Przejdź do głównej zawartości

26!

I stało się, to co miało się stać. Od czterech dni jestem stara. Ukończyłam dwudziesty szósty rok życia. I... nie czuję różnicy :)
Nie mogliście mi życzyć tutaj 'Wszystkiego najlepszego' bo byłam na swoim pierwszym w życiu szkoleniu zawodowym. I jestem zadowolona, że tam pojechałam bo nauczyłam się jak postępować z agresją i trudnymi klientami. Szkolenie trwało 3 dni, poznałam wiele nowych ludzi, wymieniliśmy się doświadczeniem zawodowym no i w ogóle było mega!

Po szkoleniu wracałam na piechotkę do Lubego bo akurat się złożyło, że szkolenie było w jego studenckim mieście. I cieszę się, że spędziłam swoje urodziny z Nim. Pomijam już fakt, że po szkoleniu musiałam jechać na chwilę do pracy, żeby podpisać jeden dokument ale to nic. Co chwilę ktoś dzwonił z życzeniami, ktoś pisał życzenia, ktoś przychodził z życzeniami.

No i prezenty! Kolorowe wódki, czekoladki, poduszki, świeczki, lokówka- typowo babskie prezenty :) No to wszystkiego najlepszego Alicja!

Komentarze

  1. Spóźnione wszystkiego najlepszego, Kochana. :*
    Urodziny spędzone z Ukochanym musiały być udane. :)
    I najważniejsze, że ze szkolenia jesteś zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby cały żywot Alicji był tak pozytywny :))) Jeszcze raz: sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...