Odkąd sięgam pamięcią, każde wakacje spędzałam na Górnym Śląsku. Na początku dobrze wspominałam tamte wakacje - duże miasto, duże sklepy, nowe koleżanki z podwórka. Jednakże wraz z wiekiem wstydziłam się tego - znajomi ze szkoły jeździli na kolonie, w góry i nad morze, a ja tylko ten Górny Śląsk, te kominy, ten smog, ten tłok.
W tym roku postanowiłam zresetować swój mózg od myślenia. Kierownika wybłagałam o 2 dni wolnego, spakowałam walizkę i pojechałam nad morze. Na babski wyjazd zabrałam dwie koleżanki, najlepsze sukienki i krem do opalania. Pociąg zatrzymał się na stacji Międzyzdroje. Przysięgam, że w powietrzu było można poczuć morską bryzę.
Morze było piękne. Ogromne i majestatyczne. Woda była zimna, więc łapałam każdą falę, żeby się rozgrzać. Słońce nie smażyło ale grzało. Piasek w idealnych proporcjach. Zbudowałyśmy wielki zamek z piasku oraz żółwia. Potem spacer na molo, rejs statkiem oraz kolacja z widokiem na morze. A wieczorem firmowe lody, kolorowe drinki i jeszcze piękniejszy zachód słońca.
Międzyzdroje przeszłam wzdłuż i wrzesz. Byłam w muzem figur wo(j)skowych, gdzie przytuliłam słynnego elektryka z Gdańska (ciiiiii!). Widziałam wielkiego pawia, dom do góry nogami (nie zemdlałam!) oraz amfiteatr. Zjadłam polskiego dorsza, włoską pizzę oraz grecką sałatkę. A na koniec wybrałam się tam, gdzie moje miejsce czyli w alei gwiazd ;) Teraz pozostaje tylko czekać na kolejne wakacje.
W tym roku postanowiłam zresetować swój mózg od myślenia. Kierownika wybłagałam o 2 dni wolnego, spakowałam walizkę i pojechałam nad morze. Na babski wyjazd zabrałam dwie koleżanki, najlepsze sukienki i krem do opalania. Pociąg zatrzymał się na stacji Międzyzdroje. Przysięgam, że w powietrzu było można poczuć morską bryzę.
Morze było piękne. Ogromne i majestatyczne. Woda była zimna, więc łapałam każdą falę, żeby się rozgrzać. Słońce nie smażyło ale grzało. Piasek w idealnych proporcjach. Zbudowałyśmy wielki zamek z piasku oraz żółwia. Potem spacer na molo, rejs statkiem oraz kolacja z widokiem na morze. A wieczorem firmowe lody, kolorowe drinki i jeszcze piękniejszy zachód słońca.
Międzyzdroje przeszłam wzdłuż i wrzesz. Byłam w muzem figur wo(j)skowych, gdzie przytuliłam słynnego elektryka z Gdańska (ciiiiii!). Widziałam wielkiego pawia, dom do góry nogami (nie zemdlałam!) oraz amfiteatr. Zjadłam polskiego dorsza, włoską pizzę oraz grecką sałatkę. A na koniec wybrałam się tam, gdzie moje miejsce czyli w alei gwiazd ;) Teraz pozostaje tylko czekać na kolejne wakacje.
Międzyzdroje są piękne. Byłam raz mając chyba 12 lat, ale się zakochałam.
OdpowiedzUsuńI od 4 lat namawiam A. żeby jechać tam... I nic.
Wybór był całkowicie spontaniczny i była to bardzo dobra decyzja :)
UsuńTam mnie nie było ;) a morską bryzę mam na co dzień :P
OdpowiedzUsuńI pewnie uwielbiasz góry, z tego powodu, że nie obcujesz z nimi codziennie. Zgadłam? :)
Usuńnie lubię góry :P i nie mogę po nich chodzić ;)
UsuńCzyli zawsze morze wybierzesz :p
UsuńW międzyzdrojach to ja byłam ale w cholere dawno, ale muzeum figur woskowych też zaliczyłam xD
OdpowiedzUsuńI też masz fotki z połową figur? :p
UsuńW Międzyzdrojach jeszcze mnie nie było. :P Ale muszę jechać do tej alei gwiazd. :D
OdpowiedzUsuńŚwietne wakacje, morze na prawdę pozwala się zresetować i zapomnieć o całym świecie. :) Aż zatęskniłam za swoimi wakacjami. :D
Wystarczy sam widok morza i nie trzeba nic więcej. I naprawdę mogę tak godzinami :)
UsuńOj ja też. Już nawet pogoda jest nieistotna. Najlepiej jest właśnie wieczorami, gdy fale się nasilają. <3
UsuńNie no, pogoda jednak trochę ma znaczenie :D I odpowiedni ubiór do pogody :p
UsuńNo jeśli chcesz uskuteczniać smażing-plażing to tak. :D Ale dla samych spacerów i oglądania fal już nie jest tak ważna. :P
UsuńZawsze chciałam być w tym domu do góry nogami... muszę się tam koniecznie wybrać ^^
OdpowiedzUsuńW pierwszej chwili myslałam, że zemdleję :) ale potem już normalnie chodziłam po nim, tylko to pierwsze wrażenie :)
UsuńCzyli złudzenie podziałało ^^
UsuńOj tak :) Gorąco polecam :)
UsuńZ pewnością się tam wybiorę ;)
Usuńa w Międzyzdrojach byłaś? :)
UsuńNie byłam, gdyby było inaczej, to dom do góry nogami też bym pewnie odwiedziła :P
UsuńPolecam jeszcze aleje gwiazd i muzeum figur woskowych :) wszystko jest praktycznie w jednym miejscu więc nie trzeba szukać :)
UsuńDo muzeum figur woskowych trochę bym się bała przez odpały Ozzy'ego Osbourne'a, jak straszył tam ludzi xD
UsuńJa się Hitlera bałam :p naprawdę miał straszny wzrok ;]
UsuńWierzę :P
UsuńI słusznie, taki wypad zawsze dobrze nastraja. ;)
OdpowiedzUsuńA nawet bardzo pozytywnie :)
UsuńTo teraz możesz pracować za trzech. :D
UsuńWłaśnie pracuję na połowie swoich możliwości :P
UsuńPozwalają Ci tak? :P
Usuńtrochę zazdroszczę, od dawna mi się marzy Gdańsk, ogólnie Trójmiasto ;) tyle, że bardziej późną jesienią;)
OdpowiedzUsuńA dlaczego akurat wtedy? :)
UsuńUwielbiam polskie morze i w Międzyzdrojach byłam, więc wiem jak to jest fajnie;p Ale dwa dni to dla mnie zbyt mało ;p
OdpowiedzUsuńAle ja byłam cztery dni :)
UsuńPrzeczytałam, że wzięłaś dwa dni urlopu i to mnie zmyliło :P
UsuńWzięłam wolne na czwartek i piątek, a potem był weekend :)
UsuńZrozumiałam :) Fajnie :)
UsuńZawsze tak kombinuję - biorę wolne na piątek i poniedziałek, by mieć dłuższy weekend :)
UsuńNie rozgryźli Cię jeszcze? :P
UsuńTeż chcę! Ale w góry :)
OdpowiedzUsuńW góry jadę we wrześniu :)
UsuńZazdroszczę :)
UsuńPrawdopodobnie pojadę bo u mnie to wszystko możliwe :p
UsuńJa miałam jechać i dupa :(
UsuńA jednak nie jadę :p
UsuńPolskie morze jest fajne ale tylko to oglądania, do kąpania niestety nie bo zbyt zimne i zbyt brudne, przynajmniej dla mnie - kąpałam się w morzu śródziemnym i jest dosyć spora różnica :)
OdpowiedzUsuńA teraz pytanie z innej beczki, byłaś na stażu - po stażu nie miałaś możliwości zatrudnienia? Pytam bo ja właśnie jestem na stażu, który miał się kończyć ale już wiem że mi go przedłużą a po nim mają mnie zatrudnić na conajmniej 3 miesiące.
Pozdrawiam
Tak, miałam staż a potem dostałam zatrudnienie na 3 miesiące :) a na jakim jesteś stażu? unijnym czy normalnym? :)
UsuńSama nie wiem bo najpierw uparcie twierdzili że póki co nie kwalifikuję się na żaden bo wysłali mnie kiedyś na kurs i z tego względu. Potem z nimi walczyłam żeby mnie na jakiś wysłali i kiedy straciłam nadzieję pojawiła się okazja. Wydaję mi się że jestem na unijnym. Ogólnie jestem chyba zadowolona ale w sumie to nie wiem dlaczego mi przedłużyli, z up jeszcze nikt mnie tym nie poinformował tylko szefowa.
UsuńA nie czytałaś umowy? Bo w sumie ja swojej też nie dostałam w Urzędzie Pracy, dopiero szefowa dała mi do przeczytania. A na unijnym masz niecały tysiąc na rękę,
UsuńPolskie morze ma swój klimat.Ostatnio byliśmy na Śląsku i też bardzo mi się podobało.
OdpowiedzUsuńW sumie mi się Śląsk trochę przejadł ale za parę lat chętnie tam jeszcze pojadę :)
UsuńKocham morze, spędziłam nad nim wakacje życia :)
OdpowiedzUsuńA jaka miejscowość? :)
UsuńPierwsze w Międzywodziu, drugie w Łebie :)
UsuńNa pewno na maxa wypoczelas :)
OdpowiedzUsuńP.S. Przepraszam, że tak dlugo nie pisze, ale na dniach sie zbiore i napisze :) cierpliwości Kochana :*
Nie ma sprawy, poczekam :*
UsuńDzieki za wyrozumialosc ;)
UsuńA ja nigdy w życiu nad morzem polskim nie byłam :(
OdpowiedzUsuńTo koniecznie musisz się wybrać :)
UsuńPiękne są Międzyzdroje <3 Mam nadzieję, że wróciłaś naładowana pozytywnymi emocjami ;))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
(http://delikatnamateria.blogspot.com/)
Bateria jest naładowana na 100% :)
UsuńTo poproszę wpisy częściej ;p
Usuń(http://delikatnamateria.blogspot.com/)
Ja też chcę! Tęsknię za Sopotem ostatnio.
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam w Sopocie. Ale też tęsknię za morzem :)
UsuńPodobno przereklamowany... ale ja marzyłam, więc było warto. :)
UsuńJa byłam w Międzyzdrojach, ale w lipcu (słońce smażyło) i masa ludzi mnie odstraszyła;>
OdpowiedzUsuńI pojechałaś szybciej do domu? :)
UsuńSzybkie i spontaniczne wakacje zawsze są najlepsze ;)
OdpowiedzUsuńJak jest załatwiony nocleg to tak ;)
UsuńKocham polskie morze!
OdpowiedzUsuńCzyli też byłas nad morzem w tym roku? :)
Usuńcudowne są takie wyjazdy, nie ma to jak naładować akumulatory ;)
OdpowiedzUsuńWarto było :) A tak się broniłam przed tym wyjazdem :p
UsuńWolę góry niż morze ale jak się okazuje...i nad nim można dobrze spędzać czas:)
OdpowiedzUsuńGóry też mają swój urok i na pewno kolejna moja wyprawa będzie w góry :)
UsuńTo może tam się spotkamy?:> A gdzie chcesz się wybrać?:)
UsuńAle fajnie :) i tyle udało się zrobić w ciągu dwóch dni :)
OdpowiedzUsuńTak to opisałaś, że przez chwilę poczułam - jakbym tam była :)
Mała poprawka - byłam 4 dni :) od czwartku do niedzieli :)
UsuńA dziękuję :*
Fajnie, że trochę zmieniłaś klimat i pojechałaś nad morze, każdemu należy się odskocznia od codzienności :))
OdpowiedzUsuńja kiedyś zamiast morza wybrałam góry każdemu czasem trzeba odmiany i zobaczenia czegoś innego
OdpowiedzUsuńoby do wakacji
pozdrawiam serdecznie
Sprawdź maila :)
OdpowiedzUsuńI super! Odpocząć każdy musi :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę, mi się w tym roku urlop nie udał...ale za rok bedę pewnie miała podróż poślubną w ramach urlopu :P
OdpowiedzUsuń