Przejdź do głównej zawartości

Chwila słabości

Już jest lepiej. Dużo lepiej.Skończyła się jego chwila słabości, jak to sam określił. Miłość tym razem okazała się silniejsza od złej zazdrości. Ja jestem z siebie dumna bo tym razem nie postawiłam siebie w roli ofiary. Nie przepraszałam ani nie prosiłam go aby się odezwał.

Miał się do mnie nie odzywać przez 3 dni, aby poukładać swoje myśli. Wytrzymał 6 godzin. Potem zaczął pisać do mnie smsy. Nie odpisywałam mu nawet. Potem zaczął dzwonić. Po godzinie zlitowałam się i odebrałam za tysięcznym razem. Powiedział, że bez kontaktu ze mną jest jeszcze gorzej...

Wiem, że jeszcze walczy z myślami ale zrozumiał, że brakiem kontaktu nic się nie poprawi. Próbuje zaakceptować moją przeszłość. Pewnie będzie jeszcze nie raz o tym myślał ale zrozumiał, że czasu nie można już cofnąć. A ja jestem tą osobą, którą potrzebuje do szczęścia. Powiedziałam mu jasno - albo chce mnie z moimi wadami i przeszłością albo się rozstajemy. Wiadomo co wybrał :)

I to nie jest tak do końca, jak piszecie w komentarzach, że jest niebezpiecznym zazdrośnikiem. Nie zrobił mi żadnej awantury z wiadomego powodu. On się po prostu zamknął w sobie. Fakt - to było strasznie egoistyczne z jego strony. Czeka nas poważna rozmowa. W piątek do mnie przyjedzie i jeszcze raz o tym porozmawiamy. Na spokojnie. W cztery oczy. Bo chyba mamy dużo sobie do wyjaśnienia.

Ale dziękuję za wszystkie komentarze! Dały mi one dużo do myślenia...

Komentarze

  1. Hmm.. chyba mi umknął poprzedni post, ale ciesze się, że jest lepiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coz. Musi zaakceptowac to. Przeciez nie moglas siedziec i czekac. Nie mamy tez sredniowiecza, ze jestes tylko dla meza i podsuna Ci go pod nos. Meza trzeba sobie samemu znalezc i to przechodzac czasem kilkanascie zwiazkow :p a mnie ciekawi czy on jest taki czysty? On nie mial zadnej kobiety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał. Oczywiście, że miał. Ale cieszę się, że sam doszedł do takiego samego wniosku. Że musiał się parę razy sparzyć, aby znaleźć tą jedyną :)

      Usuń
    2. Ach te chłopy :P Czasem mam wrażenie, że trzeba ich mocno walnąć w główkę by lepiej myśleli ;D

      Usuń
    3. Chyba zaopatrzę się w młotek na piątek :P

      Usuń
    4. Czemu na piątek ? :P Spotykacie się wtedy? Ja na swojego mam gorsze sposoby ]:->

      Usuń
  3. Jeżeli facet chorobliwą zazdrość nazywa "chwilą słabości' to i i tak radzę Ci na niego po takiej z przeproszeniem chwili uważać...
    Nie nauczysz starego psa służyć, "tym razem" może odpuścił, ale ja bym była czujna jak pies.

    Powodzenia.
    A pytanie Selinze dobre- ciekawe, czy on prowadził się jak mnich przed Tobą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to taka prawda. Alicja pisz, że ma 25 lat. Toć to dorosła kobieta :) W tych czasach nikt nie będzie oczekiwał,że ma być dziewicą a co dopiero nie mieć żadnej miłości za sobą! Luby jej pewnie też nie ma 15 lat. Nie wierzę,że facet nie miał innej kobiety przed nią. Ciekawe jakby ona mu zrobiła awanturę o byłą? On z nikim nie sypiał ? Jeszcze do 22 lat to w prawiczka bym uwierzyła bo mój miał 20 a jego kumpel 22 i byli prawiczkami ale mieli kobiety za sobą. Kochana nie daj się ugłaskać bo potem będzie tak ciągle ;)

      Usuń
    2. Ja to wzięłam na logikę. Miał kogoś - okej, może boli ale nic na to nie poradzę bo to było zanim mnie poznał. A potem wszystko się zmieniło. W sumie na początku też robiłam mu wtyki o inne, ale to raczej było w stylu "po co Ci ona w znajomych? usuń i zablokuj ją" i Luby tak robił :)

      Usuń
    3. Nie uważasz, że to dość radykalnie i niedojrzale....?
      W życiu bym nie goniła partnera do usuwania czy blokowania byłych np. z fejsa.
      Bo po co?
      Tamta się wzięła była i chajtnęła, a on jest szczęśliwy ze mną.
      Było minęło.

      Usuń
    4. Może to było trochę dziecinne ale ja tego potrzebowałam.

      Usuń
    5. No to trafił chyba swój na swego....

      Usuń
  4. Bo faceta trzeba trzymać krótko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No.
    Góra 5 lat.
    Potem wymienić na nowszy model;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg psychologów para po 2 latach związku powinna albo się rozstać albo wziąć ślub :)

      Usuń
    2. Przestań.
      Masz 17 lat, żeby wierzyć psychologom?
      Ich teorie to jedno a życie to drugie.
      Mam dwie znajome pary- jedna jest ze sobą ok.9 lat, druga - 6, mieszkają razem, ta 5letnia nie jest nawet zaręczona, w życiu nie widziałam lepszych par, o rozstaniu nie ma mowy, ale do ślubu im też nie spieszno. Można ich nazwać nieco ekscentrycznymi, ale nie są nudni i przewidywalni...no way.

      Usuń
    3. Ale psychologia psychologią a życie życiem.

      Usuń
    4. No właśnie, dlatego ja nie słucham psychologów, tylko żyję po swojemu:))))

      Usuń
    5. A jaki jest Twój związek?

      Usuń
    6. Oryginalny jak LEVISY 501:P

      Usuń
    7. Nie:)
      W moim wieku i po 4 latach bycia z kimś nie mam najmniejszej potrzeby, żeby uzewnętrzniać się intymnie:)
      Dlatego nie mam bloga:)

      Usuń
  6. Przechodziłam przez to z Ciachem i wiem jak się czujesz. Pamiętasz rok temu jak musiałam dla niego wyciągnąć bilingi? Źle zrobiłam wtedy, że jednak postawiłam się w roli ofiary ;)
    I on nie jest z Tobą i Twoją przeszłością, tylko z Tobą i Twoją przyszłością. To musi zrozumieć. Jak zacznie mieć jakieś żale to nawrzeszcz na niego: "to gdzie Ty do cholery wtedy byłeś? Nie mogłeś się już wtedy zjawić w moim życiu?" i się obraź :P Niech ma za swoje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją historię. Ja też w poprzednim związku stawałam się w roli ofiary, teraz już tego nie chce,
      Haha :) Już mu to mówiłam w żartach ;) A On mi powiedział, że musiał się pary razy sparzyć żeby wreszcie poznać i docenić tą jedyną :)

      Usuń
    2. Czyli on też ma przeszłość.... Ech, ja niektórych facetów pod tym względem chyba nigdy nie zrozumiem :/

      Usuń
    3. A rozumiesz jakiegoś w ogóle? :P

      Usuń
    4. Czasami :P Ale rzadko :P

      Usuń
  7. niektórzy już tak mają, że są zazdrośnikami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieję, że to była taka jednorazowa akcja :)

      Usuń
  8. Tak się teraz zastanawiam.. może kiedyś za dużo szczegółów mu naopowiadałaś? i dlatego jest taki zazdrosny? ;)
    Trzymam kciuki za tę rozmowę :)
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah właśnie starałam się aby wiedział jak najmniej, w myśl zasady - im mniej wiesz tym lepiej śpisz :)

      Usuń
    2. Może inaczej, wie tyle ile powinien :)

      Usuń
  9. Zwycięstwo, jestem z Ciebie dumna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z siebie też :D jakby nie patrzeć to wyszło na moje :)

      Usuń
    2. Sprawiedliwość jednak istnieje :D

      Usuń
    3. I najważniejsze, żeby los nam sprzyjał :P

      Usuń
    4. Tobie właśnie zaczął ^^

      Usuń
    5. Alleluja i do przodu :)

      Usuń
    6. Dopiero jak wyzdrowieję, wcielę to w życie :P

      Usuń
    7. Nie, nie! Zacznij już teraz :))

      Usuń
    8. Gorączka mnie stopuje...

      Usuń
  10. Ludzie czasami zachowują się naprawdę głupio, kiedy im na kimś zależy... ;) Niemniej cieszę się, że jest już lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw powiedział, potem pomyślał :)

      Usuń
    2. Zdarza się każdemu :D

      Usuń
    3. Dobrze, że szybko zrozumiał :)

      Usuń
    4. Niektórym to zajęłoby dużo więcej czasu :P

      Usuń
    5. Zależy jeszcze po której stronie się jest :p
      6h to i tak długo, za długo :p

      Usuń
  11. ja bym go przytrzymala przez te 3 dni
    6 godzin to troche malo czasu by wszystko przemyslec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On pewnie ciągle jeszcze o tym myśli ale kontakt ze mną jest ważniejszy od zazdrości :)

      Usuń
    2. mam nadzieje ze teraz bedzie miedzy wami zdecydowanie lepiej

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że szczera rozmowa dużo nam da :)

      Usuń
  12. Hm, chyba nie czytałam notki wcześniejszej o Twoich problemach z nim i... może nawet dobrze, bo teraz mam o Twoim Lubym bardzo miłe zdanie i mam nadzieje, że nie będzie więcej strzelał fochów odnośnie Twojej przeszłości. Zresztą, widać, że Cię kocha. Oby tylko tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że to jednorazowa akcja :) Bo najpierw powiedział, potem pomyślał a to był błąd :)

      Usuń
  13. Najważniejsze, że jakoś się dogadaliście i że chcecie o tym pogadać - to na pewno coś pomoże. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę tylko, żeby na przyszłość już tak gwałtownie nie reagował, a przemyślał sobie wszystko na spokojnie :)

      Usuń
    2. Pogadacie, to na pewno sobie to wszystko wyjaśnicie. :)

      Usuń
    3. Od tygodnia mam ułożone moje argumenty :) ale wiesz, wyjdzie w praniu.

      Usuń
  14. Jak już pisałam - ja Go bardzo dobrze rozumiem. Musi Cię baaaardzo kochać, wiesz? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :) nawet jak postanowił się do mnie nie odzywać to i tak zapewniał mnie, że mnie kocha ;)

      Usuń
  15. Ja swojego czasami też muszę postawić do pionu, więc trochę cię rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nawet faceci potrafią się zgubić we własnych myślach :)

      Usuń
  16. ale jak to brzmi moja przeszlosc jakbys nie wiadomo co wyprawiala haha ;)
    noo musicie pogadac i wszystko wyjasnic ale dobrze ze chlopak zmadrzal bo nie rozumiem co za glupie mysli mu wpadly do glowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Przecież ja grzeczna jestem :)
      Kurcze faktycznie to brzmi, jakbym zabiła kogoś i siedziała w więzieniu :D

      Usuń
    2. noo albo miala na koncie z pol miasta czyli cala meska rzesze albo jakies inne rzeczy ;P
      jak trzeba uwazac co sie pisze ;P

      Usuń
    3. Ale tylko Ty tak zrozumiałaś :) Inne dziewczyny wiedziały od razu o co chodzi :)

      Usuń
  17. Wytrzymał zaledwie 6 godzin? Toż to wielki skarb w Twoich rękach jest! :) Dobrze, że potraficie rozmawiać i rozwiązywać problemy w związku, nie zamykacie się na siebie. To dobry znak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się zamyka i ma z tym problem. Ale mam nadzieję, że uda nam się go pokonać :)

      Usuń
  18. Nie obchodzi mnie jaki on jest tylko ważne by Cie skrzywdził i kochał mocno. Czasami rozmowa spokojna jest potrzeba by wszystko wyjaśnić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On kocha mnie mocno ale czasem sobie coś głupio wkręci :) Sam to ostatnio stwierdził...

      Usuń
  19. Czasami trzeba się oderwać uspokoić myśli, przemyśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mógł to zrobić na spokojnie, a tymczasem zrobiła się niepotrzebnie afera :)

      Usuń
  20. Ponieważ dawno mnie tu nie było, przeczytałam poprzedniego posta i...byłam w szoku! Jak można być zazdrosnym o przeszłość, z którą w dodatku nie masz już nic wspólnego? (nota bene nie macie) Mam nadzieję, że Wasza rozmowa będzie owocna.

    Pamiętasz mnie jeszcze? :)

    www.me-neither.blogspot.com (bo zabrali mi stary adres...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne :D myśli po polsku, mówi po łacinie, studiuje po angielsku? coś pokręciłam :D

      Niektórzy za dużo sobie wkręcają...

      Usuń
  21. Ach, aż przypominają mi się wszystkie kłótnie z Ukochanym.. to jednak piękna rzecz. Podważają sens związku, ale po jakimś czasie jest przecież jeszcze lepiej, gdy macie poczucie, że daliście sobie ze wszystkim radę - uczucie, że poradzicie sobie absolutnie ze wszystkim.
    Lubię takie tematy, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja wychodzę z założenia, że nawet jak się kłócimy czy mamy inne zdanie to chcę wieczorem położyć się spać bez żadnego urazu do niego :)

      Usuń
  22. to brzmi jak jakiś romantyczny film :) szczęścia Wam życzę, szczerości i zaufania:)

    OdpowiedzUsuń
  23. niestety na świecie żyją,także zazdrośnicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Każdy reaguje inaczej na różne wiadomości, sytuacje. Ważne, że przemyślał to sobie i postawił na prawidłową kartę :) Dużo szczęścia dla Was! I rozmawiajcie często, to pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby On jeszcze chciał o tym ze mną rozmawiać to byłoby idealnie :)

      Usuń
  25. Cieszę się, że jest już lepiej i oby tak dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cieszę się, że się dogadaliście :) Jednak czasem rozmowa jest kluczek do sukcesu, tak samo czas - czasem musimy pobyć chociaż chwile sam na sam żeby coś do nas dotarło. Oby teraz było wam już tylko lepiej :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas to chyba będzie naszym sprzymierzeńcem w późniejszym okresie :)

      Usuń
  27. No bo najważniejsze żeby z każdego nieporozumienia wyciągać wnioski :):*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...