Przejdź do głównej zawartości

Puk puk! To my!

Sobotni wieczór, w ulubionych dresach i różowym podkoszulku, siedzę sobie wygodnie na kanapie przed telewizorem. Dochodzi już pomału 20, gdy ktoś puka do drzwi:

Policjant: Dobry wieczór, Starszy Aspirant Kowalski, Komenda Powiatowa w ...

OMG! Policja! Co się stało? Na pewno ktoś zabił moją szefową! No ejj! Ale przystojny ten policjant! Jest na czym oko zawiesić. Brunet, piwne oczy, na oko 35lat. Kurczeee obrączkę ma! Chociaż ten drugi blondyn, też niczego sob....

Policjant: Czy mogę rozmawiać z właścicielem mieszkania?

Panie Władzo! Ale moja Mama spożywa teraz niezliczone ilości alkoholu u mojej ciotki i po powrocie na pewno nie będzie chciała z panem rozmawiać.

Alicja: Obecnie jej nie ma.
Policjant: A kiedy wróci?

Czyżby chciał wejść do środka? Ale Mama zawsze mi powtarzała, żeby nie wpuszczać obcych do domu. A policja jest obca, prawda?

Alicja: Ojj nie wiem, naprawdę
Policjant: Ale musi złożyć jak najszybciej zeznania. Ma na to tylko 2 dni, później sprawa trafia do sądu...

Do sądu??? Moja Mama nikogo nie zabiła. Na muchy, pająki i mrówki nie macie paragrafów!

Policjant: A pani jest pełnoletnia?

I nie wiem czy takiego uściskać czy uderzyć z całej siły patelnią! Panieee Władzooo ja ćwierćwieku na karku, pokazać zdjęcia z osiemnastki?

Alicja: Tak, jestem pełnoletnia.
Policjant: A bardzo młodo pani wygląda.

Serio? Nie wiedziałam. Nie mam w domu lustra!

Alicja: A sprawa czego dotyczy?

A sprawa dotyczyła tego, że mój sąsiad nielegalnie postawił garaż. Wiedziałam o tym, już od kilku tygodni bo dostaliśmy kilka listów od Nadzoru Budowlanego. No cóż, mój sąsiad się doigrał. Doniósł na kogoś, a potem ktoś doniósł na niego. Ale wielkie brawa dla policji! Zamiast łapać przestępców to nachodzą porządnych obywateli w sobotnie wieczory. Brak słów...

Komentarze

  1. Oni tez już nie mają kiedy przychodzić, tylko zawracać głowę w weekend. :)

    No to sąsiad faktycznie się doigrał... pewnie trochę wybuli na karę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zdziwiłam się, że tak późno przyszli. A policjanci do mnie, że oni do 22 pracują :)
      Zabuli dopiero jak przyjdą papiery, że naprawdę ten garaż postawił nielegalnie :)

      Usuń
    2. U mnie ostatnio byli o 21:55 wręczyć mi wezwanie :) trochę się zdziwiłam jak ich zobaczyłam, jeszcze o tej godzinie :P ale cóż, mieli swoje ostatnie 5 minut ;)

      Usuń
    3. No proszę proszę :) Ja za 5 minut do wyjścia z pracy już nic nie robię służbowego :)

      Usuń
    4. Im się pewnie budziło. :)

      Usuń
  2. Masakra! :D Wyobrażam sobie jaki potem miałaś ubaw, no i oko przynajmniej było na kim zawiesić, to duży plus. Mnie to by pewnie o dowód nie pytali itd, bo by im do głowy nawet nie przyszło, że mam dwudziestkę na karku i to już od prawie roku. No, ale wygląd małolaty też ma swoje dobre strony. :))
    Pozdrawiam i przy okazji informuję, że odwiesiłam bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już miałam zmienić adres :)
      No jak mnie nie pytają o dowód w sklepie to jestem szczerze zdziwiona :)

      Usuń
  3. Ach, policja... Faceci w mundurach, mrau :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cacy, dopóki nie chce Ci mandatu dać :P

      Usuń
    2. Ja jeszcze nigdy mandatu nie dostałam. :)

      Usuń
    3. No ja w sumie też :) Bo u mnie raz skończyło się na upomnieniu, wtedy 13 w piątek :P

      Usuń
    4. Ja tylko raz wezwanie dostałam na komisariat... Miła to była wizyta :P

      Usuń
    5. Pisałam o tym. :D Dostałam wezwanie w sprawie falsów i musiałam się udać na komisariat, żeby podpisać papierki... Ale jak zobaczyłam tych wszystkich umundurowanych kolesi, to pomyślałam, że chyba jestem w niebie XD

      Usuń
    6. Za mundurem panny sznurem ^^

      Usuń
    7. W moim przypadku doskonale się to sprawdza...

      Usuń
    8. Czasami źle, a czasami nie. ;)

      Usuń
    9. Miałaś chłopaka mundurowego?

      Usuń
    10. Też pytanie... No pewnie. :P

      Usuń
    11. Żadna tajemnica! ;)

      Usuń
    12. A ja nie wiedziałam :(

      Usuń
    13. To już wiesz. ;)

      Usuń
    14. To jak jest święto Wojska Polskiego to pewnie jesteś wniebowzięta :)

      Usuń
    15. No jasne! :P To moje ulubione święto. XD

      Usuń
    16. Zaraz po dniu Celnika i dnia policjanta? :P

      Usuń
    17. A są takie dni? :D Może jest też dzień konwojenta? XD

      Usuń
    18. Skoro jest dzień sapera to dzień konwojenta pewnie też jest :P

      Usuń
    19. Kurczę, chyba wszystkim przyniosę wtedy cukierki :P

      Usuń
    20. Jak w podstawówce :D

      Usuń
    21. Nie wiem, czy dzisiaj jakieś święto było, ale od jednego dostałam cukierki, a od drugiego bułeczkę drożdżową z żurawiną. :P

      Usuń
    22. Ale czemu wczoraj, jak wczoraj był Dzień Niedźwiedzia Grizzly? :O

      Usuń
    23. Może po prostu każda okazja jest dobra, żeby dawać prezenty? :P

      Usuń
    24. Ale od kogo dostałeś te pyszności? :)

      Usuń
    25. Od moich konwojentów kochanych... ;)

      Usuń
    26. Ulalala :D jakich ja rzeczy się o Tobie dowiaduję :p

      Usuń
    27. Tak jak pisałam u siebie, praca z ludźmi ma swoje dobre strony XD A bułeczka była epicka! Aż ze Słupska przywieziona. :P

      Usuń
    28. Powodzi Ci się Emi... :D

      Usuń
    29. Szkoda, że w większości przypadków to już nie te lata. :P

      Usuń
    30. Niestety. :P Chociaż niektórzy bardzo dobrze się trzymają jak na swoje lata. :P

      Usuń
    31. A czy tak naprawdę wiek ma dla Ciebie wielkie znaczenie? :)

      Usuń
    32. Ma. 20 lat różnicy to lekkie przegięcie, nie uważasz? :P

      Usuń
  4. Haha, no to miły wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przystojny policjant... jak filmowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak :) już kiedyś się wprosił do mojej koleżanki na herbatkę ;)

      Usuń
    2. No to teraz kolej, żebyś Ty go ugościła :)))

      Usuń
    3. Nieeeee :p jakby to wyglądało :P a żeby było ciekawej tamci policjanci wpadają czasem do mojej pracy więc jeszcze będzie okazja na herbatkę :P

      Usuń
    4. Czyli policjanci, ale tacy swoi - fajna sprawa :D

      Usuń
    5. No jeszcze nie złapałam z nimi dobrego kontaktu ale jeszcze wszystko przede mną :D

      Usuń
    6. Jesteś otwartą osobą, więc na pewno się uda :D

      Usuń
  6. Genialne są Twoje reakcje! :D Szkoda tylko, że nie wypowiedziane na głos, to dopiero byłby ubaw :D

    No tak, bo przecież przestępcy grasują w biały dzień, a sprawy nielegalnych garażów rozwiązuje się w nocy ;) Jaki kraj, takie priorytety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie miałam odwagi :P
      Dokładnie, u mnie w południe jeżdżą patrole i szukają handlarzy narkotyków :P

      Usuń
  7. Tak to jest jak się nie odpowiada na wezwania pisemne :P Jak jest wezwanie do zeznania to trzeba iść, bo inaczej sami doprowadzą.
    O tej policji przypomniałaś mi bardzo niemiłą sytuację z moim bratem. 7 rano otwieram drzwi: mamy nakaz przeszukania pokoju pani brata i pomieszczenia gospodarczego. Boże, co ja przeżyłam. Do tej pory wszystko co wiąże się z kradzieżą i policją kojarzy mi się zupełnie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie było wezwania na policję :) sami przyjechali żeby przesłuchać właścicieli mieszkania.
      Tylko, że wtedy u Ciebie mieli nakaz, a to chyba inna sprawa, niż przyjechali dobrowolnie o 20 wieczorem, żeby kogoś przesłuchać. Ale dla mnie każda rozmowa z policjantem nie jest przyjemna...chociażby mój niedoszły mandat w 13 piątek :)

      Usuń
    2. To dziwnie w takim razie:/ Jak była sprawa rozwodowa rodziców, czy jakaś inna to ja i mama dostałyśmy wezwanie listem na komisariat w sprawie złożenia zeznań.. Widocznie co kraj to obyczaj :P
      No policja na ogół właśnie źle się kojarzy, chociaż chyba powinna się kojarzyć dobrze :P Zależy kto co ma na sumieniu :D

      Usuń
    3. A to nie wiem. Może akurat byli w pobliżu i chcieli załatwić sprawę od razu.
      Mi się źle kojarzy. Ciągle słyszę głosy, że robią wszystko na odczepnego, zajmują się tym czym nie trzeba itp

      Usuń
    4. Może dlatego bo mała miejscowość to u was inaczej działa. Może u nas nie mieliby czasu jeździć i tak pytać. A twoja mam w końcu dostała wezwanie i musiała złożyć zeznanie na komisariacie czy jak to się skończyło? :P
      No wiele rzeczy się słyszy o policji, często mało dobrych. Jednak prawda jest taka, że jednak dobrze jest, że są.

      Usuń
    5. Zupełnie inaczej :) pojechała ze sąsiadami na komisariat i złożyła zeznania :)

      Usuń
    6. Czyli pojechała na komisariat :P Nie musieli jej doprowadzać :D

      Usuń
    7. Nie :) i całe szczęście :D już by ludziska gadali, że policja po nas przyjechała :/

      Usuń
    8. No właśnie :/ na wsi to jest jakaś masakra:/ Z jednej strony wszyscy wiedzą, że chodzi o garaż sąsiada a z drugiej zaraz puszczą wredne plotki o innych osobach :/

      Usuń
    9. Dokładnie. A jacy są bezczelni! Zwłaszcza na forum gminnym - radny Jan P postawił nielegalnie garaż, przy ulicy... no nie wiadomo o kogo chodzi :P

      Usuń
    10. Coooo? :O Ale ambitni dziennikarze w tej waszej miejscowości :D

      Usuń
    11. Ludzie sami się nakręcają :) jedni anonimowi, drudzy pchają do do gazety :P

      Usuń
    12. Aaaaaj. Ja tego nie rozumiem :P Myślę, że gdyby tak ci plotkarze sami się zrobili tematem plotek to jakoś by to może ucichło. Bo "zła dobrem nie naprawisz" jak ostatnio hasło w krzyżówce głosiło :D

      Usuń
    13. No ten mój sąsiad to kiedyś stały bywalec na forum, teraz cisza bo zrobiło się o nim głośno, przez ten garaż :P

      Usuń
    14. Ale powiem Ci, że bardzo masz zinternetowaną tą miejscowość :D

      Usuń
    15. Ludzie nie mają pracy to siedzą przed kompem :P

      Usuń
    16. To i tak że mają z czego internet płacić. Nie marnowaliby czasu na śledzenie sąsiadów tylko by się szukaniem pracy zajeli :/

      Usuń
    17. I to jest zaskakujące - bieda aż piszczy ale komputer z dostępem do internetu musi być :P

      Usuń
    18. Masakra :P Do czego to doszło xD
      Coś mi się śniło dzisiaj w podobnym temacie, ale przypomnę sobie pewnie w ciągu dnia xD

      Usuń
    19. Że nie masz internetu? To koszmar :P

      Usuń
    20. Nie :P Coś o takich ludziach, którzy nie mogą żyć bez neta xD Ale nie przypomniało mi się :P Za bardzo stresujący dzień miałam :/

      Usuń
    21. Podejrzewam, że napisałaś o tym na swoim blogu :P

      Usuń
    22. Jak Ty mnie znasz! :P

      Usuń
    23. Za długo nic nie pisałaś co się u Ciebie dzieje :p

      Usuń
    24. Jak nie pisze długo to znaczy, że u mnie wszystko jak najlepiej :P

      Usuń
    25. Nie prawda :P widziałam kilka pozytywnych notek :P

      Usuń
    26. To dobrze :P Bo ja ich nie pamiętam xD

      Usuń
  8. Typowe zamiast zajmować się ważnymi sprawami to nachodzą ludzi. Też tak mam, ze za młodo wyglądam. Ile razy listonosz nie wydał mi listu, bo za młodo wyglądam. O kupnie alkoholu i totolotku nie wspominam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze wysyłałam totolotka i nigdy nie pytali mnie o wiek :)
      Ja miałam tylko problem z alkoholem, a tak to luz :)

      Usuń
  9. Odkad pracuje na moim stanowisku pracy mam corza gorsze zdanie o naszej polskiej Policji...szkoda slow na nich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na jakim stanowisku pracujesz?

      Usuń
    2. Nie chce poruszac tego tematu na blogu, alemoze jak zajrze na lubimyczytac to tam napisze wiaodmosc na priv ;)

      Usuń
    3. Ok to będę czekać :)

      Usuń
    4. Wiadomosc na lubimyytac wczoraj przeslalam :)

      Usuń
  10. Hah i potem wychodzi, ze sie na sasiada donosi :p hehehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiad sąsiadowi wilkiem ;D

      Usuń
    2. Oj wiem coś o tym :P Tylko u mnie to się np. kończyło wybiciem szyb... ale to patologia bloku ;/

      Usuń
    3. A to podobne akcje były na tutejszym osiedlu, ale ja na szczęście nie mieszkam w bloku :)

      Usuń
    4. Ja mieszkam i niby spokojny ale zdarzają się takie przypadki... W poprzednim bloku było gorzej. Takie uroki :D

      Usuń
    5. A sąsiedzi nie pukają zza ściany, jak za głośno gra muzyka? :)

      Usuń
    6. Nie :) Jakoś nie narzekam :) I lubię głośno słuchać muzyki.
      Tyle,że jak mówiłam, mieszkam w miarę spokojnym bloku.
      Jest cisza i spokój, nikt nikomu się nie wtrąca, czasem nawet ktoś komuś pomoże :) ale dlatego chyba, że głównie starszyzna tu mieszka.

      Usuń
    7. No właśnie w moim domu mieszka na górze starsza kobieta i jak tylko mam włączony tv trochę za głośno to już się na mnie drą, że przeszkadzam sąsiadce :p

      Usuń
    8. Dom to też troszkę inaczej niż blok :) Szczególnie poniemiecki. Tu tak się nie rozchodzi :) ale nad moim pokojem mieszka przygłuchy dziadek - bardzo miły swoją drogą, który ogląda TV tak,że ja słyszę wyraźnie wszystko u siebie :D

      Usuń
    9. Ale taki dziadek to pewnie głównie wiadomości ogląda :P

      Usuń
    10. No tak :) na polsacie :P

      Usuń
    11. A potem wiadomości na 1, fakty na tvn a na koniec panorama na 2? :P

      Usuń
    12. Nie :) on tylko polsat to krotko :) poza tym nie robi tego nawet codziennie :p

      Usuń
    13. To chyba nie jest tak źle, co? ;)

      Usuń
    14. Nie, jest dobrze :) Ja nie narzekam :) Hałas w bloku przeważnie robi nasz pies :P Jak ma zły dzień albo ktoś go zdenerwuje :D Mamy Westa i to taki charakterny i np. szczeka jak się uderzy w coś :P a że to ciamajda i często to robi no to... :P

      Usuń
    15. Pokaż go na blogu :D ja mam chomika i tylko czasem mnie wkurza jak kołuje w nocy ale większego hałasu nie robi. Za to mój sąsiad od garażu ma pieska i dziad mały jest a tyle robi hałasu, że masakra :P

      Usuń
  11. Chce mi się śmiać jak taką policję widzę. K. wracał ode mnie wczoraj to go zatrzymali i zapytali czemu chodnikiem nie idzie. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zimą zatrzymali, bo nie szłam chodnikiem tylko ulicą. Ale jak miałam iść chodnikiem skoro tam leżały 3 metry śniegu? :P

      Usuń
    2. Mnie za to zatrzymali i kazali podnieść prawą rękę, z wrażenia podniosłam lewą i powiedzieli mi, że mam "wypierdalać na drugą stronę ulicy bo po tej się nie chodzi" xd

      Usuń
    3. Serio? Jacy kulturalni xD

      Usuń
    4. Dosłownie i serio. :D

      Usuń
    5. Ktoś chyba dostał za słoną zupę na obiad :P

      Usuń
    6. Raczej stawiałabym na brak kolacji bo to wieczorem było. :D

      Usuń
    7. Albo brak deseru po kolacji :P

      Usuń
    8. Może nie wnikajmy czego brak, bo dojdziemy do szokujących wniosków. :P

      Usuń
    9. Nie nie, gejami nie byli :P

      Usuń
    10. To nie o to chodziło? :P

      Usuń
    11. Miałam raczej żonę na myśli czy tam dziewczynę. :P

      Usuń
    12. Wiem wiem :P specjalnie tak napisałam :)

      Usuń
    13. Tak czy siak do jednego się sprowadziło. :P

      Usuń
    14. Do miłości czy do spraw łóżkowych? :p

      Usuń
    15. Chyba raczej do tego drugiego. :P

      Usuń
  12. To pewnie byłaś wystrachana.. przynajmniej na początku..
    Fajnie to opisałaś :D najpierw myśli, potem słowa :D hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej chwili tak :) a potem jak się dowiedziałam o co chodzi to już się nie bałam :)

      Usuń
  13. Heheh norma, u nas ostatnio byli 3 razy o 2 w nocy - pomylili klatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O 2 w nocy to bym chyba zawału dostała, gdyby policja do mnie zapukała :)

      Usuń
  14. hahahha a się uśmiałam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdej sytuacji można coś wyciągnąć śmiesznego :)

      Usuń
  15. Eeee... No jakby to powiedziała Mariolka: E..no Gabryśka, Helloł!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dla odmiany miałam z policją do czynienia w czwartek. Marudzili, że przez niepłacenie przez nas podatków nie stać ich nie dobre radiowozy i są zmuszeni jeździć rozpadającymi się ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niech rowerem jeżdżą :) Nie będą zanieczyszczać powietrza, będę w formie, na świeżym powietrzu - same plusy :)

      Usuń
    2. Oj zdecydowanie trochę ruchu większości z nich, zwłaszcza tym starszym, by się przydało. Patrzę na niektórych i zastanawiam się jakim cudem mieliby kogoś dogonić, jak brzuchy mają większe niż niejedna ciężarna ;)

      Usuń
    3. Pączki, kawa, taka sytuacja :D

      Usuń
    4. I już wiemy na co idą podatki ;D

      Usuń
    5. No przecież coś musza jeść :P

      Usuń
    6. No ale przecież nie muszą (?) za pięciu ;P

      Usuń
  17. szukają sobie zajęcia, to nachodzą porządnych obyweteli w sobotni wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogli przyjść przed południem, zanim pić drugą kawkę :P

      Usuń
    2. w sumie tak :-) szkoda,że byli na służbie...

      Usuń
    3. Ale ja będę z nimi pracowała więc jeszcze nie raz ich spotkam :)

      Usuń
    4. Obym nie zmieniła o nich zdania na gorsze ;)

      Usuń
    5. może aż tak źle nie będzie ;-)

      Usuń
  18. Ale się uśmiałam :D Te Twoje rozważania podczas rozmowy - świetne! :)

    A usłyszeć komplement od policjanta to nie byle co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie traktowałam tego jako komplement :) Bo co miał powiedzieć, oprócz "aha" :)

      Usuń
  19. Ty miałaś przystojnych policjantów a mnie badał w szpitalu przystojny lekarz.. tez zaobrączkowany :P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I po co oni tak szybko się żenią? :P

      Usuń
    2. bym nie miała nic przeciwko zaobrączkowaniu kogoś ;P

      Usuń
    3. siebie też przy okazji :P

      Usuń
    4. A ta strona to...? :D

      Usuń
    5. nie no ja tak ogólnie, wiesz starzeje się i takie myśli mnie nachodzą ;D

      Usuń
    6. Miałam wrażenie, że kogoś konkretnego masz na myśli :p

      Usuń
  20. roześmiałam się przy: 'pokazać zdjęcia z osiemnastki?' :D oczywiscie wiem, że tego nie powiedziałaś, ale wkomponowałaś to w notkę idealnie :D poza tym policja bardzo lubi zajmować się pierdołami, a jak są potrzebni to... wiadomo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Policjantowi nie ale kiedyś powiedziałam tak barmanowi, jak nie chciał mi piwa sprzedać w klubie :D

      Usuń
    2. ja się zawsze ciesze jak w sklepie chcą ode mnie dowodu :D

      Usuń
    3. Ja właśnie jestem smutna, jak nie chcą ode mnie dowodu :D

      Usuń
    4. no o tym mówię :D to strasznie miłe uczucie :P ostatnio pani w sklepie nie dowierzała i zaczęła przeliczać z daty urodzenia, ile mam lat, a mi stuknęła na początku marca dwudziestkadwójka! :D ale miałam radoche :P

      Usuń
    5. Gdzieś widziałam taką scenkę sytuacyjną gdy dziewczyna pytana o dowód w sklepie zaczęła płakać ze szczęścia i mówić coś w stylu " Naprawdę chce pani mój dowód? Ojej dziękuję Pani, już się czułam taka stara".Kojarzysz? :)

      Usuń
    6. Tak tak, coś było :D reaguje prawie tak samo, tylko jeszcze nie płaczę :P

      Usuń
  21. Takie to... w stylu Bridget Jones :)

    OdpowiedzUsuń
  22. do takich spaw to są pierwsi ale żeby zająć się czymś groźniejszym to strach im nie pozwala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wolą się zajmować głupotami, byle tylko im czas leciał ...

      Usuń
  23. I doprowadzają ludzi do zawału...ech, masakra :P Ale przynajmniej sobie miło podyskutowaliście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to zawsze jakieś dziwne historie spotykają :P

      Usuń
  24. omg Ty to zawsze masz przygody ;P swoja droga ze oni zawsze musza przychodzic w piatek wieczorem :P u mnie w domu tez raz wpadli tacy panowie bo sasiedzi cos tam sie klocili i sie pytali mojej mamusi o opinie :P ze tez sasiedzi sie klocoa i przez to inni ludzie musza przechodzic stresy ech

    OdpowiedzUsuń
  25. Skończyłam czytać to z bananem na twarzy haha :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nachodzą, nie nachodzą, ale w końcu powiedzieli Ci, że młodo wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. komplementy że nie wygląda się na pełnoletnią bezcenne ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. no to miałaś sensacje :p
    i co za komplement :)

    OdpowiedzUsuń
  29. To mogłaby być dobra historia miłosna :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...