Przejdź do głównej zawartości

Międzyzdroje!

Odkąd sięgam pamięcią, każde wakacje spędzałam na Górnym Śląsku. Na początku dobrze wspominałam tamte wakacje - duże miasto, duże sklepy, nowe koleżanki z podwórka. Jednakże wraz z wiekiem wstydziłam się tego - znajomi ze szkoły jeździli na kolonie, w góry i nad morze, a ja tylko ten Górny Śląsk, te kominy, ten smog, ten tłok.

W tym roku postanowiłam zresetować swój mózg od myślenia. Kierownika wybłagałam o 2 dni wolnego, spakowałam walizkę i pojechałam nad morze. Na babski wyjazd zabrałam dwie koleżanki, najlepsze sukienki i krem do opalania. Pociąg zatrzymał się na stacji Międzyzdroje. Przysięgam, że w powietrzu było można poczuć morską bryzę.

Morze było piękne. Ogromne i majestatyczne. Woda była zimna, więc łapałam każdą falę, żeby się rozgrzać. Słońce nie smażyło ale grzało. Piasek w idealnych proporcjach. Zbudowałyśmy wielki zamek z piasku oraz żółwia. Potem spacer na molo, rejs statkiem oraz kolacja z widokiem na morze. A wieczorem firmowe lody, kolorowe drinki i jeszcze piękniejszy zachód słońca.

Międzyzdroje przeszłam wzdłuż i wrzesz. Byłam w muzem figur wo(j)skowych, gdzie przytuliłam słynnego elektryka z Gdańska (ciiiiii!). Widziałam wielkiego pawia, dom do góry nogami (nie zemdlałam!) oraz amfiteatr. Zjadłam polskiego dorsza, włoską pizzę oraz grecką sałatkę. A na koniec wybrałam się tam, gdzie moje miejsce czyli w alei gwiazd ;) Teraz pozostaje tylko czekać na kolejne wakacje. 

Komentarze

  1. Międzyzdroje są piękne. Byłam raz mając chyba 12 lat, ale się zakochałam.
    I od 4 lat namawiam A. żeby jechać tam... I nic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór był całkowicie spontaniczny i była to bardzo dobra decyzja :)

      Usuń
  2. Tam mnie nie było ;) a morską bryzę mam na co dzień :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie uwielbiasz góry, z tego powodu, że nie obcujesz z nimi codziennie. Zgadłam? :)

      Usuń
    2. nie lubię góry :P i nie mogę po nich chodzić ;)

      Usuń
    3. Czyli zawsze morze wybierzesz :p

      Usuń
  3. W międzyzdrojach to ja byłam ale w cholere dawno, ale muzeum figur woskowych też zaliczyłam xD

    OdpowiedzUsuń
  4. W Międzyzdrojach jeszcze mnie nie było. :P Ale muszę jechać do tej alei gwiazd. :D
    Świetne wakacje, morze na prawdę pozwala się zresetować i zapomnieć o całym świecie. :) Aż zatęskniłam za swoimi wakacjami. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy sam widok morza i nie trzeba nic więcej. I naprawdę mogę tak godzinami :)

      Usuń
    2. Oj ja też. Już nawet pogoda jest nieistotna. Najlepiej jest właśnie wieczorami, gdy fale się nasilają. <3

      Usuń
    3. Nie no, pogoda jednak trochę ma znaczenie :D I odpowiedni ubiór do pogody :p

      Usuń
    4. No jeśli chcesz uskuteczniać smażing-plażing to tak. :D Ale dla samych spacerów i oglądania fal już nie jest tak ważna. :P

      Usuń
  5. Zawsze chciałam być w tym domu do góry nogami... muszę się tam koniecznie wybrać ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej chwili myslałam, że zemdleję :) ale potem już normalnie chodziłam po nim, tylko to pierwsze wrażenie :)

      Usuń
    2. Czyli złudzenie podziałało ^^

      Usuń
    3. Oj tak :) Gorąco polecam :)

      Usuń
    4. Z pewnością się tam wybiorę ;)

      Usuń
    5. a w Międzyzdrojach byłaś? :)

      Usuń
    6. Nie byłam, gdyby było inaczej, to dom do góry nogami też bym pewnie odwiedziła :P

      Usuń
    7. Polecam jeszcze aleje gwiazd i muzeum figur woskowych :) wszystko jest praktycznie w jednym miejscu więc nie trzeba szukać :)

      Usuń
    8. Do muzeum figur woskowych trochę bym się bała przez odpały Ozzy'ego Osbourne'a, jak straszył tam ludzi xD

      Usuń
    9. Ja się Hitlera bałam :p naprawdę miał straszny wzrok ;]

      Usuń
  6. I słusznie, taki wypad zawsze dobrze nastraja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. trochę zazdroszczę, od dawna mi się marzy Gdańsk, ogólnie Trójmiasto ;) tyle, że bardziej późną jesienią;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam polskie morze i w Międzyzdrojach byłam, więc wiem jak to jest fajnie;p Ale dwa dni to dla mnie zbyt mało ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja byłam cztery dni :)

      Usuń
    2. Przeczytałam, że wzięłaś dwa dni urlopu i to mnie zmyliło :P

      Usuń
    3. Wzięłam wolne na czwartek i piątek, a potem był weekend :)

      Usuń
    4. Zrozumiałam :) Fajnie :)

      Usuń
    5. Zawsze tak kombinuję - biorę wolne na piątek i poniedziałek, by mieć dłuższy weekend :)

      Usuń
    6. Nie rozgryźli Cię jeszcze? :P

      Usuń
  9. Polskie morze jest fajne ale tylko to oglądania, do kąpania niestety nie bo zbyt zimne i zbyt brudne, przynajmniej dla mnie - kąpałam się w morzu śródziemnym i jest dosyć spora różnica :)
    A teraz pytanie z innej beczki, byłaś na stażu - po stażu nie miałaś możliwości zatrudnienia? Pytam bo ja właśnie jestem na stażu, który miał się kończyć ale już wiem że mi go przedłużą a po nim mają mnie zatrudnić na conajmniej 3 miesiące.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miałam staż a potem dostałam zatrudnienie na 3 miesiące :) a na jakim jesteś stażu? unijnym czy normalnym? :)

      Usuń
    2. Sama nie wiem bo najpierw uparcie twierdzili że póki co nie kwalifikuję się na żaden bo wysłali mnie kiedyś na kurs i z tego względu. Potem z nimi walczyłam żeby mnie na jakiś wysłali i kiedy straciłam nadzieję pojawiła się okazja. Wydaję mi się że jestem na unijnym. Ogólnie jestem chyba zadowolona ale w sumie to nie wiem dlaczego mi przedłużyli, z up jeszcze nikt mnie tym nie poinformował tylko szefowa.

      Usuń
    3. A nie czytałaś umowy? Bo w sumie ja swojej też nie dostałam w Urzędzie Pracy, dopiero szefowa dała mi do przeczytania. A na unijnym masz niecały tysiąc na rękę,

      Usuń
  10. Polskie morze ma swój klimat.Ostatnio byliśmy na Śląsku i też bardzo mi się podobało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mi się Śląsk trochę przejadł ale za parę lat chętnie tam jeszcze pojadę :)

      Usuń
  11. Kocham morze, spędziłam nad nim wakacje życia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno na maxa wypoczelas :)
    P.S. Przepraszam, że tak dlugo nie pisze, ale na dniach sie zbiore i napisze :) cierpliwości Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nigdy w życiu nad morzem polskim nie byłam :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne są Międzyzdroje <3 Mam nadzieję, że wróciłaś naładowana pozytywnymi emocjami ;))

    Pozdrawiam
    (http://delikatnamateria.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bateria jest naładowana na 100% :)

      Usuń
    2. To poproszę wpisy częściej ;p

      (http://delikatnamateria.blogspot.com/)

      Usuń
  15. Ja też chcę! Tęsknię za Sopotem ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie byłam w Sopocie. Ale też tęsknię za morzem :)

      Usuń
    2. Podobno przereklamowany... ale ja marzyłam, więc było warto. :)

      Usuń
  16. Ja byłam w Międzyzdrojach, ale w lipcu (słońce smażyło) i masa ludzi mnie odstraszyła;>

    OdpowiedzUsuń
  17. Szybkie i spontaniczne wakacje zawsze są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. cudowne są takie wyjazdy, nie ma to jak naładować akumulatory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto było :) A tak się broniłam przed tym wyjazdem :p

      Usuń
  19. Wolę góry niż morze ale jak się okazuje...i nad nim można dobrze spędzać czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góry też mają swój urok i na pewno kolejna moja wyprawa będzie w góry :)

      Usuń
    2. To może tam się spotkamy?:> A gdzie chcesz się wybrać?:)

      Usuń
  20. Ale fajnie :) i tyle udało się zrobić w ciągu dwóch dni :)
    Tak to opisałaś, że przez chwilę poczułam - jakbym tam była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała poprawka - byłam 4 dni :) od czwartku do niedzieli :)
      A dziękuję :*

      Usuń
  21. Fajnie, że trochę zmieniłaś klimat i pojechałaś nad morze, każdemu należy się odskocznia od codzienności :))

    OdpowiedzUsuń
  22. ja kiedyś zamiast morza wybrałam góry każdemu czasem trzeba odmiany i zobaczenia czegoś innego

    oby do wakacji

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. I super! Odpocząć każdy musi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszczę, mi się w tym roku urlop nie udał...ale za rok bedę pewnie miała podróż poślubną w ramach urlopu :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...