październik 2014r.
A: Kochanie, może zaczniesz pisać pracę? Napiszesz ją sobie teraz, jak jeszcze nie macie zbyt dużo nauki? Zrobisz ją na spokojnie, Twój promotor będzie miał dużo czasu na ewentualne poprawki a Ty będziesz spał spokojnie.
Luby: Spokojnie, mam jeszcze czas. Idę wbić nowy level.
listopad 2014r.
A: Kochanie, może zaczniesz pisać pracę? Napiszesz ją teraz, do świąt zrobisz badania a po nowym roku będziesz tylko robił ewentualne poprawki. Proszę Cię!
Luby: Spokojnie, mam jeszcze czas. Idę wbić nowy level.
grudzień 2014r.
A: Kochanie, może zaczniesz pisać pracę? Proszę Cię, mamy już grudzień, napisz ją teraz i będziesz miał spokój. Zrobisz teraz badania, teorię napiszesz na święta a w styczniu zostanie Ci czas na ewentualne poprawki. Proszę Cię, zacznij pisać już dzisiaj. Proszę proszę proszę!
Luby: Spokojnie, mam jeszcze czas. Idę wbić nowy level.
styczeń 2015r.
A: Kochanie jak Ci idzie?
Luby: Mam 3 strony. Idę wbić nowy level.
luty 2015r.
Praca oddana. Czekamy na jego obronę. Albo jestem z geniuszem albo z farciarzem.
Oddana i zatwierdzona? Nieźle. :D
OdpowiedzUsuńW miesiąc napisał. A ja ze swoją 4 miesiące walczyłam :P
UsuńZ licencjatem mojej siostry było podobnie. Raz, dwa i po sprawie. Tylko promotor do dupy i wszystko olewa.
UsuńMój Luby ma szczęście, że promotor go nie olał bo jego kumple mają innego promotora i są w czarnej d...ziurze bo facet co chwile wyjeżdża i nie ma czasu, a oni też się obudzili w styczniu :)
UsuńDużo od promotora zależy, niestety... Ech, szczęściarz widać z tego Twojego. ;)
UsuńOn ma szczęście, że ma mnie :D
UsuńTo jest przecież tak oczywiste, że o tym wspominać nie trzeba. ;)
UsuńWręcz przeciwnie, trzeba powtarzać na każdym kroku, żeby nie zapomniał :P
UsuńAno racja. ^^
UsuńMo to zaszalał. :-D
OdpowiedzUsuńNie miał innego wyjścia. Terminy go goniły :P
UsuńNajważniejsze, że dał radę. :)
UsuńNo ja tam się cieszę bo jego kumple jeszcze walczą :)
UsuńBądź z niego dumna. :)
UsuńJak się obroni to będę :) Bo jeszcze musi prezentacje zrobić i nauczyć się pytań :)
UsuńDa radę. :-)
UsuńAle trzymanie kciuków wskazane :)
UsuńTo chyba obowiązkowo! :-D
UsuńNo ja raczej ni mam innego wyjścia :)
Usuń:-)
UsuńKlasyka gatunku ;D
OdpowiedzUsuńGrał i pisał. To jest klasyka? :P
UsuńMęska ;P
UsuńDla mnie to nowość :p
UsuńBo nie jesteś facetem ;P
UsuńJa to się chyba za bardzo wszystkim przejmuję :)
UsuńZdecydowanie ;D
UsuńI tak pewnie nawet mi nie podziękuje za moją troskę :/
UsuńMożesz być tego pewna ;D
UsuńTo jak go zmusić do podziękowania? :P
UsuńA po co zmuszać?
UsuńBo ja tak chcę :P
UsuńNie no... facet też ma prawo głosu ;P
UsuńAle po co? :)
UsuńBo to w końcu człowiek. Co prawda prymitywny, ale jednak człowiek ;D
UsuńZobaczymy co napiszesz na ten temat za parę lat, jak brudne skarpety będą walały się po podłodze :p
UsuńBrudne skarpety już się walają po podłodze. Moje brudne skarpety ;3
UsuńHaha a męża? :P
UsuńMąż odkłada... hm... teraz nie wiem, gdzie. Wcześniej kładł na takiej szafeczce, ale teraz zmieniliśmy meble i w sumie ich jeszcze nie zlokalizowałam xD
UsuńTo za parę miesięcy będziesz gdzieś miała śmierdzącą niespodziankę :)
UsuńBomba biologiczna ;D
UsuńAlbo i z geniuszem i farciarzem. ;P
OdpowiedzUsuńOn ma chyba po prostu więcej szczęścia niż rozumu :)
UsuńWażne, że się udało. ;)
UsuńJeszcze obrona go czeka :)
UsuńWięc powodzenia mu życzę :)
OdpowiedzUsuńJest młodszy od Ciebie ? Bo Ty chyba po studiach jesteś?
Kciuki się zawsze przydadzą :)
UsuńMłodszy młodszy ;) Ja już po wszystkim :)
O :) To dlatego i gra w gry choc niektorzy chyba z tego nie wyrastaja :)
UsuńOn to raczej nigdy nie wyrośnie ale z dwojga złego już wolę żeby grał w gry niż chodził na imprezy beze mnie :)
UsuńCóż... Nie wyobrażam sobie ani jednego, ani drugiego :) Znaczy granie w granicach rozsądku, jeśli lubi to ok. Ale jakby mi miał grać ciągle to nie, imprezy beze mnie? Hm... Zaufanie mam, więc jak wyjdzie z kolegami raz na ruski miesiąc to mnie jakoś nie rusza. Ba, nawet musi mieć przestrzeń osobistą jak i ja. Ale w sumie imprezą bym to nie nazwała a zwykłym spotkaniem z kolegami na piwo :) Więc nie rozumiem takie wybierania, ale dobrze,że ja nie muszę na nic takiego się godzić :P
UsuńAle on nie musi wybierać :) Robi, to co kocha :) A imprezy z kolegami to nawet nie chodzi bo tylko piją piwo w swoim gronie i tyle.
UsuńChodzilo mi, ze ja nie chcialabym wybierac bo napisalas lepsze gry niz imprezy. U mnie nie ma opcji ani na jedno ani na drugie ale to zalezy od zwiazku i od priorytetow :)
UsuńMój facet ma bardzo zachwiane priorytety w życiu.
UsuńCóż, nie będę tego osądzać :)
UsuńSpoko, może kiedyś dorośnie :P
UsuńPodziwiam. Ja nie mam cierpliwosci do czekania. I pomysl, ze mezczyzni zazwyczaj sa o 2 lata opoznieni w dojrzewaniu w przeciwienstwie do kobiet :p
UsuńNo to faktycznie nie dziwię się, że jesteś zaskoczona :)
OdpowiedzUsuńA ile nerwów przez to zjadłam :)
UsuńPowodzenia mu życzę i niech się cieszy, że ma tak troskliwą kobitę! :]
OdpowiedzUsuńNo mam nadzieję, że doceni moją troskę :)
Usuńno to zaskoczył wszystkich :)
OdpowiedzUsuńSam siebie chyba też :P
Usuńgeniusz:D
UsuńA jaki leniwiec :D mógłby rywalizować z moim kotem :P
Usuńale póki co wychodzi na tym bardzo dobrze :)
UsuńŻeby faceta zmobilizować do zrobienia czegokolwiek to graniczy z cudem. Też tak masz?
OdpowiedzUsuńPrzez 3 miesiące mi się nie udało. A krzyczałam, prosiłam, błagałam, płakałam i nic :)
UsuńTo tak jak ja, żeby pomyślał coś o nowej pracy czy o rozkręceniu czegoś swojego. Faceci są trudni ;)
UsuńI skomplikowani :) A podobno to kobiety są trudne :P
UsuńOj tak! My jesteśmy bardzo trudne hehe :p
UsuńMy same siebie nie rozumiemy a co dopiero biedni faceci :)
UsuńJa tam mam proste zasady, wiem czego chcę, ale najwidoczniej niektórzy nie mogą tego pojąć.
UsuńTo bardzo dobrze. To jest coś. Bo zanim zaczniemy kogoś osądzać to powinniśmy sami ocenić kim my jesteśmy i czego chcemy.
UsuńDokładnie tak, ale ludzie mają w sobie zbyt dużo emocji, żeby to zrozumieć.
Usuńomg jak on to zrobil? ja swoja poprawialm do ostatniego terminu ba szybko wydrukowana jeszcze ciepla xD choc to nie moja wina tylko promotorki bo sie ociagala z poprawkami xD
OdpowiedzUsuńJa swoje prace też pisałam miesiącami. Nie wiem jak to zrobił ale najważniejsze, że w końcu napisał :)
Usuńhehe nogeniusz ciach mach i po robocie i moze dalej grac xD
UsuńHaha coś w tym jest :D Ale On pisał i grał, pisał i grał :p
Usuńhahaha by mogl napisac prace o tych grach xD
Usuńha ha faceci są zadziwiający ;-)
OdpowiedzUsuńI czasami bardzo irytują :)
UsuńJak on to zrobił? :D Ciacho ma pół strony, a termin oddania pracy upłynął 2 lutego ;p
OdpowiedzUsuńNapisał :P A jak z obroną Ciacha?
UsuńKiedyś tam się obroni, ale czy to będzie w tym roku to nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć ;p
Usuńhehe mój brat podchodzi do takich spraw podobnie.. zawsze ma czas, zawsze zdąży
OdpowiedzUsuńNo to wiesz jak wyglądała moja sytuacja :)
UsuńPozwól, że napiszę (tylko): wow!
OdpowiedzUsuńhttp://and-for-me.blogspot.com/
Jak się obroni to napiszę to samo :p
UsuńHahaha , teraz to leżę i nie mogę się podniesć ze śmiechu :D
UsuńDlaczego? :)
UsuńSłodkie kłamstewka też uwielbiam <3
UsuńCóż ja prace piszę dzień przed, ale on to raczej farciarz albo i nawet geniuszem :D
OdpowiedzUsuńhttp://dziennik-ali.blogspot.com/
Referaty i prezentacje też robiłam dzień przed ale praca dyplomowa to zupełnie inna bajka :)
UsuńHahah :D Też tak mam z moim chłopakiem
OdpowiedzUsuńObserwujemy?
Mam jeszcze prośbę, mogłabyś kliknąć w linki pod zdjęciami? Bardzo mi na tym zależy :)
http://wintractably.blogspot.com/2015/02/wiosna-z-choies.html#comment-form
I jak mu idzie? :)
Usuńalbo jedno i drugie :D szybko się uwinął :D więc teraz nic tylko trzymać kciuki za obronę :)
OdpowiedzUsuńPrzydadzą się ;) A jeszcze musi zrobić prezentacje na obronę i nauczyć się na pytania więc jeszcze trochę go czeka :)
UsuńFaktycznie, trochę pracy przed nim, ale już bliżej niż dalej :)
UsuńNawet nie wiesz jak takie gadanie jest wkurwiające :p On doskonale wiedział co na nim ciąży, a takie namawianie tylko drażni ;)
OdpowiedzUsuńJa projekt zrobiłam w tydzień, pracę również ;) Nie wiem jak to się dzieje, że niektórzy ludzie piszą miesiącami i im nie idzie :p Może specyfika zagadnienia.
Wiem ale jakoś musiałam go zmotywować do działania :)
UsuńA nie lepiej zacząć pisać wczesniej i mieć spokój? :)
Ja też nie potrafię się tak wcześnie wziąć. Swoją pracę napisałam w 5 dni
OdpowiedzUsuńJak Ty to zrobiłaś? :O
UsuńJa właśnie to mega lubię w facetach :)
OdpowiedzUsuńZa to, że lubią grać w gry? :p
UsuńZa to, że emanują takim spokojem. A mój nie lubi tak grać w gry, także nie wiem :D
UsuńTo masz dużo szczęścia :)
UsuńCzemu? Aż takie to uciążliwe? :p
UsuńDzień dobry! Miło widzieć taką kreatywność i błyskotliwość wśród młodych blogerów :). Zachęcamy przy tym do ciągłego dokształcania się i doskonalenia swoich umiejętności w posługiwaniu się naszą ojczystą mową. Nauki nigdy za wiele. Dalszych sukcesów w blogowaniu życzy redakcja portalu literackiego "Nowy Wieszcz" ;).
OdpowiedzUsuńNie taka młoda już jestem :)
UsuńHaha ;D Też tak pomyślałam o sobie, kiedy i ja dostałam taki komentarz ;D
Usuńnie ma to jak lekkie podejście do sprawy ;)))
OdpowiedzUsuńAle czy to nie za lekkie podejście? :)
Usuńniektórzy tak mają po prostu :)
UsuńFaceci jakoś na lajcie do tego podchodzą :)
OdpowiedzUsuńA może to ja za bardzo się spinam? :)
Usuńteż bym pisala na ostatnia chwile, lepiej mi to idzie niż takie rozwleczenie w czasie;)
OdpowiedzUsuńWszystkie referaty i wypracowania też robiłam na ostatnią chwilę ale praca dyplomowa to dla mnie coś ważniejszego niż zwykłe zaliczenie :)
UsuńWszyscy robią wszystko na ostatnią chwilę :D
OdpowiedzUsuń"Idę wbić level" - skąd ja to znam XD
OdpowiedzUsuńI coż, prace dyplomowe mają to do siebie, że często pojawiają się nagle i znikąd :D Takie czary :P
Wbijanie leveli widać dobrze robi na nadgarstki skoro tak szybko się z tym uporał :)
OdpowiedzUsuńAlbo działają też dobrze na wyobraźnię i pobudzają twórczo :)
Który level? ;D
OdpowiedzUsuńNie no, fajnie! Wierzy w swoje możliwości, to się dzisiaj ceni ;)
to trzymam kciuki ;)
OdpowiedzUsuńHahaha, dobre:)
OdpowiedzUsuńSzybko poszło;>
Hahahahahahaha, umarłam xD To się nazywa stoicki spokój :D A do tego i tak później się okazuje, że wyszło na ich korzyść :)
OdpowiedzUsuńHaha :D Że oni tak potrafią, całkowicie bezstresowo ;)
OdpowiedzUsuńwow;) szacun:) ja to bym chyba po nocach nie spała
OdpowiedzUsuńMoże lubi pracować pod presją czasu....? Ja też tak mam.
OdpowiedzUsuńNiektórzy tak lubią :)
OdpowiedzUsuń