Przejdź do głównej zawartości

(Nie)wodna telenowela

Dziś będzie o wodzie. A tak dokładnie o jej braku. Bo jeśli myślicie, że w XXI wieku woda to coś normalnego to się grubo mylicie. Brak zasięgu w telefonie, krzywe chodniki czy dziurawe drogi to pikuś. Wodna telenowela na moim Końcu Świata trwa już pół roku i jak tak dalej pójdzie to dorówna swoją długością i zawiłością amerykańskim tasiemcom. Taka moja wodna Moda na sukces.

Wszystko zaczęło się w maju. Nie było wody kilka dni. Niby nic niezwykłego - zdarzają się awarie w dostawie wody więc nie należy panikować z tego powodu. Ale takie awarie zdarzały się co kilka dni, przez 3 miesiące.

Potem woda zabarwiła się na brązowo. Wyglądała jak kawa. Na dodatek z kranu leciał osad. Kawa z fusami.

Następnie kawa z fusami zamieniła się w colę. A tak dokładnie woda miała bakterie Coli i nie nadawała się do użycia. To jeszcze nic. Każdy mieszkaniec mojego Końca Świata mógł pobrać wodę z beczkowozu. Dokładnie 1litr na osobę. Na 24h. Pomijam fakt, że każdy człowiek powinien wypić przynajmniej 2 litry wody dziennie. A co z umyciem się? Nie wspominając już nawet o zwierzętach, roślinach czy zwykłym gotowaniu zupy na obiad.

Gdy wreszcie Sanepid pozwolił na spożywanie wody z krany okazało się, że nie ma co spożywać bo wody nie ma w kranie.

Ciąg dalszy (oby nie) nastąpi(ł)...

A kto jest temu winien? Władza, bo jak były wybory to mieli zrobić porządek z wodociągiem. Nie zrobili nic. A na dodatek nie mają pieniędzy. Pieniądze za to mają na przenosiny. Bank przenoszą do OPS-u, OPS do Urzędu Gminy, Urząd Gminy do Szkoły Podstawowej a Szkołę Podstawową do Gimnazjum. Koszt przenosin - 10 tysiaków. Jedynym zadowolonym jest chyba wójt bo Szkoła Podstawowa jest na przeciwko jego domu.

Gdzie ja mieszkam?

Komentarze

  1. Rzeczywiście, brzmi to jakbyś mieszkała na końcu świata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Dziki Zachód :)

      Usuń
    2. Bardzo dziki. :) Wodę czerpiesz ze studni? :)

      Usuń
    3. Aktualnie już jest woda w kranie, nawet pitna ale oficjalnie ma być tylko do końca roku :P

      Usuń
    4. Szkoda, koncepcja studni bardzo mi się podobała. Może jednak zaczniesz kopać? :P
      A potem?

      Usuń
    5. Mam studnię ale jest ona zanieczyszczona i służy wyłącznie jako element dekoracyjny i jako ławka :)
      A potem nie wiadomo co będzie.

      Usuń
    6. Nie chce mi się w to wierzyć. Myślałam, że żyjemy w cywilizowanym kraju, a wody w kranie zabraknie tylko wtedy, kiedy wyczerpią się jej zapasy na Ziemi, ewentualnie kiedy nie będziesz płacić rachunków.

      Usuń
    7. A jednak. Mamy niesprawny wodociąg i nikt nie chce coś z tym zrobić i każdy zwala winę na kogoś innego...

      Usuń
    8. Akurat to jest całkiem normalne... Może już zacznij zbierać wodę na przyszły rok...

      Usuń
    9. Mamy kilka zapasowych baniaków wody ale liczę na to, że coś zdziałają do końca roku :)

      Usuń
    10. Trzymam kciuki! Ale zapasy warto mieć...

      Usuń
    11. Mamy, nawet jak woda jest normalnie bo nigdy nic nie wiadomo...

      Usuń
    12. Szkoda, że na przykład prądu nie da się uzbierać na zapas. :)

      Usuń
    13. Łoo właśnie mnie uświadomiłaś, że może być gorzej :P
      albo internetu :D

      Usuń
    14. Niestety może... Chociaż u mnie takie rzeczy rzadko się zdarzają. :) Jak prądu nie ma, to nagle okazuje się, że człowiek nie ma co ze sobą zrobić. Czytać przy świeczkach nie idzie, telewizji brak, internetu ni ma... O czym tu gadać?

      Usuń
    15. Ile można spać, seks trzeba mieć z kim, a mp3... cóż, zabrała mi siostra, z komórki słuchać szkoda, bo bateria za słaba. :)

      Usuń
    16. To już nie wiem. Opowiadanie jakiś historii zabawnych lub strasznych? :)

      Usuń
    17. Do tego to Magdy by było trzeba. Ona jest w tym najlepsza. ;)

      Usuń
    18. A kto to Magda jest? :)

      Usuń
    19. Moja najlepsza Madzialena, przyjaciółka przypadkowo poznana w liceum, autorka i królowa Starters w jednym, najbardziej urocze stworzenie, jakie w życiu spotkałam. ^^ Potrafi opowiadać godzinami. :)

      Usuń
    20. To musisz podpisać z nią kontrakt, że jak nie będzie u Ciebie prądu to ma biegnąć do Ciebie z kolorowymi historiami :)

      Usuń
    21. O ile będzie miała czas, bo na jego brak ostatnio bardzo narzeka. :(

      Usuń
    22. Ojj szkoda :( Będzie ciężko zgranie czasu z brakiem prądu :p

      Usuń
    23. Niestety. Chociaż w sumie zawsze mogę sama coś wymyślić. Też czasem mi się udaje. :)

      Usuń
    24. Myślenie nie boli :D haha :D

      Usuń
    25. Podobno. :P Muszę spróbować. ;)

      Usuń
    26. A wiesz, że jak zaczynasz intensywnie myśleć to taka żaróweczka się zapala? ejj to jest myśl :D jak nie będziesz miała prądu to musisz dużo myśleć :D

      Usuń
    27. Naprawdę? Chyba nigdy nie myślałam aż tak intensywnie. :P I nie sądzę, żeby kiedykolwiek mi się to przytrafiło...

      Usuń
    28. Zawsze musi być ten pierwszy raz :)

      Usuń
    29. Niby tak, ale chyba nie w tym przypadku. :P

      Usuń
    30. Nigdy nie mów nigdy :)
      Patrz, a ja sypię mądrościami teraz :p

      Usuń
    31. Dawaj, dawaj, może coś zapamiętam z tego. :D
      I jak na ironię, dzisiaj chyba przez godzinę nie miałam prądu. :D

      Usuń
    32. "Nie oglądaj się za siebie bo Ci z przodu ktoś przy*ebie" :p
      Kurka, wykrakałyśmy!

      Usuń
    33. Dobre, dobre. :D
      Ale z nas wiedźmy! Na szczęście przypomniało mi się, że miałam ściągniętego ebooka na komórkę i wzięłam się za czytanie. ^^

      Usuń
    34. Dobra, koniec ze złotymi myślami :p
      a co czytasz? :)

      Usuń
    35. "The Fiery Heart" Richelle Mead, czwartą część Kronik Krwi. W oryginale, bo nie chciało mi się czekać aż zostanie przetłumaczona. ;)

      Usuń
  2. też mieszkam na końcu świata.. co prawda problemy z wodą były sporadyczne ale za to, pamiętam czasy, gdzie wyłączali prąd ;D lekcje odrabiałam przy świeczkach..... masakra i tak w dzień w dzień przez dłuższy okres czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znasz ten ból :) ale woda jest zdecydowanie bardziej potrzebna, bo właśnie są świeczki na wieczór a rano jest jasno a bez wody? nie da rady normalnie żyć :)

      Usuń
    2. prawda, prawda ;D a mi znowu rozkopują ulice... na zimę ;D

      Usuń
  3. No własnie.. gdzie Ty mieszkasz? :D
    A tak serio, to masakra.. ktoś powinien coś z tym zrobić.. bo ile tak można żyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie, że przyjechał wróżbita i szukał różdżką wody :D czyli władza coś z tym robi :p

      Usuń
    2. hehe czyli "zabawa" się zaczęła..

      Usuń
    3. Tu potrzeba ekspertów, z koparkami i kopać a nie jakiś wróżbita :P

      Usuń
    4. I jak tam? woda już jest? ;>

      Usuń
  4. Powiem Ci, że prze*rane! Za moim miastem, na wsi gdzie kiedyś dziadkowie moi mieszkali. A teraz tylko niektóre ciotki i wujkowie. Od sierpnia nie ma wody, ze względy na bakterię koli. Która w wodzie została wykryta. Używają tylko wody z baniaków. Do jedzenia, picia, prania, kąpieli. Jakież to uciążliwe. I nieco uwłaczające.
    Współczuję Ci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyłam tak przez tydzień. Na szczęście u mnie woda jest do spożycia bo jest z innego źródła dostawa. Ale gdyby jeszcze leciała normalnie z kranu to byłoby super :) a tak właściwie normalnie ...

      Usuń
    2. Czasem nawet idzie przywyknąć do takiego dyskomfortu co?

      Usuń
    3. Ojj nie w moim przypadku. Ja co godzinę biegłam do łazienki sprawdzić czy jest woda. No masakra!

      Usuń
    4. Moja kuzynka przywykła do tego, że codziennie wstaje o 5, żeby się wykąpać (używając wody z baniaka) a potem jechać do pracy!

      Usuń
    5. Ale pewnie nie jest zadowolona z tego faktu :)

      Usuń
    6. No właśnie. Można się przyzwyczaić ale pogodzić się z tym tak łatwo nie można.

      Usuń
    7. Przez jakichś fajfusów. Co nie umieją nic z tym zrobić.

      Usuń
    8. Władza do wymiany. Odliczam dni do referendum :)

      Usuń
  5. Dlatego właśnie lubię moje centrum sporego miasta ;) Jak coś się zepsuje to naprawiają od razu, bo na około pełno ważnych miejsc.

    Natomiast jest to paranoja, że w XXI wieku, w dość dobrze rozwiniętym państwie, dalej zdarzają się takie sytuacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę miasto ale chwilowo mieszkam na wsi :) chociaż to duża wieś, bo brakło z 20 mieszkańców, żeby dostało prawa miejskie :)

      Usuń
  6. bo w jednostkach samorządowych pieniądze są na wszystko oprócz tego, co najważniejsze :/ człowiek czasem nie wiem czy ma się śmiać czy płakać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam aż wywiozą wójta na taczkach ;)

      Usuń
    2. jak w starej polskiej komedii :P

      Usuń
    3. A żebyś wiedziała ;) już niedługo referendum :)

      Usuń
    4. u nas toczyli boje o referendum i w końcu jak się odbyło to nie uzyskali wymaganej frekwencji :D

      Usuń
    5. U nas już 2 razy zdobywali podpisy. Ludzie są zdeterminowani :)

      Usuń
    6. to trzymam kciuki, żeby się udało! :)

      Usuń
    7. Na pewno o tym napiszę :) taczka już czeka :D

      Usuń
    8. to będzie ciekawe doświadczenie hahaha :D

      Usuń
    9. Takie Chłopy XXI wieku :D

      Usuń
    10. ale to jest niewiarygodne, że w dzisiejszych czasach, w cywilizowanym kraju .. ahh ..

      Usuń
    11. A najlepsze jest to, że moja miejscowość jest wioską ale taką dużą - z bankiem, pocztą, lekarzami, szkołami, urzędami itp i zobaczyć krowę graniczy z cudem :) i naprawdę brakło kilku mieszkańców, żeby otrzymać prawa miejskie a tu takie coś :/

      Usuń
    12. ale nie rozumiem, jak można nie chcieć praw miejskich? przecież to chyba spore docenienie, spory plus i zaleta, dla samego miasta. chyba, że się mylę :)

      Usuń
    13. Nie no chcieli ale mieszkańców było za mało :)

      Usuń
    14. aaaa o to chodzi :) wczoraj nie kontaktowałam :P

      Usuń
    15. A co się działo wczoraj? :P

      Usuń
    16. wtedy wkurzałam się na tego pewnego pana i ta złość mi wszystko przysłoniła :P

      Usuń
  7. W Polsce Kochana, mieszkasz w Polsce! W tym cudownym kraju, gdzie najpilniejsze potrzeby ludności są zbywane na rzecz wygód rządzących.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A taki piękny to był ta Polska :)

      Usuń
    2. Był, niestety. Patrząc z perspektywy naszej historii, jest mi ogromnie wstyd za teraźniejszość...

      Usuń
    3. Niby jest lepiej, super nowa technologia, łatwiejsze życie a niektórzy potrafią zawalić takie podstawowe sprawy jak woda...

      Usuń
    4. Właśnie, to jest najzabawniejsze. Wszystko nowoczesne, a okazuje się, że czasem człowiek musi żyć jak za epoki średniowiecza...

      Usuń
    5. A jeszcze kilka miesięcy temu myślałam, że brak internetu to jest koniec świata :D

      Usuń
    6. Też! :D Przewidujesz, ile ta sytuacja może jeszcze potrwać?

      Usuń
    7. Jeśli nie będzie żadnej awarii to do nowego roku będzie normalnie woda. A od stycznia to jedna wielka niewiadoma ...

      Usuń
  8. U nas nie ma podłączenia do wody w ogóle i bardzo się z tego powodu cieszę, bo mamy najzdrowszą wodę ever z głębin ziemi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś ma studnię to się nie musi martwić :) a moja studnia jest tylko elementem dekoracyjnym i służy jako ławka :)

      Usuń
    2. Czemu jej nie używacie?

      Usuń
    3. Bo jest zanieczyszczona.

      Usuń
    4. Zniszczone czy coś w tym stylu.

      Usuń
    5. A może tak je naprawić? ;>

      Usuń
    6. Nie ma sensu. I tak by nikomu się nie chciało. Są rzeczy ważne i ważniejsze :P

      Usuń
    7. Ale wodę mieć trzeba ;]

      Usuń
    8. Sąsiadka ma w studni wodę więc zawsze nam da :) No i w Biedronce są w miarę tanie baniaki z wodą :)

      Usuń
    9. Ale bez bieżącej jest ciężko... szczególnie w zimę.

      Usuń
    10. Wiem dlatego mam nadzieję, że od nowego roku ciągle będzie woda...

      Usuń
    11. To nie ode mnie zależy :)

      Usuń
  9. Po prostu brak słów... Kasa jest, ale zawsze na głupoty, nikomu tak naprawdę do szczęścia nie potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu nie potrafię właściwie nimi zarządzać. Np. zamiast zrobić porządną drogę główną, która jest dziurawa jak szwajcarski ser to zrobili boczne na cacy :)

      Usuń
    2. No to jest po prostu śmieszne, ale nie przejmuj się, nie tylko u Ciebie.

      Usuń
    3. Z drogami to wiem ale z wodą? Już chyba w średniowieczu było lepiej O.o

      Usuń
    4. U nas są takie przeboje z chodnikiem. Nie dość, że kładą go od mojego domu do szkoły, więc jest to równe 10 domów, to jeszcze prawie półtora godziny śniadania mają i pracują od 8 do 12.

      Usuń
    5. Przecież to robota na jeden dzień, góra 3.

      Usuń
    6. Oni robią chyba już z trzeci tydzień. ;)

      Usuń
    7. A jak przechodzi jakaś ładna dziewczyna to stoją i się bezczelnie gapią. Zgadłam? :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Nic, tylko uciec jak najdalej. Tam gdzie jest woda ;)

      Usuń
  11. A władzę to chyba mało obchodzi. Jak się tym porządnie zainteresuje to chyba dopiero przed kolejnymi wyporami. Aczkolwiek, gdyby. i ich dotknęła ta “wodna plaga“...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak leciała ta brązowa z fusami to ludzie przychodzi z wiadrami do wójta i pokazywali co płynie w ich kranach a wójt, że u niego jest normalna woda. A mieszka na tej samej ulicy co ja, więc wątpię aby miał inną wodę...

      Usuń
    2. Ale pewnie jako wójt dostawał więcej niż litr na jedną osobę na 24h...

      Usuń
    3. A tego to nie wiem. Ale znając życie pewnie tak...

      Usuń
    4. Uroki bycia tzw. burżuazją. Kiedyś to jednak do nich wróci.

      Usuń
    5. Jak wywiozą go na taczce to na pewno. Karma zawsze wraca :)

      Usuń
    6. Jakieś lądowanie w bagnie byłoby pięknym zakończeniem tej karmy :)

      Usuń
    7. Bagno to nie, jeszcze maseczkę zrobi na twarzy i wyjdzie mu to na zdrowie. Tu trzeba czegoś...gorszego :D

      Usuń
    8. Może, gdyby w tym bagnie były bakterie Coli - taka tam podzięka za wodę z tą samą zawartością ;)

      Usuń
    9. O to to to! :D taki mały bonus :D

      Usuń
    10. Bonus taki, że grzechem jest nie przyjąć go :D

      Usuń
  12. Ech... takie właśnie codzienności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest raczej normalność bo dotychczas woda była :)

      Usuń
    2. Miałam na myśli "codzienności". które coraz częściej się przytrafiają... Tj. brak prądu, brak ocieplenia, brak wody ... zaczyna być to na porządku dziennym niestety

      Usuń
    3. Tylko to nie jest zwykła awaria, która często się przytrafia jak w innych miejscach. Władza już od paru lat wie, że powinno szukać innego źródła wody ale woleli wydawać pieniądze na inne rzeczy aż w końcu woda przestała lecieć...

      Usuń
    4. Czasami brakuje słów na to wszystko ... przypomnial mi sie pewien filmik, ktory chlopak nagral telefonem, bo nikt nie chcial nic zrobic z tym, ze doplyw ciepła odcieli, bo jedna osoba nie zaplacila czynszu ... i cala wspolnota cierpiala...

      Usuń
    5. Ale u nas o tym dużo się mówi. Ludzie chodzą z skargami, piszą protesty, odwołania i nic :/

      Usuń
    6. Jak oni nie mają konsekwencji, to się tym nie przejmą... A wiedzą, do jakiego momentu mogą przegiąć. ;/

      Usuń
    7. No właśnie wójta chcą odwołać, czekamy na referendum. Ludzie już chcą go odwołać dla samej zasady, bo w przyszłym roku i tak mają być wybory.

      Usuń
  13. "Gdzie ja mieszkam?" - mam wrażenie, że "In the Middle of Nowhere", jak ten pies z kreskówki, którego imienia nie pamiętam :P
    W każdym razie warunki trudne do uwierzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam takiej kreskówki, nawet google obrazy nic mi nie pokazuje :)
      Ale niestety się zdarzają ...

      Usuń
    2. Już wiem: Chojrak :D Oglądałam kiedyś anglojęzyczną wersję i miejsce zamieszkania zapadło mi w pamięć :)
      Tym bardziej podziwiam, że sobie radzisz.

      Usuń
    3. Aaaa Chojraka to ja kocham i uwielbiam :D
      A mam inne wyjście?

      Usuń
    4. Kultowa postać z dzieciństwa :D
      No i to jest ból bezradności.;..

      Usuń
    5. Do dziś mam gdzieś rysunki z jego postacią od koleżanek :P
      Do końca roku ma być woda a potem zobaczymy. Ale w ogóle to jakaś masakra, żeby w tych czasach takie problemy się działy ....

      Usuń
    6. Ja i tak wolałam Krowę i Kurczaka :P
      Normalnie tragedia. Na moim osiedlu kiedyś trzy dni wody brakło, a wszyscy chodzili tacy wściekli, jakby to trwało tygodniami.

      Usuń
    7. Kurczeee to były bajki :P
      U nas wściekli to mało powiedziane...aż dziwne, że głowy jeszcze nie poleciały :)

      Usuń
    8. Aż zatęskniłam ^^
      Świętą cierpliwość macie, na serio :D

      Usuń
    9. Też bym obejrzała :D Nie wiesz gdzie to leci na necie? :)
      Sprawa do tv już poszła, będzie się działo :)

      Usuń
    10. Nie wiem, trza będzie poszukać :)
      "Sprawa dla reportera"? :>

      Usuń
    11. "Interwencja" albo "Uwaga" :)

      Usuń
    12. Daj znać, co i kiedy. Wypowiesz się? :)

      Usuń
    13. Nigdy w życiu :) Taką gwiazdą medialną nie chce być :P

      Usuń
    14. To nie byłoby gwiazdorstwo, tylko działalność misyjna :D

      Usuń
    15. Zapewniam Cię, że wiele osób wystąpi z wielką chęcią :)

      Usuń
    16. Może byłabyś lepsza od nich, więcej wiary w siebie :)

      Usuń
    17. Ja przynajmniej ładnie wyglądam :D hahaha :D taki żarcik :p

      Usuń
    18. Czemu żarcik, nic śmiesznego tam nie widzę? :P

      Usuń
    19. Już tłumaczę. Ja nie zawsze ładnie wyglądam :p

      Usuń
  14. Nasunęło mi się to samo pytanie :P Gdzie Ty mieszkasz? :P
    Ale bez żartów naprawdę bardzo Ci współczuję. Kiedyś u mnie nie było wody przez dwa dni, więc tyle, że wiedzieliśmy, że nie będzie tej wody, to wlewaliśmy ostatki do misek, garnków, butelek itd. Ale o kąpieli oczywiście nie było mowy. Wody nie było przez jeden albo dwa dni, ale naprawdę było ciężko :/ Nie można było przecież zrobić prania, umyć rąk czy zębów. Po za tym ostatnio też często brakowało wody bo robili u nas kanalizację. Ale zazwyczaj to była kwestia połowy dnia, ale za to kolor wody później był zastanawiający ;)
    Więc naprawdę nie zazdroszczę Ci tej sytuacji i mam nadzieję, że już wkrótce wszystko się zmieni i będziecie mieć tą wodę jak na XXI wiek przystało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem gdzie ja mieszkam :D
      Do końca roku mam zapewnioną wodą a potem zobaczymy :) Niedawno był wróżbita i szukał wody różdżką :D

      Usuń
    2. Jak to? :D:D:D Jaką różdżką? :D

      Usuń
    3. http://sunpak.webd.pl/joomla/images/rysunki/34.JPG coś takiego :)

      Usuń
    4. Aaaaa xD Tak właśnie myślałam, ale napisałaś to tak bajecznie, że już chciałam usłyszeć jaką niecodzienną historie xD

      Usuń
    5. A ta jest codzienna? :D ja o takiej jeszcze nie słyszałam :p no okej, wróżbici w domach szukają wody ale żeby chodzić po gminie i szukać wody? :O

      Usuń
    6. Ale nie no, to oni wykrywają źródła wody. To słyszałam o tym, to jest normalny zawód :P I to nie jest wróżbita :P Trzeba byłoby poszukać po necie jak się nazywa taka osoba, co wykrywa właśnie złoża złota, srebra, gazu czy właśnie żyły wodne :)

      Usuń
    7. Ja jednak sceptycznie do tego podchodzę. Obym się przekonała. A jeśli to jakiś oszust? On weźmie pieniądze, gmina wykopie wielką dziurę i się okaże, że nie ma tam wody ale nie jest pitna? Wierzysz w takie rzeczy? :)

      Usuń
    8. Nie no, myślę, że zanim go zatrudnili to musieli gdzieś sprawdzić jego kompetencje :P Po za tym pieniądze wykorzystywane z środków publicznych nie są wydawane ot tak :P Decyzja niemal zawsze musi być podjęta drogą przetargu, albo jednogłośną decyzją radnych :P Za to nie odpowiadała jedna osoba, więc trzeba być dobrej myśli :*

      Usuń
    9. Błąd! Pieniądze ze środków publicznych są wydawane ot tak. A na pewno na niewłaściwe cele. Gdyby dobrze je wydawali to nie byłoby problemów z wodą i drogi byłyby w dobrym stanie a tymczasem robią drogi boczne a główna jest dziurawa. A czy była to decyzja radnych to już Ci nie powiem bo nie chodzę na sesje rady gminy.

      Usuń
    10. Miałam prawo finansowe i uwierz, że jesli w grę wchodzą duże sumy to musi być regulacja prawna bo inaczej by się pozabijali a nic by nie zrobili :P

      Usuń
    11. A sorry, na prawie finansowym to ja się nie znam :p

      Usuń
    12. Ja tak średnio, ale to pamiętam :P Wiadomo, że różne dziwne przekręty się przy tym robi, ale do tego już nie dojdziesz :P

      Usuń
  15. Nie wyobrażam sobie nie mieć wody przez kilka dni. Jasne awarie się zdarzają ale u mnie np. jeszcze nie trwała dłużej niż 5-6 godzin a i tak wariowałam :D kilka dni to jakaś abstrakcja oO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to było 5-6 godzin to bym się nawet tym nie przejmowała. Ale kilka dni to już rzeźnia :D

      Usuń
  16. Chyba bym ich pozabijała. Jak można żyć bez normalnej wody przez tyle czasu!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak na zmianę jest. Nie ma, jest, jest brudna, jest czysta, nie ma, jest, jest skażona itp :)

      Usuń
    2. No wiem, wiem, rozumiem. Ale to przecież cholery można dostać, to nienormalne. Mamy XXI wiek...

      Usuń
    3. A u mnie średniowiecze jest. Niby cywilizacja, technologia, że po prostu brak słów na to wszystko...

      Usuń
  17. Prawie jak w Afryce. Może powinniście tym problemem zainteresować telewizję?

    OdpowiedzUsuń
  18. Naprawde wspolczuje;/ .,wiem jak kiedys nie mialam kilka dni i musialam do studni po wode chodzi to byla tragedia ale taki kawal czasu;/ oni chyba powariowali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to wszystko już brak słów. To się ciągnie od maja i już nawet nie wiem czy mam się śmiać czy płakać...

      Usuń
    2. zastanwiajace jest to kiedy i czy w ogole cos z tym zrobia zwlaszcza ze idzie zima przeciez;/..

      Usuń
    3. Nie mają innego wyjścia bo od nowego roku sąsiednia gmina odłączy nam wodę :(

      Usuń
    4. wspolczuje;/ trzeba sie chyba pakowac i sie wyprowadzac heh:)

      Usuń
    5. Jak do nowego roku nie będzie wody to chyba tak zrobię :)

      Usuń
  19. Ludzka głupota i niedbalstwo. Dzięki czemu cierpią niczemu niewinni ludzie. Współczuję. Choć to na pewno na nic się zda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już czekam po prostu na ciąg dalszy, co wymyślą dalej z tą wodą :)

      Usuń
    2. I czy dalszy ciąg będzie równie żenujący? :)

      Usuń
    3. Nigdy nie sądziłam, że może zabraknąć wody więc już nawet nie chce wymyślać nowych, żenujących scenariuszy :)

      Usuń
    4. Wybacz. Ze mnie taka pesymistyczna maruda ostatnio jest :) A trzeba myśleć pozytywnie :)

      Usuń
    5. Podobno grunt to pozytywne myślenie więc wiem to z własnego doświadczenie, że nie zawsze się udaje :)

      Usuń
    6. A jak teraz sytuacja wygląda? ;)

      Usuń
  20. władza zazwyczaj nie nadaje sie do władania, co za ludzie:( tyle czasu żeby takie problemy były, totalna masakra :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 lata - już wtedy było wiadomo, że z wodą są problemy ale władza nic sobie z tym nie zrobiła :/

      Usuń
  21. omg jakie historie z woda no nie moge ... brr wspolczuje bo bez wody to sie zyc nie da...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie da. I ta niepewność co rano, czy woda jest w kranie :P

      Usuń
  22. O ja Cie pitole... Ależ normalnie... telenowela!:)
    A co do mojego ostroznego szczescia? Moje zycie jest jak moda na sukces i jeszcze nie moze byc pełnym szczesciem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda telenowela ma szczęśliwe zakończenie :)))

      Usuń
  23. No chyba faktycznie, "szymon na krańcach świata" XD

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wyobrażam sobie życia bez codziennej kąpieli! Zawsze brak wody sprawia, że czuję się społecznie sparaliżowana - nigdzie nie chcę wychodzić. Prawie każdy człowiek z cywilizowanego świata chyba tak ma. Mam nadzieję, że ciąg dalszy nie nastąpi i woda na dobre powróci w Twoje strony...

    P.S. Ale patrzmy optymistycznie - rachunki będą niższe. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie - rachunki są takie same. Ludzie już hurtowo chodzili do wójta w tej sprawie, że wody nie ma a trzeba płacić :p

      Usuń
  25. totalny bezsens płacenie za to że wody nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  26. to jakaś masakra :/ oby to się w końcu rozwiązało

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja to bym się bała, że jakiś koniec świata ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Polska...jakos mnie to nie dziwi w sumie...

    OdpowiedzUsuń
  29. A to Polska właśnie ...Nic dodać nic ująć ....

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...