Przejdź do głównej zawartości

To była miłość od pierwszego wejrzenia

Znalazłam Twoje ogłoszenie w internecie. Spodobałeś mi się ale bałam się zrobić pierwszy krok. Po długich namowach rodziny i znajomych postanowiłam zobaczyć Cię w realu. Na pierwsze spotkanie jechałam z mocno bijącym sercem. Chciałam to już mieć za sobą. Stałam przed wielką brązową bramą z drewna i wiedziałam, że za tą bramą ktoś na mnie czeka. To była miłość od pierwszego wejrzenia.

Miałeś cztery opony, wiśniowy lakier i subtelny wygląd. Byłeś zadbany, ubezpieczony, z aktualnym przeglądem. Jedynym Twoim mankamentem było to, że miałeś tylko drzwi z przodu  ale nie sprawia mi to wielkiego problemu. Wpadłeś mi w oko samochodziku i wiedziałam jedno - tego wieczoru tylko z Tobą chcę wrócić do domu.

Ode mnie dostałeś to co najlepsze - płyny, beznynę, filtry. Opłaciłam za Ciebie podatek w Urzędzie Skarbowym i przypieczętowałam nasz związek w Wydziale Komunikacji. Kupiłam Ci także apteczkę, gaśnicę i kamizelkę odblaskową. Nie kupiłam Ci jeszcze zapachowej choinki ale obiecuję szybko to nadrobić.

Jesteś już mój. A ja jestem Twoja. Będziemy jeździć wszędzie razem - na zakupy, do kościoła, do mojego Lubego, do znajomych. Będziemy przemierzać drogi wojewódzkie, gminne, autostrady i polne. Tylko obiecaj mi, że nie będziesz mi się psuł i do mechanika będziemy jechać tylko wymieniać płyny. Mój Ty samochodziku <3

I'm so happy!


Komentarze

  1. Hehe to obie mamy nowe pojazdy :P Ja się w swoim dopiero zakochuje bo od początku nie pasował mi jego kolor, no ale zaczyna mi to wynagradzać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że chodzi o FACETA! :D Hahahahaha ! <3
    Gratuluje samochodu ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facet już jest :P Samochodu mi do szczęścia brakowało :P

      Usuń
    2. :) Wiem, wiem :)
      Szerokiej drogi ;)

      Usuń
    3. I dużo miejsca do parkowania :)

      Usuń
    4. Jaki kolor? :)

      Usuń
    5. Miał być czerwony a okazał się wiśniowy :)

      Usuń
    6. :) Też ładny

      Usuń
    7. A jeszcze rok temu zarzekałam się, że nie kupię czerwonego :)

      Usuń
    8. Heheh ;p Też tak się dzieje ;))

      Usuń
  3. Jakie to słodkie :D
    Szerokiej drogi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że jak będę o niego dbała to on będzie śmigał jak marzenie ;)

      Usuń
    2. Wszystko pięknie odwzajemni :)

      Usuń
    3. Żeby tylko zawsze mnie słuchał :) jak facet :D

      Usuń
  4. Szerokości na drodze i zadowolenia z autka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super, Alicjo! :) gratuluję! :) to jakie autko sobie sprawiłaś? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję zakupu :D zanim będę mogła napisać coś podobnego to jeszcze trochę czasu minie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie dałam 2 miesiące i się udało :) a Ty ile sobie dajesz czasu?

      Usuń
    2. ja to najpierw musiałabym w końcu prawko zrobić :P a póki co nie mam czasu ani pieniędzy ^^ może w październiku mi się uda jakoś ogarnąć... ;)

      Usuń
  7. Gratuluję! Ja nie mam samochodu bo i nie mam prawka (ah, bo to takie romantyczne i pisarskie), ale rozumiem zachwyt nad znalezieniem... Ukochanego. Oby nie zawiódł. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze auto zawsze pozostaje w pamięci :) jak pierwsza miłość :)

      Usuń
    2. I jak pierwsza w życiu czekolada!

      Usuń
    3. Upsss nie pamiętam jak smakowała moja pierwsza czekolada :(

      Usuń
  8. Super! :) marzenie spełnione :) a teraz szerokiej drogi i owocnej współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo czekałam ale wreszcie się spełniło :))

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Nie mam zaproszenia na Twojego bloga :(

      Usuń
  10. O to wiec taki przelom ;) Wreszcie znalazles ten jedyny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie się doczekałam jego :D

      Usuń
    2. Ja zakochałam się w "moim" jak Tata go przyprowadził na moje szesnaste urodziny. Teraz jak już jeżdżę nim bo Taty w sumie w domu ciągle nie ma to delektuje się tym. Wsiadam, chwilę poczekam, odpalę i w drogę :D

      Usuń
  11. super kochana, że znalazłaś dla siebie autko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie i nareszcie :) obiecałam sobie, że do końca lipca znajdę i znalazłam :)

      Usuń
    2. Czyli zawzięta z Ciebie bestia :P
      Wasz, że już masz i możesz się nim cieszyć :)

      Usuń
  12. Ja się szykowałam na romantyczną historię a tu taka akcja xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ta historia nie jest romantyczna? :(

      Usuń
    2. No jest, ale myślałam, że chodzi o Lubego a nie o samochód xD

      Usuń
    3. Luby ma na wszystko czas :P

      Usuń
    4. Nie jest zazdrosny o Twoją nową miłość? :D

      Usuń
  13. hehe super :D miłość spełniona ;) i oby wzajemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Och, więc wreszcie jest? Życzę w takim razie, by ten romans był jak najbardziej udany i trwał w szczęśliwości jak najdłużej! XD

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak tylko jakimś cudem zdam prawo jazdy, to może podzielę Twój los ;) Szczęścia Wam życzę! :p

    OdpowiedzUsuń
  16. gratulacje oby się sprawował ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A jakiw to autko, jaka marka?
    i obys nie miala z nim zadnych problemow :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uśmiałam się. :))) Gratuluję i życzę Wam szczęścia na Nowej Drodze Życia. :DDD

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też chcę! a jak to cudo się zwie?

    OdpowiedzUsuń
  20. Czerwone babskie autko. :) Przynajmniej wiesz, że Cię nie zdradzi. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ech fakt autko jest wierne ;) to udanych podrozy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale mnie wkręciłaś na początku :D Już myślałam, że Lubego wymieniłaś!
    Cieszę się, że znalazłaś swoje wymarzone autko i życzę przyjemnej jazdy! :) Jaka marka?

    OdpowiedzUsuń
  23. No to szerokiej drogi! A cóż to za cudo? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję zakupu i oby się sprawował jak najdłużej. ;)
    Jaka to marka? :P

    OdpowiedzUsuń
  25. A myślałam, że o chłopaku piszesz :D W takim razie szerokości wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
  26. najważniejsze żeby się sprawował ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...