2 lata temu była piękna pogoda. Nie znając nikogo, wybrałam się na samotny spacer po mieście. Usiadłam na ławce i cieszyłam się obecną chwilą. Zaczynałam kolejny etap w życiu, bez żadnych zobowiązań, w nowym mieście, z nowymi ludźmi. Czułam, że w ciągu tych 2 lat, przeżyję coś niezwykłego.
Dzisiaj jestem zupełnie inną osobą. Zmienił mnie czas, zmieniły mi łzy. Poznałam wielu, cudownych ludzi ale także tych, co próbowali zniszczyć mnie. Popełniłam kilka błędów, niektóre były bardzo bolesne. Ale dziś to już wszystko wspomnienia...
Dziś jest ładna pogoda. Tak jak 2 lata temu. Stoję na dworcu, na ostatnim peronie, z wielką walizką niespełnionych snów i nierealnych nadziei. Tajemniczy głos z głośnika zapowiada wjazd mojego pociągu na tor ostatni. To koniec. Wsiadam do pociągu i wracam. Otwieram drzwi z tą błagalną prośbą, aby ktoś złapał mnie za rękę i powiedział:
"Alicja zostań! Nie chcę, żebyś wyjeżdżała. Chcę tutaj być, tylko z Tobą!"
Zamykam drzwi, pociąg odjeżdża...
Dzisiaj jestem zupełnie inną osobą. Zmienił mnie czas, zmieniły mi łzy. Poznałam wielu, cudownych ludzi ale także tych, co próbowali zniszczyć mnie. Popełniłam kilka błędów, niektóre były bardzo bolesne. Ale dziś to już wszystko wspomnienia...
Dziś jest ładna pogoda. Tak jak 2 lata temu. Stoję na dworcu, na ostatnim peronie, z wielką walizką niespełnionych snów i nierealnych nadziei. Tajemniczy głos z głośnika zapowiada wjazd mojego pociągu na tor ostatni. To koniec. Wsiadam do pociągu i wracam. Otwieram drzwi z tą błagalną prośbą, aby ktoś złapał mnie za rękę i powiedział:
"Alicja zostań! Nie chcę, żebyś wyjeżdżała. Chcę tutaj być, tylko z Tobą!"
Zamykam drzwi, pociąg odjeżdża...
Kończy się etap i zaczyna nowy. Głowa do góry :*
OdpowiedzUsuńCzęsto oczekiwania nie spełniają się w życiu, ale nie warto się załamywać :)
OdpowiedzUsuńJak nostalgicznie... Z tego co piszesz, na pewno nie był to czas stracony :)
OdpowiedzUsuńCoś się kończy, żeby coś mogło trwać. :)
OdpowiedzUsuńzgadzam się :)
UsuńKażdy koniec jest początkiem czegoś nowego :)
OdpowiedzUsuńracja;)
UsuńMoże kiedyś pojawi się ktoś kto może Cie nie zatrzyma, ale wyciągnie :)
OdpowiedzUsuńKażdy z nas ma pełno miłych i nie miłych przeżyć - to nas kształtuje przez cale życie
Jestem przekonana, że pewnego dnia ktoś złapie Cię za rękę, zanim wsiądziesz do pociągu. Albo wsiądzie do niego razem z Tobą :)
OdpowiedzUsuńI nawet jeśli wracasz, to i tak idziesz do przodu, a może się okazać, że gdy pociąg zajedzie na wyznaczoną stacje, ktoś złapie Cię w objęcia i powie "Alicja, jak się ciesze że wróciłaś!" :)
OdpowiedzUsuńWiem jakie to bolesne, gdy nikt nas nie zatrzymuje...
OdpowiedzUsuńAle może teraz będzie lepiej?
Widać to nie Twoje miejsce.
OdpowiedzUsuńMoże jeszcze ktoś Ci tak powie.
OdpowiedzUsuńCo Ty opowiadasz :P Romantycznie to wszystko opisałaś, ale o wiele lepiej brzmiałby koniec: "I tak jak 2 lata temu, w blasku promieni słońca, wsiadam do pociągu, by wraz z nadzieją i marzeniami rozpocząć kolejny rozdział mojego życia" :)
OdpowiedzUsuńCoś się kończy żeby mogło się zacząć coś lepszego :P
Pamietak ze odjezdzajacy pociag nie zmayka Ci nowych szans :)
OdpowiedzUsuńJeszcze usłyszysz niejedne takie słowa, żebyś nieodjeżdżała bo ktoś żyć bez ciebie nie może, zamknęłaś przeszłość jesteś inna , ale teraz ta inna Alicja odnajdzie swoje szczęście ;)
OdpowiedzUsuńTo teraz czas na nowy początek :)
OdpowiedzUsuńGdy coś się kończy, coś się zaczyna.:**
OdpowiedzUsuńKażdy koniec jest także początkiem, nie zapominaj o tym :)
OdpowiedzUsuńMyślę,że jeszcze spotka cię wiele dobrego.Musisz tylko tego chcieć.
OdpowiedzUsuńNic nie trwa wiecznie ...
OdpowiedzUsuńChcesz żeby ktoś Cię zatrzymał, więc dlaczego nie zostałaś sama dla siebie?
OdpowiedzUsuńPrzyszłość też może być ciekawa.Powróciłam do pisania bloga.
OdpowiedzUsuńCoś się zaczyna i coś się kończy. Kto wie, może tym razem spotkasz na swojej drodze kogoś, kto wypowie te słowa? Szczerze Ci tego życzę.
OdpowiedzUsuń