To słowo krąży po mojej głowie od paru dni - reorganizacja!. Czas na nowo wszystko sobie ułożyć. Wszystko zaczęło się od tego, że rzadko tutaj bywam. Zaniedbałam także wysiłek fizyczny, przez który istnieją poranki, podczas których nie mam w co się ubrać. I to nie są typowe Alusiowe poranki - jak zawsze stwierdza Luby, gdy wywalałam wszystko z szafy i szukam idealnej bluzki na dany dzień tygodnia.
A kurczeeee, nie jestem potworem. Może twarz trochę krzywa, ale makijaż wszystko przykryje i przygładzi. Zimą można nałożyć swetrowy worek na siebie i iść do pracy. Ale co to będzie wiosną? Kolorowe sukienki już czekają w szafie a ja tak bardzo zimowa jestem. Postanowiłam ćwiczyć godzinkę dziennie. No dobra, 40 minut na dobry początek. Potem będę zwiększać czas. I będę pić więcej wody! Obiecuję mój organiźmie!
Kupiłam cztery segregatory, kolorowe skoroszyty i dziurkacz. Czas zrobić porządek w dokumentach, oddzielić od siebie dokumenty z pracy, z banku, z urzędu, ze szpitala. Może dzięki temu zrobi mi się więcej miejsca na nowe książki. Tylko muszę jeszcze znaleźć miejsce na moje segregatory. Mam nadzieję, że w tygodniu znajdę czas na wielkie papierkowe porządki.
Na koniec muszę zrobić porządek tutaj. Z nowym wyglądem poczekam do wiosny. Teraz zaktualizuję linki i zakładki. I postanowiłam sobie, że mój czas po pracy przeznaczę po równo na: czytanie książki, ćwiczenia, oglądanie ukochanego serialu, granie w gry online, rozmowy ze znajomymi i pisanie na blogu. Czyli proste przyjemności każdego dnia, wszystkiego po trochę. I tak jakoś wytrwam do wiosny, mam nadzieję :)
A kurczeeee, nie jestem potworem. Może twarz trochę krzywa, ale makijaż wszystko przykryje i przygładzi. Zimą można nałożyć swetrowy worek na siebie i iść do pracy. Ale co to będzie wiosną? Kolorowe sukienki już czekają w szafie a
Kupiłam cztery segregatory, kolorowe skoroszyty i dziurkacz. Czas zrobić porządek w dokumentach, oddzielić od siebie dokumenty z pracy, z banku, z urzędu, ze szpitala. Może dzięki temu zrobi mi się więcej miejsca na nowe książki. Tylko muszę jeszcze znaleźć miejsce na moje segregatory. Mam nadzieję, że w tygodniu znajdę czas na wielkie papierkowe porządki.
Na koniec muszę zrobić porządek tutaj. Z nowym wyglądem poczekam do wiosny. Teraz zaktualizuję linki i zakładki. I postanowiłam sobie, że mój czas po pracy przeznaczę po równo na: czytanie książki, ćwiczenia, oglądanie ukochanego serialu, granie w gry online, rozmowy ze znajomymi i pisanie na blogu. Czyli proste przyjemności każdego dnia, wszystkiego po trochę. I tak jakoś wytrwam do wiosny, mam nadzieję :)
haha to już widzę Twoją reorganizację jak najprostszą czynność przełożyłaś na wiosnę :P
OdpowiedzUsuńA zrobisz mi szablon? :)
UsuńA nie możesz skorzystać z jakichś gotowych? :D
UsuńNie ponieważ mam pewną wizję :)
UsuńPowodzenia z tymi kodami html xD Mój mózg przy nich wysiada :D
UsuńDlaczego czekam aż jedna osóbka mi zrobi :p
UsuńKto taki? :D
UsuńMarta z frazesów :)
UsuńAaaa pamiętam ją :D
UsuńBędziemy działać :)
UsuńTo trzymam kciuki i czekam na efekty :)
UsuńEfekty przyjdą z czasem :) teraz czas na wsparcie :)
UsuńA co? Jednak ciężko? :D
UsuńNo to życzę powodzenia, aby wszystko było tak, jak sobie zaplanowałaś. :)
OdpowiedzUsuńMuszę też zacząć ćwiczyć. :D znowu.
Ja też właśnie muszę ćwiczyć znowu! Znowu to oczywiście słowo klucz :)
UsuńTrzeba jakoś normalnie funkcjonować do wiosny :)
Ja niestety zawsze mam krótkie zajawki... najdłużej to wytrzymałam 5 dni... a później to 1-2... masakra. Chciałabym mieć takiego powera i zajawkę, żeby ćwiczyć codziennie. :D i we wakacje dobrze wyglądać. :P
UsuńMoże założymy grupę wsparcia? bo mam podobny problem :p
UsuńMoże robimy misje i zaczynamy razem. ? :D
UsuńRobimy fotki przed i będziemy dzielić się efektami. :P Co Ty na to? :D
Ale tutaj na blogu? :)
UsuńAlbo prywatnie :)
Usuńjestem za :) to od kiedy? :)
UsuńTo na mailu będziemy wysyłać czy insta? :D
UsuńNo od poniedziałku! :D
Żeby się przeorganizować, to powinna być wcześniej jakaś organizacja. U mnie nie stwierdzono ;D
OdpowiedzUsuńU mnie była ale się zmyła :p
Usuńzrobisz mi szablon? :)
Była? W myślach w Sylwestrowy wieczór? ;D
UsuńNo ;D A jaki chcesz?
Dawaj na Fejsa, to Ci od razu zrobię, bo mam godzinkę wolnego ;P
UsuńW sylwestra to ja się modliłam o mały ruch na drodze bo przejechałam 200km :p
UsuńPół kraju ;D
Usuń2 województwa :P
Usuń;P
UsuńSzukam Ci tego tła w koty i znaleźć nie potrafię :(
UsuńA jaka ja jestem zimowa... Najchętniej zapadłabym w zimowy sen. :P
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem, że masz linki i zakładki na blogu, bo ja jestem na to zbyt leniwa, za to lubię zmieniać wygląd. ;)
W każdym razie powodzenia z ogarnięciem tego wszystkiego życzę. :)
Ja też bo nienawidzę zimy i najchętniej bym ją przespała :) czasami małe zmiany są potrzebne :)
UsuńNiestety tak się nie da :P
UsuńDobra organizacja to podstawa :) milego porzadkowania :)
OdpowiedzUsuńNajtrudniej zacząć. Potem jakoś leci :)
UsuńI wlasnie ten trudny moment pewnie pzrede mna...
Usuń:*
Możesz najpierw napisz plan działania? :) :*
UsuńPowodzenia więc! Mam nadzieję, że uda Ci się nowa organizacja :) mnie to trochę pomogło, ale widzę... że jeszcze dużo mi brakuje do idealnej organizacji ;)
OdpowiedzUsuńPrzecież nie musi być idealnie. Ważne, żeby nam pasowało :)
UsuńU mnie też wypadałoby się bardziej zorganizować :p
OdpowiedzUsuńAle to już chyba po sesji, co nie? :)
UsuńNo nie. Sesja trwa do 5 lutego :) Oczywiście jak się zda w pierwszym terminie :p
UsuńŹle napisałam :p chodziło mi o to, że zorganizujesz się po sesji dopiero :)
UsuńA no faktycznie :p Ale zawsze trzeba się jakoś zorganizować w sesji też :p
UsuńPowodzenia w realizacji :)
OdpowiedzUsuńDzieki :) przyda się choćby dobra myśl :)
UsuńWłaściwie też musiałabym zrobić porządek w dokumentach, chociaż mam dwa segregatory to i tak ciężko coś w nich odszukać.
OdpowiedzUsuńNie masz kolorowych zakładek lub skoroszytów? :) To pomaga :)
UsuńWłaśnie nie. Myślałam też o osobnych teczkach, ale ja mam zawsze dużo planów a mało co z tego realizuję a potem mam co mam. ;P
UsuńTeż mam takie teczki :) No u mnie też tak jest - wielkie plany a potem jeden wielki niewypał :p
UsuńDokładnie i wszystko leży w wielkim kartonie, a potem jeszcze większe szukanie. ;P
UsuńU mnie wszystko luzem :P
UsuńNie no ja nie lubię jak mi się wala po stoliku czy po półkach, ale w kartonie burdel niemiłosierny, od kapselków od Tymbarka, po zeszyty moje i mojej mamy z LO, a nawet plastelina i lotki. ;P
UsuńDla mnie każdy nowy początek roku to REORGANIZACJA :) Trudno mi sobie wszystko poukładać, nie wiem o czego zacząć - jeszcze te postanowienia noworocznego, które zamiast mnie motywować, tylko dołują. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTo chyba źle sobie postanowiłaś bo one powinny być przyjemnością a nie karą :) Może lekko je zmodyfikuj? :)
Usuńno właśnie, co będzie latem? Ja po ćwiczeniach w grupie stwierdziłam, ze nie umiem już ćwiczyć sama w domu i pewnie szybko nadrobię stracone centymetry :/
OdpowiedzUsuńoby Tobie starczyło wytrwalości, powodzenia :)
A ja własnie nie lubię w grupie, wolę sam, jak nikt mnie nie widzi :)
UsuńTo zacznijmy razem i się wspierajmy duchowo bo i ja mam ochotę na taką reorganizację siebie samej :) Powodzenia !!
OdpowiedzUsuńTo od czego zaczynamy? :) Ja jestem gotowa do działania :)
UsuńOjeju, Ty mi lepiej nie przypominaj ;p też powinnam się za siebie wziąć, ale już nie wiem nawet kiedy.. i tak robię po kilka rzeczy w tym samym czasie ;] ;]
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej nie ogarnie Ciebie rutyna :)
UsuńJejku to ile Ty masz wolnego czasu, że tak to wszystko ogarniasz. :D Mój czas wolny to 30 minut na bloga po pracy i zakuwanie do 22., bo toż to SESJA! xD
OdpowiedzUsuń5h dokładnie :) plus godzinka na posiłki i na mycie się :)
UsuńJeeejku, nawet nie wiesz, jak mi się marzy taki czas. Po sesji sobie odbiję ponadwymiarowym lenistwem. :D
UsuńA mi się marzy urlop :p dobrze, że są weekendy :D
UsuńJa mam niestety weekend co drugi tydzień, ale w soboty idę do szkoły na 13.30 więc mogę sobie chociaż odespać tydzień. :)
UsuńJa wolę nie spać długo bo potem w poniedziałek nie wstanę rano jak się rozleniwie. Ale i tak mam drzemki po południu :D
UsuńIm ma się więcej rzeczy do zrobienia, tym jest się w stanie więcej zrobić. Ja właściwie po pracy nie mam żadnych obowiązków i te popołudnia przelatują mi przez palce - trochę poczytam, trochę poszperam w internecie i zaraz okazuje się, że jest wieczór, a ja nic konkretnego nie zrobiłam. Ale organizować to się będę na urlopie, bo będę miała trochę spraw do załatwienia ;D
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za twoją reorganizację!
No własnie na urlopie zamierzam robić NIC :) ale tylko 8h bo potem normalna organizacja dnia, tylko trochę zmieniona :)
UsuńAaaaa, czyli na urlopie, ale w teoretycznych godzinach pracy będzie NIC, a później normalka? W sumie fajny pomysł! :D
Usuńtrzymam w takim razie kciuki za tą reorganizację, bo wcale nie jest łatwo zmienić codzienne nawyki ;) ja np bardzo się staram zamienić seriale na ćwiczenie, ale jakoś kiepsko mi to wychodzi póki co :P
OdpowiedzUsuńNo właśnie to jest mój najczarniejszy punkt - odpuścić serial na rzecz ćwiczeń :p
UsuńW takim razie powodzenia w reorganizowaniu:) Sama się zastanawiam, czy pewnych rzeczy nie powinnam zmienić, nad pewnymi bardziej się skupić:)Zwłaszcza też obiecać parę rzeczy ciału:D
OdpowiedzUsuńMoje ciało już tyle obiecanek-cacanek słyszało, że hoho :p czas na czyny :)
UsuńNo powinno się już obrazić, jak moje?:D
UsuńJak ja się wzięłam za porządki na blogu...to właściwie muszę zaczynać od nowa :)
OdpowiedzUsuńJa robię wszystko to co ty zaplanowałaś oprócz bloga :D Tak mi ciężko wchodzić w sieć że szok :D
OdpowiedzUsuńTeż zaczęłam ćwiczyć - nowy rok zawsze jakoś bardziej motywuje do działania. Życzę wytrwałości w postanowieniach! ;)
OdpowiedzUsuń