Nie wiem czy lubię gotować. Naprawdę. Bardzo rzadko gotuję więc bardzo się cieszę, jak wszystkim przy stole smakuje mój posiłek. Oficjalnie twierdzę, że nie umiem gotować. Nieoficjalnie twierdzę, że podstawowe potrawy potrafię wykonać. I wiem, że jestem otwarta na kulinarne eksperymenty oraz wszelkie nowości na rynku. Jak będę miała własną kuchnię to będę w niej rządziła. A teraz, oczekując na obiad przedstawiam moje ulubione potrawy. Smacznego :)
10. Mielone
Niedziela, dzień cwela, talerz rosołu i dowcip Strasburgera. A po rosole na stół zapraszamy kotleta. Jak kotlet to tylko mielony. W każdym domu przyrządza się go trochę inaczej ale mielony to ponadczasowy klasyk. A jutro?
9. Zupa pomidorowa
Jutro znowu będzie pomidorowaaaa :) Kiedyś lubiłam kapuśniak, dzisiaj pomidorówka to mój numer jeden wśród zup. Mój Luby lubi z ryżem, moja Babcia z nitkami a ja lubię z kolankami lub świderkami. Ale za każdym razem smakuje bardzo dobrze.
8. Ryba po grecku
Możecie się śmiać ale rybę po grecku jem tylko podczas Bożego Narodzenia. Nikt w moim domu nie robi tej rybki, dlatego czekam cały rok aby pójść do mojej cioteczki i zasmakować się w wyjątkowym smaku. Już odliczam dni do następnych świąt :)
7. Spaghetti
Ostatnio pokochałam carbonarę. Luby bardzo często przyrządza tą potrawę a ja bez żadnego sprzeciwu zmywam naczynia. Pyszny makaronik, biały sos, szyneczka, przyprawy - czy można chcieć więcej?
6. Tosty
Najlepsze na śniadania i kolacje. I kiedyś nawet na obiad, jak się było biednym studentem. Wystarczyło tak niewiele - chleb tostowy, masło i ser. I jak się śmiałam do koleżanek - trochę prądu :) A do środka można włożyć wiele fajnych produktów. Tosty chyba nigdy mi się nie znudzą.
5. Kebab
Jak się nie ma ochoty gotować to się idzie na kebaba. Idealnie smakuje też po grubej imprezie, w przydrożnej budce. Albo po wielkich zakupach, u uśmiechniętego Turka, który powoli uczy się polskiego. Raz w miesiącu kebab musi być zjedzony i basta!
4. Sałatka gyros
Moje popisowe danie. Mogę je robić z zamknięty oczami ale zdecydowanie wolę z otwartymi bo dużo trzeba pokroić. Starannie układam warstwami a potem nakładam wielką łychą, wszystko mieszając ze sobą. Bo tak po prostu ma być :)
3. Pizza
Idealna na wyjście ze znajomymi. Albo na romantyczną kolację we dwoje. Albo zrobiona w domowym piekarniku na obiad z rodziną. I przygrzana na śniadanie, bo jeszcze zostały dwa kawałki. Moja ulubiona to hawajska ale każda mnie zachęca do zjedzenia :)
2. Sałatka grecka
Moja ukochana sałatka. Mogę ją jeść codziennie. Raz w tygodniu to obowiązkowo muszę ją spróbować. Czasami tylko w mniejszej wersji czyli ogórek, ser feta i zioła prowansalskie. Zawsze smakuje dobrze! Nie lubię tylko oliwek ale to żaden problem przełożyć je na talerz do sąsiada ;)
1.Pierogi ruskie
To jest mój numer jeden. Najlepsza potrwa na świecie. Czasami zjem ze szpinakiem, czasami z mięsem, czasami z owocami. Ale to ruskie wygrywają każdą kategorię smakową. A do tego łyżka śmietany lub jogurtu naturalnego i można odpłynąć w kraj kulinarnych rozkoszy. Ach to jest ten smak!
A Wy co lubicie?
P. S. O słodyczach będzie innym razem :)
10. Mielone
Niedziela, dzień cwela, talerz rosołu i dowcip Strasburgera. A po rosole na stół zapraszamy kotleta. Jak kotlet to tylko mielony. W każdym domu przyrządza się go trochę inaczej ale mielony to ponadczasowy klasyk. A jutro?
9. Zupa pomidorowa
Jutro znowu będzie pomidorowaaaa :) Kiedyś lubiłam kapuśniak, dzisiaj pomidorówka to mój numer jeden wśród zup. Mój Luby lubi z ryżem, moja Babcia z nitkami a ja lubię z kolankami lub świderkami. Ale za każdym razem smakuje bardzo dobrze.
8. Ryba po grecku
Możecie się śmiać ale rybę po grecku jem tylko podczas Bożego Narodzenia. Nikt w moim domu nie robi tej rybki, dlatego czekam cały rok aby pójść do mojej cioteczki i zasmakować się w wyjątkowym smaku. Już odliczam dni do następnych świąt :)
7. Spaghetti
Ostatnio pokochałam carbonarę. Luby bardzo często przyrządza tą potrawę a ja bez żadnego sprzeciwu zmywam naczynia. Pyszny makaronik, biały sos, szyneczka, przyprawy - czy można chcieć więcej?
6. Tosty
Najlepsze na śniadania i kolacje. I kiedyś nawet na obiad, jak się było biednym studentem. Wystarczyło tak niewiele - chleb tostowy, masło i ser. I jak się śmiałam do koleżanek - trochę prądu :) A do środka można włożyć wiele fajnych produktów. Tosty chyba nigdy mi się nie znudzą.
5. Kebab
Jak się nie ma ochoty gotować to się idzie na kebaba. Idealnie smakuje też po grubej imprezie, w przydrożnej budce. Albo po wielkich zakupach, u uśmiechniętego Turka, który powoli uczy się polskiego. Raz w miesiącu kebab musi być zjedzony i basta!
4. Sałatka gyros
Moje popisowe danie. Mogę je robić z zamknięty oczami ale zdecydowanie wolę z otwartymi bo dużo trzeba pokroić. Starannie układam warstwami a potem nakładam wielką łychą, wszystko mieszając ze sobą. Bo tak po prostu ma być :)
3. Pizza
Idealna na wyjście ze znajomymi. Albo na romantyczną kolację we dwoje. Albo zrobiona w domowym piekarniku na obiad z rodziną. I przygrzana na śniadanie, bo jeszcze zostały dwa kawałki. Moja ulubiona to hawajska ale każda mnie zachęca do zjedzenia :)
2. Sałatka grecka
Moja ukochana sałatka. Mogę ją jeść codziennie. Raz w tygodniu to obowiązkowo muszę ją spróbować. Czasami tylko w mniejszej wersji czyli ogórek, ser feta i zioła prowansalskie. Zawsze smakuje dobrze! Nie lubię tylko oliwek ale to żaden problem przełożyć je na talerz do sąsiada ;)
1.Pierogi ruskie
To jest mój numer jeden. Najlepsza potrwa na świecie. Czasami zjem ze szpinakiem, czasami z mięsem, czasami z owocami. Ale to ruskie wygrywają każdą kategorię smakową. A do tego łyżka śmietany lub jogurtu naturalnego i można odpłynąć w kraj kulinarnych rozkoszy. Ach to jest ten smak!
A Wy co lubicie?










Ja z fast food to tylko frytki i pizza. Ze słodyczy to tylko biała czekolada oraz lody. I również kocham pierogi ruskie, knedle z owocami, parowce z jagodami, kopytka z cukrem oraz polane masłem i takie tam wszelakie tego rodzaju <3
OdpowiedzUsuńCzyli kuchnia polska, frytki i pizza? :p
UsuńO słodyczach to innym razem będzie :)
Wiem wiem :D Ale skoro o słodyczach osobny wpis to znaczy, że będzie ich wiele <3
UsuńZ 10 na pewno, na bogato :)
UsuńA co to są te parowce z jagodami? :)
Rybka po grecku <3 ononom, uwielbiam tą robiona przez mojego tate, mistrzostwo świata!
OdpowiedzUsuńMielone jem od jakiegoś czasu dopiero, ale tez tylko te przez tate mojego robione. :)
Poza i kebs to standard. :P
Salatke gyros tez bardzo lubię i pierogi. :)
Spaghetti tez klasyk, ale ostatnio opatentowalam robiąc je z kurczakiem i bomba! :D
Z zup ja uwielbiam krupnik. :D
I jeszcze kocham potrawkę i gulasz z piersi kurczaka. :D
Aaa się rozpisałam xD
Komuś chyba ślinka pociekła :D
UsuńWidzę, że możemy razem na obiad iść ;)
Nooo, bo narobilas mi ochoty, a ja głodna ;<
UsuńPewnie, że możemy. :D
Ja prawie wszystko jem..:P może nie wszystko lubię. :P
Tyle, że jak mięso to tylko piers z kurczaka. :P
No właśnie kurczak też jest fajny. Np. w sobie koperkowo-ziołowym :) I kotlety z kurczaka też są pyszne ale pod warunkiem, że mają dużo dodatków, np. zioła :) I skrzydełka z KFC :D
UsuńNie przepadam za skrzydełkami. ;D z KFC lubię tylko stripsy. :D bo są mega ostre. <3
UsuńNo kotlety są też spoko :D dużo dodatków? to ja Ci mogę zrobić kotlety by ja. ;D
Od KFC wolę Maka ale cóż :p
UsuńA z czym robisz kotlety? :)
Ja tez polubilam teraz maca i do KFC juz nie chodzimy. A kiedyś uznawaliśmy tylko KFC.
UsuńSzczerze? Z wszystkim co znajdę e szafce i co mi do siebie pasuje. :)
Ale zawsze każdemu smakuja. :D
Podobno mam dobre wyczucie na przyprawianie. :)
Moja babcia używa tylko sól i pieprz więc bardzo tęsknię za przyprawami czasami :D
UsuńSol i pieprz to klasyk. :P
UsuńU mnie obowiązkiem jest jeszcze papryka i ziarenka smaku. A reszta to różnie, zależy na co mam ochotę. :)
Mój Luby ma więcej przypraw niż moja Babcia :D dasz wiarę? :)
UsuńOoo. :D To szok. :P
UsuńChociaż ja też zawsze gdzie jestem tam kupuje przyprawy. ;d
I to w sumie on mnie nauczył przyprawiać :p jednak faceci na coś się przydają :D
UsuńCzasami. :P mnie A. nic konkretnego nie nauczył. :D może parę samochodowych rzeczy. ;p
UsuńI śmiać się z bmek XD
A konkretnie czego Cię nauczył? :D bo jestem ciekawa :D
UsuńOdróżniać np. :D albo co jest co, co do czego służy, a czemu jest tak , a nie inaczej - bzdety. :P
UsuńAle kiedyś to może się przydać, nie znasz dnia ani godziny :p
UsuńNoo tak. :P
UsuńDziś mu napisałam, że tak sobie zaciągnęłam ręczny, że nie miałam siły go spuścić, to mnie głupek wyzwał...
Też mi się to zdarza :D tzn jak ktoś mi zaciągnie a ja nie nie mam siły go spuścić :P
Usuńaleś mi narobiła ssssmaka! :D
OdpowiedzUsuńCo szef kuchni Labrava dzisiaj poleca? :)
Usuńkotlet schabowy, ziemniaczki i suróweczka... a i rosołek mamusiowy oczywiście jako pierwszy :) trzeba się najeść przy niedzieli
UsuńU mnie prawie to samo, tylko zamiast kotleta jest pieczone skrzydełko :)
Usuńw niedzielę to musi być porządny obiad :D
Spaghetti tak, grecka jak najbardziej, pierogów nie jadłam sto lat, a kebaba... nigdy :D
OdpowiedzUsuńA pomidorowa pojutrze, tradycja polskich domów :D
Z ryżem czy makaronem? :)
UsuńJak to nigdy nie jadłaś kebaba? Gdzieś Ty się uchowała? :D
Z czymkolwiek, byle od mamy :D
UsuńA tu! Ja w ogóle jakaś dziwna jestem. Kebaba nie jadłam nigdy, w Maku byłam zaledwie kilka razy (w większości po kawę), w KFC chyba raz, w podstawówce... No cóż :D
U mnie każdy wypad do kina kończy się w maku :) kfc dużo rzadziej, głównie jak sa kolejki w maku :P
UsuńMama to skarb :D
Nie wiem jak Wam, ludziom, może to smakować :D
UsuńZdecydowanie! ;)
Wam ludziom? Jesteś kosmitką? :D ( żart, bez urazy :p)
UsuńU mnie babcia to skarb kulinarny :)
Tosty mogę jeść bez końca :) Ja lubię wszelkie makarony, zapiekane warzywa, surówki i sałatki. Lubię też zupy, a ostatnio jajka sadzone, ale tylko jak sama sobie zrobię :)
OdpowiedzUsuńJa też :) Sałatki też uwielbiam, w domu jestem królową sałatek :D A jajecznicę lubisz? :)
UsuńToleruję to najlepsze słowo :) ale tylko z czosnkiem i pomidorami robioną na oliwie :)
UsuńA takiej to nie jadłam :) a na czym smażysz? na tej oliwie tak?
UsuńTak, oliwa z oliwek :)
UsuńA słyszałaś o oleju kokosowym?
UsuńRyby po grecku bym nie tknęła, aczkolwiek rybę lubię- np. w sałatkach Rio Mare:)
OdpowiedzUsuńA kebaba spróbowałam może raz- to świństwo jak dla mnie i już:)
Pozostałe punkty mogę być:)
Przecież to też ryba, tylko w warzywach :p Jeszcze lubię pikantną sałatkę z makreli. A owoce morza lubisz?
UsuńKebab to świństwo - zgadzam się. Ale dla mnie pyszny :)
W sensie, że jakieś mule?
UsuńW życiu bym tego do ust nie włożyła:)
Tak, wiem, że to ryba w warzywach, ale wygląda jak rzygi, więc....ten tego:D
Zapach kebaba też jest okropny jak dla mnie, ja w ogóle jestem niefastfoodowa, jak zjem raz na rok hamburgera to święto...
Hamburgery to kojarzą mi się z dworcowym jedzeniem :P tylko podczas przesiadki, czekając na właściwy pociąg :p
UsuńJa ciągle chcę spróbować owoce morze ale jakoś ciągle nie mam okazji :)
Tych dworcowych kijem bym nie tknęła;)
UsuńJadłam te z McDonalds'a , ale bywam w nim bardzo rzadko, bo kojarzy mi się z korytkiem dla świń- szybko, dużo, gwałtownie...
Wolę jeść na spokojnie:)
McDonald's to w ogóle śmieciowe jedzenie. Które bardzo smakuje :D niestety :(
UsuńJak się długo i spokojnie je, to lepiej się trawi :)
Przeżyłam wesele! Nawet napisałam o tym ale jakoś nie wyświetlił się ten komentarz, nie wiem czemu :) Było znośnie ale bez szału, ważne że już po! Za miesiąc kolejny...
OdpowiedzUsuńA lubię jeść to co Ty, ogólnie jedzenie to moja pasja :) Na weselu tyyyle zjadłam..,
Czyli wesele udane :)No i tak powinno być z jedzeniem ale z umiarem. A co najbardziej lubisz? :)
UsuńNo udane:) Co lubie najbardziej hm, no nie wiem dużo bym mogła o tym pisać. Jeść lubie ale niestety z gotowaniem już gorzej:D No i często po pracy nie chce mi się więc wówczas idę na łatwiznę i zamawiam :)
UsuńJa zamawiam jak Mama nie widzi :D haha
UsuńNie no, zazwyczaj dzień PO nie chce się gotować to wtedy jakaś pizza lub kebab :)
A widzisz, ja pracuję w mieście moim studenckim, więc rodziców mam jakieś 100km od Poznania. To często coś zamawiam :D Za to jak do domu przyjadę na weekend to nie dość że się najem bo mama zrobi to jeszcze połowe zapakuję żebym zabrała :D
UsuńAch, aż mi się studenckie czasy przypomniały :) chociaż teraz nawet jak wracam z weekendu od Lubego do coś dostaję do jedzenia :D
UsuńNoo czasy studenckie były fajne, chętnie bym wróciła do tych czasów... Kobieto musisz mi poradzić bo ja nie wiem co mam robić, Ty masz już w tym doświadczenie a ja nie :) Tylko można gdzieś do Ciebie indziej pisać aniżeli tu, bo tu tak publicznie :)
UsuńNapisz na emaila :)
UsuńNapisałam maila, trochę tego wyszło i pewnie Cię zanudzi ale w okrojonej wersji się nie dało... :)
UsuńZaraz odpiszę :)
UsuńMam nieograniczoną listę potraw, od schabowego do żabich udek, byle dobrze przyrządzonych xD Uwielbiam próbować, ale moją manią są makarony wszelkiej maści. Znam się, mogłabym wybrzydzać jak Gessler, czego oczywiście nie robię :P Carbonara jest akurat klasyką, więc przy jej pomocy testuję okołowłoskie knajpy: jak spieprzą, nie pojawiam się tam więcej.
OdpowiedzUsuńA może masz jakieś fajne przepisy na makaroniki? :) A razowy makaron lubisz?
UsuńTrzy najbardziej sprawdzone: ze szpinakiem, tuńczykiem i kurczakiem. Podać któryś? :) Lubię, ale wolę zwykły.
UsuńPierwszy i trzeci :) i przepis na sos poproszę :)
UsuńTosty, kebab i pizza <3 ale mielone też lubię :D u mnie kurczakowe dania by się znalazły.
OdpowiedzUsuńKurczakiem nie pogardzę również :)
Usuńale przy kotletach schabowych to już wymiękam :P
Ja lubie mielone z drobiu z cebulką i schabowe też lubię :D
UsuńLubisz i sama przygotowujesz, tak? :)
UsuńTak :) Nie stać mnie by chodzić po barach codziennie a mieszkam z mężem - on jedyne co potrafi to jajecznica :P Choć ostatnio mi zrobił obiad :D
UsuńMój chłopak więcej gotuje niż ja :p więc chyba dobrze trafiłam :D
UsuńJa uwielbiam wszystkie potrawy, które wymieniłaś, bo uwielbiam jeść, ale gotować niestety nie potrafię.
OdpowiedzUsuńTeż najbardziej uwielbiasz ruskie pierogi? Czy już bardziej jakieś fit dania? :)
UsuńTzn. lubię wszystkie rodzaje pierogów. Ale jak chorowałam to musiałam przejść na ostrą dietę i nie mogłam jeść ciężkich rzeczy niestety ale też wtedy szybko zrzuciłam wagę. Teraz staram się ograniczać porcję. Mielone jem rzadko. A reszta raz na jakiś czas.
UsuńTe potrawy, które wymieniłam to w sumie nie jem dość często. Kebaba już nie pamiętam, kiedy jadłam :)
UsuńKebab jadłam jakoś w listopadzie ostatni raz :p ale bardzo lubię. Kiedyś z dziadkiem chodziłam na taki prawdziwy turecki kebab bo była kiedyś w naszej okolicy super knajpa prowadzona przez turka.
UsuńNajwięcej Turków i tak jest w Niemczech :)
UsuńDaj przepis na sałatkę gyros! :D Wiem, że niby w internecie można znaleźć, ale chcę wypróbowany.
OdpowiedzUsuńA ja lubię gotować, choć niewiele potrafię zrobić. :P
A mogę dać Ci moją spolszczoną wersję? :)
UsuńJasne. Chętnie wypróbuję. ;)
UsuńTutaj? wstydzę się :D
Usuńpomidor, ogórek zielonek, sałata lodowa lub kapusta pekińska, ser feta, papryka, trochę cebuli czerwonej, ewentualnie rzodkiewka - wszystko kroisz i do miski. No i sos - łyżka ziół prowansalskich wymieszana z 3 łyżkami oleju i 3 łyżkami wody mineralnej, mieszasz, odstawiasz na 15 minut i polewasz warzywa z serem:)
Bez żadnego mięsa? :D Układasz warstwami, czy mieszasz?
UsuńOjaaa :D Napisałam przepis na grecką a miał być gyros :D
UsuńNie lubię mielonych - tych smażonych. U mnie się robi jedynie gotowane w różnych sosach:)
OdpowiedzUsuńW poniedziałek - zawsze pomidorowa;p A ryby po grecku nigdy nie jadłam. A resztę uwielbiam:)
Czyli bardziej pulpety? :P
UsuńZ ryżem czy makaronem?
Gdzieś Ty się uchowała, bez ryby po grecku? :)
No tak, chociaż u mnie na te smażone też się mówi na smażone.
UsuńZazwyczaj z makaronem, który również zostaje z niedzieli.
W Małopolsce :-P U mnie się takiej ryby nigdy nie robiło.
Jestem z drugiej strony Polski więc wszystko możliwe :p
UsuńNie wiem, czy to zależy od stron, czy tylko u mnie w domu tak jest;p
UsuńW sumie to co dom to obyczaj :) inni jedzą rybę po grecku na obiad kilka razy do roku :P
UsuńNo właśnie:) U nas w domu ogólnie ryba jakoś nie była chętnie jedzona.
UsuńMoże to też zależy od przepisu. Np. ryba po grecku mamy mojego chłopaka mi nie smakuje :0 ale ciii, to nie może się wydać :D
UsuńHehe;p Spoko;p Już o tym zapomniałam;p
UsuńTo o czym to pisałyśmy? :D
UsuńO matko kotlety mielone znalazły by się na mojej liście nielubianych potraw na 1 miejscu :D Pizze za to ustawiłabym na szczycie ukochanych potraw, pomidorowa i pierogi - owszem kocham, ale wyłącznie w wykonaniu mojej babci :))
OdpowiedzUsuńZapomniałam dopisać, że u mnie też królują pierogi mojej babcii ;)
UsuńCo Ci zrobiły te biedne mielone? :p
Hehe, pierogi wygrywają :)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że nie wiem jakie jest moje ulubione danie. Bardzo lubię gołąbki, ale nie gardzę też dobrym kotletem z piersi kurczaka z ziemniaczkami i surówką. Lubię rosół, a pizza to zawsze jest dobrym pomysłem :D
Cieszę się, że nareszcie ktoś docenił pierogi :D
UsuńOczywiście, wiele jest smacznych potraw, których nie pogardzę, makarony, zapiekanki itp :P grunt to różnorodność :)
Pomidorowa rulez! Ja na pierwszym miejscu stawiam lody ^^
OdpowiedzUsuńO słodyczach będziemy dyskutować innym razem :p
UsuńJakie słodycze? Danie główne ;D
UsuńLody jesz na obiad? Szczęściara :D
UsuńW ciąży można ;D
UsuńJa chcę być w ciąży!
UsuńSpożywczej, czy normalnej? ;D
UsuńW spożywczej to ja już jestem :p
UsuńU mnie chyba numerem 1 byłaby pizza ;p Numer 2 to pierogi z kupustą i grzybami mojej mamy a później dania z makaronem i pomidorowa ;p
OdpowiedzUsuńPierogi z kapustą i grzybami to tylko na wigilię :p
UsuńA wcale że nie ;p Wczoraj jadłam ;p Wprawdzie takie zamrażane, ale co tam ;p Mama kiedyś robiła tylko na wigilię, ale odkąd jej kupiliśmy szatkownicę do kapusty to już można liczyć na pierogi nie tylko w grudniu.
UsuńA wiesz, że odróżnię pierogi mrożone od tych przygotowanych? Raz mama podała mrożone i od razu poczułam inny smak. Poczułam się jak Magda Gessler :D
UsuńNo bo smakują inaczej, to oczywiste ;p
UsuńAle przepis przecież jest ten sam :P
Usuńale sama widzisz ze jest róznica ;p
UsuńWidzę i smakuję :)ale u mnie królują ruskie :)
Usuńuwielbiam pomidorową! :D zwlaszcza w poniedzialki..
OdpowiedzUsuńCo tydzień masz pomidorową? :P
UsuńWarzywa Rulez - mięcho jest bleeee ;D
OdpowiedzUsuńwitam wegetariankę :) czy wegankę?
UsuńPierogi umiem robić :D Za to nie umiem robić sałatki gyros i błagam o przepis :D
OdpowiedzUsuńwyślę Ci na emaila bo to ściśle tajny przepis :P
Usuńwow, apetyczne wszystko :D
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńPiona za ruskie! :D Też je uwielbiam. :D Poza tym jestem chętna do zjedzenia wszystkiego z Twojej listy, poza pozycją 9 i 10. :P Co prawda jak już zostanę uraczona tymi potrawami to zjem, ale w mojej kuchni raczej nie będę serwować tych oto specjałów. :P
OdpowiedzUsuńJeszcze zatęsknisz za solidnym kotletem :D
UsuńJak studiowałam i byłam głodna to nawet zupa jarzynowa mi smakowała :D
Mam fazę na sałatki teraz :D
OdpowiedzUsuńMoja faza tak trwa od roku :) sałatki rulez!
UsuńU mnie na pierwszym miejscu ostatnio przeróżne kasze z dodatkami :)
OdpowiedzUsuńDasz jakiś fajny przepis :)
Usuń