Sukienki już wiszą w szafie. Koralowa na ślub, brązowa i czarno-biała na poprawiny. Buty są, kosmetyki czekają, wizyta u fryzjera umówiona. Z jednej strony jestem podekscytowana, że jadę na ślub własnej przyjaciółki i będę miała tą przyjemność świadkować na tej uroczystości. Z drugiej strony przeraża mnie całodniowa podróż, na drugi koniec Polski. No cóż, na tym polega przyjaźń.
Tak więc jutro --> Bieszczady!
Ale nie jest tak kolorowo, jak bym chciała. Mój partner, a zarazem mój chłopak, ciągle nie ma ustalonego terminu poprawki. I bardzo się boję, że termin zostanie ustalony dzień przed ślubem (odpukać!). On bardzo chce ze mną jechać. Ja zaś nie chcę, aby przeze mnie miał problemy na uczelni i chcę aby zaliczył wszystkie egzaminy.
Na dodatek boli mnie gardło, więc leżę w łóżku i się wygrzewam. Zawsze coś, zawsze coś...
Tak więc trzymajcie kciuki, aby wszystko było dobrze. I z tą poprawką, i z morderczą podróżą i z moim zdrowiem. Ajjj dużo tego coś.
No i jeszcze koparka. W moim nie-mieście remontują drogą polną, obok mojego domu co powoduje jeszcze większą frustrację w mojej osobie. Jestem odcięta od kanalizacji i żaden samochód nie może wjechać na moje podwórko bo na drodze zostały usypane wielkie góry piachu a na środku stoi gigantyczna koparka. Wielkie brawa dla pani wójtowej. No bo po remontować drogę główną, która jest dziurawa jak szwajcarski ser? Lepiej zrobić drogę polną, która i tak będzie po zimie dziurawa jak szwajcarski ser.
Nanananana. Zaparzy mi ktoś melisę?
Tak więc jutro --> Bieszczady!
Ale nie jest tak kolorowo, jak bym chciała. Mój partner, a zarazem mój chłopak, ciągle nie ma ustalonego terminu poprawki. I bardzo się boję, że termin zostanie ustalony dzień przed ślubem (odpukać!). On bardzo chce ze mną jechać. Ja zaś nie chcę, aby przeze mnie miał problemy na uczelni i chcę aby zaliczył wszystkie egzaminy.
Na dodatek boli mnie gardło, więc leżę w łóżku i się wygrzewam. Zawsze coś, zawsze coś...
Tak więc trzymajcie kciuki, aby wszystko było dobrze. I z tą poprawką, i z morderczą podróżą i z moim zdrowiem. Ajjj dużo tego coś.
No i jeszcze koparka. W moim nie-mieście remontują drogą polną, obok mojego domu co powoduje jeszcze większą frustrację w mojej osobie. Jestem odcięta od kanalizacji i żaden samochód nie może wjechać na moje podwórko bo na drodze zostały usypane wielkie góry piachu a na środku stoi gigantyczna koparka. Wielkie brawa dla pani wójtowej. No bo po remontować drogę główną, która jest dziurawa jak szwajcarski ser? Lepiej zrobić drogę polną, która i tak będzie po zimie dziurawa jak szwajcarski ser.
Nanananana. Zaparzy mi ktoś melisę?
No cóż, tak już bywa. Ja na jedno wesele nie poszłam z powodu mojego licencjatu i egzaminu mojego chłopaka, ale na szczęście nie byłam świadkiem. Nawet jeśli ustalą termin na dzień przed, na pewno jakoś da się zrobić, aby chłopak do Ciebie dotarł - na ostanią chwilę, ale zawsze.
OdpowiedzUsuńBardziej kombinujemy aby przełożyć egzamin na inny termin ale zobaczymy. Terminu jeszcze nie ma więc trudno cokolwiek planować. Pozostaje czekać. Nienawidzę takiego czekania :(
UsuńTaka pierdoła, a może wiele zepsuć :(
OdpowiedzUsuńNie ma bata. Muszę być na tym ślubie!
UsuńJa tam od ślubów uciekam czym prędzej ;P
UsuńDlaczego? Boisz się, że welon złapiesz i będziesz następna? :p
UsuńPo prostu nie lubię :)
UsuńMam nadzieję, że jednak termin będzie dogodny. Swoją drogą ciekawe, że tak późno ustalają terminy poprawek. U nas w sesji są normalnie 3 terminy - zazwyczaj jeden w czerwcu i 2 we wrześniu. I są to normalne terminy, nieobciążone żadnym podaniami czy opłatami i znamy je od początku semestru, jak starosta ustali z prowadzącymi.
OdpowiedzUsuńAle akurat remontowali jego wydział i musieli wszystko przenosić z jednego budynku do drugiego więc szybciej nie dało się ustalić terminu :(
UsuńTrzymam za Was kciuki! Mam nadzieję, że wszystko sprawnie pójdzie tak, jak powinno. :)
OdpowiedzUsuńJak przeżyję tą podróż to będę bardzo szczęśliwa :)
UsuńPewnie, że przeżyjesz! Tylko ubierz się ciepło, żebyś się jeszcze bardziej nie przeziębiła :)
UsuńNo tak zrobię. W ogóle zrobię wszystko aby na sobotę być cacy :)
UsuńNo ja myślę! W końcu to prawie Twój ślub, prawda? ;)
UsuńHaha :D pamiętasz? :p Dokładnie tak :D
UsuńSpoko u mnie też mają ciekawe pomysły odnośnie remontowania drug... otóż zdecydowali się na mojej ulicy wyłożyć płyty.. niestety tylko po jednej stronie oczywiście nie mojej. Moja ulica jest długa i szeroka. Mieszkam po tej gorszej stronie, gdzie zawsze jak trochę popada jest jezioro. A że teraz ciągle pada to mam jezioro, plus błoto i nie da się przejść... podobno mieszkam w mieście a się czuje jakby to była jakaś wieś... a do burmistrzowej to nerwów już nie mam i w zasadzie nikt z moich sąsiadów ;/
OdpowiedzUsuńcholera tak się zirytowałam pisząc komentarz, że błąd zrobiłam ;D dróg oczywiście :p wybacz :D
UsuńSpoko, rozumiem :) Czasami mam wrażenie, że władza zajmuje się nie tym co trzeba, źle wartościują potrzeby mieszkańców. A po zimie będzie jeszcze gorzej choć mam nadzieję, że się mylę :)
Usuńja nawet nie chce myśleć co się będzie działo jak będzie taka prawdziwa jesień a potem zima... najgorsze, że nas pewnie znowu podmyje... w ogóle co to za idiotyzm, żeby tylko jedną część drogi remontować a drugiej już nie... czysty debilizm dla mnie wrrr
Usuńteż nie chcę o tym myśleć :(
UsuńJa moge w duzym rozowym kubku na poprawe humoru :-) .
OdpowiedzUsuńPoproszę :) przyda się :)
UsuńEch te remonty. U mnie trwają obecnie na wszystkich ulicach! Autobusy nie dojeżdżają i na przystanek muszę iść jakieś 1,5 km jak nie więcej. A najgorsze jest to, że w taką pogodę :/ Na ulicach błoto jak nie wiem, a robotnikom w ogóle nie w głowie robota tylko oglądanie się za dziewczynami :/
OdpowiedzUsuńA co do wesela - pół biedy jak Twój chłopak będzie miał poprawkę dzień przed weselem :P Gorzej, gdyby miał dzień po :P
Życzę udanej zabawy! :)
Na szczęście ma po weselu, i nie od razu ;)
UsuńPogoda też mogłaby być lepsza, chociaż w tym tygodniu :) Trzymaj kciuki za powodzenie mojej wyprawy :)
Do weekendu pogoda ma być coraz ładniejsza, bo wczoraj sprawdzałam :)
UsuńNo i nie wiem jak u Ciebie, ale ja póki co mam piękne słoneczko i bezchmurne niebo, jedynie na horyzoncie są chmury, z których pewnie zapowiadano deszcz w godzinach wieczornych :)
To póki co w kwestii wesela wszystko bardzo dobrze się układa :) Oby tak dalej :)
Zapraszam na melisę. Mam taką z pomarańczą.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki i za wesele i za poprawki, za wszystko. ;*
U mnie ocieplają dom więc też jest hałas.
Widzę, że u wszystkich remonty :)
UsuńJuż biegnę :*
No chyba jakiś sezon na remontowanie. ;P
UsuńA to ja czekam i zapraszam. ;) Towarzystwo mile widziane. ;*
jakoś w zimę się już skończy ;)
Usuńhm, uwielbiam wesela! jeśli oczywiście wszystko zapowiada się mniej więcej ok. :) również trzymam kciuki za wszystko, aby było jak najlepiej.
OdpowiedzUsuńa w sumie to możesz do mnie na herbatkę wpaść. :) mam wiele smaków, a sama jestem koneserem tego napoju. do tego tylko łóżko, laptop lub dobra książka.
pozdrawiam! :)
Cały dzień leżałam w łóżku, zapewne całą noc też będę leżeć a jutro biorę walizkę i w dłuuuugą :)
UsuńTo ja poproszę jakąś smakową :)
uwielbiam takie leniuchowanie. takie coś od czasu do czasu to fajna sprawa. :)
Usuńależ bardzo proszę: malinowa, żurawinowa, a może cytrynowa?
Noo baa :) fajna sprawa, tylko potem ciężko gdziekolwiek się ruszyć :p
UsuńŻurawinowa :D
no wiadomo, że nie chce. :D
Usuńjuż się robi. :P
Dlatego podróż mnie przeraża :) chciałabym być już na miejscu :) trzymaj kciuki :)
Usuńbędę trzymać! podróż to nie aż tak źle w sumie. :*
Usuńcałodniowa? to koszmar :)
UsuńNa pewno wszystko pójdzie idealnie zawsze przed jest taka nerwówka :)Szkoda, że nie pokazałaś nam sukienek :(
OdpowiedzUsuńPokażę po ślubie ;) a nerwówka się skończy chyba dopiero po mszy ;)
UsuńAle i tak będzie dobrze zobaczysz :)
UsuńWierzę Ci bo już kilka razy miałaś rację :)
UsuńNo to mam nadzieję, że wszystko pójdzie gładko i będzie tak jak to sobie wymarzyłaś ;)
OdpowiedzUsuńStaram się nie myśleć jak to będzie bo moja głowa może różne scenariusze mi pokazać...ale musi być dobrze :)
UsuńJutro też mam podroż parogodzinną.Do Częstochowy co prawda,ale zawsze coś :)
OdpowiedzUsuńNo nic będę wspierać :D
A ja Ciebie :)
UsuńTyle się naczytałam o sukienkach, a nie zobaczyłam jak wyglądają, ale domyślam się, że ślicznie w nich wyglądasz.
OdpowiedzUsuńNie fajnie z tym przeziębieniem, mam nadzieję, że jednak szybko się wykurujesz i wyjazd będzie udany, czego też Ci życzę ;*
Zdjęcie sukienek wstawię po wszystkim :) :*
Usuńślub przyjaciółki to musi być super impreza! Nie musisz witać się z całą swoją rodziną, gadać z każdą ciotką cioteczką i wysłuchiwać, jak to urosłaś i wyładniałaś :D Tylko zabawa i cieszenie się razem z nią najważniejszym dniem w życiu ;)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za chłopaka, za zdrowie i za usunięcie koparki :D
Ale kilka osób muszę poznać a skoro będę świadkową to też na mnie będą się patrzeć :) ale muszę dać radę :)
Usuńtrzymam kciuki, żeby się wszystko udało w takim razie ;)
OdpowiedzUsuńa pani wójtowa to po prostu kolejny przykład (nie)kompetencji polskich urzędników...
Już tylko czekam aż wywiozą ją na taczce :D
Usuńtylko niech nie zapomną o gnoju! :D (czy w czym oni tą Jagnę z 'Chłopów' wywozili xD)
Usuńo to to to :D
UsuńBo to Polska :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki żeby wszystko było ok :)
Zdrowiej i za poprawke faceta tez trzymam kciuki ;) "Zawsze cos" - dokladnie. Skad ja to znam? Ale wierze, ze bedziesz sie bawila jak nigdy :))
OdpowiedzUsuńto się kuruj ::)
OdpowiedzUsuńp.s wykrakałaś mi wtedy pogodę, jakieś 30 minut po tym jak napisałaś ten komentarz zaczęło lać u mnie ^^
Kuruj się, a chłopak na pewno da radę pójść z Tobą :) Trzymam kciuki mocno i czekam na zdjęcie w koralowej sukience :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńKoralowy to najprawdopodobniej najlepszy kolor tego sezonu :D
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki żebyś się wykurowała, żeby ta poprawka wypadła w dobrym dla was terminie i żeby podróż szybko minęła! :*
Bo jak się coś gromadzi, to już wszystko na raz xD. Zdrowia życzę :)
OdpowiedzUsuńJa ci mogę zaparzyć ;-)
OdpowiedzUsuńzdrowia!
OdpowiedzUsuńojj nie denerwuj sie zlosc pieknosci szkodzi ;)
OdpowiedzUsuńpomysl o weselu i fajnej zabawie :)
a ten to Ty gdzie mieszkasz na polnocy kraju?
aaa w ogole to powodzenia i szczescia zycze w nowym zwiazku :)
Myske ze jako swiadkowa sparwdzisxz sie tak jak moja swiadkowa,...bedziesz genialna i tyle...i na pewno wszystko sie dobrze ulozy :)
OdpowiedzUsuńAkurat melisy nie mam, ale posiadam za to spory wybór ziółek i herbat we wszystkich kolorach tęczy. ;)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby wszystko wypadło pomyślnie. ;) Złap welon albo bukiet, czy co tam rzuca u was panna młoda. :P
mam nadzieje ze nic nie stanie na przeszkodzie i bedziecie mogli jechac razem na ten slub
OdpowiedzUsuństrasznie ci zazdroszcze
uwielbiam wesela
Jak tam, udało się wszystko tak jak chciałaś? :)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję że się udało i że pojechał z tobą;)
OdpowiedzUsuń