Ktoś popełnił błąd. Ja popełniłam błąd. Ale ten ktoś postanowił zyskać na mojej błędzie. Chociaż mój błąd wynikał z jego błędu. Teraz ja jestem winna, choć tak naprawdę nie zrobiłam nic złego. O co dokładnie chodziło to już nie ma większego znaczenia. Bo człowiek całe życie uczy się na błędach, prawda?
Od paru dni wierzę w to mocno, że karma istnieje. Dobro wraca do człowieka a tym bardziej wraca zło, ze zdwojoną siłą. Każdy dostanie to, na co zasłużył. Sprawiedliwość musi istnieć, chociaż jeszcze długo jej nie odczuję. Teraz czuję tylko ból gdzieś w środku.
Wierzę też w to, że wszyscy się kiedyś jeszcze spotkamy. Podczas Sądu Ostatecznego lub na Szczycie Góry - zależy od wiary. Może kiedyś też ktoś przyzna się do błędu i mnie przeprosi. Może ja też mu kiedyś wybaczę. Na pewno wybaczę ale nie zapomnę. Bo o krzywdach tak trudno zapomnieć...
Muszę się uspokoić, żyć dalej. Bo najgorsza rzecz to się poddać. Skoro źle zrobiłam to muszę ponieść karę. Świata nie zmienię, choćbym bardzo chciała. Zła nie jestem ale bycie dobrym nie zawsze mi wychodzi. Bo tak cholernie trudno znaleźć jest równowagę na tej huśtawce życia.
Bo człowiek całe życie uczy się na błędach, prawda?
Od paru dni wierzę w to mocno, że karma istnieje. Dobro wraca do człowieka a tym bardziej wraca zło, ze zdwojoną siłą. Każdy dostanie to, na co zasłużył. Sprawiedliwość musi istnieć, chociaż jeszcze długo jej nie odczuję. Teraz czuję tylko ból gdzieś w środku.
Wierzę też w to, że wszyscy się kiedyś jeszcze spotkamy. Podczas Sądu Ostatecznego lub na Szczycie Góry - zależy od wiary. Może kiedyś też ktoś przyzna się do błędu i mnie przeprosi. Może ja też mu kiedyś wybaczę. Na pewno wybaczę ale nie zapomnę. Bo o krzywdach tak trudno zapomnieć...
Muszę się uspokoić, żyć dalej. Bo najgorsza rzecz to się poddać. Skoro źle zrobiłam to muszę ponieść karę. Świata nie zmienię, choćbym bardzo chciała. Zła nie jestem ale bycie dobrym nie zawsze mi wychodzi. Bo tak cholernie trudno znaleźć jest równowagę na tej huśtawce życia.
Bo człowiek całe życie uczy się na błędach, prawda?
Kochana trzymaj się, trzeba wierzyć że wszystko będzie dobrze :*
OdpowiedzUsuńJestem trochę zdołowana obecnie ale jakaś iskierka wiary zmiany na lepsze ciągle płonie :)
UsuńTakie sytuacje są przykre, ale przecież zawsze jest jakieś wyjście, a każdy dostaje to na co zasłużył.
OdpowiedzUsuńNo nie ma wyjścia ale walczę do końca :)
UsuńChociaż czasem po prostu warto sobie odpuścić. Bo czasem to jest bez sensu i inni i tak żadnych wniosków z danej sytuacji nie wyciągną.
UsuńMnie to będzie bardzo długo męczyło, niestety - taki mam zryty charakter :(
UsuńInni nie przejmują się jakimiś bzdetami i Ty też to powinnaś zrobić :p
UsuńJa to będę przeżywała jeszcze tylko jakieś 5 lat :p
UsuńA ja tam się zbędnymi rzeczami nie przejmuję xD
UsuńJak Ty to robisz? :)
UsuńNormalnie. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu więc po co o tym myśleć? :D
UsuńNiby się mówi że człowiek uczy się na błędach, ja do końca chyba się nie zastosowałam.. Ale nie ma co, każdy swoje winy prędzej czy później będzie musiał odkupić :)
OdpowiedzUsuńP.S. Kupiłam sobie śliczną bransoletkę, nigdy mnie to nie jarało ale teraz chyba zacznie :D
No ta lekcja nauczyła mnie czegoś więc chyba warto było :) na przyszłość już będę wiedziała jak postępować :)
Usuńjaką? :)
Wiesz co, jak dla mnie to trochę takie gadanie, ja też tak mówiłam jak Ty, że sytuacja z przeszłości mnie czegoś nauczyła. Gadanie, bo wróciłam do tego samego pomimo że dostałam wtedy porządnie po tyłku.. I obawiam się że mogę znowu to przechodzić...
UsuńCzarną i czarne kolczyki do moje sukienki. Niby wszystko mam na ślub, tylko iść ale jakoś mi się nie chce. Wolałabym w domu zostać i odpocząć!
Ale w tej konkretnej sytuacji to prawda. Jeśli chodzi o związki damsko-męskie to trochę bardziej skomplikowane. Jak dobrze pamiętasz też kiedyś zostałam zraniona a potem wróciłam do niego i znowu zostałam zraniona. I gdybym się całkowicie nie odcięta to dalej bym tknęła w swoim bagnie.
UsuńTo już jutro? Ejj musisz nastawić się na dobrą zabawę, wbrew wszystkim :) dużo uśmiechu, obtańcz wszystkich facetów na sali, tańcz w kółku i tyle :) a na koniec welon złap :)
No właśnie, masz rację.. Nie wiem czy dobrze robię ale jakbym nie zaryzykowała to mogłabym potem tego żałować... I moim największym problemem jest odcięcie się od niego bo nie potrafię...
UsuńTak jutro idę balować :) Teraz już nawet się cieszę, to będzie bardziej show niż wesele :D Partnera mam więc z wszystkimi tańczyć nie muszę. 3 dni przed weselem znalazłam partnera! :D
Jesteś wielka :D Oby zabawa się udała, napisz jak było :)
UsuńDo niektórych to ta karma powinna wracać z pomnożoną siłą...
OdpowiedzUsuńKochana, nie wiem o co chodzi, ale wierzę, że się ułoży. :*
Ułożyć to się nie ułoży ale raczej rozwiąże :P
UsuńNever mine :p
Wierzysz w karmę?
No o to mi chodziło, źle ujęłam...
UsuńWierzę. ;)
Odczułaś ją kiedyś?
UsuńChyba nie.
UsuńTo jeszcze wszystko przed nami :)
UsuńNa pewno tak. :)
UsuńOby nasze poprzednie wcielenia były wybitnymi i dobrymi ludźmi :D
UsuńTego nie wiemy. ;p
UsuńMam taką cichą nadzieję :)
UsuńWarto mieć nadzieję w każdej sytuacji. :)
UsuńCo nas nie zabije, to nas czegoś nauczy. :)
OdpowiedzUsuńA przy okazji dorobię się guza na głowie :)
UsuńMożna z tym żyć :D
UsuńA wadę można zamienić w zaletę. I kupić fajny kapelusz :P
UsuńKapelusze zawsze w modzie :D
UsuńA wiesz, że nie mam żadnego :p
UsuńA ja mam jeden, kupiłam zeszłej wiosny. :)
UsuńI chodzisz w nim? :)
UsuńJeśli jest odpowiednia pogoda, to tak. :)
UsuńPodobno błądzić jest rzeczą ludzkich.Ważne by wyciągać wnioski z przeżytych sytuacji.
OdpowiedzUsuńZgadzam się. Ale dla osoby bardzo ambitnej trudno to wszystko przeżyć :p
UsuńBłędy to jedyne lekcje, które tak naprawdę zrozumiemy. I tak naprawdę..w nawet najgorszym koszmarze jest coś, co wyjdzie nam na dobre. Choćby właśnie pewna życiowa nauka.
OdpowiedzUsuńA w karmę wierzę święcie już jakiś czas :D
Ooo to możesz mi to szerzej wytłumaczyć? Czy karma wraca do nas teraz czy w następnym wcieleniu? :)
UsuńZależy według której religii :D Są różne pojęcia karmy. Hindusi raczej wierzą w karmę ujętą w tzw. dharmie, czyli ogólnym porzadku świata, która objawia się w innych wcieleniach. Pewne wyznania pogańskie widzą karmę już trochę inaczej:) Chociaż, nie nazywali jej tak kiedyś XD
UsuńWczoraj czytałam na forum właśnie przykłady karmy, która w krótkich odstępach czasu wracała do człowieka. A potem ktoś mi powiedział, że karma wraca w następnym wcieleniu. Dlatego już sama zgłupiałam :) Nie jestem pewna czy to karma ale chyba widziałam ją u siebie w obecnym wcieleniu :P a Ty?
UsuńRaczej właśnie cały czas ją widzę, dostrzegam...subtelne pasma energii, po prostu:D
UsuńA teraz opisz te pasma energii :P
UsuńEj, ale serio - co się stało?
OdpowiedzUsuńNic godnego uwagi :)
Usuń;>
UsuńAle możesz mnie pocieszyć :p
UsuńPocieszam :)
UsuńPostaraj się bardziej :D
UsuńNie umiem ;c
UsuńSmuteczek :(
Usuń;>
UsuńPrawda!
OdpowiedzUsuńI tyle w temacie :)
UsuńPrawda!
OdpowiedzUsuńFakt. Całe życie popełniamy błędy i uczymy się na błędach. I jeśli przestaniemy popełniać jedne to zaczniemy popełniać inne. Bo nie wiemy wszystkiego <3
OdpowiedzUsuńDokładnie tak :) Życie to jedna, wielka lekcja :)
UsuńJak Człowiek się nie przewraca to znaczy, że nie idzie tylko stoi w miejscu <3
UsuńNie myślałam o życiu w ten sposób :)
UsuńZawsze istnieją konsekwencje Naszego postępowania. I ich się czasami nie da przewidzieć. I to czy decyzja była dobra czy zła to też efekt wychodzi niestety po czasie <3
UsuńNo własnie szkoda, że po czasie. My już sobie wszystko poukładaliśmy a tu bach, karma :/
UsuńGeneralnie co Człowiek sieje to to przeważnie zbiera. Jeśli ktoś zrobił Ci krzywdę to życie to potem zweryfikuje i wyprostuje <3
UsuńTo muszę coś dobrego zasiać :)
UsuńZ tego co zauważyłam jesteś bardzo dobrym Człowiekiem z pozytywnym podejściem do życia <3
UsuńUczy się, uczy. Czasem boleśnie, ale trzeba to przetrwać. Coś się musiało stać poważnego, skoro nawet na blogu tak "idziesz naokoło"...
OdpowiedzUsuńTrzymaj się :*
Przetrwam. Co nas nie zabije to nas wzmocni :*
UsuńDokładnie, silne kobiety z nas :D
Usuń...a na scenę zapraszmy Glorię Gaynor :D
UsuńTwoje życzenie jest dla mnie rozkazem:
Usuńhttps://www.youtube.com/watch?v=Tth-8wA3PdY
:)))
:)
To będzie nasz hymn :D
UsuńMi tak wyszło nawet w psychoteście xD
UsuńA robiłaś taki? :P
UsuńJak widzę coś o piosenkach, to muszę rozwiązać ;))
UsuńDobro zawsze praca, a zło nie istnieje, jak zwykła mowic moja nauczycielka od filozofii. Zlo jest brakiem dobra. Zawsze możesz odkupić swój błąd dobrym czynem. Mysl pozytywnie bedzie lepiej, moze sie to wydac nie na miesjcu, ale znam to po sobie, wszystko inaczej sie uklada.
OdpowiedzUsuńChyba spałam na tych zajęciach z filozofii :P
UsuńA tak na serio to staram się myśleć pozytywnie ale czasami łapie człowieka kryzys :)
Chodzi o to co się stało w pracy?
OdpowiedzUsuńA nie nie :) Tym razem nie chodzi o pracę :)
UsuńTo kto i jaki popełnił błąd? :)
UsuńJa niestety, jak zawsze ja :p
UsuńNo przecież wiemy już, że nie Ty, tylko ktoś inny, ale jest na Ciebie ;p Mów do rzeczy, Ala ;p No ;p
UsuńKarma wszystko zrobi za Ciebie :D Ja właśnie się doczekałam, dopadła pewną osobę i teraz patrzę jak na dobry film w kinie i się uśmiecham nie robiąc nic innego.
OdpowiedzUsuńTo zakładam nogi na biurko i będę czekać :D
UsuńNajlepiej :) A czasami dodatkowo to wkurwia inne osoby, że właśnie nie mścisz się, żę nie okazujesz że coś Cię ruszyło :P
UsuńTo głównie chyba działa w relacjach damsko-męskich. Faceci sprawdzają czy nam jeszcze zalezy a my bach - serial, winko i zero smsów :p
UsuńO nie... Nawet nie pomyślałabym o takich układach :) Swoją drogą uważam to za bzdurę w związku takie olewanie... Ale w wielu innych przypadkach działa znakomicie.
UsuńAle tylko w jedną stronę, tzn faceci nie lubią być olewani :)
UsuńNie wiem. Wiem za to, że jak ktoś próbuje komuś dokopać albo robi źle i czeka na Twoje nerwy to warto to zlać, bo wtedy ta osoba jeszcze bardziej się złości :P
UsuńTrzymam kciuki, by karma oddała ze zdwojoną siła, bo widzisz Babcia nauczyła mnie takiego powiedzonka kiedyś -' co od człowieka wyszło do człowieka zawsze wróci ' :) Trzymaj się ciepełko :)
OdpowiedzUsuńAle oczywiście nie życzymy nikomu źle :D
UsuńOczywiście, że nie :) Ale taka jest karma :)
UsuńA co do tego lepszego, było lepsze na chwile i chciałabym żeby wróciło, ale właśnie tamto, a nie inne, nie nowe :P
Bo jesteśmy tylko ludźmi więc ideałów nie ma. Ale jak mówisz nie można się poddawać. Nie raz ktoś nas zrani, wykorzysta słabość lub to że popełniliśmy błąd. Uszy do góry :*
OdpowiedzUsuńOby jak najmniej było takich momentów w naszym życiu :)
UsuńOby
UsuńTyle ze nie musisz ponosic kary za to ze popelnilas blad...to jest ludzkie...bo tylko ludzmi jestesmy....stalo się, ale wszystko w koncu wyjdzie na prosta...
OdpowiedzUsuń:*
Uczy, nie uczy... "Never a failure, always a lessons", czy coś? Ale tak, wierzę w to. W karmę też. Od zawsze.
OdpowiedzUsuńO, odczułam już raz karmę - i powiem ci, że z jej odczuwaniem jest jak z bólem zęba - w końcu przechodzi ból, ale człowiek profilaktycznie chodzi częściej do dentysty :)
OdpowiedzUsuńPodobno, chociaż niektóre błędy zdarza się powtarzać.
OdpowiedzUsuńA że karma wraca - no cóż, podam Ci przykład na rozśmieszenie - kolega zakładał mi profil na komunikatorze firmowym i co chwil rzucał jakieś prześmiewcze komentarze, po czym... nagle szarpnął nogą i wyrwał kabel z zasilania i wszystko mu zgasło. xD A ja ? Cedząc przez śmiech powiedziałam tylko: "Karma wraca". :D
Całe życie i często też popełnia drugi raz te same błędy mając nadzieję, że już błędami nie będą...
OdpowiedzUsuń