Przejdź do głównej zawartości

Cała prawda #4

Nie wiem czy lubię gotować. Naprawdę. Bardzo rzadko gotuję więc bardzo się cieszę, jak wszystkim przy stole smakuje mój posiłek. Oficjalnie twierdzę, że nie umiem gotować. Nieoficjalnie twierdzę, że podstawowe potrawy potrafię wykonać. I wiem, że jestem otwarta na kulinarne eksperymenty oraz wszelkie nowości na rynku. Jak będę miała własną kuchnię to będę w niej rządziła. A teraz, oczekując na obiad przedstawiam moje ulubione potrawy. Smacznego :)

10. Mielone
Niedziela, dzień cwela, talerz rosołu i dowcip Strasburgera. A po rosole na stół zapraszamy kotleta. Jak kotlet to tylko mielony. W każdym domu przyrządza się go trochę inaczej ale mielony to ponadczasowy klasyk. A jutro?

9. Zupa pomidorowa
Jutro znowu będzie pomidorowaaaa :) Kiedyś lubiłam kapuśniak, dzisiaj pomidorówka to mój numer jeden wśród zup. Mój Luby lubi z ryżem, moja Babcia z nitkami a ja lubię z kolankami lub świderkami. Ale za każdym razem smakuje bardzo dobrze.

8. Ryba po grecku
Możecie się śmiać ale rybę po grecku jem tylko podczas Bożego Narodzenia. Nikt w moim domu nie robi tej rybki, dlatego czekam cały rok aby pójść do mojej cioteczki i zasmakować się w wyjątkowym smaku. Już odliczam dni do następnych świąt :)

7. Spaghetti
Ostatnio pokochałam carbonarę. Luby bardzo często przyrządza tą potrawę a ja bez żadnego sprzeciwu zmywam naczynia. Pyszny makaronik, biały sos, szyneczka, przyprawy - czy można chcieć więcej?

6. Tosty
Najlepsze na śniadania i kolacje. I kiedyś nawet na obiad, jak się było biednym studentem. Wystarczyło tak niewiele - chleb tostowy, masło i ser. I jak się śmiałam do koleżanek - trochę prądu :) A do środka można włożyć wiele fajnych produktów. Tosty chyba nigdy mi się nie znudzą.

5. Kebab
Jak się nie ma ochoty gotować to się idzie na kebaba. Idealnie smakuje też po grubej imprezie, w przydrożnej budce. Albo po wielkich zakupach, u uśmiechniętego Turka, który powoli uczy się polskiego. Raz w miesiącu kebab musi być zjedzony i basta!

4. Sałatka gyros
Moje popisowe danie. Mogę je robić z zamknięty oczami ale zdecydowanie wolę z otwartymi bo dużo trzeba pokroić. Starannie układam warstwami a potem nakładam wielką łychą, wszystko mieszając ze sobą. Bo tak po prostu ma być :)

3. Pizza
Idealna na wyjście ze znajomymi. Albo na romantyczną kolację we dwoje. Albo zrobiona w domowym piekarniku na obiad z rodziną. I przygrzana na śniadanie, bo jeszcze zostały dwa kawałki. Moja ulubiona to hawajska ale każda mnie zachęca do zjedzenia :)

2. Sałatka grecka
Moja ukochana sałatka. Mogę ją jeść codziennie. Raz w tygodniu to obowiązkowo muszę ją spróbować. Czasami tylko w mniejszej wersji czyli ogórek, ser feta i zioła prowansalskie. Zawsze smakuje dobrze! Nie lubię tylko oliwek ale to żaden problem przełożyć je na talerz do sąsiada ;)

1.Pierogi ruskie
To jest mój numer jeden. Najlepsza potrwa na świecie. Czasami zjem ze szpinakiem, czasami z mięsem, czasami z owocami. Ale to ruskie wygrywają każdą kategorię smakową. A do tego łyżka śmietany lub jogurtu naturalnego i można odpłynąć w kraj kulinarnych rozkoszy. Ach to jest ten smak!

A Wy co lubicie?


P. S. O słodyczach będzie innym razem :)



Komentarze

  1. Ja z fast food to tylko frytki i pizza. Ze słodyczy to tylko biała czekolada oraz lody. I również kocham pierogi ruskie, knedle z owocami, parowce z jagodami, kopytka z cukrem oraz polane masłem i takie tam wszelakie tego rodzaju <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli kuchnia polska, frytki i pizza? :p
      O słodyczach to innym razem będzie :)

      Usuń
    2. Wiem wiem :D Ale skoro o słodyczach osobny wpis to znaczy, że będzie ich wiele <3

      Usuń
    3. Z 10 na pewno, na bogato :)
      A co to są te parowce z jagodami? :)

      Usuń
  2. Rybka po grecku <3 ononom, uwielbiam tą robiona przez mojego tate, mistrzostwo świata!
    Mielone jem od jakiegoś czasu dopiero, ale tez tylko te przez tate mojego robione. :)
    Poza i kebs to standard. :P
    Salatke gyros tez bardzo lubię i pierogi. :)
    Spaghetti tez klasyk, ale ostatnio opatentowalam robiąc je z kurczakiem i bomba! :D
    Z zup ja uwielbiam krupnik. :D
    I jeszcze kocham potrawkę i gulasz z piersi kurczaka. :D
    Aaa się rozpisałam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komuś chyba ślinka pociekła :D
      Widzę, że możemy razem na obiad iść ;)

      Usuń
    2. Nooo, bo narobilas mi ochoty, a ja głodna ;<
      Pewnie, że możemy. :D
      Ja prawie wszystko jem..:P może nie wszystko lubię. :P
      Tyle, że jak mięso to tylko piers z kurczaka. :P

      Usuń
    3. No właśnie kurczak też jest fajny. Np. w sobie koperkowo-ziołowym :) I kotlety z kurczaka też są pyszne ale pod warunkiem, że mają dużo dodatków, np. zioła :) I skrzydełka z KFC :D

      Usuń
    4. Nie przepadam za skrzydełkami. ;D z KFC lubię tylko stripsy. :D bo są mega ostre. <3
      No kotlety są też spoko :D dużo dodatków? to ja Ci mogę zrobić kotlety by ja. ;D

      Usuń
    5. Od KFC wolę Maka ale cóż :p
      A z czym robisz kotlety? :)

      Usuń
    6. Ja tez polubilam teraz maca i do KFC juz nie chodzimy. A kiedyś uznawaliśmy tylko KFC.
      Szczerze? Z wszystkim co znajdę e szafce i co mi do siebie pasuje. :)
      Ale zawsze każdemu smakuja. :D
      Podobno mam dobre wyczucie na przyprawianie. :)

      Usuń
    7. Moja babcia używa tylko sól i pieprz więc bardzo tęsknię za przyprawami czasami :D

      Usuń
    8. Sol i pieprz to klasyk. :P
      U mnie obowiązkiem jest jeszcze papryka i ziarenka smaku. A reszta to różnie, zależy na co mam ochotę. :)

      Usuń
    9. Mój Luby ma więcej przypraw niż moja Babcia :D dasz wiarę? :)

      Usuń
    10. Ooo. :D To szok. :P
      Chociaż ja też zawsze gdzie jestem tam kupuje przyprawy. ;d

      Usuń
    11. I to w sumie on mnie nauczył przyprawiać :p jednak faceci na coś się przydają :D

      Usuń
    12. Czasami. :P mnie A. nic konkretnego nie nauczył. :D może parę samochodowych rzeczy. ;p
      I śmiać się z bmek XD

      Usuń
    13. A konkretnie czego Cię nauczył? :D bo jestem ciekawa :D

      Usuń
    14. Odróżniać np. :D albo co jest co, co do czego służy, a czemu jest tak , a nie inaczej - bzdety. :P

      Usuń
    15. Ale kiedyś to może się przydać, nie znasz dnia ani godziny :p

      Usuń
    16. Noo tak. :P
      Dziś mu napisałam, że tak sobie zaciągnęłam ręczny, że nie miałam siły go spuścić, to mnie głupek wyzwał...

      Usuń
    17. Też mi się to zdarza :D tzn jak ktoś mi zaciągnie a ja nie nie mam siły go spuścić :P

      Usuń
  3. aleś mi narobiła ssssmaka! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co szef kuchni Labrava dzisiaj poleca? :)

      Usuń
    2. kotlet schabowy, ziemniaczki i suróweczka... a i rosołek mamusiowy oczywiście jako pierwszy :) trzeba się najeść przy niedzieli

      Usuń
    3. U mnie prawie to samo, tylko zamiast kotleta jest pieczone skrzydełko :)
      w niedzielę to musi być porządny obiad :D

      Usuń
  4. Spaghetti tak, grecka jak najbardziej, pierogów nie jadłam sto lat, a kebaba... nigdy :D
    A pomidorowa pojutrze, tradycja polskich domów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ryżem czy makaronem? :)
      Jak to nigdy nie jadłaś kebaba? Gdzieś Ty się uchowała? :D

      Usuń
    2. Z czymkolwiek, byle od mamy :D
      A tu! Ja w ogóle jakaś dziwna jestem. Kebaba nie jadłam nigdy, w Maku byłam zaledwie kilka razy (w większości po kawę), w KFC chyba raz, w podstawówce... No cóż :D

      Usuń
    3. U mnie każdy wypad do kina kończy się w maku :) kfc dużo rzadziej, głównie jak sa kolejki w maku :P
      Mama to skarb :D

      Usuń
    4. Nie wiem jak Wam, ludziom, może to smakować :D
      Zdecydowanie! ;)

      Usuń
    5. Wam ludziom? Jesteś kosmitką? :D ( żart, bez urazy :p)
      U mnie babcia to skarb kulinarny :)

      Usuń
  5. Tosty mogę jeść bez końca :) Ja lubię wszelkie makarony, zapiekane warzywa, surówki i sałatki. Lubię też zupy, a ostatnio jajka sadzone, ale tylko jak sama sobie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Sałatki też uwielbiam, w domu jestem królową sałatek :D A jajecznicę lubisz? :)

      Usuń
    2. Toleruję to najlepsze słowo :) ale tylko z czosnkiem i pomidorami robioną na oliwie :)

      Usuń
    3. A takiej to nie jadłam :) a na czym smażysz? na tej oliwie tak?

      Usuń
    4. A słyszałaś o oleju kokosowym?

      Usuń
  6. Ryby po grecku bym nie tknęła, aczkolwiek rybę lubię- np. w sałatkach Rio Mare:)
    A kebaba spróbowałam może raz- to świństwo jak dla mnie i już:)

    Pozostałe punkty mogę być:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to też ryba, tylko w warzywach :p Jeszcze lubię pikantną sałatkę z makreli. A owoce morza lubisz?
      Kebab to świństwo - zgadzam się. Ale dla mnie pyszny :)

      Usuń
    2. W sensie, że jakieś mule?
      W życiu bym tego do ust nie włożyła:)

      Tak, wiem, że to ryba w warzywach, ale wygląda jak rzygi, więc....ten tego:D

      Zapach kebaba też jest okropny jak dla mnie, ja w ogóle jestem niefastfoodowa, jak zjem raz na rok hamburgera to święto...

      Usuń
    3. Hamburgery to kojarzą mi się z dworcowym jedzeniem :P tylko podczas przesiadki, czekając na właściwy pociąg :p
      Ja ciągle chcę spróbować owoce morze ale jakoś ciągle nie mam okazji :)

      Usuń
    4. Tych dworcowych kijem bym nie tknęła;)
      Jadłam te z McDonalds'a , ale bywam w nim bardzo rzadko, bo kojarzy mi się z korytkiem dla świń- szybko, dużo, gwałtownie...
      Wolę jeść na spokojnie:)

      Usuń
    5. McDonald's to w ogóle śmieciowe jedzenie. Które bardzo smakuje :D niestety :(
      Jak się długo i spokojnie je, to lepiej się trawi :)

      Usuń
  7. Przeżyłam wesele! Nawet napisałam o tym ale jakoś nie wyświetlił się ten komentarz, nie wiem czemu :) Było znośnie ale bez szału, ważne że już po! Za miesiąc kolejny...
    A lubię jeść to co Ty, ogólnie jedzenie to moja pasja :) Na weselu tyyyle zjadłam..,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wesele udane :)No i tak powinno być z jedzeniem ale z umiarem. A co najbardziej lubisz? :)

      Usuń
    2. No udane:) Co lubie najbardziej hm, no nie wiem dużo bym mogła o tym pisać. Jeść lubie ale niestety z gotowaniem już gorzej:D No i często po pracy nie chce mi się więc wówczas idę na łatwiznę i zamawiam :)

      Usuń
    3. Ja zamawiam jak Mama nie widzi :D haha
      Nie no, zazwyczaj dzień PO nie chce się gotować to wtedy jakaś pizza lub kebab :)

      Usuń
    4. A widzisz, ja pracuję w mieście moim studenckim, więc rodziców mam jakieś 100km od Poznania. To często coś zamawiam :D Za to jak do domu przyjadę na weekend to nie dość że się najem bo mama zrobi to jeszcze połowe zapakuję żebym zabrała :D

      Usuń
    5. Ach, aż mi się studenckie czasy przypomniały :) chociaż teraz nawet jak wracam z weekendu od Lubego do coś dostaję do jedzenia :D

      Usuń
    6. Noo czasy studenckie były fajne, chętnie bym wróciła do tych czasów... Kobieto musisz mi poradzić bo ja nie wiem co mam robić, Ty masz już w tym doświadczenie a ja nie :) Tylko można gdzieś do Ciebie indziej pisać aniżeli tu, bo tu tak publicznie :)

      Usuń
    7. Napisałam maila, trochę tego wyszło i pewnie Cię zanudzi ale w okrojonej wersji się nie dało... :)

      Usuń
  8. Mam nieograniczoną listę potraw, od schabowego do żabich udek, byle dobrze przyrządzonych xD Uwielbiam próbować, ale moją manią są makarony wszelkiej maści. Znam się, mogłabym wybrzydzać jak Gessler, czego oczywiście nie robię :P Carbonara jest akurat klasyką, więc przy jej pomocy testuję okołowłoskie knajpy: jak spieprzą, nie pojawiam się tam więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może masz jakieś fajne przepisy na makaroniki? :) A razowy makaron lubisz?

      Usuń
    2. Trzy najbardziej sprawdzone: ze szpinakiem, tuńczykiem i kurczakiem. Podać któryś? :) Lubię, ale wolę zwykły.

      Usuń
    3. Pierwszy i trzeci :) i przepis na sos poproszę :)

      Usuń
  9. Tosty, kebab i pizza <3 ale mielone też lubię :D u mnie kurczakowe dania by się znalazły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczakiem nie pogardzę również :)
      ale przy kotletach schabowych to już wymiękam :P

      Usuń
    2. Ja lubie mielone z drobiu z cebulką i schabowe też lubię :D

      Usuń
    3. Lubisz i sama przygotowujesz, tak? :)

      Usuń
    4. Tak :) Nie stać mnie by chodzić po barach codziennie a mieszkam z mężem - on jedyne co potrafi to jajecznica :P Choć ostatnio mi zrobił obiad :D

      Usuń
    5. Mój chłopak więcej gotuje niż ja :p więc chyba dobrze trafiłam :D

      Usuń
  10. Ja uwielbiam wszystkie potrawy, które wymieniłaś, bo uwielbiam jeść, ale gotować niestety nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też najbardziej uwielbiasz ruskie pierogi? Czy już bardziej jakieś fit dania? :)

      Usuń
    2. Tzn. lubię wszystkie rodzaje pierogów. Ale jak chorowałam to musiałam przejść na ostrą dietę i nie mogłam jeść ciężkich rzeczy niestety ale też wtedy szybko zrzuciłam wagę. Teraz staram się ograniczać porcję. Mielone jem rzadko. A reszta raz na jakiś czas.

      Usuń
    3. Te potrawy, które wymieniłam to w sumie nie jem dość często. Kebaba już nie pamiętam, kiedy jadłam :)

      Usuń
    4. Kebab jadłam jakoś w listopadzie ostatni raz :p ale bardzo lubię. Kiedyś z dziadkiem chodziłam na taki prawdziwy turecki kebab bo była kiedyś w naszej okolicy super knajpa prowadzona przez turka.

      Usuń
    5. Najwięcej Turków i tak jest w Niemczech :)

      Usuń
  11. Daj przepis na sałatkę gyros! :D Wiem, że niby w internecie można znaleźć, ale chcę wypróbowany.

    A ja lubię gotować, choć niewiele potrafię zrobić. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mogę dać Ci moją spolszczoną wersję? :)

      Usuń
    2. Jasne. Chętnie wypróbuję. ;)

      Usuń
    3. Tutaj? wstydzę się :D
      pomidor, ogórek zielonek, sałata lodowa lub kapusta pekińska, ser feta, papryka, trochę cebuli czerwonej, ewentualnie rzodkiewka - wszystko kroisz i do miski. No i sos - łyżka ziół prowansalskich wymieszana z 3 łyżkami oleju i 3 łyżkami wody mineralnej, mieszasz, odstawiasz na 15 minut i polewasz warzywa z serem:)

      Usuń
    4. Bez żadnego mięsa? :D Układasz warstwami, czy mieszasz?

      Usuń
    5. Ojaaa :D Napisałam przepis na grecką a miał być gyros :D

      Usuń
  12. Nie lubię mielonych - tych smażonych. U mnie się robi jedynie gotowane w różnych sosach:)
    W poniedziałek - zawsze pomidorowa;p A ryby po grecku nigdy nie jadłam. A resztę uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli bardziej pulpety? :P
      Z ryżem czy makaronem?
      Gdzieś Ty się uchowała, bez ryby po grecku? :)

      Usuń
    2. No tak, chociaż u mnie na te smażone też się mówi na smażone.
      Zazwyczaj z makaronem, który również zostaje z niedzieli.
      W Małopolsce :-P U mnie się takiej ryby nigdy nie robiło.

      Usuń
    3. Jestem z drugiej strony Polski więc wszystko możliwe :p

      Usuń
    4. Nie wiem, czy to zależy od stron, czy tylko u mnie w domu tak jest;p

      Usuń
    5. W sumie to co dom to obyczaj :) inni jedzą rybę po grecku na obiad kilka razy do roku :P

      Usuń
    6. No właśnie:) U nas w domu ogólnie ryba jakoś nie była chętnie jedzona.

      Usuń
    7. Może to też zależy od przepisu. Np. ryba po grecku mamy mojego chłopaka mi nie smakuje :0 ale ciii, to nie może się wydać :D

      Usuń
    8. Hehe;p Spoko;p Już o tym zapomniałam;p

      Usuń
    9. To o czym to pisałyśmy? :D

      Usuń
  13. O matko kotlety mielone znalazły by się na mojej liście nielubianych potraw na 1 miejscu :D Pizze za to ustawiłabym na szczycie ukochanych potraw, pomidorowa i pierogi - owszem kocham, ale wyłącznie w wykonaniu mojej babci :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dopisać, że u mnie też królują pierogi mojej babcii ;)
      Co Ci zrobiły te biedne mielone? :p

      Usuń
  14. Hehe, pierogi wygrywają :)
    Powiem Ci, że nie wiem jakie jest moje ulubione danie. Bardzo lubię gołąbki, ale nie gardzę też dobrym kotletem z piersi kurczaka z ziemniaczkami i surówką. Lubię rosół, a pizza to zawsze jest dobrym pomysłem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nareszcie ktoś docenił pierogi :D
      Oczywiście, wiele jest smacznych potraw, których nie pogardzę, makarony, zapiekanki itp :P grunt to różnorodność :)

      Usuń
  15. Pomidorowa rulez! Ja na pierwszym miejscu stawiam lody ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie chyba numerem 1 byłaby pizza ;p Numer 2 to pierogi z kupustą i grzybami mojej mamy a później dania z makaronem i pomidorowa ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierogi z kapustą i grzybami to tylko na wigilię :p

      Usuń
    2. A wcale że nie ;p Wczoraj jadłam ;p Wprawdzie takie zamrażane, ale co tam ;p Mama kiedyś robiła tylko na wigilię, ale odkąd jej kupiliśmy szatkownicę do kapusty to już można liczyć na pierogi nie tylko w grudniu.

      Usuń
    3. A wiesz, że odróżnię pierogi mrożone od tych przygotowanych? Raz mama podała mrożone i od razu poczułam inny smak. Poczułam się jak Magda Gessler :D

      Usuń
    4. No bo smakują inaczej, to oczywiste ;p

      Usuń
    5. Ale przepis przecież jest ten sam :P

      Usuń
    6. ale sama widzisz ze jest róznica ;p

      Usuń
    7. Widzę i smakuję :)ale u mnie królują ruskie :)

      Usuń
  17. uwielbiam pomidorową! :D zwlaszcza w poniedzialki..

    OdpowiedzUsuń
  18. Warzywa Rulez - mięcho jest bleeee ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierogi umiem robić :D Za to nie umiem robić sałatki gyros i błagam o przepis :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyślę Ci na emaila bo to ściśle tajny przepis :P

      Usuń
  20. Piona za ruskie! :D Też je uwielbiam. :D Poza tym jestem chętna do zjedzenia wszystkiego z Twojej listy, poza pozycją 9 i 10. :P Co prawda jak już zostanę uraczona tymi potrawami to zjem, ale w mojej kuchni raczej nie będę serwować tych oto specjałów. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze zatęsknisz za solidnym kotletem :D
      Jak studiowałam i byłam głodna to nawet zupa jarzynowa mi smakowała :D

      Usuń
  21. Mam fazę na sałatki teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie na pierwszym miejscu ostatnio przeróżne kasze z dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...