Przejdź do głównej zawartości

Wielkie małe szczęście

Pisałyśmy do 22 bo potem kładłam się spać. Opowiadała, że była dzisiaj u fryzjera. Zrobiła jeden kolor bo ombre już jest niemodne. Na dzień następny była zapisała do kosmetyczki. A w sobotę miała mieć sesję zdjęciową. O godzinie 24 dostałam sms'a, że jest w szpitalu.

Odpisałam jej dopiero o 6 rano, gdy wstałam do pracy. Okazało się, że to już. Wody jej odeszły. Jeszcze była na sali ale czekała aż zawiozą ją na porodówkę. Odeetchnełam bo myślałam, że coś poważnego się stało. Rodzi, nic wielkiego. Tylko miesiąc prędzej. Ja też urodziłam się miesiąc szybciej i wszystko było w porządku.

O 15 dostałam zdjęcie ślicznego dzidziusia. Marcelinka leżała w inkubatorze, taka mała, drobna, podłączona kabelkami do wielkiej machiny. Popłakałam się. Byłam z nią przez całą ciążę. Wspierałam ją duchowo, pocieszałam i rozśmieszałam. Bała się, płakała, wierzyła. A teraz Ona została Mamą. Marzenia się spełniają.


A ja cieszę się jej szczęściem. Wielkim, małym szczęściem. Już nie mogę się doczekać wiosny, gdy pojadę do niej i pójdziemy we trójkę na spacer. I wiecie co? To cudowne uczucie obserwować, jak komuś spełniają się sny. Być świadkiem przy najważniejszych wydarzeniach w jej życiu. Bezwarunkowa radość. Witaj na świecie Kruszynko!

Jestem ciocią :)))

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. A dziękuję dziękuję :)

      Usuń
    2. A w jakiej linii zostałaś ciocią? Taką prawdziwą, czy bardziej przyszywaną?

      Usuń
    3. Przyszywaną :) ale jestem bardziej związana niż większość rodziny :)

      Usuń
    4. Czasami bywa i tak:) Ale to nie zmienia faktu, że bycie ciocią jest super:)

      Usuń
  2. Gratulacje! :) ciocia bardzo szczęśliwa? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Rzadko spotykane :P kiedyś taka stara babuszka w Plebanii była :P

      Usuń
  4. To dobrze, że wszystko w porządku i że malutka jest na świecie. Gratuluję ciociu. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogłam doczekać ale zaskoczyło mnie, że tak szybko :)
      Dzięki :*

      Usuń
    2. Chyba wyczuła, że nie możesz się doczekać. ;PP

      Usuń
    3. Ja bym jednak wolała aby została do końca ale skoro wybrała inaczej ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja już jestem ciotka na pełny etat :P
      Dziękuję :)

      Usuń
  6. Gratuluję! Mnie też się spieszyło na Świat. Urodziłam się w siódmym miesiącu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) a ja w ósmym :)

      Usuń
    2. Trzeba sobie przesunąć datę świętowania urodzin! <3

      Usuń
    3. O nieee, bo moja wypadała na 6 grudnia :P To bym miała mniej prezentów :D

      Usuń
    4. Ja mam jeszcze w domu tą opaskę, którą zakładają w szpitalu Dziecku na rękę, kiedy się urodzi. Moja Mama ją zatrzymała na pamiątkę <3

      Usuń
  7. Gratki ciociu :) Uwielbiam dzieci!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje dla ciotki, niech żyje Mała:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie to ważne by mieć przyjaciół obok w ważnych momentach.... Gratulacje Ciociu :-))) dużo zdrówka dla Marcelinki i Jej Mamusi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo przyjaciele to taka część rodziny, którą sami sobie wybraliśmy :)

      Usuń
  10. Jakie to ważne by mieć przyjaciół obok w ważnych momentach.... Gratulacje Ciociu :-))) dużo zdrówka dla Marcelinki i Jej Mamusi :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekna sprawa :) pogratuluj z calego serca...mnie to czeka za kilka miesiecy, jak sama zostanę Mamą :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...