Przejdź do głównej zawartości

Cała prawda #6

Dzisiaj o moich nałogach i uzależnieniach. Nie będą to jednak standardowe uzależnienia typu muzyka, kawa czy herbata (chociaż chociaż ;)) Bardziej to są moje bziki. Albo inspiracje na prezenty urodzinowe dla mnie. Czyli to, co lubię :) a co lubię?

10. Pomadki ochronne
Pomadek mam mnóstwo ale są porozrzucane po torebkach i kosmetyczkach więc nie pokaże wszystkich :) Lubię też pomadki, zwłaszcza te z Golden Rose, masełka do ust i od święta błyszczyki :)

9. Magnesy na lodówkę
Moja kolekcja jest bardzo skromna ale przecież młoda jestem i jeszcze wiele miejsc do odkrycia :) Żałuję, że nie kupowałam ich zawsze podczas wyjazdów ale od 2 lat kupuję magnesy już regularnie :)

8. Lakiery do paznokci



Moje maleństwa :) Głównie są czerwone, róże i beże ale mam też w kolekcji niebieskie i granaty. Od żelowych po biedronkowe. Od brokatowych po neonowe. Od tych z cienkimi pędzelkami do tych z grubymi pędzelkami. Chyba tylko czarnego nigdy nie miałam :)


7.Perfumy
Kobieta powinna zawsze pięknie pachnieć. Koniec kropka. Obecnie ukochałam sobie Bruno Banani ale w torebce też mam wodę toaletową 212 VIP :) Obowiązkowo w każdej torebce jakaś roletka, obok pomadki ochronnej :)


6. Żele pod prysznic
Najbardziej lubię te owocowe ale nie pogardzę też kwiatowymi czy czekoladowymi. I nie mam swojej ulubionej marki. Wybredna nie jestem. Ale tyle zapachów jest na rynku więc rutyna raczej mi nie grozi :)

5. Świeczki zapachowe
Uwielbiam kadzidełka, aromaty, świeczki, kominki oraz olejki. Jak tylko wejdzie się do mojego pokoju to od razu można poczuć moje zapachowe świeczki. Lubię jak w moim pokoju ładnie pachnie :) Kominki mam dopiero trzy ale to dopiero początek :)

4. Kolor zielony

 Zielone ściany, zielone doniczki, zielone żelazko, zielony budzik, zielone ramki na zdjęcia, zielony kubek, zielone poduszki - mój pokój to moja zielona oaza :) Zaś ubrań nie mam zbyt wielu zielonych, wolę bardziej akcentować mój ulubiony kolor w dodatkach i w gadżetach :)

3. PedoBear
Nie, nie mam słabości do małych dzieci. Ale lubię gadżety z tym motywem. Mam już poduchę, kubek, brelok, przypinkę oraz koszulkę. Może kiedyś uda mi się upolować pościel z PedoBearem,zanim się ustatkuję :)

2. Książki
Mam nadzieję, że moja biblioteczka będzie tak kiedyś wyglądała. A przynajmniej zajmie całą ścianę w salonie. Obecnie mam szafkę z 5 regałami ale mi jest ciągle mało, mało mało...

1. Koty
A wśród kotów najpiękniejsza jest moja kotka. Kocich motywów też mogę u siebie znaleźć sporo - figurki, koszulki, kubki, podstawki itp. Przecież koty są takie słodkie, puchate, milusie i w ogóle ach i och :)
Kociary łączmy się :)

A jakie są Wasze nałogi? :)







Komentarze

  1. Ja to nie jestem typową kobietą, bo wśród moich nałogów nie ma ani kosmetyków ani manii kupowania szmat...
    Ale nie płaczę nad tym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mnie tak wzięło na kosmetyki :p ale ciuchów nadal nie lubię kupować :)

      Usuń
    2. Ja też. Teraz się przeprowadzam i całego majątku mam dwie walizki, dwie worki foliowe, pudełko z bielizną i pudełka z butami. No i parę kurtek.
      Nie lubię wywalać kasy na szmaty, lepiej wydawać na coś fajnego- np. podróże:)

      Usuń
    3. To u mnie byłyby 3 walizki ciuchów a gdzie reszta? Ale nie prędko się przeprowadzę więc na razie się tym nie martwię :)

      Usuń
    4. A reszta w tysiącu innych miejsc:D Część moich ciuchów już wyjechała, dobrze, że zdążyłam odłożyć jakieś podkoszulki i gacie:D
      Generalnie nie wiem, co gdzie mam, będę się chyba miesiąc rozpakowywać, zwłaszcza, że nadal nie mam mebli:D

      Usuń
    5. Na kartonach :D tylko trochę to niebezpieczne :p
      A tak na serio to mogłaś włożyć w kartony i podpisać je :)

      Usuń
    6. Nie wpadłam na to:/ No nic, dam radę, zawsze daję, przynajmniej będzie wesoło:)

      Usuń
  2. Ja kiedyś fazę miałam na zbieranie kapselków po tymbarkach. ^^
    Świeczki zapachowe to my z A. uwielbiamy. :P u mnie w domu tak nie, bo ja raczej przy świeczuchach nie siedzę, ale jak jestem u niego to standard. :) to z tymi pałeczkami też ostatnio kupiliśmy i pięknie pachnie już jak się wchodzi po schodach na górę. <3
    Ucałuj Franie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah też kiedyś zbierałam :D piłam nawet Tymbarka tylko dla kapselków :p
      A Ty ucałuj Frania :D

      Usuń
    2. Hahaha żółwik! :D
      Franiu jest cholerka wie gdzie. :D

      Usuń
    3. A myślisz, że moja nocuje w domu? od 3 dni nie :D

      Usuń
    4. Mój noce akurat spędza w domu albo w garażu :D chodzi polować tam xD

      Usuń
    5. A coś upolował? Bo moja poluje na myszy, ptaki i zaskrońce :D

      Usuń
    6. Prawie codziennie przynosi pod dom myszy. :P Jakiś czas temu nawet do domu wniósł. :D
      Dzięcioła miał ostatnio, kreta, jakieś polne myszy. :D
      ii wielkie robale, fuuuj. :O

      Usuń
    7. Ale to znaczy, że jest wdzięczny swojej właścicielce i chce się jakoś odwdzięczyć :)

      Usuń
    8. Hehe. :D świństwo takie mi robi. :P a później ja to muszę wynosić, fuuuu.
      Ale jak dzięcioła przyniósł to ten biedny ptak jeszcze trochę żył... męczył go i się cieszył jak mu skrzydłami ruszał. Śmiali się, że mi kota zamkną, bo dzięcioły są pod ochroną. :P

      Usuń
  3. A moj glowny nałóg to książki :) i od pewnego czasu tez filmiki na youtube :) a poki mam na to jeszcze czas to wykorzystuje na te dwa powyzsze nalogi wiele czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmiki na yt też uwielbiam ale to już dalsze miejsca :)

      Usuń
  4. Wow jak dużo mamy że sobą wspólnego...Zielony kadzidełka koty...

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tego co wymieniłaś: Pomadki ochronne i z GR, lakiery i świeczki zapachowe ♥ I oczywiście koty^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. GR odkryłam w sumie niedawno ale już pokochałam :)
      Koty są najlepsze :)

      Usuń
    2. No, szminki są całkiem dobre jakościowo.

      Usuń
    3. I śliczne kolory mają :)

      Usuń
  6. Żele pod prysznic - uwielbiam :) książki i mojego psa ;) dorzuciłabym jeszcze motocykle, herbaty i świeczki waniliowe z Ikea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbaty też uwielbiam, głównie owocowe- mam zapas na całą zimę :)

      Usuń
  7. Balsamy do ust :D I chyba żele :) Bo dziś kupiłam kolejne dwa a mam już 4 w łazience :P i to wcale nie mocno zużyte bo uzupełniałam zapasy :P I do niedawna byłam zakupoholiczką, teraz życie na własny rachunek mnie zmusiło do oszczędzania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie muszę zacisnąć pasa bo za dużo wydaję :p A właśnie muszę kupić nowy żel :P

      Usuń
    2. Jeśli masz blisko aptekę "doz" to polecam żele sey-o, są po 5 zł, są różne zapachy 500 ml i są świetne :) naprawdę zapach się utrzymuje długo, skóra jest po nich miła i w ogóle wydajne, zachwycona jestem bo taka taniocha, a skusił mnie zapach :) I w sumie mam w domu już 7 żeli pod prysznic :P poszalałam trochę za bardzo... No i wszystkie tylko trochę napoczęte bo co chwila biorę inny :)

      Usuń
    3. Ta apteka jest obok mojej pracy :D i mam z tej serii mydło w płynie - żurawinowa muffinka - zapach boski :) a nie wiedziałam, że są żele, jutro pójde oblookac :)

      Usuń
    4. No ja przypadkiem trafiłam jak miałam kupić leki - świetne :) kupiłam słodką malinę i wczoraj róże dokupiłam, za takie pieniądze?! musiałam :D

      Usuń
    5. Oby były w każdej aptece :)

      Usuń
    6. Chyba są :) ja kupowałam u siebie w miescie jeden a drugi w aptece przy mojej pracy :)

      Usuń
    7. A one cały czas są w promocji?

      Usuń
    8. Chyba nie, ale wczoraj jeszcze były :P

      Usuń
    9. W mojej nie ma :/ tzn byłam w jednej, w innych nie patrzyłam :(

      Usuń
    10. Szkoda, spojrz w innej bo ja wczoraj przechodzilam obok innej tez to byly. Ale sie nie skusilam na kolejny :p

      Usuń
    11. No szkoda bo już nadziei sobie narobiłam :D

      Usuń
    12. Może w innym będzie :) Ja dziś sobie w słodkiej malince zrobiłam kąpiel :D wypiękniłam się a dzień taki chłodny, że nie pokażę nóg ani pewnie nigdzie nie wyjdziemy bo nam się nie chce :P

      Usuń
    13. Ale dzisiaj za to już upały są :)

      Usuń
  8. Mój największy nałóg to podróże ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry nałóg :) i bardzo drogi :)

      Usuń
    2. Co do kosmetyków itp to uwielbiam perfumy a kosmetyków mało stosuję bo miałam mega wrażliwą skórę.

      Usuń
    3. Też mam wrażliwą :(

      Usuń
  9. To dużo nas łączy :) też uwielbiam koty, lakiery (ale teraz przerzuciłam się na hybrydy), książki oczywiście i pomadki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie to kwestia czasu ale też się przerzucę :)

      Usuń
  10. Ja też bym chciała mieć taką biblioteczkę:-)
    Ja jestem uzależniona od kosmetyków kolorowych a zwłaszcza szminki :-P I jeszcze uzależniona od kupna ciuchów, butów, torebek:-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ogólny zakupoholizm :)
      Nie musi być biała, byle by była ogromna :D

      Usuń
    2. Zdecydowanie tak;p Ale głównie kupuję na promocjach lub w sh;p
      No zdecydowanie musi być ogromna;) Kolor może być dowolny:)

      Usuń
    3. Ja też :p najpierw przeglądam ulotki i strony internetowe a potem ruszam na przymiarki :p

      Usuń
    4. I ile można zaoszczędzić na takim bardziej kontrolowanym zakupoholizmie ;-)

      Usuń
    5. Oj bardzo dużo :) i Oko nacieszone i portfel nie płacze :D

      Usuń
    6. Świetnie to podsumowałaś :-)

      Usuń
  11. Ja też bym chciała mieć taką biblioteczkę:-)
    Ja jestem uzależniona od kosmetyków kolorowych a zwłaszcza szminki :-P I jeszcze uzależniona od kupna ciuchów, butów, torebek:-P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też bym chciała mieć taką biblioteczkę:-)
    Ja jestem uzależniona od kosmetyków kolorowych a zwłaszcza szminki :-P I jeszcze uzależniona od kupna ciuchów, butów, torebek:-P

    OdpowiedzUsuń
  13. Były książki! Dalej są, ale jestem na odwyku :P No i się przerzucam trochę na ebooki, bo z miejscem słabo.... Ostatnio trenuję swój zdrowy rozsądek, ale wiesz sama jak jest - z różnym skutkiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja nie lubię e-booków. Szybko się męczę, wolę tradycyjne książki :)

      Usuń
    2. Ja też wolę, oczywiście że tak, co zastąpi szelest kartek ;) Ale niestety i miejsca coraz mniej a i fundusze ograniczone...

      PS. Zmieniłam ten adres, w celu pozostania w blogosferze - z odłamkami już się zwyczajnie nie identyfikowałam :) Jestem teraz pod positiv-healing.blogspot.com, ale na starym blogu zostawiam odnośnik :) :*

      Usuń
    3. Noo, szkoda, że książki nie są tańsze, chociaż o 10zł :( ale ja bardzo często kupuję na promocjach internetowych więc czasami nie jest źle :)

      Ok już wchodzę :*

      Usuń
    4. Ja też, promocje to mnie zawsze czymś skuszą - znasz/kupujesz na stronie internetowej znaku? :)

      Usuń
    5. Oczywiście :) 2 zamówienia już zrobiłam :) i serce mnie boli jak widzę kolejne a do wypłaty daleko :P

      Usuń
    6. Niesamowite promocje mają ;) Ja muszę się mocno skupiać żeby kliknąć krzyżyk na stronie i wyjść zamiast ikonki z koszykiem :D

      Usuń
    7. A jeszcze wszystkie posty mi wyskakują na fejsie i tym bardziej bolą te promocje :p

      Usuń
  14. Pomadki ochronne z konieczności, ale lakiery... Kiedyś naprawdę miałam bzika na ich punkcie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też z konieczności a teraz to już rutyna :)

      Usuń
  15. zazdroszczę tylu pomadek z GR! <3 uwielbiam je :3 niestety nie wiele kolorów do mnie pasuje :(
    może masz ochotę na wspólną obserwację ? :) jeśli tak, daj znać u mnie :* pozdrawiam!
    kreconowlosaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tych rzeczy, które wymieniłaś, u mnie królują perfumy. Setkę flakonów przekroczyłam już bardzo dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ile masz magnesów na lodówkę ;p Świeczki zapachowe uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero 12 z miejsc :) ale mam mnóstwo z kotami i z innymi duperelami :)

      Usuń
  18. Uwielbiam świeczki zapachowe mimo to, że nie mam ani jednej, haha. Wybieram się na studia, wiec pewnie ze współlokatorką coś kupimy :D Moim największym nałogiem są długie spacery, najlepiej samotne ze słuchawkami w uszach i o zmroku ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podobne do twoich mam nałogi,jeśli chodzi o pomadki do ust to mam mnóstwo i też gubię heh :D

    OdpowiedzUsuń
  20. PedoBear się podejrzanie nazywa ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazywa się tak a nie inaczej :D On lubi małe dzieci :P

      Usuń
    2. Czy ze mną wszystko w porządku, że go lubię? Przecież ładny jest :)

      Usuń
    3. Nie wiem co w nim widzisz ;p Dla mnie jest podejrzany ;p

      Usuń
    4. Sama nie wiem ale coś widzę :D

      Usuń
  21. Po takiej notce wiadomo co Ci kupować na urodziny :P śliczna kicia. Nie można mieć za dużo perfum, bo po czasie stracą swoje właściwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skopiuję ją moim znajomych, chociaż oni pewnie to już wiedzą :D
      słuszna uwaga :)

      Usuń
  22. zgodzę się z Venus, już bym nie miała z tym problemem :) też lubię pomadki, perfumy zakupy jak typowa babka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy mało oryginalne :D może chociaż z PedoBearem się wyróżniam :D

      Usuń
  23. Jak zielone to tylko warzywa, cała reszta jest be :D Nie wiem dlaczego, ale ten kolor od zawsze wybitnie mnie drażni...
    I zgadzam się z dziewczynami powyżej - wszyscy powinniśmy tworzyć takie posty. A najlepiej... listy na lodówkę, żeby uniknąć nieudanych prezentów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja tworzę takie listy z koleżankami, co chcę dostać na urodziny? Jest tam 30 punktów, bardzo ogólnikowych więc element zaskoczenia zawsze będzie :) a przynajmniej mamy pewność, że komuś się to spodoba :)

      Usuń
    2. Ktoś kiedyś powiedział, że jak się kogoś zna, to powinno się wiedzieć co lubi i wtedy da się uniknąć nieudanych prezentów, alee... uwielbiam robić prezenty, ale tylko te potrzebne. Kupowanie bibelotów albo rzeczy, które będą zalegały w szafie (choć się podobają) to dla mnie tragedia. Więc takie listy jak najbardziej na plus! Chociaż ja np nie lubię tych prezentów dostawać, więc i odpowiedź komuś na pytanie "co Ci kupić?" przychodzi mi z trudem.

      Usuń
    3. Dlatego ja nie lubię jak ktoś kupuje mi bezsensowne figurki z porcelany czy inne tandety, które później stoją na półce i się kurzą.

      Usuń
    4. To są straszne prezenty...Teraz podczas przeprowadzki większość takich "perełek" po prostu wywaliłam...Zostało parę klasycznych ozdób.

      Usuń
  24. Tak sobie teraz myślę, że chyba nie mam jakiś szczególnych nałogów tego typu. Lubię ładne kubki, ale też nie mam jakieś nałogu kupowania ich w niezliczonych ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patrz, zapomniałam o kubkach :) a sama kupuję sobie nowy chociaż jeden do roku :P

      Usuń
    2. Ciężko się powstrzymać przed kupnem kolejnego, co? :)

      Usuń
    3. Oj tak :) a teraz takie fajne cudeńka produkują :)

      Usuń
  25. Też kiedyś miałam bzika na punkcie pomadek ochronnych. Potem jednak doszłam do wniosku, że bez sensu jest tyle kupować, jak się tylko psują, a ja nie nadążam ich zużywać. :P
    Za to lakierów mam dziś całe mnóstwo i mogę to tak jak Ty zaliczyć, do swojego nałogu.
    Uwielbiam też świeczki. Jakiekolwiek. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest minus, że szybko się psują. Tak samo jak z perfumami. A szkoda bo lubię zawsze użyć czegoś innego, żeby nie było nudno :)
      Też u Ciebie w pokoju pachnie świeczkami? :)

      Usuń
  26. ja miałam etap gdzie w pokoju walało się 20 flakonów perfum xd

    OdpowiedzUsuń
  27. Też zbieram magnesy! Moim zdaniem to naprawdę fajna pamiątka. Poza tym jestem uzależniona od kupowania kubków. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...