razem.

Nie żałować. Ani swojego postępowania. Ani podjętych decyzji. Ani jednego dnia, każdej minuty i sekundy. 

Komentarze

  1. rób co chcesz, niczego nie żałuj. Jeśli to ma Cię uczynić szczęśliwą, to czemu nie? Wolno Ci wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj mam taki dzień, że żałuję podjętych decyzji w ciągu ostatniego roku :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. I zapomnij o przeszłości!

      Usuń
    2. Bo przyszłość z takim nastawieniem może być tylko piękniejsza :)

      Usuń
    3. Bo przyszłość należy do nas! :)

      Usuń
    4. Tylko jakoś trzeba fajnie ją zaplanować :)

      Usuń
    5. Jestem marzycielką, uwielbiam planować ^^

      Usuń
    6. Marzyć a planować to chyba coś innego :)

      Usuń
    7. Trochę, ale wierzę, że marzenia staną się kiedyś planami :)

      Usuń
    8. Tak o wiele lepiej ;))

      Usuń
    9. Realizm nie wyklucza optymizmu :D

      Usuń
    10. Realizm przytłacza optymizm, a pesymizm go zabija :)

      Usuń
    11. Nie popadać w żadną ze skrajności - pierwsza zasada moja :)

      Usuń
  3. Życie jest za krótkie na żałowanie. Łap sekundy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno każda sekunda bez uśmiechu jest stracona...

      Usuń
    2. No właśnie. Należy korzystać i czerpać maksymalnie. :)

      Usuń
    3. I właśnie mam wyrzuty sumienia, że tego nie robiłam do tej pory :)

      Usuń
    4. Ja zawsze starałam się korzystać. Nie wiem, jak mi to wychodziło. Zobaczymy później.

      Usuń
    5. Chyba dopiero na starość ocenimy czy korzystałyśmy z życia na maxa :)

      Usuń
    6. No właśnie. Oby tak było. Oby tylko niczego nie żałować.

      Usuń
    7. Mała poprawka. Niczego JUŻ nie żałować :)

      Usuń
    8. Nono, byle na końcu nie żałować ^^

      Usuń
  4. Tak, ciesz się chwilą :) Rób to, na co masz ochotę, bo może więcej nie będzie okazji na to! :)
    Życzę optymizmu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie szukam mojego optymizmu bo chyba gdzieś mi uciekł :)

      Usuń
  5. No to na co czekasz? :D Życie masz tylko jedno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę kotom. One mają 9 :)

      Usuń
    2. Tylko że za każdym razem jak wpadną pod samochód to trochę bólu muszą znieść :P A na co Ci to? :P I tak ze swoimi 9 życiami żyją krócej niż człowiek :P

      Usuń
    3. Tak? Nigdy się w to nie zagłębiałam :) A to jednak nie ;p wolę zostać człowiekiem :)

      Usuń
    4. No widzisz :P nie doceniasz co masz :P a nic nie trwa wiecznie :P :*

      Usuń
    5. W tym leży cały sęk - ludzie nie doceniają to co mają :)

      Usuń
    6. Dopóki tego nie stracą :P Więc wiedząc o tym pamiętajmy i bądźmy inne :P

      Usuń
  6. Też tak chcę ale ostatnio nie umiem...

    OdpowiedzUsuń
  7. To nie jest tak,że nie można niczego żałować. Czasem żałuje się np. straconego czasu. Lub złych decyzji. Także staraj się żyć tak żebyś niczego nie żałowała.
    Chyba to właśnie napisałaś.
    No nieważne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chciałabym to wcielić w życie :)

      Usuń
  8. chyba robię to wszystko, tylko nie całuję nieznajomych

    a szkoda, czasami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi się to jeszcze nie zdarzyło :) ciekawe ile tracimy :P

      Usuń
    2. zapewne fajne wspomnienia..

      Usuń
    3. może czas zapracować na nowe wspomnienia?

      Usuń
    4. ja juz mam swoje;)) czasami jest taka "szkoda" ze to juz sie skonczylo, ale jest w zyciu czas na zabawe w pojedynke i na stabilizacje;)

      Usuń
    5. To mnie dobiłaś :) bo ja właśnie potrzebuję stabilizacji a ciągle żyję w pojedynkę ;/

      Usuń
    6. wszystko ma swoje plusy i minusy, pamietaj..

      Usuń
    7. Pamiętam. Ale wiesz jak to jest - zawsze tęsknimy za coś, czego nie mamy :)

      Usuń
    8. wiem ;)) za malo doceniamy

      Usuń
    9. Dokładnie :) tak sobie jest z włosami ;)

      Usuń
    10. nie rozumiem, o co chodzi z tymi włosami?

      Usuń
    11. Jak dziewczyna ma proste włosy to chce mieć loki i na odwrót :)

      Usuń
    12. tak myślałam, że o to Ci chodzi ;)

      jestem wyjątkiem!! mam proste i chcę mieć proste :D

      Usuń
    13. Uwierz!:) Akceptuję i lubię siebie, to też chyba nie tak często spotykane:)

      Usuń
    14. No właśnie nie :) zazdroszczę takiego podejścia. Ja siebie jeszcze nie akceptuję w 100% ale i tak jest lepiej niż kiedyś ;)

      Usuń
  9. ja jednak przed nielegalnym przejściem przez ulicę wolę obejrzeć się czy nie ma policji, bo prawie zawsze wtedy gdzieś ją widzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nielegalne rzeczy sprawiają dużo radości :)

      Usuń
  10. zapewne - ja bym do tego najchetniej ubrała białe zwykłe tenisówki z h&mu, ale jestem z dala od domu i mam tylko te co na zdjeciu i granatowe baleriny, a granat nijak mi nie pasował do tego zestawu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem trzeba zaszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo zrobić coś nielegalnego ;)

      Usuń
    2. Tylko z tym przechodzeniem bym uważała. I to już nie chodzi o policjantów, ale o bezpieczeństwo Twoje i kierowcy

      Usuń
    3. Z tym akurat jestem wyjątkowo ostrożna :)

      Usuń
    4. :) to dobrze. Ale jak mówisz trzeba czasem złamać jakiś zakaz :P

      Usuń
    5. Wolę takie małe zakazy, gdy nikt nie widzi ;)

      Usuń
    6. Nie ważne, że małe zawsze to zakazny owoc :P

      Usuń
  12. Szaleństwo? Chwila beztroski? Ja też mam czasem na to ochotę pomimo, że na karku już prawie 30-stka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z każdym rokiem coraz trudniej, prawda? :)

      Usuń
  13. Jak Edith Piaf, niczego nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie słyszałam, żeby ona czegoś nie żałowała :)

      Usuń
  14. To dopiero byłaby wolność!

    OdpowiedzUsuń
  15. czasami warto zyc tak jakby kazdy dzien mial byc tym ostatnim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami? tak chyba powinno być codziennie :)

      Usuń
    2. tego by mogla nie wytrzymac moja watroba xD

      Usuń
    3. Moja gdyby mogła to już dawno pojechałaby na wakacje :)

      Usuń
    4. Dla nas to jest śmieszne. Moja wątroba myśli inaczej :P

      Usuń
    5. jej na pewno nie jest do smiechu


      a co do mojej obrony to i tak nie bronię się w pierwszym terminie
      u nas jest tak, że najpierw jest obrona, później sesja, a na koniec druga część obrony czyli egzamin licencjacki

      Usuń
  16. trzeba robić to na co ma sie ochotę życie jest za krótkie, popełniac błędy? tak, jesteśmy tylko ludźmi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy popełnia błędy ale nie każdy potrafi wyciągnąć z nich lekcje na przyszłość :)

      Usuń
  17. Więc spróbuj takiego życia, jeśli Cię ono kusi. Ale z głową, wszystko z głową. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to tylko mój chwilowy wybryk, nie wiem :)

      Usuń
    2. Chwilowe wybryki też nam są potrzebne.

      Usuń
    3. Będzie co wspominać na starość :)

      Usuń
    4. No pewnie, że tak! Warto mieć kilka wspomnień, o których wstyd opowiadać wnukom ;P

      Usuń
    5. A ciągle pracuję na nowe :P

      Usuń
  18. Błędów jednak mimo wszystko lepiej nie popełniać. Ich konsekwencje czasami bywają fatalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam na myśli jakiś wielkich błędów, do więzienia nie chce trafić :)

      Usuń
    2. Ja też nie miałam na myśli od razu przestępstw ;) ale można swoimi błędami ranić innych lub zamykać sobie furtki do lepszych opcji...

      Usuń
    3. Ale zobacz na to z innej strony- dlaczego ja mam zawsze patrzeć się na innych ludzi? Chciałabym raz zrobić coś, co tylko ja uważam za słuszne. To chyba nie jest egoizm, który należy potępiać?

      Usuń
    4. Z jednej strony masz rację, ale popatrz też na to trzeźwo - niektórym bliskim Ci osobom możesz wyrządzić przykrość lub krzywdę i kiedy minie Ci chęć na egoizm i popełnianie błędów, będziesz miała straszne wyrzuty sumienia. Po prostu we wszystkim trzeba zachować tzw. zdrowy rozsądek i jakiś tam umiar :) Czasem, kiedy ktoś Cię w jakiś sposób blokuje, to należy pomyśleć przede wszystkim o sobie, ale też trzeba pamiętać, że są granice, których nie należy przekraczać, jeśli na kimś nam zależy.

      Usuń
    5. Akurat nie mam takiego zamiaru. Nie chcę skrzywdzić moich znajomych bo i tak wystarczająco ich krzywdziłam przez mój ostatni związek :(

      Usuń
    6. Więc powodzenia w akcji "na złość wszystkim odmrożę sobie uszy" :D

      Usuń
    7. Chyba trochę źle to ujęłaś - może nie powinnaś popełniać własnych błędów i żyć według własnego ego, a po prostu czasem bardziej słuchać serca niż rozumu :) Serce bywa bardziej spontaniczne, a mimo to wciąż ma na uwadze innych :))

      Usuń
  19. Trzeba zaszaleć, póki czas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem czeka mnie szara rzeczywistość? :P

      Usuń
    2. Mniej więcej. Ale brońmy się przed nią, jak się da. :)

      Usuń
  20. czyli chcesz żyć chwilą obecną? ;>

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...