Przejdź do głównej zawartości

Owijam wokół palca wolny czas

Mamy czerwiec. Słońce świeci, trawa rośnie, komary latają. Odczuwalna temperatura - 15 stopni. A ja? Leżę w łóżku przeziębiona. Kicham, smarkam, kaszlę. Ta pogoda jest zabójcza. Moja współlokatorka mnie dobiła - "Ala, Ty albo jesteś w ciąży albo przeziębiona". Zabiła mnie tym tekstem. Żeby nie było- w ciąży nie byłam ani razu, przeziębiona za to 4 razy.

Dlatego też dzisiaj odpuszczam sobie naukę. Nadrabiam seriale, portale społecznościowe, stronki typu kwejk.pl. Ale widmo sesji tuż tuż. Za tydzień pierwszy egzamin. Czyli czeka mnie upojny weekend nad książkami. A miałam jechać nad morze z koleżankami z roku. Argumentów przeciwko jest zbyt wiele - zła pogoda, obie przeziębione, brak kasy...

Odejście Kikusia już odchorowałam. Pogodziłam się z faktem, że kiedyś musiał odejść. Na razie nie chcę nowego, może kiedyś kupię sobie innego. Ale jak moja Mama powiedziała mi przez telefon co się stało to łzy same zaczęły mi płynąć. I tak cały dzień przepłakałam w łóżku. Chyba nawet bardziej przeżyłam jego śmierć niż rozstanie z chłopakiem.

Żeby nie było, że moje życie jest takie fatalne i tylko marudzę to się Wam pochwalę, że przeżyłam wspaniałe juwenalia. Z grupą przyjaciół, lekko na fazie, z dużą ilością kiełbasek z grilla. Od wtorku do soboty włącznie. I byłam na koncercie mojego ukochanego zespołu - Happysad <3 Jestem tylko troszeczkę zawiedziona bo koncert był zdecydowanie za krótki i nie zagrali wszystkich moich ulubionych utworów ale reasumując wybawiłam się na cacy :)

Komentarze

  1. znajdz dobra strone w tym kichaniu
    jestes pociagajaca i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D wyglądam jak Rudolf czerwononosy :D Rudolf jest pociągający?

      Usuń
    2. W pewien sposób pewnie jest:D

      Usuń
    3. Chyba dla samicy rogacza :D

      Usuń
  2. Zdrowia życzę :*
    W tym roku odszedł mój szynszylek, ulubieniec rozpieszczany od maleńkości... po ośmiu latach razem. Doskonale rozumiem Twój smutek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczeee myślałam, że Kikuś doczeka dnia mojego ślubu a tu taka smutna wiadomość :( Właśnie znajomy namawia mnie na szynszylę :)

      Usuń
    2. Chomiczki żyją krótko, nie mogłabym ich mieć - za bardzo bym się przywiązała, a potem rozpaczała :(
      Słuchaj znajomego, nie ma słodszego zwierza :D

      Usuń
    3. no to ja tak właśnie mam :( a szynszyle są dla mnie...za duże :)

      Usuń
    4. To może koszatniczkę zakupisz? Też są świetne i długowieczne dość :)

      Usuń
    5. To mnie wydziedziczą :)

      Usuń
    6. Takie wredne by były? :D

      Usuń
    7. Haha :D nie koszatniczki :D chodziło mi o moją rodzinę :P

      Usuń
    8. Szkoda, że chomiczki są krótkowieczne :(

      Usuń
    9. Da się je jakoś oswoić? Pytam, bo nigdy takiego stwora nie miałam...

      Usuń
  3. Jak się usłyszy chociaż jeden znany utwór na juwenaliach - bynajmniej u mnie - to już jest cudo :)
    Rozwaliłaś mnie tekstem: "w ciąży nie byłam ani razu" :D:D No jakoś tak dziwnie to zabrzmiało :D
    I mów mi tu zaraz gdzie świeci słońce. Pakuję się i zaraz jestem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jeśli chodzi o Happysad to wszystko znałam. Z innymi zespołami było trochę gorzej :P
      Czemu dziwnie? :P
      Dawaj na Dziki Zachód Polski :D

      Usuń
    2. A gdzież taki Dziki Zachód się znajduje w Polsce? :D

      Usuń
    3. eee...yyyy....na zachodzie :D

      Usuń
    4. No wiesz co :P I kogo Ty próbujesz ze mnie zrobić? :P Zobaczymy czy mi jutro szczęście dopisze i złapę i trochę witaminy D :)

      Usuń
    5. I jak?? Udało się coś złapać? Bo u mnie nie ma nic. Zero pogody :)

      Usuń
    6. No u mnie od wczoraj właśnie słoneczko :D Tylko, że brat coś mówił, że właśnie zaczyna padać :/

      Usuń
    7. Brak wykrakał deszcz :p

      Usuń
  4. Współczuję choroby, a masa ludzi niestety teraz z powodu takiej a nie innej pogody cierpi :/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra jest. Strasznie zdradziecka ta pogoda jest :)

      Usuń
  5. Pogoda sprzyja narzekaniu, także spoko :P

    Chociaż juwenalia fajne miałas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ile można narzekać :)

      o tak! Szkoda tylko, że prawdopodobnie to były moje ostatnie juwenalia :(

      Usuń
    2. oj dlugo :D ja ostatnio non stop narzekam, ale to przez tabsy

      wgl uwielbiam Happysad :D
      czemuu?

      Usuń
    3. Bo to mój ostatni rok studiów. No chyba, że mi odbije i pójdę jeszcze raz ;)

      Usuń
    4. zawsze mozna jeszcze raz :D

      Usuń
    5. Ale po co studiować, skoro można ot tak iść na juwenalia? ;)

      Usuń
  6. No wiem, przekonałam się :). Myślałam, że zapomnę o pisaniu a tu jednak nie potrafię :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnych rzeczy się nie zapomina ;) jak z jazdą na rowerze :P

      Usuń
  7. Happysad zawsze poprawia humor. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawda, chociaż z czasem to chyba jednak możliwe, a wiele razy lepiej zapomnieć, bo gdy się stoi wciąż przodem do przeszłości, ucieka nam przyszłość, tak mówią :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam lepszą maksymę: nie oglądaj się za siebie, bo Ci z przodu ktoś przy*ebie :D

      Usuń
  9. Jezuuu jak ja zazdroszczę HAPPYSAD! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj na ich stronie gdzie grają koncerty. Może akurat gdzieś blisko Ciebie? :)

      Usuń
  10. Lubię kilka ich piosenek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ehh moja siostra też leży chora.. zapalenie zatok ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam okres juwenaliowy :)
    Zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham okres juwenaliowy :D ale te całe juwenalia to wielka podpucha bo potem zaraz sesja jest :(

      Usuń
    2. Tego w nich nie lubię.. :(

      Usuń
  13. Ja też kicham i pociągam nosem.. Zdrowiej.:*

    OdpowiedzUsuń
  14. No niestety powoli pojawia się koszmar w postaci sesji :P ale damy rade. Tylko ty się w końcu wykuruj. :)

    No to fajnie spędziłaś czas na koncertach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie te juwenalia to wielka podpucha, bawisz się dobrze a potem sesja :)

      Usuń
    2. Ja w tym roku nie brałam udział w junewaliach cały czas zajął mi mój facet.

      Ale potem po sesji będzie luz :D

      Usuń
    3. Chyba nie w tym roku :) trzeba szukać pracy, mieszkania, miejsca w życiu...

      Usuń
    4. No ja też myślę o szukaniu pracy, ale zobaczymy w praniu jeszcze będę uczyć się rok.

      Usuń
    5. Właśnie się zastanawiam czy nie zrobić sobie jeszcze jakiegoś kierunku ale chyba wypaliłam się pod względem naukowym :(

      Usuń
    6. Ja stwierdziłam, że to co zrobię wystarczy, bo trzeba w końcu mieć porządna pracę :)a nie dorywczą. Ale i tak mi się udało w 2 lata robię mgr i podyplomówkę naraz.
      Może znajdziesz prace, w której się spełnisz choć jak patrze na oferty mam załamke

      Usuń
    7. Powodzenia życzę, w każdym razie :)

      Usuń
  15. Jak można chorować w czerwcu? ;D
    Szkoda zwierzaka :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Matko co wy tak późno startujecie z tą sesją? Mi zostały jeszcze 2 zaliczenia a miałam ich z 19... Jeszcze przyszły tydzień i w następnym już obrona :P Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesja oficjalnie zaczyna się dopiero 17 czerwca a zaliczenia dopiero się zaczną, choć niektóre przedmioty mam już zaliczone, pozostaje tylko wziąć wpis do indeksu :) ale kiedy mam obronę, to nie wiem :)

      Usuń
  17. Znam to. Jestem alergikiem. Wierzba pyli a ja z paka chusteczek pod pachą. Pozdrowienia. I zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katar powoli przechodzi więc jestem na dobrej drodze ;)

      Usuń
  18. Ja tak samo przeziębiona tak więc wiem co czujesz. Szczególnie dołujące jak ładna pogoda za oknem, a ja siedzę i kicham. Przed chwilą "zakichałam" cały ekran :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, u mnie słońce za oknem od 2 dni a ja w łóżku. Kocham moje łóżko ale już mi się nie chce ;]

      Usuń
    2. Ja mam tyle rzeczy do załatwienia, że wypadałoby się ruszyć w końcu, a wczoraj w większości dzień spędziłam na leniuchowaniu się i wypoczywaniu. Ale w sumie trochę mi to dało, bo czuję się zdecydowanie lepiej i kaszel mniejszy :)

      Usuń
  19. zawsze jak zwierzątko umrze to przykro i płakać się chce. Jak mój tata żył i zdechł nam piesek to tak się przejął pierwszego dnia że aż proszki na uspokojenie brał, a ja beczałam razem z nim. Przez te pogody wszyscy w koło przeziębieni ale miejmy nadzieję że w końcu pogoda sie poprawi. Zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieję, że już lepiej z Twoim zdrowiem :)
    I bierz się za naukę, bo sesja, jak wszyscy wiemy, to nie przelewki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wielu moich znajomych lezy w łózku z katarem ... chyba taki czas.
    Zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdrówka życzę! :) a HAPPYSAD zazdraszczam bardzo ich lubię! a szkoda, że chomiczki nie są długowieczne... pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mówiąc o Ikerze miałaś na myśli jego zdolności i talent do pozycji na boisku?

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiele osob jest teraz przeziebionych...az szkoda slow...
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. bo ta pogoda taka w kratkę i łatwo złapać jakiego wirusa :/

    OdpowiedzUsuń
  26. pogoda w czerwcu jest naprawdę nienormalna. Raz pada, raz jest upał. Potem leje i jest zimno przez tydzień i znowu przychodzi upał... Nie ma się co dziwić, że ludzie chorują

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja już mam mieć powoli dość tego słońca. :) +30 stopni i zero wiatru, to zdecydowanie nie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...