Przejdź do głównej zawartości

Trzysta sześćdziesiąt pięć

Chciałam Wam wczoraj napisać jaka to jestem szczęśliwa. Chciałam Wam napisać, że wreszcie spotkałam tego właściwego, którego kocham całym sercem.

Chciałam Wam napisać, że jest wreszcie ktoś, kto budzi mnie słodkim "dzień dobry Kochanie" a mój dzień kończy "słodkich snów Niunia".

Chciałam Wam napisać, że nie przeszkadza nam odległość, różnica wieku czy wzrost. To tylko mało znaczące cyfry. To co jest najważniejsze - jest w naszych sercach.

I napiszę to:

J e s t e m   s z c z ę ś l i w a :)

Bo kocham za wszystko i za nic. Pomimo wad, różnic i złej przeszłości. Nie za karę, lecz z wyboru. Może przypadkiem, może przeznaczenie. Może los, może Bóg. Nie wiem komu mam być wdzięczna i kogo przeklinać, że dopiero wtedy go poznałam.  Tak,  jesteśmy oficjalnie razem od trzystu sześćdziesięciu pięciu dni razem :*

A Luby ma dużo szczęścia, że mnie spotkał w swoim życiu...


Komentarze

  1. :))
    Gratuluję Kochani!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i oby więcej takich zakochanych roczkow :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to pierwsza rocznica :d Gratuluje.. Teraz już z górki :P
    Albo jeszcze bardziej pod? Bo znacie coraz więcej swoich wad?
    Ja w moim związku lubie to, że potrafię wszystko już tak wyczuć kiedy i jak zareaguje D. Co ja mam powiedzieć w danej chwili a czego nie. To jest własnie taka miłość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję pierwszej rocznicy, oby było ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje! :*
    Cieszę się Twoim szczęściem i życzę jeszcze wielu, wielu lat razem. Bądźcie szczęśliwi zawsze, rozmawiajcie o wszystkim i nie chowajcie zbyt długo urazy. Powodzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje i życzę takich następnych 365 dni co roku! :*
    I wiesz co, Kochana? Po roku wszystko już leci lżej i spokojniej. : ))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza rocznica? Gratuluję więc i życzę wam, żeby tych rocznic było jak najwięcej, przez całe wasze życie- i żebyście w upływającym czasie nie stracili nigdy miłości w takim kształcie, w jakim macie, czujecie ją teraz:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Obchodzicie ten dzień jakoś razem? Gratuluję i jestem pewna, że jeszcze wiele takich rocznic Was czeka! ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. ooooooo, aż miło na serduszku :)
    Alicjo, już Ci gratulowałam, ale gratuluję jeszcze raz :) Niech Wasza miłość trwa i trwa jak najdłużej :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję rocznicy. Życzę by ich było jak najwięcej :)
    obserwuje
    http://dziennik-ali.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. no oczywiscie ze Luby mial szczescie ze Cie spotkal :)
    wszystkiego najlepszego :*
    szczescia i milosci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No jak pięknie :)))
    Gratuluję Wam z całego serca! Oby ta miłość trwała już na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No to szczęścia w nieskończoność :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No i pięknie:) Kolejnych lat razem!

    OdpowiedzUsuń
  15. brawo kochana obyś codziennie była taka szczęśliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak to czytam mam banana na twarzy :) Wreszcie :) ciesze się Twoim szcześciem

    OdpowiedzUsuń
  17. ale słodko :) trzymam kciuki za to wasze szczęście! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję :) i życzę kolejnych wspólnych lat razem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zasługujesz :* wcześniej nieraz zastanawiałam się, czemu taka fajna, ciepła dziewczyna przeżywa tyle uczuciowych perypetii. Na szczęście to już przeszłość.
    Wszystkiego najlepszego dla Was!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. To już rok minął? Jak ten czas leci! Życzę wam jeszcze wielu kolejnych rocznic! :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Male swieto, a cieszy :) nam stuknelo 8 lat w lipcu! Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...