Przejdź do głównej zawartości

Dziewczyna z pieprzykiem

Nie planowałam dzisiaj brać wolnego dnia ale najwidoczniej tak musiało być. Autobus uciekł przed nosem, pogoda przepięknie wiosenna, koleżanka ze złamanym sercem chce się z Tobą spotkać, a Ty marzysz tylko o tym, żeby wyrwać się z Końca Świata do miasta i pooddychać spalinami i dymem z fabryk - postanowione! Nie idę do pracy! Każdemu należy się nieobecność. Może to dziwaczne ale ja lubię przebywać wśród obcych ludzi ; )

Byłam dzisiaj u dermatologa. To moja pierwsza wizyta i oby (nie licząc kontrolnej za pół roku) ostatnia. Po wymienieniu wszystkich chorób i operacji, a dobytek ten był spory, przyszedł czas na badanie. Wynik nie był sądem ostatecznym ale wyrok nie należał do przychylnych - zakaz wychodzeni na słońce! Żadnego opalania ani większego kontaktu ze słoneczną przyjaciółką. Krem na twarzy z filtrem 50 co parę godzin i mogę wyjść na dwór. Z małą łezką w oku żegnam wakacje nad morzem....

Tak właściwie do dermatologa poszłam z trądzikiem. Hah kobieta z 25 na karku a tu trądzik - śmiech na sali. Ale cóż, od 1,5miesiąca nie mogłam go wyleczyć - ani kremami, ani maseczkami, ani spirytusem. Dostałam na to maść i tabletki. Dodatkowo 2 dni temu wyskoczyło mi "zimno". Dermatolog powiedział, że to nie jest "zimno" tylko wirus - kolejna maść i tabletki. A zakaz opalania z powodu pieprzyków na całym ciele, w tym jednego na twarzy jak Enrique Iglesias. Suma recept = 100zł.

Na szczęście moje pieprzyki nie są groźne, nie ma żadnych zmian nowotworowych. A wyskakują mi one z powodu zbyt częstego przebywania na słońcu. Mówi się trudno, żyje się dalej, taką już mam urodę."Jestem popieprzona" i już. Cindy Crawford i Eva Mendes też mają pieprzyki i nie są wcale oszpecone z tego powodu. Trochę smutno, że znowu leki bo już biorę tabletki na żołądek, ale na szczęście tylko do końca tygodnia. Zawsze coś, zawsze coś.


Komentarze

  1. Biedna. :( Ja nie wyobrażam sobie unikania słońca, zwłaszcza latem. Kocham wylegiwać się na plaży... Dobrze, że to nic groźnego, w końcu zdrowie najważniejsze. :)
    A takie wagary każdemu przydają się od czasu do czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wagary dobra rzecz :) aż sobie powspominałam z koleżanką jak to było w czasach szkolnych :p
      No słońca nie można uniknąć ale będę musiała go ograniczyć :(

      Usuń
    2. Możesz sobie zafundować parasolkę na słońce, jak kiedyś nosiły damy. ;)

      Usuń
    3. Ooo będę wyznaczała nowe trendy :D

      Usuń
    4. Mi strasznie się te parasolki podobają, więc nie mam nic przeciwko. ;)

      Usuń
    5. Ja sobie kiedyś wymarzyłam, że do ślubu pójdę z taką białą, koronkową parasolką :P

      Usuń
    6. O takim czymś właśnie myślałam. ;)

      Usuń
    7. Kiedyś jedna bloggerka miała zdjęcia z żółtą parasolką w wakacje ale pomysł się nie przyjął :p

      Usuń
    8. Jedna blogerka mody nie czyni. :P

      Usuń
    9. Ona chciała ale nie wyszło :)

      Usuń
    10. Ja na takie blogi nawet nie zaglądam. :)

      Usuń
    11. Kiedyś czytałam bo to była moja imienniczka i też była fanką siatkówki :P

      Usuń
  2. A ja tam nie lubię słońca, nigdy nie lubiłam. Jestem blada jak wampir i jest mi z tym wspaniale! =D

    Pozdrawiam. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chciałam nawiązać do wampirów :P
      A podobno bladość jest teraz w modzie :p

      Usuń
  3. To dobre wiadomości ja po dermatologu spodziewam się tylko najgorszych wiadomości, filtr i dobre odzienie nie zabraniają przechadzki po słońcu :), a ten wirus to cytomegalia, lepiej to paskudztwo wyleczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz coś napisać więcej na temat tego wirusa? Bo mój dermatolog powiedział mi nazwę ale nie pamiętam :(

      Usuń
    2. http://m.zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,130332,11208524,Cytomegalia.html
      Poczytaj trochę bardziej to Ci wyjaśni na czym to polega. Ja się dowiedziałam o niej jak byłam u gina z trzeba opryszczka na ustach od razu mi kazała zrobić badania i podjęła leczenie, akurat było to po pierwszym poronieniu...

      Usuń
    3. Przeczytam i jestem przerażona :( oby ten mój szybko zniknął z mojego życia i już nie wrócił :)
      Ale byłam dzisiaj u gina, widział moją opryszczkę i nic nie mówił...

      Usuń
  4. Swojego czasu też brałam chyba z 7 tabletek dziennie, więc znam ten ból i współczuje.
    Szkoda tego opalania, ale to już tak na zawsze? Przecież tak wysokie kremy Cię chronią,a skoro do tej pory nic Ci się nie stało, to ze wzmożoną ochroną chyba dalej nic Ci nie będzie?
    No i dobry dermatolog. Poszłaś z jedną sprawą, od razu poradził na wszystkie. Nie spotkałam się jeszcze z takim przypadkiem :/ Jak byłam ostatnio u ginekologa po tabletki (u pani ginekolog, której nienawidzę - muszę znaleźć nowego :/) to dała mi coś innego a o tabletkach już zapomniała :/ Musiałam jej przypomnieć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój rekord to 12 :P No raczej tak bo ja przedtem o tym nie wiedziałam, że nie mogę się opalać. No z kremami mogę wychodzić na słońce ale nie za długo. Tzn mogę cały czas ale wtedy jest duże ryzyko, że nowe pieprzyki mi wyskoczą :(

      Usuń
    2. Ale te pieprzyki nie znikają?
      Mi też zaczęły od jakiegoś czasu w różnych miejscach wyskakiwać, ale te na twarzy, bynajmniej znikają...

      Usuń
    3. Nie, to już na stałe :(

      Usuń
    4. Kurcze. To ja też chyba muszę przestać się opalać :/ Bo te nowe pieprzyki też mnie denerwują. A kosmetycznie się ich nie da usunąć?

      Usuń
    5. W sumie można ale po co? Jakoś nikt z moim wielbicieli nie narzekał nigdy, Lubemu też nie przeszkadzają :)

      Usuń
    6. Mojemu też nie, ale mi się nie podobają :D

      Usuń
    7. Ja mam dość szpitali, zabiegów itp :) odpuszczam skoro nie ma zagrożenia :)

      Usuń
    8. No to w sumie tak :/ Ja na zabieg w szpitalu pewnie też bym się nie zgodziła :/ Myślałam jak coś jedynie o jakimś kosmetycznym zabiegu.

      Usuń
    9. Po moich doświadczeniach z zabiegami to chyba odpuszczę sobie nawet tatuaż :) ale 'nigdy nie mów nigdy' :P

      Usuń
    10. A to chciałaś sobie zrobić tatuaż? :)

      Usuń
    11. Miałam sobie zrobić jak zdam prawko :) Prawko zrobiłam, tatuażu dalej nie mam. Chyba czasu brakło, bo zawsze odkładałam to na później, a potem skończyłam studia i jakoś nie po drodze mi do studia :)

      Usuń
    12. A co sobie chciałam wytatuować i gdzie? :P

      Usuń
    13. Coś drobnego na szyi, chciałam nutkę ale jakiegoś motylka małego :) albo coś na podbrzuszu :P

      Usuń
    14. Że też się nie boisz :P

      Usuń
    15. Czego mam się bać? :)

      Usuń
    16. Igieł, bólu, tego, że to zostanie na cale życie ;)
      tego, że tatuaż nie wyjdzie.

      Usuń
    17. Tatuaż jest z góry na całe życie :P

      Usuń
    18. No niby można go usunąć, ale wtedy blizna...
      Mnie też kusiło by wytatuować sobie na nadgarstku klucz do nut :) Ale boję się bólu i właśnie... tego, że to na całe życie :P Niech ktoś wymyśli tatuaż na kilka lat xD

      Usuń
    19. To trzyma tylko kilka dni tak naprawdę, mimo, że obiecują 2 tygodnie :/ Po pierwszym myciu się robi wyblakłe to szkoda zachodu na jednorazowy efekt :/

      Usuń
    20. Wiem , że na kilka dni ale zawsze to jest dobra próba przed zrobieniem prawdziwego tatuażu :) Szkoda, że nie można zrobić takiego na 2-3 lata ach :D

      Usuń
  5. Nie ważna cena, ważne że dowiedziałaś się jak z Twoim zdrowiem i czego unikać, by było lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to parę tygodni i znów będę miała piękną twarz ^^
      I będę żyła jak wampir...

      Usuń
    2. Ja też nie mam idealnej, a też mam 25 lat...straciłam nadzieję, chociaż i tak znacznie się poprawiła moja cera.

      Usuń
    3. Coś używasz specjalnego?

      Usuń
    4. Już nie. Ale zauważyłam, że mam taką cerę, że mnie byle co uczula. Mam już swoje wybrane kosmetyki do pielęgnacji i stan się tylko poprawia, chyba że mam TE dni :P

      Usuń
    5. W TE dni to ja już standardowo :P
      A jaka firma? :) Bo to chyba nie jest tajemnica ;P

      Usuń
    6. Nie! :D
      To Nivea Wash Off Pure Effect - taka niebieska buteleczka, często to jest na promocji xD Nie wiem jak to lepiej opisać, ale kocham wszystko w tym produkcie i przede wszystkim jako jedyny nie "dorabia" mi syfków na twarzy ;)

      Usuń
    7. Mówisz? Bo ja to zawsze Garnier i Garnier :P

      Usuń
    8. Odczep się od tego, to zło! :P
      Mi narobiło szkód jak po tsunami, lepiej to omijać!

      Usuń
    9. No nie żartuj :) a Ziaja? :P

      Usuń
    10. Nie żartuję :P
      A Ziaja nie pomogła i nie zaszkodziła - ale ogólnie lubię tę firmę, masło kakaowe, Jezu...mogę wąchać godzinami. A jak się stopi z zapachem ciała, to już jestem chodzącą czekoladką xD

      Usuń
    11. Chodzi o balsam "Sopot"? A nieee masło - używałam spoko ale jak dla mnie żadnych właściwości odżywczych :/ a polecisz coś brązującego czy nie używasz?
      Dla mnie Ziaja też w sumie - jest bo jest, nie szkodzi ale faktycznie, efektów nie ma rewelacyjnych...

      Usuń
    12. Ja się nie brązuję nigdzie oprócz twarzy :P Ale słyszałam, że jakiś Sun Ozon czy coś takiego z Rossmanna jest dobry.

      Usuń
    13. Ale to chyba jeszcze nie weszło, dopiero przed wakacjami wejdzie? tak mi się wydaje :P

      Usuń
    14. Nie, to jest cały rok, przynajmniej tak wynika z vlogów urodowych na YT xD

      Usuń
    15. Widzę stała bywalczyni :P

      Usuń
    16. O Jezu, to już chyba uzależnienie xD

      Usuń
  6. Ja sobie nie wyobrażam nie wychodzić na słońce :(( ale pewnie jakbym poszła do dermatologa też by mi zakazał, bo mam tyle pieprzyków, że szok... na każdej ręce z 20-30 na pewno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na rękach mam takie małe, na pierwszy rzut oka niewidoczne :)
      Wychodzić i tak będę, tylko muszę się kremem smarować :P

      Usuń
    2. Też mam kilka takich małych własnie, ale te większe też się zdarzają...

      Usuń
    3. Może masz to samo co ja :)
      Masz kompleksy na tym punkcie?

      Usuń
  7. Dobrze, że ja nie mam takich problemów.
    A Eva Mendes jest całkiem fajna dupa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet z pieprzykiem? :p

      Usuń
    2. Nie będę gorsza :D mi też pasuje :D

      Usuń
    3. Za jakieś 10 lat pewnie będzie mi wszystko jedno :P

      Usuń
    4. Za 10 lat już nie będziesz piękna i młoda, ale tylko piękna. :P

      Usuń
    5. Wydaje mi się, że na odwrót - tylko młoda :)

      Usuń
    6. Moja mama zawsze mówiła, że kiedyś była młoda i piękna a teraz tylko piękna. :P

      Usuń
    7. Jak swojej Mamie mówię, że będę wiecznie młoda to ona się śmieje ze mnie :(

      Usuń
    8. Ty też się ze mnie śmiejesz? Dzięki Sandra :P

      Usuń
    9. Nie no, nie wątpię, że zawsze będziesz młoda. :D

      Usuń
    10. Zobaczymy za parę lat, która z nas będzie się sypała :P

      Usuń
    11. I tak jesteś ode mnie starsza. :D :P

      Usuń
    12. Tak? :D a Ty nie jesteś mój rocznik? :P

      Usuń
    13. Wspominałaś gdzieś, że kończysz 25 lat a ja pod koniec listopada skończę 21. :P

      Usuń
    14. Ale dopiero w listopadzie :P a co mi się wkręciło, że jesteś w moim wieku? :P

      Usuń
    15. No ale w listopadzie dopiero więc jeszcze jestem 20. :P A nie wiem co Ci się wkręciło. :P Już myślałam, że mi napiszesz "Od jutra na pani! :D"

      Usuń
  8. E tam, ja niby też nie mogę na słońcu być. Ba! Nawet biorąc silne hormony źle się czułam idąc gdzieś - nie opalając się. Ale to nie jest aż tak źle. Kremy są np. la roshe i można jakoś dać radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A możesz mi coś konkretnego polecić? :)

      Usuń
    2. http://www.ceneo.pl/2722633?gclid=CJrH6OyDxb0CFerpwgod7iMAMQ
      i wszystkie pharmacerisa są dobre :) Ale ten sama pani dermatolog mi dawała - jak lubisz się malować to jest nawet taki ala fluid :)

      Usuń
    3. Ooo to super :) Tylko teraz mam taki lek w maści i nie mogę stosować tłustych kremów :/.

      Usuń
    4. On nie jest taki tłusty, a jeszcze takiego wielkiego słońca nie ma więc możesz odczekać :)

      Usuń
    5. No ja tak będę te kremy z filtrem stosowała dopiero od czerwca :)

      Usuń
    6. To czas jeszcze jest :) ale nie ma co się zniechęcać,że z morza nici :)

      Usuń
    7. Tylko wiesz, chciałabym kiedyś wziąć ślub i tego dnia chcę wyglądać pięknie :) i z tego powodu nie chce, żeby coś nowego pojawiło mi się na twarzy. Ale z drugiej strony nie muszę się opalać :p mogę wieczorem posiedzieć na piasku, rano spacerować po plaży itp :)

      Usuń
    8. Hmm nie bardzo wiem co to ma do ślubu, chyba,że chodzi o te pieprzyki, ale przecież można zamaskować fluidem, taki typ urody :P ale z drugiej strony? Odmawiać sobie ciągle wszystkiego? Ja uwielbiam pluskać się w wodzie i bym nie zrezygnowała, z resztą nawet jak przez hormony słońce mnie łapało i strasznie dokuczało mi to nie rezygnowałam :)

      Usuń
    9. Fluid nie maskuje całkiem, zmienia tylko kolor na bledszy. Tzn tych małych to nie widać z daleka ale mam jeden duży i już niczym go nie można zamaskować :)

      Usuń
    10. Pomyśl,że to Twój urok :) A co do tych pieprzyków, oglądałaś może "Rrrrr" ? Tam była śmieszna scenka między chłopakiem a dziewczyną gdzie on do niej (albo ona do niego ) mówi :
      - Masz pieprzyk... To znaczy,że...
      - Lubię się pieprzyć :D
      Więc widzisz, pieprzyk może być atrybutem hehehehe :D

      Usuń
    11. Hahaha :D oglądałam ten film ale nie pamiętam tego motywu :D
      Urok urokiem ale jakoś nikt mi jeszcze komplementów z tego powodu nie powiedział :( :P

      Usuń
    12. Ja mam pieprzyk na piersi prawej i przy kobiecości :) Wilk je uwielbia, i mam też na rękach :) A jak jest słońce to od razu i na nosie :) A jak nikt nie komplementuje to znaczy,że się nie znają :P

      Usuń
    13. Oooo muszę to sobie zapamiętać :P albo sama się będę komplementować :D

      Usuń
    14. No ;) Docen siebie ;)

      Usuń
    15. W sumie to podstawa - pokochać siebie. Bo ja siebie tylko lubię i to tylko czasami :P

      Usuń
    16. To nie dobrze :) Warto pokochać siebie, bo jak nie my to kto ? :)

      Usuń
  9. Ja mam 23 lata i do tej pory walczę z trądzikiem, wiecznie młodzi tak mają :D A pieprzyki na twarzy są seksi ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak wyglądam na 16 :P ale trądziku już nie chce :P
      A pieprzyki mogą zostać :)

      Usuń
    2. Ja ponoć też, zawsze pytają o dowodzik :D
      Nieszkodliwe są, więc pewnie :)

      Usuń
    3. A niech pytają :p mina kasjerki - bezcenna :D
      Masz jakieś pieprzyki? :)

      Usuń
    4. Też to uwielbiam :D
      Pojedyncze na rękach, lewej nodze i malutki w kąciku ust :)

      Usuń
    5. Jak uroczo :))))
      Ale nie masz kompleksów na tym punkcie?

      Usuń
    6. Kompleksów? Coś Ty, kilka osób mi nawet powiedziało, że pieprzyk w kąciku ust mam zalotny ^^

      Usuń
    7. To miłe :) Mi nikt nie prawił komplementów z tego powodu ;)

      Usuń
    8. Ojj chyba jak jeszcze się nie doczekałam to już się nie doczekam :P

      Usuń
    9. Skąd takie przeświadczenie? :P

      Usuń
    10. Mam czekać kolejne 25 lat na taki komplement? :P

      Usuń
    11. jak będę miała 40-50 lat to raczej nie będę piękna i powabna :P

      Usuń
    12. Ja tam w Ciebie wierzę :D

      Usuń
    13. Chociaż Ty jedna :D
      Ale przynajmniej będziemy wiecznie młode, co nie? :)

      Usuń
    14. Jasna, wszyscy będą zazdrościć :D

      Usuń
    15. Zazdrościć? Będą pukać drzwiami i oknami - telewizja, gazeta, internet :D Będzie sławne :D

      Usuń
    16. Piękne i bogate przy okazji też :D

      Usuń
    17. A wszystko przez jeden pieprzyk :D haaa :D

      Usuń
  10. Ojeju, współczuję, bo ja bez słońca żyć nie mogę. Chociaż ostatnimi czasy też zauważyłam u siebie przypływ pieprzyków, zwyczajnych malutkich, niestety na dekolcie, co niezbyt ładnie wygląda...

    No tak, żeby się leczyć, trzeba mieć pieniądze. Smutna prawda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przy okazji trzeba czekać miesiąca na wizytę. Ja do dermatologa czekałam równy miesiąc :/

      Usuń
    2. Ja też, parę lat temu... Widzę nic się nie zmieniło. Teraz też musiałabym się wybrać, jednak ze względu na ceny leków, muszę poczekać na własne pieniążki ;)

      Usuń
    3. Ile to kobieta musi przeżyć, żeby ładnie wyglądać :))

      Usuń
    4. Piękno kosztuje, jak się okazuje :D Chociaż ja tam niewiele robię w tym względzie za pomocą medykamentów ;) Tylko od pewnego czasu mam takie kropki na nosie i na policzkach i tego chciałabym się pozbyć...

      Usuń
    5. Szczęściara :) mi to zawsze coś musi wyskoczyć, a jak już to wyleczę to przychodzi okres i znowu powtórka z rozrywki :P

      Usuń
  11. Mam tyle samo lat i też borykam się z trądzikiem :/
    Paskudztwo jedno..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I skąd się bierze to dziadostwo? :/

      Usuń
    2. No przyczyn jest wiele.. mnie bardziej ciekawi jak się go pozbyć - skutecznie, raz na zawsze.. Niby znając podłoże, przyczynę można pracować nad skutkami, ale co z tego jak tak trudno jest trafić na coś, co akurat w naszym przypadku okaże się zbawienne.

      Usuń
    3. Ja już wiele razy zwalczałam ale ciągle wyskakuje nowe. Trochę hormonów, trochę stresu, zła woda i znowu problem :(

      Usuń
    4. Dokładnie.. ja jeszcze dodałabym jedzenie i genetykę. I problem murowany :/

      Usuń
    5. Ale jeszcze nikt nie wymyślił uniwersalnego lekarstwa na te syfki. A szkoda :)

      Usuń
    6. To by było wybawienie dla tylu młodych (i nie tylko) ludzi :D

      Usuń
    7. Może za jakieś 30-40 lat coś wynajdą :p moje wnuczki będą zadowolone :P

      Usuń
  12. Hmmm... Bardzo zaciekawiło mnie to co piszesz, ponieważ po raz drugi w bardzo krótkim czasie mojej mamie spuchła górna warga i pozostała jej ranka jak właśnie po "zimnie".. Być może do niej również przyczepił się jakiś wirus?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj to coś za często. Zimno wyskakuje tak 2 razy do roku, jak częściej to lepiej iść z tym do lekarza. Tym bardziej jak jest ranka :(

      Usuń
  13. Mój ukochany się śmieje, że trochę słońca i już mam piegi na nosie :p, więc nie jesteś sama.
    Szkoda, że nie możesz się opalać znam ból jak byłam dzieckiem nie mogłam się opalać i kąpałam się na basenie w bluzce na długi rękawkiem i dłuższy szortach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piegi to inna bajka :) Ale znasz mój ból więc rozumiesz. Ja się dopiero teraz dowiedziałam i jakoś muszę się z tym pogodzić :P

      Usuń
    2. Ja tak miała parę lat alergie i szok solarium mi pomogło :P paradoks co ? :P, ale taka prawda. Oczywiście nie mogę ze słońce przesadzać. Mam nadzieje, że u Ciebie szybciej to minie.

      Usuń
    3. No słyszałam, że solarium leczy trądzik :o ale od niego pojawiają się pieprzyki. Chyba zostają mi już tylko balsamy brązujące :)

      Usuń
    4. Ja nie miałam problemu z trądzikiem, ale alergią. Choć też słyszałam, że na trądzik pomaga. Może Ci szybko to zniknie i ciało się szybko zregeneruje :P

      Usuń
    5. Przez solarium? Nie dziękuję :) ostatnio byłam na 5 minut a skóra tygodniami piekła i schodziła :(

      Usuń
    6. A ja nie mówiłam, żebyś poszła na solarium.
      Tylko , że dzięki lekarzowi i tym maścią może szybko zniknie.
      Ja mówiłam, że to mi solarium pomogło na alergie.

      Usuń
    7. No tak ale ja już się nakręciłam na to solarium :)
      Na razie jestem na etapie "swędzi mnie a nie mogę się podrapać" :P

      Usuń
    8. To musi być wnerwiające być :/

      Usuń
    9. No cóż, jak chcę normalnie wyglądać to muszę zacisnąć zęby :)

      Usuń
    10. Dasz radę życzę byś szybko się wyleczyła :*

      Usuń
    11. Dziękuję :* Lekarz kazał dalej się smarować to smaruję :)

      Usuń
  14. Ja w zasadzie też mam zakaz opalania i to także przez masę pieprzyków ... Taki już nasz urok ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak jesteśmy piękne :)

      Usuń
    2. I wyglądamy młodo :D

      Usuń
    3. Co fakt, to fakt ;-)

      Ejjj chyba Twój komentarz u mnie znikł, bo widziałam na poczcie i chciałam odpowiedzieć a nie ma :(

      Usuń
    4. Już wiem dlaczego go nie było :D Chyba jednak biorę za dużo tabletek przeciwbólowych i przestaję już myśleć :/

      Usuń
    5. Bo go nie zatwierdziłaś tak? :P

      Usuń
    6. Każdemu się zdarza :*

      Usuń
    7. Powiedzmy, że tak ;) ;*

      Usuń
    8. Przypadki chodzą po ludziach :P
      Po nas to chyba biegają :D

      Usuń
  15. nie ma to jak wolne :)) wiosna <3

    OdpowiedzUsuń
  16. ja słonce lubię ale też nie mogę za długo na nim przebywać bo albo boli mnie głowa albo oczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A piegi? pieprzyki? nic? :))

      Usuń
    2. nic a nic ;) teraz mi coś pod oczami wyszło ale to chyba od starości ;D

      Usuń
    3. Zmarszczki? :)
      I jaka starość? no proszę Cię :)

      Usuń
    4. takie plamki raczej ;D moja mama tez takie ma :)

      stara ;D

      Usuń
    5. No są jakieś przebarwienia, tak?

      Ciekawe co powiesz za parę lat :P

      Usuń
  17. Ja sie chyba tez wybiore, bo za trzy lata mnie trzy dyszki powietaja ja dalej resety na calym ryju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam specjalność maść na "resety" i może uda się wyglądać na więcej niż mi dają :)

      Usuń
  18. Jak fanka siatkówki to spoko. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Ty co tak na końcu? :)

      Usuń
    2. Bo mi się "odpowiedz" nie chciało włączyć. :P

      Usuń
    3. To mogłaś odświeżyć :P

      Usuń
    4. Próbowałam, ale nie pomogło :P

      Usuń
    5. No dobra, to piszmy tutaj :)
      To na czym skończyłyśmy? :)

      Usuń
  19. Też jestem popieprzona... ale dobrowolnie nigdy się nie opalałam. Unikam słońca jak mogę ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Cos za cos, najwazniejsze by byc zdrowa...:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspólczuję, że musisz unikać słońca :( Ale za to będziesz ślicznie wyglądała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być blada twarz, byle bez żadnych krostek :)

      Usuń
  22. Ja myślę, że tym spirytusem to tylko zaostrzyłaś trądzik. Co do słońca, też mam skłonność do pieprzyków, więc go unikam. Ma to swoje plusy, nie wyglądam na swój wiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Może powinnam już dawno iść do dermatologa? :)

      Usuń
  23. wlasnie zawsze cos za cos... ech widze ze lekko nie masz ale coz pieprzyki taki juz urok swoj maja ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na starość będzie dobrze :P

      Usuń
    2. Tylko ja bym chciała szybciej niż później :P da się?

      Usuń
    3. nie tylko Ty bys chciala w koncu kazdy by chcial by dobra passa sie pojawila i trwala wieki ale tak dobrze nie ma ech ;p

      Usuń
  24. Nie jesteś sama- ja również nie wychodzę bez 50-tki i także mam sporo pieprzyków. Aha no i też miewam wypryski- a jestem starsza od Ciebie:) Więc głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  25. matko kochana, pogubić się pewnie można w takiej ilości tabletek. oby chociaż faktycznie pomagały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój przełyk zdecydowanie odmawia połykania tabletek :/ już muszę zawiesiny robić, żeby przełknąć chociaż antybiotyki :)

      Usuń
  26. to najważniejsze że pieprzyki nie są groźne a brak opalania to nie koniec świata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie mnie ściśnie jak znajomi będą jechać nad morze a ja nie :P a tak to na spokojnie :)

      Usuń
  27. Moja siostra niewiele młodsza od Ciebie i też przez szmat czasu, cały okres dojrzewania aż do teraz walczyła z trądzikiem. A teraz po trądziku nie ma śladu - można? Można :)
    Pieprzyki to nie taka błaha sprawa, najważniejsze, żeby nie były groźnie dla naszego zdrowia - dobrze jest je sprawdzać. Jak byłam mała to pojawił mi się jeden taki i z tego co pamiętam powiększał się, więc został mi on usunięty. Trochę bólu i po krzyku. No i jeden mi wyskoczył po solarce :D Taka pamiątka po jednorazowej głupocie :D

    A opalanie? Ja jestem blada jak ściana, mam jasną karnację i w ogóle, ciężko się opalam. Kiedyś może i mi to przeszkadzało, ale moja mama zawsze powtarzała, że najpiękniejsza skóra to ta alabastrowa! :) Już się odchodzi od solarek i dążenia do ciemniejszej skóry - jasna skóra = młoda, zdrowa skóra :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiesz czym się leczyła?

      No właśnie niektóre aktorki i modelki promowały w zeszłym roku bladość. Może w tym roku też utrzyma się taki trend? Albo ja będę promowała ten z zeszłego roku :)

      Usuń
    2. Z tego co wiem Izotretynoiną. Ale to podobno "ciężki" lek, z tego co pamiętam miał dużo skutków ubocznych, wręcz wchodził na psychę. Ale wiesz, ja się nie znam na tym. No i nie wiem jak bardzo zaawansowany jest Twój problem trądziku, moja siostra miała naprawdę zły stan skóry... A teraz? Bez żadnego makijażu jej cera wygląda perfekcyjnie. Ale prawdą jest, że moja siostra, może już teraz nie aż tak, ale jednak, pilnowała bardzo diety.

      Oj, są kobiety, które zakrywają się czym się da, kapeluszami, chustami, byle tylko zachować swą bladość skóry. Alabastrowa cera jest dzisiaj oznaką atrakcyjności :) Poza tym, słońce i solarium postarza skórę. Lepiej zachować na dłużej młodość i zdrowie niż smażyć się i przy okazji szkodzić sobie.

      Usuń
    3. Aż sobie muszę gdzieś zapisać Twoje słowa ;) Przekonałaś mnie, że nie warto chodzić na solarium. A z resztą mi trudno się opalić, bo zamiast brązowa to robię się czerwona. A po 5 minutach solki mam spaloną skórę - ciężki przypadek ;)

      Podlecze się jeszcze trochę moim lekiem i zobaczymy :) może mi w końcu coś pomoże :P

      Usuń
    4. Wtrącę się, bo wątek mnie zaciekawił. Od kilku lat, z uwagi na powstające przebarwienia, unikam wszelkiego opalania. Ale kiedyś miałam okres "solarny" i zaczęły mi się robić na skórze zupełnie białe plamki, coś jak bielactwo. Koleżanka mi powiedziałą, że to właśnie od solarium i że ona coś takiego bardzo długo leczyła u dermatologa, bo jej się powiększały te plamy. Wystraszyłam się nie na żarty i skończyłam z takim opalaniem.

      Usuń
    5. @Alicja, cieszę się, że Cię odwiodłam od złego! :D
      Ja mam tak samo jak Ty, mam karnację "blondynki" - jasną i delikatną, więc jak za długo przebywam na słońcu od razu robię się czerwona i łatwo jest o poparzenie słoneczne.

      @Gaja, wydaje mi się, że takie białe plamki po solarium mogą się pojawiać, gdy przyjmuje się jakieś leki, np. antykoncepcyjne.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...