Przejdź do głównej zawartości

Niespełnionym scenariuszem jak deszczem obrywamy w twarz.

Nowy dzień jest perfekcyjną kopią tego wczorajszego. W mojej głowie stos spadających myśli. Sama ze sobą bawię się w chowanego. Ale oszukuję bo nie liczę do stu. Czekam na tęczę chociaż nie padał deszcz od dwóch dni. Nie jest źle, ale dobrze chyba też wygląda inaczej...

"Wsteczny bieg, suchy płacz, tyle zła, pochyła równia stroma."


Chciałabym iść na koncert, aby muzyka wypełniała każdą komórkę mojego ciała. Chciałabym iść z Tobą na stadion i napić się cytrynowej wódki. Chciałabym iść do klubu a potem wracając przez całe miasto śpiewać piosenki Grabaża. Chciałabym zjeść pudełko czekoladek, nie zwracając uwagi na śladowe ilości orzechów arachidowych.


Zamknąć oczy. Poczuć coś, co pozwoli ukołysać szalejące we mnie emocje. Coś co sprawi odzyskać spokój. Tak permanentnie i trwale. Chcę poczuć tą nutę stabilności. I choć mam wielką ochotę uciec stąd jak najdalej to wiem, że nie ucieknę. Za dużo osób we mnie wierzy, kocha mnie.

"Każdy z nas znowu ma inny plan, daj mi powód a ja będę tam. Tam, gdzie zamierzałeś pójść."
 



Komentarze

  1. Tak wiele by się chciało, a jest tyle przeszkód, które nie pozwalają nam na zrealizowanie tego.
    Uciec czasami jest dobrze, chociaż na chwilę, chociaż po to, by złapać oddech i wrócić z nowymi siłami ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba gdzieś wyjadę na weekend bo oszaleję :)

      Usuń
  2. Trzeba pokonywac przeszkody ... albo się z nimi polubić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat z tymi przeszkodami jestem na stopie wojennej :P

      Usuń
  3. Musisz ogarnąć ten cały chaos, oddać się szaleństwu na chwilę i walczyć o tę upragnioną stabilizację. Życzę Ci tego ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u mnie jest szaleństwo, potem pustka, znowu szaleństwo i tak w kółko ale do niczego to nie zmierza...

      Usuń
    2. Heh, gubisz się. Skad ja to znam.. ;))

      Usuń
    3. Falowanie i spadanie istne :p

      Usuń
  4. hm .hm o kim mowa?:) z kim to chciała byś isc i robić szalone rzeczy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem :) Chyba brakuje mi kontaktów z niektórymi znajomymi i dlatego...

      Usuń
    2. Pewnie z wariatami z ktorymi niegdys sie szalalo.. Szkoda ze takie czasy mijaja..

      Usuń
  5. heh, mam to samo. nie mogę się odprężyć. nie mam nawet jak, bo nie mam czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w weekendy wyłączam myślenie. To działa :)

      Usuń
    2. też się tak staram. a potem to rozczarowanie, że już koniec weekendu.

      Usuń
    3. Ale potem będzie nowy weekend a co za tym idzie - nowe szanse!

      Usuń
    4. no dokładnie, ale to co jest pomiędzy to jakaś masakra...

      Usuń
    5. To co jest w środku - przemilczmy :)

      Usuń
  6. Możesz być i zarazem zrobić to co pragniesz. Co żyje w Twojej podświadomości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, co pragnę robić jest w chwili obecnej nierealne :(

      Usuń
    2. Jak sie nie da drzwiami to próbuj oknem kochana!

      Usuń
    3. Okna zamknięte, drzwi zamknięte ale cóż, w końcu chyba uda się coś otworzyć bo klamki są :)

      Usuń
    4. Gdzie jest moja siekiera? :D

      Usuń
  7. Ej mała, dopiero co były Twoje urodzinki, a Ty już smucisz? Co tam się stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to nic się nie stało. Baa, oprócz tego, że jestem stara :)

      Usuń
    2. Ale Ty głupoty opowiadasz :P Jak Ty jesteś stara nie mając jeszcze 30 lat to co Ty będziesz mówić, jak będziesz miała 50? :P

      Usuń
    3. Wtedy będę wyglądała na 30 i będę zadowolona z życia :P
      A ja się zbliżam do 30 :O

      Usuń
    4. Każdy się zbliża :P nawet ci, którzy się jutro urodzą :P
      Czas mija, dlatego go wykorzystujmy na bieżąco a nie przyśpieszajmy czas myśląc o starości ;)

      Usuń
  8. O matko jak ja czasem sobie przypomnę moje dawne czasy to przeżywam podobną huśtawkę emocjonalną :P "Smak chwili jak ciepła wódka z plastikowego kubka" :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ tajemniczo napisałaś ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ucieczka nie jest żadnym wyjściem, wiesz o tym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pewnie dlatego jeszcze nie uciekłam :)

      Usuń
    2. I tak trzymaj. ;) Chociaż pewnie każdy ma czasem ochotę uciec gdzieś daleko...

      Usuń
    3. Tysiąc powodów by uciec , milion powodów by nie wrócić , jeden powód by zostać :)

      Usuń
    4. Ale za to jaki powód! ^^

      Usuń
    5. Najważniejszy :D I co tu robić, co tu robić? :)

      Usuń
    6. Starać się przeżyć ^^

      Usuń
  11. Zawsze tyle się chce ale nie wszystko da radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podobno jak się bardzo chce to można wszystko :)

      Usuń
    2. Niby tak, ale różnie z tym bywa w praktyce czasem za mało czasu :P chyba, że się nie śpi :P

      Usuń
    3. Nie da rady :) ja lubię spać :D

      Usuń
  12. Skoro byś chciała to działaj! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to było takie proste jak wstanie z łóżka :)

      Usuń
    2. Domyślam sie, ale chociaż część jest pewnie do wykonania. ;P

      Usuń
    3. Czasami nawet udaje mi się ta sztuka :)

      Usuń
  13. niby nie ma sensu ickeac przed problemami bo nas dogonia ale czasem fajnie wyjechac w inne miejsce by spojrzec na wszystko z dystansu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dystans to ja akurat mam do nich ogromny :) Ja bardziej czekam na poprawę :)

      Usuń
  14. podziwiam cię, bo ja, gdyby nie moje zobowiązania i obowiązki, to uciekłabym jak najdalej się da....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby mogę uciec ale coś mnie tu zatrzymuje i każe czekać na poprawę. Chyba jeszcze poczekam na zmianę :)

      Usuń
    2. czasem to 'coś' ma bardzo dużą moc :) ostatnio się zastanawiam, czy warto czekać na zmiany ....

      Usuń
    3. Ojj i to bardzo magiczną moc :)

      Usuń
  15. przydałby się nam dzień wolny od życia, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  16. Zakochałam się w pierwszym fragmencie!
    Wprowadź do życia trochę fantazji, może to zabije szarość codzienności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantazje tylko na weekend a w tygodniu jest rutyna :)

      Usuń
  17. Gdy się zaakceptuje swoje życie takim jakie jest to aż chce się przechodzić przez te wszystkie “kopie dni wczorajszych“.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trudno tak to zaakceptować z dnia na dzień...

      Usuń
  18. Chciałoby się czasem gdzieś uciec, co nie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze jest mieć przy sobie ludzi, którzy sprawiają, że mimo całej beznadziei jednak chce się zostać... To piękne.

    OdpowiedzUsuń
  20. nie warto uciekać, za to każdego dnia można choćby próbować robić coś nowego, coś innego. Odkrywać nowe rzeczy i dążyć do spełnienia marzeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurcze, a co jesli dzien jutrzejszy jednak nie bedzie kopią wczorajszego i dzisiejszegho? ;-) Sadze, że warto się o tym przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Każdy kolejny dzień zawsze różni się od tego poprzedniego nawet jeśli tylko małym szczegółem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to znaleźć ten mały szczegół :p

      Usuń
  23. Ja Nim na pewno nie jestem, ale śpiewać (powiedzmy, że to śpiew) Grabaża z Tobą mogę i chętnie wybiorę się na koncert Strachów... i w ogóle... napiję się nawet tej okropnej cytrynowej wódki. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jesli czegos chcesz, pragniez tyo zrob to lub daz do tego by to sie splnilo :*

    OdpowiedzUsuń
  25. nie każdy dzień będzie kopią tego poprzedniego w końcu nadejdzie czas że każdy dzień będzie inny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chwila spokoju i zadumy najlepiej pomaga na takie stany, wiem po sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ile można. Ja chcę aby coś się działo :)

      Usuń
  27. Czyżby zawładną Tobą jesienny nastrój...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...