Pisałyśmy do 22 bo potem kładłam się spać. Opowiadała, że była dzisiaj u fryzjera. Zrobiła jeden kolor bo ombre już jest niemodne. Na dzień następny była zapisała do kosmetyczki. A w sobotę miała mieć sesję zdjęciową. O godzinie 24 dostałam sms'a, że jest w szpitalu.
Odpisałam jej dopiero o 6 rano, gdy wstałam do pracy. Okazało się, że to już. Wody jej odeszły. Jeszcze była na sali ale czekała aż zawiozą ją na porodówkę. Odeetchnełam bo myślałam, że coś poważnego się stało. Rodzi, nic wielkiego. Tylko miesiąc prędzej. Ja też urodziłam się miesiąc szybciej i wszystko było w porządku.
O 15 dostałam zdjęcie ślicznego dzidziusia. Marcelinka leżała w inkubatorze, taka mała, drobna, podłączona kabelkami do wielkiej machiny. Popłakałam się. Byłam z nią przez całą ciążę. Wspierałam ją duchowo, pocieszałam i rozśmieszałam. Bała się, płakała, wierzyła. A teraz Ona została Mamą. Marzenia się spełniają.
A ja cieszę się jej szczęściem. Wielkim, małym szczęściem. Już nie mogę się doczekać wiosny, gdy pojadę do niej i pójdziemy we trójkę na spacer. I wiecie co? To cudowne uczucie obserwować, jak komuś spełniają się sny. Być świadkiem przy najważniejszych wydarzeniach w jej życiu. Bezwarunkowa radość. Witaj na świecie Kruszynko!
Jestem ciocią :)))
Odpisałam jej dopiero o 6 rano, gdy wstałam do pracy. Okazało się, że to już. Wody jej odeszły. Jeszcze była na sali ale czekała aż zawiozą ją na porodówkę. Odeetchnełam bo myślałam, że coś poważnego się stało. Rodzi, nic wielkiego. Tylko miesiąc prędzej. Ja też urodziłam się miesiąc szybciej i wszystko było w porządku.
O 15 dostałam zdjęcie ślicznego dzidziusia. Marcelinka leżała w inkubatorze, taka mała, drobna, podłączona kabelkami do wielkiej machiny. Popłakałam się. Byłam z nią przez całą ciążę. Wspierałam ją duchowo, pocieszałam i rozśmieszałam. Bała się, płakała, wierzyła. A teraz Ona została Mamą. Marzenia się spełniają.
A ja cieszę się jej szczęściem. Wielkim, małym szczęściem. Już nie mogę się doczekać wiosny, gdy pojadę do niej i pójdziemy we trójkę na spacer. I wiecie co? To cudowne uczucie obserwować, jak komuś spełniają się sny. Być świadkiem przy najważniejszych wydarzeniach w jej życiu. Bezwarunkowa radość. Witaj na świecie Kruszynko!
Jestem ciocią :)))
Gratuluję ciociu:)
OdpowiedzUsuńA dziękuję dziękuję :)
UsuńA w jakiej linii zostałaś ciocią? Taką prawdziwą, czy bardziej przyszywaną?
UsuńPrzyszywaną :) ale jestem bardziej związana niż większość rodziny :)
UsuńCzasami bywa i tak:) Ale to nie zmienia faktu, że bycie ciocią jest super:)
UsuńGratulacje! :) ciocia bardzo szczęśliwa? :D
OdpowiedzUsuńNie widać po moich literkach? :)
UsuńWidać, widać. :P
UsuńNo i powinno widać :P
UsuńNie musisz się martwić, ze nie widać. :P
UsuńWcale się nie martwię :) ale miałam potrzebę napisać o tym tutaj :)
UsuńNie dziwie się. :)
UsuńŚliczne imię :)
OdpowiedzUsuńRzadko spotykane :P kiedyś taka stara babuszka w Plebanii była :P
UsuńHihi uroczo :)
OdpowiedzUsuńCoś wiesz na ten temat, prawda? ;)
UsuńTo dobrze, że wszystko w porządku i że malutka jest na świecie. Gratuluję ciociu. ;*
OdpowiedzUsuńJuż się nie mogłam doczekać ale zaskoczyło mnie, że tak szybko :)
UsuńDzięki :*
Chyba wyczuła, że nie możesz się doczekać. ;PP
UsuńJa bym jednak wolała aby została do końca ale skoro wybrała inaczej ;)
UsuńGratulację ciociu ;)
OdpowiedzUsuńJa już jestem ciotka na pełny etat :P
UsuńDziękuję :)
Gratuluję! Mnie też się spieszyło na Świat. Urodziłam się w siódmym miesiącu <3
OdpowiedzUsuńDzięki :) a ja w ósmym :)
UsuńTrzeba sobie przesunąć datę świętowania urodzin! <3
UsuńO nieee, bo moja wypadała na 6 grudnia :P To bym miała mniej prezentów :D
UsuńJa mam jeszcze w domu tą opaskę, którą zakładają w szpitalu Dziecku na rękę, kiedy się urodzi. Moja Mama ją zatrzymała na pamiątkę <3
UsuńGratki ciociu :) Uwielbiam dzieci!
OdpowiedzUsuńA wszystkie dzieci nasze są :) Dzieki :)
UsuńNiech rośnie zdrowo :)
OdpowiedzUsuńI duża i zdrowa :)
UsuńGratulacje dla ciotki, niech żyje Mała:D
OdpowiedzUsuńDzięki :) sto lat sto lat :)
UsuńJakie to ważne by mieć przyjaciół obok w ważnych momentach.... Gratulacje Ciociu :-))) dużo zdrówka dla Marcelinki i Jej Mamusi :-)
OdpowiedzUsuńNo bo przyjaciele to taka część rodziny, którą sami sobie wybraliśmy :)
UsuńJakie to ważne by mieć przyjaciół obok w ważnych momentach.... Gratulacje Ciociu :-))) dużo zdrówka dla Marcelinki i Jej Mamusi :-)
OdpowiedzUsuńPiekna sprawa :) pogratuluj z calego serca...mnie to czeka za kilka miesiecy, jak sama zostanę Mamą :)
OdpowiedzUsuń