Przejdź do głównej zawartości

I have a dream

Oj oj trzeba pisać o marzeniach bo Anelise będzie zła xD

Jak tak sobie myślę o marzeniach do dochodzę do wniosku, że moje marzenia są strasznie banalne - bajeczny ślub, kochany mąż, szczęśliwe dzieci, dobrze płatna praca, własny dom, samochód etc. Ale jest jedno małe marzenie, które towarzyszy mi przy każdym nowym wpisie tutaj.

Chciałabym napisać książkę. Nie musi to być grube tomisko jak Harry Potter czy książki Dana Browna. Wystarczy coś cieńszego ale własnego. Nie marzy mi się międzynarodowa sława czy literacka nagroda Nobla. Chciałabym zostawić coś po sobie. Chciałabym napisać coś, co poprawi humor a jednocześnie da czytelnikowi do myślenia. Coś lekkiego i przyjemnego ale z drugiej strony z przesłaniem. Żeby ktoś, kto przeczytał moje wypociny stwierdził "świetna książka, naprawdę mi się podobała".

Odkąd pamiętam to zawsze lubiłam pisać. Rozprawki, opowiadania, wiersze - żaden problem. Wszystko zaczęło już się podczas moich pierwszych urodzin, gdy podczas wróżby wyciągnęłam długopis. Potem pisałam dla koleżanek - a to wypracowania na język polski za czekoladę, a to wierszyki rymowane na urodziny. Teraz też piszę ale już na zlecenia - prezentacje maturalne czy personalne wiersze urodzinowe. I nie ma większej satysfakcji niż zadowolony klient.

Wiele razy próbowałam napisać jakąś wielowątkową historię, najlepiej miłosną, gdzie na końcu wszyscy żyli długo i szczęśliwe. Ale nigdy nie kończyłam mojego pisania. Za szybko nudziłam się własnymi wymysłami. Zdecydowanie wolę krótsze formy użytkowe - pamiętnik, krótkie opowiadania czy też felietony. Wzorcem jest dla mnie książka Katarzyny Grocholi "Trochę większy poniedziałek". A jak to było w reklamie totolotka "wszystko zaczyna się od marzeń", tak więc... :)

A z okazji dnia dziecka - wszystkiego najlepszego dzieciaki :D
Bo przecież "gdzieś w każdym z nas, jest dziecka ślad" :)

Komentarze

  1. Kiedyś obie wydamy książki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh yeahh! :D A Ty o czym napiszesz? :)

      Usuń
    2. Postapokaliptyczne love story. :D

      Usuń
    3. papierowa-lodka.blogspot.com :D

      Usuń
    4. Coś mi to mówi ale nie wiem co :P

      Usuń
    5. Zawsze możesz zajrzeć i poczytać. :)

      Usuń
    6. A bądź pewna, że poczytam ;P

      Usuń
    7. Muszę wiedzieć o czym pisze konkurencja :P

      Usuń
    8. A ja musiałabym w końcu trochę popisać. :P

      Usuń
    9. No właśnie moja droga - obijasz się :) tylko 2 rozdziały? :)

      Usuń
    10. Wiem, wiem. Ale mi najlepiej wychodzą prologi i pierwsze rozdziały. :P

      Usuń
  2. Jak najbardziej podzielam Twoją pasję i tę wielką miłość do pisania :)
    No to skoro wolisz krótsze formy, to może nie powieść, a zbiór opowiadań? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to zdecydowanie moja Kraina Czarów :D

      Usuń
    2. No to goń króliczka i wskakuj do tej norki ;P
      Też kiedyś chciałam ;)

      Usuń
    3. Te króliki są skubane za szybkie :P
      I co się stało z Twoim marzeniem?

      Usuń
    4. Trening czyni mistrza, trzeba popracować nad kondycją ;P
      Właściwie to ja marzyłam nie tyle o wydaniu książki, co o jej napisaniu...

      Usuń
    5. Kondycję mam okropną :/ Sama widzę, że niektóre moje posty nie są górnych lotów ale cóż. Jak to napisałaś - trening czyni mistrza więc trzeba dużo pisać :)
      To napisz :) gdzie widzisz problem?

      Usuń
    6. Każdy ma słabsze chwile. Ja lubię Twoje posty, są takie... lekkie. Nieważne o czym piszesz, chcę mi się to czytać. To ważne :)
      W niczym. Skończyłam ją w ubiegłym roku.

      Usuń
    7. Dziękuję :))))
      A ma jakieś drugie życie? :)

      Usuń
    8. Absolutnie nie ma za co, sama prawda ;)
      Mieszka w szufladzie :)

      Usuń
  3. No to ja chcę egzemplarz z autografem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś cierpliwą osobą? Bo to trochę potrwa ;)))

      Usuń
    2. Różnie to bywa z moją cierpliwością :D Od dziś rzucam palenie, więc mogę być nadpobudliwa, ale ogólnie to w miarę cierpliwa jestem :D

      Usuń
    3. Ale tu rzucenie to konkretnie od dzisiaj, czy to każde dzisiaj? :P

      Usuń
    4. nie, serio ;) od dziś się mobilizuję. wcześniej nawet nie specjalnie próbowałam. :P

      Usuń
    5. To wytrwałości życzę :))

      Usuń
    6. Dziękuję :) Już 2 dzień! ^^

      Usuń
    7. I nie ciągnie Cię do papierosów? Jakieś tabletki bierzesz? Gumy do żucia? :)

      Usuń
    8. 4 :D
      Czasem mam chwile załamania, ale staram się skupić myśli na czymś innym.
      Nic z tych rzeczy :)

      Usuń
  4. Świetne marzenie to może napisz jakąś Nowele one są krótkie to może nie zdąży Ci się znudzić. Mimo to trzymam kciuki za wytrwałość, że kiedyś napiszesz książkę. p.s. podziwiam ja jestem kiepska w pisaniu opowiadań.

    Z tymi pierwszymi to chyba każdy o tym marzy ja również :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nikt nie ma tego zagwarantowanego więc trzeba marzyć :) a przede wszystkim dążyć do celu :)

      Usuń
    2. Marzyć i próbować. Wytrwałość to podstawa

      Usuń
    3. A kto nie ryzykuje ten nie pije szampana :)

      Usuń
  5. jak chcesz wielowątkową historię miłosną, to zgłoś się do mnie - z przyjaciółką się od dawna śmiejemy, że kiedyś napiszemy książkę o naszych perypetiach i nikt nie uwierzy, że tego nie zmyśliłyśmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To aż mnie zaciekawiłaś :D

      Usuń
    2. powiem Ci więcej - to się ciągnie i bynajmniej nie zanosi się na koniec, bo nade mną jakieś fatum chyba wisi :D

      Usuń
    3. To dobrze, będzie kilka części :D

      Usuń
  6. Piszesz ludziom prezentacje maturalne? Ojojoj, trochę to... nieetyczne, niewłaściwe? Niechaj młodzież sama wysila mózgi. Ja swoją napisałam sama, była krótka na temat, a co najważniejsze dała mi najlepszą ocenę w grupie. :D Zresztą muszę Cię zmartwić, bo od przyszłego roku wraca stara forma egzaminu ustnego z polaka, no czyli losowanie pytań. Nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale...Jeśli chcesz napisać książkę, to pisz! Ja na przykład pierwszą "książkę" napisałem, gdy miałam osiem lat, takie tam moje pierdoły, które potem wywaliłam. :) I tak sobie piszę już 13 lat, aha i skoro już jesteśmy w temacie to powiem nieskromnie, że szykuję nowy projekt. :) Taki bardziej... baśniowy, Kopciuszkowy. :P

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem. Ale co oni zrobią z gotową prezentacją to ich problem. Skoro chcą, żebym napisała im pracę to muszą sami poznać lektury i się z nich przygotować. A z tymi pytaniami to nie wiem czy lepiej czy gorzej. Będę się martwiła jak będę miała swoje dzieci :P
      I dużo napisałaś przez te 13 lat? Wszystko do szuflady czy coś wyszło na światło dzienne? :)

      Usuń
    2. W większości do szuflady, blogi zaczęłam pisać dopiero dwa lata temu. Wcześniej nikt poza skromnym rodzinnym gronem ( no i może jeszcze polonistkami) nie poznał mojej twórczości. :)

      Usuń
    3. A może już czas pokazać swoją twórczość całemu światu :)

      Usuń
  7. Oooo!Dzięki!jeszcze w świetle prawa będę dzieckiem przez dwa lata :/
    Trzymam kciuki. Marzenia trzeba spełniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie gniewaj się :)
      Koniecznie trzeba :) I to jest w nich najlepsze - nigdy nie wiadomo kiedy się spełnią :)

      Usuń
  8. To życzę aby Ci się spełniło...mnie jak natchnie koniec blogowania wydrukuje te moje wypociny i dam w formie książki chłopcą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze i mogłabyś to wydać bo Twoje historie są rewelacyjne po prostu :D

      Usuń
  9. Kurczę, jakbym czytała o sobie ^^ Ta smykałka i zadowolenie z samego pisania.. to jest to. Ja również marzę o swojej książce. Grocholka jest moją idolką. Powodzenia, może akurat Tobie się uda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak pisać to tylko z pasją :)) i dla przyjemności :)

      Usuń
  10. też mi się marzy własna książka

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kiedyś chciałam pisać książki dla młodzieży, najlepiej takie na faktach autentycznych - moją "mentorką" od dawien dawna jest Jana Frey.
    Daj znać, jeżeli zrealizujesz swoje marzenie - chcę dostać jeden z pierwszych egzemplarzy, oczywiście z dedykacją i autografem ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam taki epizod ale mi przeszło :) A wiesz, że o niej nie słyszałam :(
      Nie ma problemu :)

      Usuń
    2. Cóż, jak będziesz miała okazję to polecam m.in. “Chłód od raju“ lub “W ciemności“ jej autorstwa :)
      Okey, tylko nie każ mi czekać za długo :)

      Usuń
    3. Zaryzykuję :) a konkretnie to jakieś historie miłosne czy takie bardziej życiowe?
      Postaram się :)

      Usuń
    4. Wątek miłosny jest w obu, ale to są takie życiowe, jedna jest o dziewczynie i jej losach w rodzinie świadków Jehowy, a druga o dziewczynie która w wypadku straciła wzrok.
      No, ja myślę! :p

      Usuń
  12. Jesli naprawdę chcesz, to mozesz to zrobić, ja napisałam to i Ty możesz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. No to do dzieła! Ile już masz stron? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe 3 :D Ale za to w głowie pomysłów tysiące :)

      Usuń
    2. Całe 3 :D Ale za to w głowie pomysłów tysiące :)

      Usuń
  14. Z pewnością kupię Twoją książkę! :)
    Kiedy zaczynasz pisać? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mnie najdzie wena twórcza :)) Ale nie znam dnia ani godziny :)

      Usuń
    2. A fajnie by było wyznaczyć sobie termin :P Bo inaczej możesz marzyć całe życie :P Np. do 30-tki :P

      Usuń
  15. Nie ma co czekać tylko pisać :) Jest nawet strona wydawnictwa, tylko za nic nie pamiętam jej teraz. Nie kosztuje to milionów, a można spełnić swoje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sobie przypomnisz to koniecznie mi napisz :)

      Usuń
  16. No właśnie, nie ma na co czekać tylko brać się do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też zawsze lubiłam pisać :D przelewać myśli na papier :D i w sumie zostało mi to do dziś.
    A Tobie życzę, by Twoje marzenie znalazło odzwierciedlenie w rzeczywistości :D
    U mnie też wpis o marzeniach, popatrz jaki przypadek :P :P hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lookam :)
      Na papier czy do internetu? :)
      Dziękuuuuję :)

      Usuń
    2. Zaczęło się od papieru ;)

      Usuń
  18. Uwielbiam "Trochę większy poniedziałek" ! W ogóle twórczość Grocholi jest dla mnie niesamowita. I również, jak Ty, wolę krótsze formy :) Więc do dzieła, pisz, pisz i dąż do spełnienia swojego marzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę ;) Grochola pisze w niezwykły sposób - lekki i przyjemny :) Też bym tak chciała. Muszę się dobrze rozpisać :)

      Usuń
  19. Ach te marzenia. Ja mam ich zdecydowanie za dużo =3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz na blogu o swoich marzeniach. Zachęcam :)

      Usuń
  20. Hmmm, : ) marzyć dobra rzecz! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Życzę Ci by marzenie się ziściło ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymam mocno kciuki za to żeby kiedyś Ci się udało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. napisać książkę piękne marzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. to ja mam nadzieje ze jak napiszesz juz te ksiazke to mam nadzieje ze bede mogla ja przeczytac :)
    ja sama pewnie bym mogla pisac innym prezentacje maturalne bo z pisaniem bym problemu nie miala ale jednak zle bym sie czula ze komus bym coś napisala a ten tylko przeczytal i zaprezentowal przed komisja....fakt mialabym z tego pieniadze ale jednak nie czulabym sie z tym dobrze

    OdpowiedzUsuń
  25. mam nadzieję, że spełnisz swoje ksiązkowe marzenie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...