Przejdź do głównej zawartości

Ślubno-koparkowa frustracja

Sukienki już wiszą w szafie. Koralowa na ślub, brązowa i czarno-biała na poprawiny. Buty są, kosmetyki czekają, wizyta u fryzjera umówiona. Z jednej strony jestem podekscytowana, że jadę na ślub własnej przyjaciółki i będę miała tą przyjemność świadkować na tej uroczystości. Z drugiej strony przeraża mnie całodniowa podróż, na drugi koniec Polski. No cóż, na tym polega przyjaźń.

Tak więc jutro --> Bieszczady!

Ale nie jest tak kolorowo, jak bym chciała. Mój partner, a zarazem mój chłopak, ciągle nie ma ustalonego terminu poprawki. I bardzo się boję, że termin zostanie ustalony dzień przed ślubem (odpukać!). On bardzo chce ze mną jechać. Ja zaś nie chcę, aby przeze mnie miał problemy na uczelni i chcę aby zaliczył wszystkie egzaminy.

Na dodatek boli mnie gardło, więc leżę w łóżku i się wygrzewam. Zawsze coś, zawsze coś...

Tak więc trzymajcie kciuki, aby wszystko było dobrze. I z tą poprawką, i z morderczą podróżą i z moim zdrowiem. Ajjj dużo tego coś.

No i jeszcze koparka. W moim nie-mieście remontują drogą polną, obok mojego domu co powoduje jeszcze większą frustrację w mojej osobie. Jestem odcięta od kanalizacji i żaden samochód nie może wjechać na moje podwórko bo na drodze zostały usypane wielkie góry piachu a na środku stoi gigantyczna koparka. Wielkie brawa dla pani wójtowej. No bo po remontować drogę główną, która jest dziurawa jak szwajcarski ser? Lepiej zrobić drogę polną, która i tak będzie po zimie dziurawa jak szwajcarski ser.

Nanananana. Zaparzy mi ktoś melisę?

Komentarze

  1. No cóż, tak już bywa. Ja na jedno wesele nie poszłam z powodu mojego licencjatu i egzaminu mojego chłopaka, ale na szczęście nie byłam świadkiem. Nawet jeśli ustalą termin na dzień przed, na pewno jakoś da się zrobić, aby chłopak do Ciebie dotarł - na ostanią chwilę, ale zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej kombinujemy aby przełożyć egzamin na inny termin ale zobaczymy. Terminu jeszcze nie ma więc trudno cokolwiek planować. Pozostaje czekać. Nienawidzę takiego czekania :(

      Usuń
  2. Taka pierdoła, a może wiele zepsuć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma bata. Muszę być na tym ślubie!

      Usuń
    2. Ja tam od ślubów uciekam czym prędzej ;P

      Usuń
    3. Dlaczego? Boisz się, że welon złapiesz i będziesz następna? :p

      Usuń
    4. Po prostu nie lubię :)

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że jednak termin będzie dogodny. Swoją drogą ciekawe, że tak późno ustalają terminy poprawek. U nas w sesji są normalnie 3 terminy - zazwyczaj jeden w czerwcu i 2 we wrześniu. I są to normalne terminy, nieobciążone żadnym podaniami czy opłatami i znamy je od początku semestru, jak starosta ustali z prowadzącymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale akurat remontowali jego wydział i musieli wszystko przenosić z jednego budynku do drugiego więc szybciej nie dało się ustalić terminu :(

      Usuń
  4. Trzymam za Was kciuki! Mam nadzieję, że wszystko sprawnie pójdzie tak, jak powinno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeżyję tą podróż to będę bardzo szczęśliwa :)

      Usuń
    2. Pewnie, że przeżyjesz! Tylko ubierz się ciepło, żebyś się jeszcze bardziej nie przeziębiła :)

      Usuń
    3. No tak zrobię. W ogóle zrobię wszystko aby na sobotę być cacy :)

      Usuń
    4. No ja myślę! W końcu to prawie Twój ślub, prawda? ;)

      Usuń
    5. Haha :D pamiętasz? :p Dokładnie tak :D

      Usuń
  5. Spoko u mnie też mają ciekawe pomysły odnośnie remontowania drug... otóż zdecydowali się na mojej ulicy wyłożyć płyty.. niestety tylko po jednej stronie oczywiście nie mojej. Moja ulica jest długa i szeroka. Mieszkam po tej gorszej stronie, gdzie zawsze jak trochę popada jest jezioro. A że teraz ciągle pada to mam jezioro, plus błoto i nie da się przejść... podobno mieszkam w mieście a się czuje jakby to była jakaś wieś... a do burmistrzowej to nerwów już nie mam i w zasadzie nikt z moich sąsiadów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cholera tak się zirytowałam pisząc komentarz, że błąd zrobiłam ;D dróg oczywiście :p wybacz :D

      Usuń
    2. Spoko, rozumiem :) Czasami mam wrażenie, że władza zajmuje się nie tym co trzeba, źle wartościują potrzeby mieszkańców. A po zimie będzie jeszcze gorzej choć mam nadzieję, że się mylę :)

      Usuń
    3. ja nawet nie chce myśleć co się będzie działo jak będzie taka prawdziwa jesień a potem zima... najgorsze, że nas pewnie znowu podmyje... w ogóle co to za idiotyzm, żeby tylko jedną część drogi remontować a drugiej już nie... czysty debilizm dla mnie wrrr

      Usuń
    4. też nie chcę o tym myśleć :(

      Usuń
  6. Ja moge w duzym rozowym kubku na poprawe humoru :-) .

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech te remonty. U mnie trwają obecnie na wszystkich ulicach! Autobusy nie dojeżdżają i na przystanek muszę iść jakieś 1,5 km jak nie więcej. A najgorsze jest to, że w taką pogodę :/ Na ulicach błoto jak nie wiem, a robotnikom w ogóle nie w głowie robota tylko oglądanie się za dziewczynami :/
    A co do wesela - pół biedy jak Twój chłopak będzie miał poprawkę dzień przed weselem :P Gorzej, gdyby miał dzień po :P
    Życzę udanej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ma po weselu, i nie od razu ;)
      Pogoda też mogłaby być lepsza, chociaż w tym tygodniu :) Trzymaj kciuki za powodzenie mojej wyprawy :)

      Usuń
    2. Do weekendu pogoda ma być coraz ładniejsza, bo wczoraj sprawdzałam :)
      No i nie wiem jak u Ciebie, ale ja póki co mam piękne słoneczko i bezchmurne niebo, jedynie na horyzoncie są chmury, z których pewnie zapowiadano deszcz w godzinach wieczornych :)
      To póki co w kwestii wesela wszystko bardzo dobrze się układa :) Oby tak dalej :)

      Usuń
  8. Zapraszam na melisę. Mam taką z pomarańczą.
    Trzymam kciuki i za wesele i za poprawki, za wszystko. ;*
    U mnie ocieplają dom więc też jest hałas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że u wszystkich remonty :)
      Już biegnę :*

      Usuń
    2. No chyba jakiś sezon na remontowanie. ;P
      A to ja czekam i zapraszam. ;) Towarzystwo mile widziane. ;*

      Usuń
    3. jakoś w zimę się już skończy ;)

      Usuń
  9. hm, uwielbiam wesela! jeśli oczywiście wszystko zapowiada się mniej więcej ok. :) również trzymam kciuki za wszystko, aby było jak najlepiej.
    a w sumie to możesz do mnie na herbatkę wpaść. :) mam wiele smaków, a sama jestem koneserem tego napoju. do tego tylko łóżko, laptop lub dobra książka.

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały dzień leżałam w łóżku, zapewne całą noc też będę leżeć a jutro biorę walizkę i w dłuuuugą :)
      To ja poproszę jakąś smakową :)

      Usuń
    2. uwielbiam takie leniuchowanie. takie coś od czasu do czasu to fajna sprawa. :)
      ależ bardzo proszę: malinowa, żurawinowa, a może cytrynowa?

      Usuń
    3. Noo baa :) fajna sprawa, tylko potem ciężko gdziekolwiek się ruszyć :p
      Żurawinowa :D

      Usuń
    4. no wiadomo, że nie chce. :D
      już się robi. :P

      Usuń
    5. Dlatego podróż mnie przeraża :) chciałabym być już na miejscu :) trzymaj kciuki :)

      Usuń
    6. będę trzymać! podróż to nie aż tak źle w sumie. :*

      Usuń
    7. całodniowa? to koszmar :)

      Usuń
  10. Na pewno wszystko pójdzie idealnie zawsze przed jest taka nerwówka :)Szkoda, że nie pokazałaś nam sukienek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę po ślubie ;) a nerwówka się skończy chyba dopiero po mszy ;)

      Usuń
    2. Ale i tak będzie dobrze zobaczysz :)

      Usuń
    3. Wierzę Ci bo już kilka razy miałaś rację :)

      Usuń
  11. No to mam nadzieję, że wszystko pójdzie gładko i będzie tak jak to sobie wymarzyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie myśleć jak to będzie bo moja głowa może różne scenariusze mi pokazać...ale musi być dobrze :)

      Usuń
  12. Jutro też mam podroż parogodzinną.Do Częstochowy co prawda,ale zawsze coś :)
    No nic będę wspierać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle się naczytałam o sukienkach, a nie zobaczyłam jak wyglądają, ale domyślam się, że ślicznie w nich wyglądasz.
    Nie fajnie z tym przeziębieniem, mam nadzieję, że jednak szybko się wykurujesz i wyjazd będzie udany, czego też Ci życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. ślub przyjaciółki to musi być super impreza! Nie musisz witać się z całą swoją rodziną, gadać z każdą ciotką cioteczką i wysłuchiwać, jak to urosłaś i wyładniałaś :D Tylko zabawa i cieszenie się razem z nią najważniejszym dniem w życiu ;)
    Trzymam kciuki za chłopaka, za zdrowie i za usunięcie koparki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kilka osób muszę poznać a skoro będę świadkową to też na mnie będą się patrzeć :) ale muszę dać radę :)

      Usuń
  15. trzymam kciuki, żeby się wszystko udało w takim razie ;)
    a pani wójtowa to po prostu kolejny przykład (nie)kompetencji polskich urzędników...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tylko czekam aż wywiozą ją na taczce :D

      Usuń
    2. tylko niech nie zapomną o gnoju! :D (czy w czym oni tą Jagnę z 'Chłopów' wywozili xD)

      Usuń
  16. Bo to Polska :)


    Trzymam kciuki żeby wszystko było ok :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdrowiej i za poprawke faceta tez trzymam kciuki ;) "Zawsze cos" - dokladnie. Skad ja to znam? Ale wierze, ze bedziesz sie bawila jak nigdy :))

    OdpowiedzUsuń
  18. to się kuruj ::)
    p.s wykrakałaś mi wtedy pogodę, jakieś 30 minut po tym jak napisałaś ten komentarz zaczęło lać u mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Kuruj się, a chłopak na pewno da radę pójść z Tobą :) Trzymam kciuki mocno i czekam na zdjęcie w koralowej sukience :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Koralowy to najprawdopodobniej najlepszy kolor tego sezonu :D

    Trzymam kciuki żebyś się wykurowała, żeby ta poprawka wypadła w dobrym dla was terminie i żeby podróż szybko minęła! :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Bo jak się coś gromadzi, to już wszystko na raz xD. Zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ojj nie denerwuj sie zlosc pieknosci szkodzi ;)
    pomysl o weselu i fajnej zabawie :)
    a ten to Ty gdzie mieszkasz na polnocy kraju?
    aaa w ogole to powodzenia i szczescia zycze w nowym zwiazku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Myske ze jako swiadkowa sparwdzisxz sie tak jak moja swiadkowa,...bedziesz genialna i tyle...i na pewno wszystko sie dobrze ulozy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Akurat melisy nie mam, ale posiadam za to spory wybór ziółek i herbat we wszystkich kolorach tęczy. ;)
    Trzymam kciuki, żeby wszystko wypadło pomyślnie. ;) Złap welon albo bukiet, czy co tam rzuca u was panna młoda. :P

    OdpowiedzUsuń
  25. mam nadzieje ze nic nie stanie na przeszkodzie i bedziecie mogli jechac razem na ten slub

    strasznie ci zazdroszcze
    uwielbiam wesela

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak tam, udało się wszystko tak jak chciałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mam nadzieję że się udało i że pojechał z tobą;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...