Przejdź do głównej zawartości

Bo zapach nas dodawał sił


Byli nierozłączni. Dzielili się każdą chwilą. Każda minuta razem była cenna niczym złoto. Znali się na wylot. Choć byli całkiem różni, z innym bagażem doświadczeń, to wzajemnie się uzupełniali. Ona przypominała mu, gdzie zaparkował samochód. On przypominał jej, aby zapłaciła rachunki. Mieli wspólne pasje. Mogli rozmawiać godzinami. Byli szczęśliwi. Byli przyjaciółmi, kochankami, towarzyszami w niedoli, odkrywcami nieznanych lądów i mórz. Brakowało im tylko jednego – miłości.

Nie było między nimi miłości. Była namiętność, pasja, pożądanie, przyjaźń. Było patrzenie w sobie oczy, planowanie wspomnień na najbliższe tysiąc oddechów i trzymanie się za rękę. Była wzajemna akceptacja i zrozumienie. Ścieranie się ze sobą dwóch odmiennych charakterów. Nie było tylko jednego ogniwa, które spaja wszystkie związki. Nie było tej chemii, która powodowała motyle w brzuchu i szybsze bicie serca. Nie było miłości.

Nie chcieli dłużej oszukiwać samych siebie. Na siłę nie można się zakochać. Zmusić kogoś do zakochania też. Musieli się rozstać. To nic, że serca krwawiły. To nic, że nie potrafili żyć bez siebie. To nic, że świat rozpadł się na połowę. To nic, że zamiast duszy jest wielka pustka. 
To koniec.


Komentarze

  1. Nigdy nie można mieć wszystkiego ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie chcę wszystkiego, chcę być tylko szczęśliwa ;]

      Usuń
    2. No dobra, niech Ci będzie ;P

      Usuń
    3. Ale na to jeszcze trochę poczekam to teraz pocieszę się mleczną czekoladą :)

      Usuń
    4. ojj już się rozpuściła :D

      Usuń
    5. Ale możesz kupić mi jeszcze jedną i wtedy się z Tobą podzielę oki? ;)

      Usuń
  2. Takie smutne to:( Bo czasem jest miłość,ale brakuje np namiętności, a tu odwrotnie..Nie wiem co jest gorsze..;/ A napis na obrazku to czysta prawda. Przynajmniej wiesz na czym stoisz:* Będzie dobrze:* U mnie nowa:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sensu udawać, że coś jest skoro tego nie ma :(

      Usuń
    2. Ale ten fakt Kochana nie przekreśla tego, ze przeciez masz prawo być szczęsliwa. nie ten to znajdzie się kiedyś ktoś kto zawładnie Twoim sercem na zawsze':*

      Usuń
    3. A jeśli najlepsze jest już za mną?

      Usuń
  3. Nie wiem nawet co powiedzieć, przykro mi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego co piszesz nie widzę tutaj braku miłości. Może miłość była tylko w innej postaci? Prawdziwa , dojrzała miłość to nie są motyle w brzuchu. Ale z drugiej strony skoro obie strony chciały rozstania to sama nie wiem... Przykro mi, że tak się to stało.

    http://niecodzienna-ana.blogspot.com
    http://ankidwie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby chciały, obie strony miały wątpliwości co do miłości ale żadna ze stron nie potrafi zrezygnować z siebie :(

      Usuń
  5. No właśnie, ja mieszkam z moim R. od ponad roku, motyle już dawno uleciały, chyba że nie widzimy się kilka dni (delegacja), no ale tak jak pisze Ana, skoro obie strony chciały rozstania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna strona sama nie wiem czego chce a druga nie kocha pierwszej ale nie potrafi zrezygnować z siebie :(

      Usuń
  6. Przykro mi kochana, tylko tyle chyba mogę powiedzieć..
    trzymaj się :*
    http://sarenkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. milosc to pojecie wzgledne
    podobno najlepsze zwiazki buduje sie wlasnie na przyjazni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ten związek był oparty na przyjaźni. Ale sama przyjaźń nie uratowała tego związku :(

      Usuń
    2. szkoda, że to nie wystarczyło
      mam nadzieję, że mimo iż w miłości nie wyszło to ta przyjaźń przetrwa

      Usuń
    3. Na razie nasze relacje są toksyczne. Wierzysz w przyjaźń po związku?

      Usuń
    4. może nie w przyjaźń tak do końca ale sama nie spaliłam za sobą wszystkich mostów i z byłym potrafię rozmawiać po ludzku

      Usuń
    5. Ale jakie są wasze relacje? Często rozmawiacie ze sobą?

      Usuń
  8. Kochana trzymaj się! Jeszcze sobie ułożysz życie ;))
    Ściskam całym serduszkiem! ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli miałam szanse teraz ułożyć sobie życie a ją straciłam?

      Usuń
  9. Czasami trzeba zamknąć ten gorszy rozdział, by móc zacząć pisać nowy, lepszy. Będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd pewność, że to był gorszy rozdział? :(

      Usuń
    2. Nie zawsze chodzi o całość, w tym przypadku zakończenie było... niewesołe.

      Usuń
    3. No właśnie nie do końca. Niby nie jesteśmy razem ale nasze drogi jeszcze się nie rozeszły tak całkowicie...

      Usuń
  10. Piękne napisane... aż serce ściska.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pewnie słyszałaś to już wiele razy, ale nie martw się bo będzie dobrze i jeszcze będziesz bardzo szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że nikt nie może mi obiecać tego szczęścia :)

      Usuń
  12. Iluzja szczęścia... chyba nie ma nic gorszego. Uwierz, że warto czekać na prawdziwe :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dobrze mi z tą iluzją i tu właśnie tkwi mój problem :(

      Usuń
    2. Będzie Ci dobrze do czasu, potem zacznie się smutek i żal. Jeśli tylko można, lepiej tego uniknąć.

      Usuń
    3. A ja mam wrażenie, że specjalnie wpadam w to wszystko...

      Usuń
  13. Taa. To ja bym tak chciała jak oni. Wiadomo przecież, że motyli w brzuchu do końca życia nigdy nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potem to już rutyna. Ale skoro na samym początku nie ma motyli to chyba coś jest nie tak...

      Usuń
    2. No na początku może tak. Ale z drugiej strony, z czasem mijają motyle i nam się zdaje, że to koniec miłości. A jak na początku nie ma, to nie ma zaskoczenia po czasie :D
      Nie wiem no, będę starą babcią to Ci powiem jak to jest ;)

      Usuń
  14. kiedyś przeczytałam takie zdanie, że niektórzy po prostu nie chcą być sami, a niektórzy dodatkowo potrzebują magii. tej iskry. i ja jestem w tej drugiej właśnie grupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A można być w dwóch naraz?

      Usuń
    2. właśnie chodzi o to, że albo żyjemy bez tej chemii albo jest nam ona niezbędna.

      Usuń
    3. No ja bym właśnie chciała tą chemię poczuć...

      Usuń
  15. Czy to ma jakiś związek z Tobą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nawet bardzo duży. Bo to jest napisane o mnie :(

      Usuń
    2. Niestety, tego właśnie się obawiałam... Jak to się stało?

      Usuń
    3. On myślał, że mnie kocha ale się pomylił :(

      Usuń
    4. :) Też mam wrażenie, że mój były jeszcze nie dorósł do bycia w związku :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Tak. Tylko teraz zaczynam mieć wątpliwości...

      Usuń
  17. Aż dziwne, że się nie ułożyło to jednak ...
    Bo brzmiało wręcz idealnie.
    I aż dziwne, że miłości w tym nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to nie była miłość a tylko złudzenie?

      Usuń
    2. Nie, nie, nie ... niemożliwe. Dwoje ludzi żyłoby w złudzeniu??
      Dziwne, że żadna ze stron nie chciała o to walczyć, tylko każdy się poddał.
      Szkoda...

      Usuń
  18. Jesteś pewna, że nie było miłości? Motyle w brzuchu nie są jej częścią, to jedynie zakochanie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwidoczniej to było zakochanie, miłość to już za dużo powiedziane...

      Usuń
    2. Tak, to wielkie słowo...

      Usuń
  19. Wszystko jeszcze przed Tobą.A pojawiające się wątpliwości są chyba normalne.Nie od razu da się o wszystko wymazać z pamięci .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie można tak szybko wymazać z pamięci wspomnień...

      Usuń
  20. Raczej. Związek bez miłości się nie klei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten się nawet kleił, ale do czasu...

      Usuń
    2. No w końcu przyszedł ten czas...A mogę wiedzieć co oznacza ta uśmiechnięta buźka w komentarzach w moim ostatnim poście???

      Usuń
  21. Bexz milosci nie ma zwiazku...a jesli nawet jest to juz nie to samo..
    ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ale nigdy nie wiadomo od razu czy to ta właściwa osoba...

      Usuń
  22. A może takie uczucie mogłoby pojawić się z czasem, taka naprawdę prawdziwa miłość? Hmm, chociaż z drugiej strony nie znacie się od kilku dni.

    OdpowiedzUsuń
  23. ja sobie kiedyś wszystkie bóle i rozczarowania wytłumaczyłam tym że nikogo nie można zmusić do miłości i wtedy moje życie się zmieniło spotkałam miłość i ty też spotkasz gdy się człowiek pogodzi z sobą ze swoją duszą wtedy inni ludzie na nas patrzą inaczej i wtedy pojawia się miłość;*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...