Przejdź do głównej zawartości

Się dzieje!

11.07.2013r.
Alicja wraz z 3 koleżankami ze studenckiego miasta jedzie nad jezioro. Najpierw sama pokonuje jakieś 200km aby złączyć się ze współtowarzyszkami wakacyjnego jezioringu i następnie już we 3 przejechać 30km w poszukiwaniu jeziorka. Przed samym wjazdem do ośrodka miały stłuczkę....z księdzem!

12.07.2013r.
Zimno, nie ma pogody, od rana pada deszcz. Dziewczęta robią sobie sesję zdjęciową przy jeziorku ale pod parasolkami. Wieczorem tany tany. Alicja wyrwała 19-latka.

13.07.2013r.
Urodziny Pauli. Do samego końca! Efekt? Paula ma zwichniętą kostkę i problem z wiązadłami.

14.07.2013r.
Wizyta w szpitalu a wieczorem znów tany tany. Paula na 4 nogach. O 2 w nocy wysiada ze zmęczenia  i nie może iść dalej. Alicja lekkomyślnie prosi jakiegoś kolesia przy barze aby nas zawiózł do ośrodka. Na szczęście nic złego się nie stało.

15.07.20013r.
Rano - siedzą na pomoście i podziwiają widoki. Pięknej pogody nadal nie ma. Wieczorem przez godzinę szukają ruskiego szampana, którego wypiły...w sobotę.

16.07.2013r.
Na dworze 30 stopni. Dziewczyny odwożą Alicję na dworzec PKP a same idą na plażę. Alicja pokonuje trasę 300km pociągiem i 3 autobusami. Nie ma mocy.

17.07.2013r.
Alicja z 3 znajomych z tego samego powiatu jedzie nad morzem. Ponad 5 godzin jazdy polskimi drogami. Na miejscu okazuje się, że właścicielka ośrodka zamówiła jeden pokój dwuosobowy zamiast 2 pokoi dwuosobowych. Na gwałt szukają nowych pokoi. Znajdują takie...po drugiej stronie ulicy.

18.07.2013r.
Wreszcie i nareszcie. Alicja leży na plaży. Ale posmarowała się kremem z wysokim filtrem i prawie nic się nie opaliła.Za to 2 razy porwała ją morska fala.

19.07.2013r.
Nie ma pogody. Pojechali do Kołobrzegu zwiedzać. Wieczorem- sweet sesja przy zachodzie słońca.

20.07.2013r.
Rano plażing a od 16 morderczy powrót do domu.

Komentarze

  1. Pociągiem? Toć to masochizm!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co odwaliłam? Kupiłam 2 ulgowe, chociaż byłam sama :D dobrze, że konduktor anulował mi tamten bilet i wystawił nowy :)

      Usuń
    2. Czekam na Twoje relacje z wakacji :P

      Usuń
    3. Tylko to jeszcze nie koniec ;p ja na pewno coś jeszcze odwalę :D

      Usuń
  2. Ciśnie mi się na usta, że wakacje bez przypału to nie wakacje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha racja :D a takich przypałów było zdecydowanie więcej ale wstyd o tym pisać :)

      Usuń
    2. Czyli wyjazdy się udały! Super :)

      Usuń
    3. A to zapewne nie ostatnie moje wyjazdy ;)

      Usuń
    4. I tak powinny wyglądać wakacje! :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wesoło to mało powiedziane :)

      Usuń
    2. Ważne, że pozytywnie. Przecież wakacje bez jakichkolwiek akcji to nie udane wakacje. Najważniejsze, że świetnie spędziłaś czas i że będziesz miała co wspominać. ;)

      Usuń
    3. O tak :) Będzie co wnukom opowiadać :)

      Usuń
  4. Autobusami?Współczuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pociągiem bym nie dojechała na mój Koniec Świata :)

      Usuń
  5. czemu morderczy ? xdd
    fajne wakacje ;D



    readyforanythingg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Domyślam się, że z Kołobrzegu wracałaś pociągiem, bo faktycznie podróż pociągiem nad morze jest mordercza :D
    Ale ogólnie świetny wypad! Zaliczyłaś i jeziorko z kumpelami - skoro kostki zwichnięte, podrywanie małoletnich [prawie:P] i jazda z nieznajomymi zaliczone to znaczy że było super, nawet jeśli pogoda nie dopisała. I akurat tego dnia musiało być ładnie, jak jechałaś, ech :/ Ale nad morzem na pewno nabrałaś ładnego kolorku :P Tam się jakoś tak dziwnie opala, że nie na brązowo tylko na złoto. Uwielbiam nadmorską opaleniznę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy opaliłam się na czerwono ale już jestem brązowa :) A jeszcze nie napisałam, że nad jeziorem źle ustawiłyśmy lodówkę i jedzenie nam zamarzło przez noc więc na śniadanie miałyśmy kanapki z masłem i ogórkami konserwowymi :D

      Usuń
    2. Haha :D Ale ogórki konserwowe są przecież bardzo dobre;p Ale co zrobiłyście żeby masło rozsmarować? :D

      Usuń
    3. Masło nie zamarzło o dziwo ;)

      Usuń
  7. widze ze intensywnie bylo
    jak tam kostka Pauli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie chodzi o kulach więc jest dużo lepiej :) Tylko rękę ma nadwyrężoną od kul ;/ Oj bardzo intensywnie :)

      Usuń
  8. jesteście szalone :D!
    pozdrawiam :*
    http://laura-lauurka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Oj tak :) A wakacje jeszcze się nie skończyły :)

      Usuń
  10. To faktycznie się dzieje, jezioring mnie rozwalił :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie pasuje do leżing, plażing, smażing :P

      Usuń
  11. to sie działo, ale w końcu wakacje więc bardzo dobrze, tylko głupio, że tej pogody nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jak byłam na jeziorem to nie było a teraz jak siedzę w domu to jest przepiękna pogoda :)

      Usuń
  12. To się działo! :D A sesja zdjęciowa w woderach była? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię, jak dużo się dzieje. Wiesz, że żyjesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. no no widzę, że sporo się u Ciebie działo - wakacje z przygodami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak szaleć to szaleć :) a jeszcze z 2 wyjazdy mnie czekają :)

      Usuń
    2. ooo to fajnie :)trzeba wykorzystać wakacje :P.
      Mnie też czekają wyjazdy, ale najdłuższy będzię we wrześniu

      Usuń
    3. Póki jesień nie wykorzysta nas ;)

      Usuń
  15. no to faktycznie sie działo ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. przynajmniej się nie nudzisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie się nudzę bo siedzę w domu i czekam na kolejne wyjazdy ;p

      Usuń
    2. haha, znam ten problem :P

      Usuń
    3. Chciałabym mieć tylko takie problemy :P

      Usuń
  17. to faktycznie sporo się działo u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hah to widzę ciekawie :D
    A z tym szczęściem to tak niestety jest, nigdy nie przychodzi łatwo, ba, nawet trudno ma problem...

    OdpowiedzUsuń
  19. Swietny blog;)
    Obserwujemy??????
    Http://topmodelbyjoanna199944.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. ojj widze ze nie tylko ja swietowalam po obronie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to święty obowiązek studenta świętować po obronie! ;D

      Usuń
  21. Dziewiętnastolatka?!
    Gdzie znalazłaś fajnego dziewiętnastolatka ? :D
    Jestem ciekawa, bo jak ja widzę takowych na imprezach toż to płakać się chce na ich widok, wyglądają albo jak dzieci, albo jak nie facet albo ... no ja przed nimi uciekam hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie ja napisałam, że był fajny? :D zwykły dzieciak ale miał fajną koszulę a ja lubię chłopaków w fajnych koszulach :D

      Usuń
  22. Takie wakacje sa najlepsze bo jest co wspominac :) a jeszcze sie gdzies wybierasz czy juz nie?

    OdpowiedzUsuń
  23. Lepszy Pamiętnik z Wakacji niż ten osławiony program telewizyjny :D Cieszysz się życiem i tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie, fajnie, to są wakacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. I jak Kołobrzeg? Ja stamtąd jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No to widzę, że bardzo intensywnie ;))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...