Podobno przeglądanie starych zdjęć wpływa na dobre samopoczucie człowieka. Inni uważają, że takim poprawiaczem nastroju jest czekolada. Jeszcze inni twierdzą, iż muzyka jest lekiem jest na całe zło porusza neutrony i rozstraja serce. Do tej krótkiej listy dodałabym jeszcze książkę, krótką drzemkę oraz rozmowy z bliskimi osobami. Witaj panno jesień!
Marzę o takim wieczorze pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty z cytryną i miodem oraz książką. Banał nad banałami, tylko zawsze ktoś lub coś kradnie mi czas. A to serial w telewizji, a to ktoś odezwie się na messengerze, albo znowu przeglądam bezsensowne strony w internecie, które złudnie poprawiają mi humor. Złudnie bo tylko na chwilę.
Myślę o moim związku. W takim sensie, jak bardzo zmienia się relacje między nami, na przełomie kilku miesięcy. Od pierwotnych motyli w brzuchu, po chwile niepewności i złości aż w końcu do trywialnej stabilizacji. Powoli uczymy się kompromisów, aby nam dwoje żyło się łatwiej. Bo tutaj nie chodzi o to, aby być cały czas ze sobą ale żeby czuć, że druga osoba jest gdzieś obok i kocha mnie.
Układam plan na najbliższe tysiąc oddechów. Boję się, że układam domek z kart, choć podstawy mam solidne. Zaczęłam od siebie. Buduję swoją pewność siebie, której do tej pory było mi brak. Cieszę się z każdej chwili, a zwłaszcza momentów gdy przejeżdżam przez alejkę pełną drzew i kolorowych liści. Staram się być reżyserem każdej z moich chwil. Bo najważniejsze, aby zrobić chociaż jeden krok do przodu.
Marzę o takim wieczorze pod kocem, z kubkiem gorącej herbaty z cytryną i miodem oraz książką. Banał nad banałami, tylko zawsze ktoś lub coś kradnie mi czas. A to serial w telewizji, a to ktoś odezwie się na messengerze, albo znowu przeglądam bezsensowne strony w internecie, które złudnie poprawiają mi humor. Złudnie bo tylko na chwilę.
Myślę o moim związku. W takim sensie, jak bardzo zmienia się relacje między nami, na przełomie kilku miesięcy. Od pierwotnych motyli w brzuchu, po chwile niepewności i złości aż w końcu do trywialnej stabilizacji. Powoli uczymy się kompromisów, aby nam dwoje żyło się łatwiej. Bo tutaj nie chodzi o to, aby być cały czas ze sobą ale żeby czuć, że druga osoba jest gdzieś obok i kocha mnie.
Układam plan na najbliższe tysiąc oddechów. Boję się, że układam domek z kart, choć podstawy mam solidne. Zaczęłam od siebie. Buduję swoją pewność siebie, której do tej pory było mi brak. Cieszę się z każdej chwili, a zwłaszcza momentów gdy przejeżdżam przez alejkę pełną drzew i kolorowych liści. Staram się być reżyserem każdej z moich chwil. Bo najważniejsze, aby zrobić chociaż jeden krok do przodu.
Skoro takiego spokoju Ci trzeba, pozwól sobie na niego. Powiedzenie komuś od czasu do czasu, że nie masz nastroju na rozmowę to nie zbrodnia :)
OdpowiedzUsuńBardzo dojrzale podchodzisz do związku, żaden domek z kart. Jeśli Luby ma podobnie, nie stresuj się. Czuję sukces.
Czujesz czy wyczuwasz? :p
UsuńChodzi o kontrolowany spokój :) rozumiesz?
Czepiasz się szczegółów :P
UsuńNie do końca...
To zröb sobie jakiś taki wieczór. :) nie włączaj TV, wyłącz nternet w telefonir, aby żadna wiadomość nie przyszła i relaksuj się przy książce i herbatce. ;)
OdpowiedzUsuńWczoraj tak sobie zrobiłam :) i nie zdążyłam się zrelaksować :P brawo ja :)
UsuńJak to? :)
UsuńŻyczę Ci mocnej pewności siebie :]
OdpowiedzUsuńJakieś rady, jak ją zdobyć? :)
UsuńHaha ;D Od motyli, aż do bąków ;D
OdpowiedzUsuńA wiesz, że zgadłaś :D
UsuńWszystkie chłopy są takie same ;P
UsuńSto lat! :)
tak wieczór z kubkiem herbaty i książką to jest to :))
OdpowiedzUsuńProsta przyjemność a cieszy :)
Usuńoj tam a ja sobie z okazji tej jesieni kupiłam nową książkę, żeby miała co czytać wieczorami pod kocem :)
UsuńNiby banalny wieczór, ale jaki potrzebny! ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci dużo pewności siebie, bo bez niej jest naprawdę ciężko.
Trzymaj się :)
Niby banalny ale jednak inny od każdego innego? :p
UsuńAch, te jesienne wieczory. :D
UsuńNa mnie nieraz przeglądanie starych zdjęć nie wpływa za dobrze...bo często są na nich ludzie, za którymi tęsknię cholernie.
OdpowiedzUsuńA prawdziwa, prawdziwa miłość chyba zaczyna się tam, gdzie zaczyna się coś więcej niż tylko motyle, prawda?:)
I to prawda, stale iśc do przodu, to nieraz najważniejsze.
A na mnie to dobrze działa :)
UsuńNo własnie motyle gdzieś odleciały ale ta magia ciągle trwa :)
Każdy ma inaczej po prostu:)
UsuńWłaśnie, to dojrzała już magia...ma wspaniały smak:)
trzymam mocno kciuki uda się na pewno! :)
OdpowiedzUsuńto prawda, najważniejsze jest to poczucie, że co by się nie działo, to ta osoba jest, pomoże. nawet, jeśli fizycznie nie ma jej obok.
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, ze wszystko będzie się układać jak najlepiej. i że znajdziesz czas na swój wymarzony wieczór:)
My tak chyba mamy wszyscy - my, ludzie - że chcielibyśmy wielkich zmian i przełomów... a życie jest przecież tą sztuką małych kroczków. Potrzeba czasu. Owocnej nauki! Pewność siebie jest ważna.
OdpowiedzUsuńOj mi też się marzy taki spokojny wieczór, gdzie nikt ani nic nie ukradnie mi czasu. Dodatkowo na horyzoncie pojawia się kolokwium, a ja nie mam ani czasu ani ochoty na przeglądanie notatek. :/ Ehh... Chciałabym być już po, o!
OdpowiedzUsuńSpokojny wieczór...matko ja nawet już chyba nie pamiętam jak to jest...
OdpowiedzUsuńJa jesień najchętniej bym przespała i to byłby najlepszy plan, ale się nie da :) a to o związku... lepiej bym tego nie ujęła, święta racja, najważniejsza jest świadomość, że ta druga osoba po prostu jest i że zawsze można na nią liczyć.
OdpowiedzUsuńczasami trzeba zwolnić i pomyśleć... tylko nie dumaj za dużo, bo sobie do głowy za dużo niepotrzebnych rzeczy weźmiesz... ja tak właśnie mam!
OdpowiedzUsuńI o te male kroki właśnie chodzi, bo lepiej iść do przodu niż cofać się w tył...
OdpowiedzUsuńI to właśnie jest tak jak napisałaś, żeby wiedzieć, że ta druga osoba kocha a nie spędzać ze sobą cały czas.
OdpowiedzUsuńZdradź mi jak budujesz tę pewność siebie, bardzo mi to potrzebne, bo moja w zasadzie nei istnieje...
OdpowiedzUsuńZwiązki mają to do siebie, że muszą przejść przez przeróżne etapy zanim zostaną solidnie przypieczętowane. Do końca życia będą problemy i różne historie, które albo dzielą albo scalają.
OdpowiedzUsuńSzczerze napiszę, że chyba ten czas stabilizacji i tej pewności, że jest ktoś na kogo możesz zawsze liczyć, kogo kochasz ze wzajemnością jest dużo ważniejszy i piękniejszy niż ten pierwszy czas- intensywnego poznawania siebie nawzajem i własnych uczuć. Wszystko co piękne to ta pewność i zaufanie.
OdpowiedzUsuń"Układam plan na najbliższe tysiąc oddechów." - piękne ❤️
OdpowiedzUsuń