Nie rozumiem dlaczego ludzie, którzy są nam bliscy, zamiast cieszyć się z naszego szczęścia to robią wszystko aby wszystko popsuć?
P. mnie kocha. P. chce ze mną być. P. obiecał, że będzie na mnie czekał. P. poprosił mnie o drugą szansę. Niestety za późno. Nie rzucę mojego D. tylko dlatego, że ten nagle uświadomił sobie, że nie może beze mnie żyć. P. miał już tyle szans i wszystkie zmarnował. A z resztą jeszcze kilka miesięcy temu pisał, że chciałby ze mną być a potem nagle zmienia sobie status na fejsie, że jest w związku. Chyba już nie potrafię mu ufać. Chyba nie potrafię się nawet z nim przyjaźnić. Koleżanki piszą mi, że on chce mną manipulować. Jak dla mnie jest po prostu psem ogrodnika - sam nie weźmie a drugiemu nie da.
Zazdrość mnie zabija. Wszystko przez niedoszłą mojego D. Wiem wiem - nie mogę być zazdrosna o jego przeszłość. Też mam swoją, która w pewnym sensie ciągle się za mną ciągnie. Wiem - ona była, zanim mnie poznał. Teraz jest wszystko inaczej- jestem z Nim. Ale ona mnie tak irytuje, że mam ochotę wydrapać jej oczy. D. mówi, że są tylko przyjaciółmi. Ale czy przyjaciele tak się zachowują? D. pisze jej, że jesteśmy razem i coś tam robimy a ona zamiast napisać coś w stylu " nie przeszkadzam, bawcie się dobrze, miłego wieczoru" to wypisuje jakieś głupoty. A jak jej nie odpisuje to zaraz mu pisze z pretensjami, że ją olewa. I to w sobotni wieczór. Gdy doskonale wie, że D. spędza go ze swoją dziewczyną. Już nie wspomnę o "niewinnych" buziaczkach, mysiach-pysiach czy słodkich smsach na dzień dobry czy na dobranoc. Niby nie mam się czego bać, bo ona mieszka na drugim końcu Polski ale nie jestem naiwna. Wiem, jak niektóre lachony potrafią być zaborcze. I co ja mam w tej sytuacji zrobić???
P. mnie kocha. P. chce ze mną być. P. obiecał, że będzie na mnie czekał. P. poprosił mnie o drugą szansę. Niestety za późno. Nie rzucę mojego D. tylko dlatego, że ten nagle uświadomił sobie, że nie może beze mnie żyć. P. miał już tyle szans i wszystkie zmarnował. A z resztą jeszcze kilka miesięcy temu pisał, że chciałby ze mną być a potem nagle zmienia sobie status na fejsie, że jest w związku. Chyba już nie potrafię mu ufać. Chyba nie potrafię się nawet z nim przyjaźnić. Koleżanki piszą mi, że on chce mną manipulować. Jak dla mnie jest po prostu psem ogrodnika - sam nie weźmie a drugiemu nie da.
Zazdrość mnie zabija. Wszystko przez niedoszłą mojego D. Wiem wiem - nie mogę być zazdrosna o jego przeszłość. Też mam swoją, która w pewnym sensie ciągle się za mną ciągnie. Wiem - ona była, zanim mnie poznał. Teraz jest wszystko inaczej- jestem z Nim. Ale ona mnie tak irytuje, że mam ochotę wydrapać jej oczy. D. mówi, że są tylko przyjaciółmi. Ale czy przyjaciele tak się zachowują? D. pisze jej, że jesteśmy razem i coś tam robimy a ona zamiast napisać coś w stylu " nie przeszkadzam, bawcie się dobrze, miłego wieczoru" to wypisuje jakieś głupoty. A jak jej nie odpisuje to zaraz mu pisze z pretensjami, że ją olewa. I to w sobotni wieczór. Gdy doskonale wie, że D. spędza go ze swoją dziewczyną. Już nie wspomnę o "niewinnych" buziaczkach, mysiach-pysiach czy słodkich smsach na dzień dobry czy na dobranoc. Niby nie mam się czego bać, bo ona mieszka na drugim końcu Polski ale nie jestem naiwna. Wiem, jak niektóre lachony potrafią być zaborcze. I co ja mam w tej sytuacji zrobić???
Oj, zazdrość musi być... To znaczy, że go kochasz. Tylko pamiętaj, aby zazdrość nie przerodziła się w obsesję.
OdpowiedzUsuńJak ta dziewczyna zniknie z naszego życia to przestanę być zazdrosna ;)
UsuńNie mów mi, że chcesz się jej pozbyć!
UsuńNie, chcę żeby sobie odpuściła zatruwanie nam życia ;(
UsuńTo będzie trudne.
UsuńZastanawiam się czy ja mam do niej napisać...
UsuńMożesz z nią porozmawiać, jak kobieta z kobietą. To będzie najrozsądniejsze wyjście z tej sytuacji. Ale staraj się załatwić to spokojnie, z drugiej strony nie pokazuj jej, że jesteś słaba i uległa w stosunku do niej.
UsuńNo właśnie chcę to załatwić w sposób inteligentny, żeby pokazać jej moją wyższość. A pisanie na fb czy smsa w stylu: "odwal się od mojego chłopaka" to trochę dziecinne...
UsuńNajlepiej spotkajcie się na neutralnym gruncie i pogadajcie w cztery oczy.
UsuńTylko, że ona mieszka jakieś 400km od nas i szanse, że ją spotkam na ulicy są zerowe ;]
Usuńja myślę, że czas pokaże, co z tego wyjdzie. tak po prostu. w końcu żeby związek przetrwał, musi zależeć obu stronom, a nie tylko jednej.
OdpowiedzUsuńZależy mu na mnie, widzę to. Gdyby tylko tyle osób się nie wtrącało do nas to byłoby cudownie :)
UsuńKochana, jak mnie tu dawno nie było. Przeszłość za każdym się ciągnie, ale myślę, że skoro jesteś z D., to ufasz mu i wiesz, że nic złego Ci nie grozi :)
OdpowiedzUsuńOjj dawno dawno i jeszcze trochę ;) Ale pewne zagrożenia lepiej usuwać w zarodku :D
UsuńAlbo po długich mękach, dlatego założyłam bloga na blogspot, tak jak Ty! :P
UsuńOooo to super :D widzę, że niedługo wszyscy emigrują z Onetu :)
UsuńTo dobrze, ja nie wiem jak oni, ale ja to nerwu jestem i długo mnie denerwować nie można ;P
UsuńA złość piękności szkodzi ;))
UsuńOh uwierz, mi już nic nie zaszkodzi :D
UsuńRozumiem, że Twoja piękność jest niezniszczalna ;)
UsuńJest...nieobecna :D
UsuńPorozmawiaj o tym co czujesz z D. Przynajmniej kiedyś się tak robiło, na tym chyba związek polega aby dzielić się swoimi odczuciami. Owszem, może się przyjaźnić, ale wszystko ma swoją granicę smaku i przyzwoitości.
OdpowiedzUsuńNo właśnie- są pewne granice. Nie rozumiem dlaczego niektórzy nie potrafią tego zrozumieć. Jakby była jego prawdziwą przyjaciółką to nie pozwoliłaby na taką chorą sytuację :(
UsuńJa nie wierze w przyjaźń miedzy byłymi. To on powinien to uciąć. Albo jemu to pasuje ..Powinnaś z nim poważnie porozmawiać. Poza tym on się musi zdecydować. Bo prędzej czy pózniej ona zrobi coś by was z kłocić.
OdpowiedzUsuńKażda z nas jest zadrosna o eks swojego albo przyszłą tego faceta, który nas bardzo zranił albo kochamy dalej. Nie ma w tym nic dzwinego tak jest..
Dlatego ja odciełam się od moich wspólnych znajomych z eks i od niego. Zrobiłam to dla siebie i dla jego dziewczyny. Bo potrafił będąc z nia pisać bym do niego wróciła itp. Chciałam jej powiedzieć, ale stwierdziłam że pomyśli że chce mieszać.
Nie powiem, że mnie nie ruszyło jak się z nią zarenczył po roku. Jednak potem otworzyły mi się oczy gdy mi pisał że zerwie zarencyzny jak wróce do niego - stwierdział co za dupek. A chwile potem okazało się ze wpadli.Po roku takich sms i tel. Mimo , że ja miczałam raz mu tylko napisał zajmi się swoją dziewczyną. Dał mi spokój. Urodziła im się córczeka mam nadzieje że sie troche zmienił.
Nie czuje zazdrości do niej ale mi jej żal bo nie wie jak on ją kręcił zdradzając wiem od mojego kolegi i że gdybym się zgodziła to by ją zostawił - ten jak ona pisze na nk najwieksza miłość.
A do niego mam żal i w głębi pozostał ból.
Dzieci podobno wszystko zmieniają. Zobaczymy jak to z nim będzie.
UsuńPewnie też bym poczuła ukucie zazdrości, gdybym się dowiedziała, że P. ma kogoś. No ale ja już ułożyłam sobie życie i nie chcę niczego zmieniać. Jest mi dobrze i niech tak pozostanie.
Gdyby tylko ona nas zostawiła w spokoju...
No ja wtedy nie mialam ułożonego życia. Teraz jest inaczje.
UsuńTo musisz z nim poważnie porozmaiwac nawet powiedziałąbym , że nie werze w przyjaźń miedyz byłymi
to normlane ze jestes zazdrosna ja tez na poczatku bylam zazdrosna o byla R ale mowie ci twoj kochany jej pokaze ze kocha ciebie i zeby ta byla dala mu spokoj i mysle ze juz niedlugo sie ona uspokoi ;)
OdpowiedzUsuńNo mam taką nadzieję, bo moja irytacja sięga już zenitu :)
UsuńWiem, jak takie sytuacje doprowadzają do szału. Wiem tez jak zazdrość potrafi zgubić człowieka. Ty daj na luz i wytłumacz swojemu boyowi, że skoro myśli o was poważnie musi trochę przystopować z tą ala przyjaciółką. Zrozumiem wszystko, ale nie takie sytuacje. Skoro facet jest zajęty no to chyba logiczne że więcej czasu będzie poświęcał swojej dziewczynie niż kumplom (przyjaciółka też). A skoro on tego nie rozumie, że ty jesteś zazdrosna, masz do tego powody, skoro nie liczy się z Twoim zdaniem odnośnie jej, to czy on w ogóle kocha? Jestem sceptycznie nastawiona do takich tematów. Może dlatego, że mam za sobą zawód miłosny... i szczerze ci napiszę.. ala przyjaciółki i zazdrość = koniec związku!
OdpowiedzUsuńNie tak łatwo wrzucić na luz, skoro ona jest powodem wszystkich sprzeczek czy przykrości. Do niego nie mam żadnych zarzutów bo widzę, że się stara. Muszę faktycznie z Nim poważnie pogadać bo ona mnie wykończy nerwowo :(
UsuńNo rozmowa jest w tym przypadku konieczna! a mam do Ciebie osobiste pytanie ;) Postaram się je sprecyzować może w mailu ;) o ile znajdę dłuższą chwilę.
UsuńOk, będę czekać na wiadomość :)
UsuńTo typowe dwa przykłady jak to jest gdy komuś się układa, wszystkim to nagle przeszkadza i chcą się wtrącić w taki czy inny sposób. Ja bym z D. na Twoim miejscu porozmawiała i stanowczo mu powiedziała, że Ty nie masz takich znajomych i jak dla Ciebie to przegięcie takie rzeczy. Powinien on zareagować napisac jej coś czy coś w tym stylu. Dziwna dziewczyna ....... : Nie dziwię się, że działa Ci na nerwy.
OdpowiedzUsuńMam przyjaciela- chłopaka ale właśnie jak coś do mnie napisze a ja mu odpowiem, że jestem z D. to on się wycofuje i już nie przeszkadza. I ja tak sobie robię. Pewnie nie może tego zrozumieć bo sama nie ma chłopaka...
UsuńAle powinna się domyśleć. Ewentualnie on powinien ją zagadnąć, że nie ma zbytnio czasu i odezwie się jutro/później/za miesiąc:D
UsuńOn jej cały pisze, że jest ze mną i ona nam przeszkadza. Do niej po prostu nic nie dociera! :(
UsuńNo to ewidentnie robi na złość, taki pies ogrodnika typowy. Straszny przypadek. Nie dziwię się, że się złościsz. Twój chłopak powinien mocniej zareagować, żeby Wam nie przeszkadzała itd. Ewentualnie Ty powinnaś do niej zadzwonić i jej o tym powiedzieć na spokojnie, jak jest w porządku, powinna zrozumieć.
UsuńKiedyś zadzwoniłam do takiej jednej, która się podwalała do mojego byłego to w odpowiedzi usłyszałam, żebym lepiej pilnowała swojego chłopaka ;/
UsuńOjj musisz to zakonczyc raz na zawsze albo Ty sie tym zajmiesz albo.on musi po mesku to zrobic.
UsuńMogę Ci pisać, to samo co Ty sama napisałaś w poście, że ona jest daleko, że to tylko sms-y, ale nie oszukujmy się, to nie jest w ogóle pomocne. Szczerze, to pewnie każda z nas reagowała w taki sposób jak Ty. Bo to, że ona jest jego przyjaciółką, to nie jest nic złego, ale że ona truje mu głowę w każdej chwili waszego wspólnego życia, to to nie jest normalne. Ja też kiedyś miałam przyjaciela, który mieszkał bardzo daleko... w naszym przypadku przyjaźń skończyła się przez jego związek, nie przez to, że ja zatruwałam mu życie, ale przez to, że on nie potrafił pogodzić jednego z drugim (o mnie przypomniał sobie dopiero wtedy jak zerwał z dziewczyną)... Ale to długa historia. Powiedz mu jak się z tym wszystkim czujesz.
OdpowiedzUsuńPowiem...nie chcę go ograniczać, nie chcę aby przeze mnie zrywał kontakty z innymi osobami, ale akurat jeśli chodzi o nią to chciałabym, żeby zniknęła z naszego życia ehh :(
UsuńTo nie kwestia ograniczenia, to kwestia tego, że czujesz się w jakiś sposób zagrożona. Zazdrość to głupie uczucie :/
UsuńWidocznie zawsze tak musi być, że ktoś chce zepsuć szczęście innych...
UsuńA jak On na to wszystko reaguje?
UsuńTo jak jestescie razem to niech wylacza telefon...albo pogadaj z nim ze to Ci nie podoba i zeby to on powiedzial ze ma mniej pisac...
OdpowiedzUsuń:*
Będę musiała tak zrobić... ;*
UsuńI taka jeszcze mała rada...nie badz za bardzo zaborcza bo to tez nie jest dobre..
Usuń;*
Pies ogrodnika - sam nie chce, a innemu nie da.
OdpowiedzUsuńAch,ach...Nie wiem co zrobić,ale trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuńPopieram Czerwoną Szminkę - nic dodać, nic ująć :)
OdpowiedzUsuńpoprawiło się coś w tym temacie? ;*
OdpowiedzUsuńSkoro jest przyjaciółką, to powinna uszanować D. że ma partnerkę i się między Was nie wpie*dzielać. Takie jest moje zdanie ;) I wcale się nie dziwię, że masz ochotę jej wydrapać oczy - gdybym była w podobnej sytuacji pewnie bym coś takiego popełniła ;)))
OdpowiedzUsuńNie wiem czy to się da zrozumieć, ludzie powinni się cieszyć ze szczęścia innych, a większość nagle próbuje właśnie to wszytsko psuć, są zazdrośni itd..... i to przeważnie bliskie nam osoby, a to już jest przykre niestety.
OdpowiedzUsuńMam ten sam problem, jestem piekielnie zazdrosna.. też przez swoją przeszłość.. u mnie tak się zaczęło, zaczął pisać z swoją byłą, zapewniał, że to już przeszłość.. ale z upływem czasu uczucia powróciły.. i odszedł...
OdpowiedzUsuńDla tego bądź czujna, bo nigdy nic nie wiadomo ; )
moja mama zawsze mi mówi,że najważniejsze to rozmawiać z facetem i mówić mu otwarcie o swoich uczuciach. rozmowy,rozmowy. to może pomóc na pewno.
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba Twój blog :) Poobserwujemy się?
OdpowiedzUsuń