Głupia Alicja! Głupia, głupia, głupia!
Nie wiem co mi odbiło bo zawsze uważałam się za osobę
rozsądną i rozważną. Sama nie wiem jak to się stało ale mam romans z …moim
byłym.
Taaaaak, tym samym, który rzucił mnie w sierpniu, gdy
stwierdził, że nic do mnie nie czuje. A potem się okazało, że rzucił mnie dla
innej. Na początku było mi strasznie
smutno z tego powodu. Bo przecież nikt nie lubi być rzucony dla kogoś innego.
Ale teraz czuję ogromną satysfakcję. Z jakiego powodu? Ano takiego, że mój były
jest kompletnym kretynem!
Wolał dziewczynę, która nie zdała matury z polskiego od
dziewczyny, która skończyła 2 uczelnie. A na dodatek ma stypendium naukowe.
Wolał dziewczynę, która zachowuje się jak opętany dzieciak, który piszczy,
trzaska drzwiami i wchodzi do cudzego pokoju bez pukania od dziewczyny, która
jest kulturalna i zachowuje się stosownie do swojego wieku. Wolał dziewczynę,
która go nie szanuje i wyzywa od najgorszych od dziewczyny, która zawsze
stawała po jego stronie i miała do niego ogromny szacunek. Takich przykładów
jest więcej ale nie widzę sensu ich dalszego wymieniania. Nie lubię się
wywyższać ale w tym przykładzie jestem od niej lepsza.
I wszyscy to widzą. Jego koledzy z roku wolą spędzać czas ze
mną i z Gosią (jego koleżanka z grupy a moja współlokatorka, całym sercem po
mojej stronie), niż z nim i jego „nową”.
W ogóle słyszałam, że bardzo ją krytykują. Bo ma krzywe nogi, zachowuje
się jak idiotka i ma parszywy ryj. O dziwo ja mam najlepsze z jego „dziewczyn”
opinie. O mnie mówią, że byłam bardzo fajna, tylko mało mówiłam. Nie tylko jego
koledzy jej nie lubią. Nawet jego współlokatorzy zastanawiają się jak się jej
pozbyć z ich mieszkania. A to są naprawdę ludzie, których trudno wyprowadzić z
równowagi. Podsumowując – nikt jej nie lubi, a mnie lubią wszyscy(gdzie Twoja
skromność Alicjo?).
No i mój były zaczął żałować. Sam mi to powiedział, jak raz
zostaliśmy sami. I ciągle prowadzimy dialog:
-Jak Ty sobie radzisz beze mnie?
- Nie radzę sobie.
Poza tym widzę, jak się na mnie patrzy. Przychodzi
codziennie do mojego pokoju, dzwoni, pisze smsy. Wozi mnie na zakupy, kiedy tylko chcę. Nawet
kilka razy ugotował mi obiad. Skąd taka troska? Okazało się, że jego „nowa”
rzuciła go! Po tygodniu, dla jakiegoś siatkarza. Sam ją tutaj sprowadził a ona
przyprawiła mu rogi. Wszyscy jego znajomi mają z niego ubaw, łącznie ze mną
(jestem zła?).
Romans? Chyba użyłam złego słowa. Pocałowaliśmy się raz czy
dwa razy. Parę razy mnie przytulił. I nic więcej. Nie jesteśmy razem. A z resztą ja go nie kocham, on nie kocha mnie.
Stwierdzam, że brakuje mi faceta. Nie jego, a mężczyzny, który przytuli,
pocałuje, pójdzie na spacer lub będzie ze mną oglądał film czy meczyk.
No właśnie, nie kocham go a mimowolnie szukam z nim
kontaktu. Czy coś ze mną jest nie tak?
Hehe mi się zawsze marzyła taka sytuacja z moim eks, chciałam go rozkochać w sobie od nowa (a to by było bardzo łatwe;p), stworzyć z nim związek idealny, zgadzać się na wszystko, we wszystkim mu przytakiwać, a po dwóch - trzech miesiącach zostawić ;DD sesese wredna jestem, ale cóż, należałoby mu się ;D No ale mam narzeczonego, więc rogów mu dorabiać na pewno nie będę ;D
OdpowiedzUsuńKusząca propozycja :) Ale nie zamierzam się zniżać do jej poziomu :)
UsuńO kurcze no to widzę ciekawie.. ;p
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o tamtą, to widać, że jeszcze smarkula...
Tylko czy on sobie nie zrobi nadziei?
I jak długo uda Wam się ciągnąć taki związek bez zobowiązań?
Ale my nie jesteśmy w związku bez zobowiązań :) Mnie nie bawią takie związki. Albo coś, albo nic.
UsuńNo to co jest u Was?
UsuńNiby nic, a jednak 'tylko' się całujecie ;p
No takie coś pomiędzy ;] Sama nie wiem ale wkrótce trzeba to określić. Nie chce żyć w takim zawieszeniu...
UsuńDobrze, że przynajmniej to wiesz. ;)
UsuńTo chyba i tak ciągle za mało, prawda?
Usuńdwa razy sie ponoc nie powinno wchodzic do tej samej wody
OdpowiedzUsuńale moze chlopak zmadrzal i przemyslal sprawe
Też to słyszałam. I jeszcze, że "odgrzewane kotlety nie smakują już tak samo" :) Już kiedyś wróciłam do mojego pierwszego chłopaka i ten pomysł okazał się niewypałem ;/ Wątpię, żeby zmądrzał. On musi najpierw dorosnąć. Może wtedy doceni co właśnie traci...
Usuńja mam słabość do moich bylych i faktycznie nic dobrego z tego nie wychodzi
UsuńJa chyba też :) a zakazany owoc najlepiej smakuje :)
Usuńoj tak :)
Usuńaz mi sie teraz przypomniala ta piosenka
"zakazany owoc dumnie krazy mi nad glowa..."
:P
aż sobie zaraz ją puszczę na yt ;) ale wracając do tematu to co mam zrobić? poradzisz coś?
Usuńpowiem szczerze ze nie jestem najlepszym ekspertem jesli chodzi o relacje damsko meskie
Usuńsama sobie z nimi nie radze
Powoli dochodzę do wniosku, że nie ma prostych relacji damsko-męskich :(
UsuńPrzepraszam, że się wtrącę z tą rzeką, ale dlaczego się nie wchodzi? Zależy jak na to spojrzeć..
Usuńprzecież rzeka cały czas płynie, zmienia się..
i co jeśli woda stanie się bardziej klarowna, ktoś się zmieni na dobre.. oczywiście każdy kij ma końce dwa i może też być w drugą stronę, że będzie jeszcze więcej mułu...
Ale doskonale znasz już tą rzekę, wiesz jaki ma nurt, jaki smak ma jej woda, znasz jej kolor. Już nic nowego nie wniesie ona do Twojego życia. A w związku chodzi o to aby się znać, jednocześnie ciągle się poznając :)
Usuńnic cię już nie zaskoczy, nie porwie
Usuńco najwyżej znowu się nią zachłyśniesz
nurt się zmienia, brudnej wody się nie napijesz, co innego z czystą. kolor? może zmienić, bo z mętnej, może stać się klarowna. Myślę, że można na to spojrzeć z dwóch stron.
UsuńA czy życie nie polega na ciągłym odkrywaniu nowych smaków i kolorów?
UsuńNie jestem ekspertem w tej sprawie. Ale napiszę tak, że wykorzystujecie się... Nawzajem. Tak sądzę - Tobie brakuje faceta, a jemu laska dała kopa w tyłek.
OdpowiedzUsuńJa jednak bez miłości nie wiązałabym się z nikim, ale wiesz nigdy nie byłam zakochana, więc może trochę idealizuję :p
No ja właśnie też jestem z tych idealistek, więc czekam aż ktoś sprowadzi mnie na ziemię :) Z tym wykorzystywaniem to masz rację - wykorzystuję go bo widzę, że ma wyrzuty sumienia. Chcę dać mu nauczkę, żeby wiedział co stracił...
UsuńTylko uważaj, by przez to dawanie nauczki nie zamienić się w tą jego byłą laskę. Ja bym nawet tego się nie tykala, zbyt duże ryzyko.
UsuńMoje koleżanki mówią mi to samo. Nawet nas pilnują, żebyśmy się nie spotykali. Jestem trochę zagubiona, rozum mówi mi jedno, a serce drugie. Teraz wyjechałam do domu i mam tydzień aby to wszystko na spokojnie przemyśleć...
UsuńMoim zdaniem powinnaś to przerwać. Nie wydajesz mi się zawistną osobą, zostaw kolesia, w ten sposób najlepiej zrozumie co stracił :)
UsuńNo właśnie chciałabym ale nie mogę :(
UsuńCzemu chciałabyś? nie warto, uwierz :)
UsuńBo to nie jest takie proste :(
UsuńNasze czyny zawsze do nas w jakiś sposób wracają. Tylko pomyśl, chłopak dostał już w tyłek od dziewczyny, potem dostanie niby i od Ciebie... Ale kto wie czy to Ty nie ucierpisz na tym poważniej...
UsuńJa już za dużo wycierpiałam przez ostatnie 3 miesiące, więc zbudowałam wokół siebie pewną otoczkę. Czy jest wystarczająco stabilna aby mnie bronić od bólu? Zobaczymy...
UsuńZ własnego doświadczenia wiem, że jeżeli taka otoczka jest dosyć szczelna to na pewien czas będziesz mieć spokój, jeżeli o ból chodzi.
UsuńUważaj tylko,żeby po raz kolejny się Tobą nie pobawił i rzucił jak zabawkę..
OdpowiedzUsuńZdaję sobie z tego sprawę. Drugiego razu bym nie zniosła. A z resztą i tak nie będziemy już razem...
UsuńEch, to mnie tak denerwuje jak czytam posty w podobnym stylu do Twojego... I zadaje sobie to samo pytanie: dlaczego dziewczyny, które zostały zdradzone, odtrącone, porzucone, nie naplują temu debilowi prosto w ryj, tylko szukają z nim kontaktu i ciągle go wspominają...? Możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?
OdpowiedzUsuńNo właśnie sama szukam odpowiedzi na to pytanie :( Z jednej strony powinnam to urwać a z drugiej nie potrafię i jestem wkurzona na samą siebie, że nie mogę tego zrobić :(
UsuńTak, gdyby nie ten sentyment, to wszystko byłoby jakieś takie prostsze.
UsuńSzkoda, że nie można czasami wyłączyć emocji...
UsuńEmocji nie można, ale można zrobić coś wbrew nim.
UsuńJesteś tego pewna że tak mówią o niej . Wiesz zawsze mowią o innej źle a, nie zawsze się wie jaka jest prawda. Ja na twoim miejscu by się wycofała i trzymała na dystans. Jak mu jednak zależy na Tobie to niech bedzie z tobą a nie oszukuje tamtą (nie wazne jaka ona by była nikt nie zasługuje na to)
OdpowiedzUsuńMojemu eks się nie udało wplątać mnie w coś takiego miał dziewczyne, nawet narzyczona a pisał , prosił bym do niego wróciła a on ją rzuci że ona nic dla niego nie znaczy itp. Wiem od naszego wspólnego znjaomoego, że ją zdradzał, ale nie ze mna bo ja nawet nie odp. mu.
Raz pękłam jak dowiedziałam się, że laska jest w ciązy z nim a on pisze, że bym wróciła on ją rzuci (mimo, że jeszcze coś czuła do niego napisałam że jest kretynem i by zapomniał o mnie ja nie wróce , a on powinine się zając swoją narzyczona i przyszła matką jego dziecka) On on , że najwzyje będzie płacic alimnety już się do nieog nie odezwałam po roku dał mi spokuj. Widziała , że wzią z tą laska ślub i maja córeczke. Ona wpisuje jak jest z nim szcześliwa dobrze, że nie wiem co on robił ja jej plecami co był gotów zrobić bez wahania gdybm powiedziała tak wróce do ciebie. Szkoda mi tej dziewcyzny ale mam nadzieje,że może jest już inaczje i naprwde ja uszcześliwia
Kiedyś bardzo go kochała ale bardzo mnie zranił i przez jakiś okres czasu zrozumiała, że to toksyczna miłość. Sorry za błedy .
UsuńDaj mu szanse się zastanowic i wybrać nie daj się wplatac bycia 3 osoba.
Jestem pewna. On sam to stwierdza. Ale w moim przypadku to też jest chyba toksyczna miłość. Albo strach przed samotnością. On już raz wybrał i popełnił błąd...
UsuńJeśli to facet mówi to dziel na pół bo oni nihgfdy prawdy w tych sferach nie mówią. Mój mówi że mnie zostawił a prawda była taka, że to ja zakończyłam toksyczny związek a on wrecz prosił o powrót...po za tym wiele rzeczy się nie zgadza co mówiła Facet zawsze wybieli siebie albo powie ze jeo dziewczyna jest taka i owaka by miec 2 zanadrzu . Uwierzyąlbym jak to mówial osoba bestronna . Nie bądź naiwna
Usuńsorry nie zgadzała się co mówił a nie co mówiła.
UsuńUwierzyłabym osobie bezstronnej niz facetowi wiesz mi może się okazać że Cie tylko urabia . Wiec daj mu szanse niech wybierze jeśli cie kocha i dobrze mu było z tobą niech wróci do ciebie i zostawi ją a jak nie to niech spada bo bedziesz cierpiec. p.s sorry za błedy
UsuńTylko takie szukanie trochę na siłę mężczyzny, nawet jeśli go nie kochasz, może się kiepsko skończyć...
OdpowiedzUsuńChyba się przestraszyłam samotności. Chyba na pewno :(
UsuńWiesz co... Ja bym mu dała drugą szansę, tylko narazie się nie zdradzaj, niech się stara bardzo o Ciebie. Bo wydaje mi się, że on przejrzał na oczy.
OdpowiedzUsuńNo i kiedyś słyszałam właśnie określenie na kobiety typu: "łaaaaaaaa!!!" a typu kobieta z klasą. I coś właśnie odnośnie mężczyzn. Taki demotywator, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć jak to leciało :/ A dobre to było :/
Jak znajdziesz to mi podeślij :) No ja bym właśnie chciała aby się bardziej wykazał. A jak nie to goodbye!
UsuńNo i bardzo dobrze. Możesz mu to w sumie nawet powiedzieć, w razie jakby sam nie mógł na to wpaść... ;) Ja tak zrobiłam kiedyś co do Ciacha no i zadziałało :P
UsuńMoje zdanie już masz w e-mailu ;D Najpierw zajrzałam na pocztę, a dopiero potem na bloga. Nie będę się powtarzać, tam jest wszystko napisane, co powiedzieć chciałam ;P
OdpowiedzUsuńOka, już czytam :) Liczę na solidną zrypkę z Twojej strony :P
UsuńNie jest tak źle ;P
UsuńNo właśnie strasznie delikatnie :) a Czerwona Szminka tak Ciebie opisała, że strach się bać :D
UsuńAż tak wredna nie jestem ;D
Usuńnie jest nic z tobą nie tak... bo może jednak coś do niego czujesz...
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że jeszcze nie do końca się wszystko wypaliło. Ale ognia to już z tego nie będzie...
UsuńWidocznie jeszcze w Twoim sercu nie zgasła ta ostatnia iskierka;) może jeszcze wszystko się ułoży...:):)
OdpowiedzUsuńUłożyć to się musi ułożyć! ale czy z nim? :)
UsuńWszystko jest z Tobą w porządku, każda kobieta potrzebuje męskiego ramienia nie tylko do dźwigania ciężarów ale przede wszystkim do położenia na nim głowy i poczucia , że nie jest sama. Tylko zamiast tracić czas na kogoś z kim nie widzisz przyszłości nie lepiej odciąć się od przeszłości i zrobić w swoim życiu miejsce na prawdziwe uczucie? Nie zrozum mnie źle- nie potępiam Cię ani nie oceniam, próbuje tylko popatrzeć na to z boku i realnie ocenić sytuację.
OdpowiedzUsuńSpokojnie, wiem jak mogę zostać odebrana :) ale naprawdę to nie jest dla mnie łatwa sytuacja. Już wolałabym nie mieć nic niż mieć tylko trochę. Muszę szybko podjąć właściwą decyzję...
UsuńMoim zdaniem szukasz jakiegokolwiek ciepła, bo każdy z nas potrzebuje drugiego człowieka. A że właśnie Twój były jest teraz najbliżej, to próbujesz w nim ponownie ulokować swoje uczucia, ale czy to ma sens?
OdpowiedzUsuńZgodzę się z Aną - zrobienie miejsca na prawdziwe uczucie, to nie jest głupi pomysł.
Tak.
UsuńPowoli dochodzę do takiego samego stanowiska. Ale chyba potrzebuję jeszcze trochę czasu aby to wszystko sobie poukładać...
UsuńTo na pewno, czas jest ważny.
UsuńCzyżbyś cieszyła się z jego nieszczęścia? Mam wrażenie - wybacz, jeśli się mylę - że wciąż coś do niego czujesz, ale próbujesz sobie wmówić, że tak nie jest. Gdybyś go sobie odpuściła, nie szukałabyś kontaktu i nie cieszyłoby Cię to, że mu nie wyszło z nową dziewczyną.
OdpowiedzUsuńMoże to trochę chamskie z mojej strony i jest to jakaś próba dowartościowania się ale tak. Współczuć to na pewno mu nie zamierzam bo w końcu rzucił mnie dla innej. Może faktycznie nie jest mi do końca obojętny? Muszę to sobie jeszcze raz poukładać...
UsuńNie brnij w to dalej!
OdpowiedzUsuńJa z Panem P nie byłam w związku, ale kochałam go.. po upływie kilku lat nadal wspominam z nim cudownie spędzone chwile. Kiedy rozstał się z dziewczyną to mi przyszedł się wypłakać, facet z pozoru twardy, za którym uganiała się rzesza fanek(czyt. wielbicielek).. to mnie następnego dnia pocałował, to ze mną spacerował, to do mnie pisał, to mnie obejmował.. a ja chciałam jego bliskości, jego miłości i wzajemności.. niepotrzebnie jednak narobiłam sobie niepotrzebnych nadziei.. byłam dla niego ZWYKŁĄ ZABAWKĄ.. kiedy mu się nudziło, kiedy nie miał co robić, kiedy nie miał czym bądź też z kim się pobawić, chłopczyk pukał do moich drzwi.. aby wspólnie ze mną koło pamiętnej fontanny, leżąc na krawędzi betonowego muru, będąc bardzo blisko siebie, w milczeniu pod odsłoną nocy wpatrywać się w szeroko rozpostarte niebo okryte świecącymi się gwiazdami! Bajka prawda? Szkoda że jednak z każdego pięknego snu zbudzamy się.. i ? wita nas szara rzeczywistość.. ja jestem sama a on od roku ma znów NOWĄ ;-) od temtej to już trzeci czy może czwarty związek, a która z kolei dziewczyna ? ;-)
Właśnie - ja nie chce być zwykłą zabawką :( i tego jednego jestem pewna. I boję się porzucenia, drugiego takiego ciosu już bym nie zniosła...
UsuńNie uważam, żeby coś było z Tobą nie tak. Przy niektórych ludziach trzymają nas sentymenty. Nie powinniśmy na to pozawalać, ale ciężko się ich wyzbyć.
OdpowiedzUsuńI tu pojawia się pytanie "jak się pozbyć tych sentymentów?" :(
Usuńco do krowek to trzeba poczekać, bo masa jest baaardzo gorąca i lepka
OdpowiedzUsuńwszystko by się rozlało
A ile mniej więcej? Bo ja to wszystko robię z zegarkiem w ręku :)
UsuńŚmieszny koleś, nie ma co, ale cóż się dziwić. Większość facetów taka jest, Ja to już nie rozumie ich toku myślenia...
OdpowiedzUsuń*nie rozumiem*
UsuńTen Twój post jest takim jednym wielkim wyrzutem. Nie patrz na tą dziewczynę tak źle, bo to wina faceta że Cię rzucił dla niej, a nie jej że ją wybrał. A matura, może jej nie poszło. Nie patrz na ludzi tak krytycznie. A facet nagle dla ciebie miły bo ona go zostawiła? Rada jedna, nie zapominaj o przyszłości .
OdpowiedzUsuńno bez jaj, ja bym go chyba kopnęła w cztery litery. chciał inną no to niech sobie radzi teraz, to już nie jest kwestia tego jaka ona jest. wybrał ją i teraz wraca z podkulonym ogonem bo ona go zostawiła dla innego ... przecież ona do Ciebie 'wrócił' bo został sam, bo ONA go zostawiła, a nie dlatego, że on chciał.
OdpowiedzUsuńsentymenty wszystko psują.
Robiąc coś na silę i wyłącznie z sentymentu, zranisz was oboje. Jeśli mogę coś poradzić szczerze: spróbuj to przerwać.
OdpowiedzUsuńTak czytając i słuchając różnych historii zauważam, że facetom nie zależy na wykształceniu dziewczyny, ona po prostu musi mieć "to coś" ...
OdpowiedzUsuńpOwiek wporst odpusc go sobie, nie spotykaj sie z nim, nie caluj sie z nim nie przytulaj...tak bedzie lepiej dla Was obojga...i naprawde uwierz mi wiem co mowie..
OdpowiedzUsuń;*
Logicznie rzecz biorąc - powinnaś go sobie definitywnie odpuścić. Ale rzadko kto słucha głosu rozsądku, kiedy serce ma coś do powiedzenia ;)
OdpowiedzUsuńNie zamierzam prawić Ci morałów, mam nadzieję, że wiesz co robisz =*
OdpowiedzUsuńHi, i think that i noticed yоu visіted my weblog
OdpowiedzUsuńso i came to retuгn thе want?
.I am attempting tо find things to enhance my sitе!
I suppose its good еnough to use some of your ideas!!
Feel free to visit my website; unhnu.com
Jesteś kobietą.
OdpowiedzUsuńPrzyznaję, że z wiekiem nie mija.