Czekam na ostatnie wyniki i zaczynam wakacje. Chyba jestem jedyną osobą, która nie cieszy się, że będą wakacje. I to nie z powodu pogody. Nie znalazłam żadnej pracy i przez najbliższe 3 miesiące będę siedzieć bezczynnie w domu. Dodatkowo nie będę gdzie miała mieszkać od października. Wynajem pokoju za drogo mnie wynosi, a miejsce w akademiku niepewne.
Dobija mnie też fakt, że nie będę się widziała z moim D. Tzn On wyjeżdża do pracy do Niemiec i niby co tydzień będzie zjeżdżał do Polski ale czy na pewno? Czy będzie taka możliwość? Chciałabym bo wtedy wiem, że będziemy się widzieć co tydzień. D. sam stwierdził, że poznaliśmy się w najgorszym możliwym czasie bo:
-sesja
-wakacje
-brak pieniędzy.
Jeśli chodzi o tamtą dziewczyną to już jest spokój (odpukać). Mieliśmy z jej powodu kryzys. Pierwszy kryzys. Napisał do niej o jedno słowo za dużo. Bolało mnie to bardzo. Widziałam w jego oczach, że bardzo żałował. Wiedział, że zrobił źle. Powiedziałam mu, że ma z nią zerwać kontakt bo ona nas niszczy. Podobno zadzwonił do niej i wszystko z nią ustalił. Teraz już nie ma z nią kontaktu. Teraz musi odbudować moje zaufanie. Bo bardzo się zawiodłam na nim...
D. stara się jak może. Choć ostatnio spędziliśmy weekend osobno. I jak przyjechał w poniedziałek to chyba z 3 godziny mnie przytulał i mówił, jak bardzo tęsknił. Głupie słowo "tęskniłem" a tak działało na mnie. Opowiadał także jak wszyscy jego znajomi się pytali, dlaczego ja nie przyjechałam. Nawet jego Mama się pytała o mnie. Chyba stałam się częścią jego życia.
I niech tak już zostanie.
Dobija mnie też fakt, że nie będę się widziała z moim D. Tzn On wyjeżdża do pracy do Niemiec i niby co tydzień będzie zjeżdżał do Polski ale czy na pewno? Czy będzie taka możliwość? Chciałabym bo wtedy wiem, że będziemy się widzieć co tydzień. D. sam stwierdził, że poznaliśmy się w najgorszym możliwym czasie bo:
-sesja
-wakacje
-brak pieniędzy.
Jeśli chodzi o tamtą dziewczyną to już jest spokój (odpukać). Mieliśmy z jej powodu kryzys. Pierwszy kryzys. Napisał do niej o jedno słowo za dużo. Bolało mnie to bardzo. Widziałam w jego oczach, że bardzo żałował. Wiedział, że zrobił źle. Powiedziałam mu, że ma z nią zerwać kontakt bo ona nas niszczy. Podobno zadzwonił do niej i wszystko z nią ustalił. Teraz już nie ma z nią kontaktu. Teraz musi odbudować moje zaufanie. Bo bardzo się zawiodłam na nim...
D. stara się jak może. Choć ostatnio spędziliśmy weekend osobno. I jak przyjechał w poniedziałek to chyba z 3 godziny mnie przytulał i mówił, jak bardzo tęsknił. Głupie słowo "tęskniłem" a tak działało na mnie. Opowiadał także jak wszyscy jego znajomi się pytali, dlaczego ja nie przyjechałam. Nawet jego Mama się pytała o mnie. Chyba stałam się częścią jego życia.
I niech tak już zostanie.
Dobrze, że już nie będzie Cię denerwować jego była.
OdpowiedzUsuńDobrze, że to tak załatwił, chociaż szkoda, że nadwerężył Twoje zaufanie :/
To, że nie znalazłaś teraz pracy nie znaczy, że nie znajdziesz jej w niedługim czasie. Może warto jednak zaryzykować, zostac i spróbować jeszcze coś poszukać :)
Ale nie będę miała gdzie mieszkać więc lipa ;/ mam nadzieję, że ten koszmar się skończył :)
UsuńAlicjo! Praca sie znajdzie, jak nie stała czy też na pół etatu to na pewno jakaś dorywcza/tymczasowa.. chwytaj się tego co ułatwi Ci życie..
OdpowiedzUsuńCieszę się, że z D wszystko dobrze.. czasami są potrzebne takie kryzysy aby zrozumieć jak bardzo zależy, jak bardzo się kocha drugą osobę. Łowieczka
Kiedyś na pewno się znajdzie ale chciałabym dorobić coś przez wakacje :)
UsuńDobrze, że sprawa z tą byłą się rozwiązała. Mam nadzieję że już Was więcej nie będzie niepokoić.
OdpowiedzUsuńPraca się może jeszcze jakaś znajdzie :) albo może jedź z D. do tych Niemiec, może tam będziesz miała jakąś pracę?
Ja też :)
UsuńTylko, że On jedzie na miejsce swojego brata więc nie ma pracy dla mnie :(
Ale niekoniecznie tam, gdzie on. Niemiecki chyba znasz, więc bariera językowa nie stanowi dla Ciebie przeszkody, to i o pracę będzie łatwiej :) Może jedź z nim np. na 2 tygodnie i jeśli w ciągu tego czasu nic nie znajdziesz, to wrócisz. A jak D. będzie w pracy, to wybierz się na wycieczkę krajoznawczą i zostawiaj swoje CV wszędzie, gdzie się da :)
UsuńTylko, że on będzie jeździł samochodem po całym kraju więc nie ma takiej opcji. Ale o tym CV to nie pomyślałam. Dzięki za pomysł :)
UsuńNie ma za co :) No gdzieś mieszkać przecież D. musi, po trasie musi być chociaż trochę odpoczynku :) To wtedy się nacieszycie sobą, a w pozostałe dni oboje skupicie się na pracy. A w Niemczech, nawet na byle jakim stanowisku, zarobisz więcej niż tu w Polsce... Jak masz taką możliwość, to korzystaj!
UsuńDla mnie to nie ma problemu bo już kiedyś mieszkałam w Niemczech :) ale to muszę z nim pogadać, może razem wpadniemy na jakiś dobry pomysł :)
UsuńTo trzymam kciuki i dawaj znać co wymyśliliście :)
UsuńNajwyżej będę leniuchować przez najbliższe 3 miesiące ;] w końcu to ostatnie wakacje w moim życiu :P
UsuńWidać, że się stara, o czym świadczy chociażby zerwanie kontaktu z tą dziewczyną. Niejeden facet by się wahał, uwierz mi. Będzie dobrze, zarówno między wami i w kwestii pracy. Musi być :D
OdpowiedzUsuńObiecasz mi to? :)
UsuńNawet nie wiesz jak bardzo bym chciała :)
UsuńTylko tak trudno znowu zaufać, skoro ktoś raz nas oszukał...
UsuńWiem, ale powiem Ci, że jakoś wierzę w dobre intencje D. Piszesz o nim tak, że trudno gościa nie lubić :D
UsuńHaha :D to mnie rozwaliłaś teraz ;)
UsuńMam nadzieję, że w pozytywnym sensie :D
UsuńBardzo pozytywnie :D Moje koleżanki nie lubią D. ;p
UsuńA to niedobrzelce :P Pewnie są zazdrosne, że spędzasz z nim dużo czasu :)
UsuńSkąd wiedziałaś? :D
UsuńMiałam nosa :D
UsuńAlbo to częsty przypadek młodych par ;)
UsuńCzy częsty nie wiem. W gronie znajomych spotkałam się z jednym, a ja niestety wciąż teoretyk :P
UsuńCieszę się, że wreszcie sobie wszystko wyjaśniliście.
OdpowiedzUsuńA kryzys kiedyś nadejść musiał. ;))
Może jeszcze coś znajdziesz? :P
Aaa i w tytule moja ulubiona piosenka...
Usuń"A miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam..."
Jak mieliśmy ten kryzys to ciągle jej słuchałam ;) Ale po co są te kryzysy? Nie można bez nich jakoś się obejść? :)
UsuńMoże po to, żeby nam uświadomić jak druga osoba jest dla nas ważna? : )
UsuńBo to chyba są rozstania a nie kryzysy. W każdym razie mam nadzieję, że D. sobie wszystko przemyślał :)
UsuńA może uda się coś w trakcie wakacji znaleźć (?) Albo też D. jak zacznie jeździć to znajdzie coś dla Ciebie (?)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście nieciekawy okres dla związku, ale i takie trudności da się pokonać a wspólne chwile będą jeszcze bardziej cieszyć.
Tylko dlaczego na samym początku już takie rozstanie? No nic, jak to przeżyjemy to potem będzie już z górki (chyba) ;)
UsuńKurcze to nie ciekawie z tym mieszkaniem :/ mam nadzieje, że coś wymyślisz...
OdpowiedzUsuńI dobrze, że już koniec z tą dziewczyna
Ale martwi mnie to co napisałaś o zaufaniu. U mnie z eks tak było że przestałam ufać i było coraz gorzej. Bez ufania związek robi się chory. Mam nadzieje, że u was tak nie będzie :*
On mi mówi, ja staram się ale przez tą historię często mam wątpliwości. A nie chcę tego zniszczyć przez moją głupią zazdrość...
UsuńA tą historię z Twoim byłym, co napisałaś mi ostatnio bardzo przypominała mój związek z D. Oby tylko koniec był szczęśliwszy :)
Mam nadzieje. Choć ja z doświdczenia swojego mówie sobie, że teraz jak facet złamie moje zaufanie to koniec Bo wiem co się dzieje jak brak jest zaufania. To jest toksyczny związke ciągł sprwdzenie siebie na wzajem bo osoba której nie ufasz też przestaje tobie i błede koło się zamyka.
UsuńA nie uważasz, że można odbudować zaufanie? Wiem, że będzie z tym ciężko ale z drugiej strony mogło być dużo gorzej...
UsuńTak mówisz jakby tego nie zrobiła. Zrobiłam i dlatego tak pisze teraz , bo troche w tym temacie doświadczyłam. Nie powiem są wyjątki i mam nadzieje że u was tak będzie. Ale to się rzadko zdarza. Kiedyś uważałam, że można odbudować zaufanie a teraz mam mieszne uczucia. Nie mówie nie ale nie mówie też tak.
UsuńTo chyba zalezy co było powodem. A powiec mi ufasz mu teraz czy nieświadomie zdarzy ci się go sprawdzić ale tak szczerze?
Na szczeście teraz facetowi ufam, a on mi. Przy nim czuje taki spokój(pewność) czego mi brakowało.
Jeśli przetrwacie te wakacje to będzie już tylko lepiej :) Zobaczysz :)
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję ;)
UsuńNa pewno ;) Co was nie zabije to was wzmocni. Ale musisz uzbroić się w cierpliwość. Ja postawiłam w swoim nowym związku na czas i cierpliwość. Póki co narazie czasem jest ciężko emocjonalnie, ale jest ok :)
UsuńPrzetrwacie, będzie dobrze ;))
OdpowiedzUsuńInni podobno też dają radę więc my też musimy ;)
UsuńTo dopiero druga notka jaką czytam,a już mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńDołączam do moich poprzedniczek. Dobrze,że już się z nią nie kontaktuje,a mieszkania zawsze jakieś się znajdą zależy tylko gdzie obecnie rezydujesz.
Pozdrawiam!
Mam jeszcze 3 miesiące aby cokolwiek znaleźć więc nadzieja jeszcze jest :)
UsuńCieszę się, że się podoba :)
A jest jakiś pozytyw? Trzymam za was kciuki :)
OdpowiedzUsuń3 miesiące wolnego? nareszcie się wyśpię ;))
Usuńz praca teraz ciężko jest ale na wakacje znajdziesz jakąś sezonową ;)
OdpowiedzUsuńOby, chociaż na miesiąc to i tak będzie super ;)
Usuńkochana co rok słyszę że za rok już nie wierzę w to że za rok naprawdę gdzieś pojedziemy
OdpowiedzUsuńNie siatkarza te najważniejsze już mam. Ale Magdy Zwierzyńskiej z YCD 7
OdpowiedzUsuńkryzysy są podobno po to, żeby wzmacniać ... może i coś w tym jest. nie kłócą się tylko te pary, którym na sobie nie zależy - co jest równoznaczne z tym, że jest zero emocji.
OdpowiedzUsuńa praca moze sie jakas znajdzie, nie rezygnuj z poszukiwań :)
To się ciesz tym, że możesz sobie odpocząć od zajęć. No i możesz się w końcu zająć swoim zdrowiem, aby znów nie było tak, jak ostatnio ;P Co do D., to już Ci napisałam w mailu ;P Ech, te destrukcyjne znajomości.
OdpowiedzUsuńmiałaś rację dzisiaj sobie to odbiłam w 1 dzień ale bardzo dobrze spędzony ;)
OdpowiedzUsuńOj z pracą to teraz tragedia, sama chciałam coś znaleźć na wakacje, ale nic z tego niewyszło, a szkoda. Wiesz, jakby Ci się nudziło to zapraszam do siebie na kilka dni. Jeśli chodzi o związek to ten trudny okres może Was jeszcze wzmocnić, więc wszystko pzed Wami. Buziaki ;*
OdpowiedzUsuńot-taak