Przejdź do głównej zawartości

Świnoujście

Są takie dwa widoki, które sprawiają, że odpoczywam. Ogarnia mnie spokój, radość, szczęścia. I już więcej nie potrzebuję nic do szczęścia. Tylko ja i ten widok. A do tego lekki wiatr, ciepłe promyki słońca, niebieskie chmurki. Pierwszym widokiem jest ogródek domu rodzinnego Lubego, w którym centralnym punktem jest altanka pełna kwiatów. Drugim widokiem jest morze.


W tym roku wybrałam kierunek Świnoujście. Bo tam właśnie odjeżdżał pociąg z jednego z moich miast. Z tych krótkich wakacji jestem zadowolona. Przeżyłam swoją pierwszą przeprawę promową. Znów mogłam nacieszyć się widokiem morza. Mogłam wygrzać moje zmęczone kości na słoneczku.Mogłam chodzić po ciepłym piasku i wpatrywać się w pływające statki. Mogłam poczuć ten wiatr we włosach i poczuć to, na co czekałam od ostatniego lata.


Zjadłam dorsza z frytkami bo to potrawa obowiązkowa nad morzem. A na drugi dzień pierogi ruskie bo taką miałam ochotę. Po obiedzie były lody- sorbetowe, kręcone, rożki - na co tylko miałam ochotę. Zjadłam swojego pierwszego gofra na patyku. Spacerowałam po promenadzie. Mam zdjęcia wszystkich pomników i rzeźb w mieście. Zwiedziłam dwa forty. Widziałam łódki i karmiłam kaczki na pomoście.

To był udany wyjazd. Po powrocie czuję się zrelaksowana i odprężona. Z czystym sumieniem stwierdzam "tego mi było potrzeba"! Jedyny minus to kapryśna pogoda bo jednego dnia smażyliśmy się na plaży a drugiego dnia spacerowaliśmy w kurtkach przeciwdeszczowych. Ale wspomnień nie zabierze mi nikt. Bo wyjazd nad morze jest zawsze niesamowitym doznaniem, bez względu na pogodę :)

Mój amant :)
Pozdrowienia dla kotka :)


Komentarze

  1. Nie miałam pojęcia,że istnieje coś takiego jak gofry na patyku...Co ja się tu dowiaduję xd
    Gratuluję udanego wyjazdu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiedziałam :p czyli nowość tegoroczna :) ale takie tradycyjne lepsze bo większy wybór dodatków jest :)

      Usuń
  2. Ahh ja też uwielbiam morze i choc mieszkam niedaleko to wciąż lubie sobie patrzeć..i patrzeć.Amant boski :-D.Super ze wyjazd sie udal!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wystarczyłoby nawet jezioro ale niestety - same lasy mam :)

      Usuń
  3. chyba muszę stworzyć Moim synkom taki domek, haha :D
    morze. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kot i tak spałby obok :D albo na dachu :)

      Usuń
    2. W sumie... moje koty też wolą wszelkiego rodzaju kartony np. :D

      Usuń
    3. Moja to kocha wszystko co miękkie :p

      Usuń
    4. To mój jeden jest dziwny. Lubi wsio co twarde. :p

      Usuń
    5. Coś Ty :) koty przecież są bardzo wygodne :p

      Usuń
    6. Poważnie. :) ostatnio leżał na szafce i cała była pusta, tylko leżała książka i na niej szczotka - położył się na nie, chodź było dużo wolnego miejsca. :)
      Musi mieć `coś pod tyłkiem` bo inaczej się nie położy. :)

      Usuń
    7. Haha książe na ziarku grochu :p

      Usuń
    8. :D moja to jednak woli miękkie. Dzisiaj ją znalazłam na moim materacu do ćwiczeń :P

      Usuń
    9. Ja mam dwa - drugi tez jest wygodnicki. ;D

      Usuń
    10. Myślałam, że tylko Franka masz :)

      Usuń
    11. Nie, nie. :D Franek jest właśnie ten wygodnicki. :P
      Jeszcze mam Mimka ( nie pytaj co to za imię, moja siostra wymyslala mając wtedy 5 lat. :P )

      Usuń
    12. Haha moje koty gorzej się nazywały - wszystkie miały postacie z bajek Disney'a :)

      Usuń
    13. Aż jestem ciekawa, których postaci imiona to były. :D
      Mój Franek przez nią nazywany był tez na poczatku jakimiś dziwnymi imionami. Na szczęście tata wymyślił Franka. :P

      Usuń
  4. Super, że wyjazd się udał i że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Po prostu potrzebowałam takiego wyjazdu :)

      Usuń
    2. Chociaż ja jakoś za wyjazdami nad polskie morze i wypoczynku w Polsce nie przepadam - to po prostu nie dla mnie.

      Usuń
    3. A jak najlepiej wypoczywasz? :)

      Usuń
    4. No wiesz ludzie różnie wypoczywają. Ja lubię ciepłe kraje, ale nie lubię zwiedzać, a jak już to tylko najbardziej znane miejsca. Po prostu mam na co dzień za dużo roboty, żeby miała siłę na chodzenie i plątanie się gdzieś po jakichś miejscach, z których i tak niewiele zapamiętam. Preferuję np. odpoczynek na plaży, dyskoteka, spędzanie czasu ze znajomymi na grze w bilard. Rozrywka i zabawa :)

      Usuń
    5. Ja zawsze staram się zawsze jakoś połączyć, zarówno odpoczynek jak i zwiedzenie :) żebym potem miała co opowiadać bliskim :)

      Usuń
    6. Zawsze jest co opowiadać bez zwiedzania. A ja dość się napracuję w ciągu całego roku więc nie specjalnie chcę mi się cokolwiek robić tym bardziej na wypoczynku.

      Usuń
    7. Wiadomo, każdy spędza wakacje/urlop jak tylko chce :)

      Usuń
    8. Dokładnie. Chociaż jak warto coś zobaczyć w danym miejscu to czemu nie :)

      Usuń
  5. Popieram! Świnoujście to bardzo urokliwe miasto, no i morze jest :)
    Właśnie podczas mojego pobytu też chciałam kupić gofry na patyku ale nie wyszło a chciałam zobaczyć co to jest :)
    W Międzyzdrojach też byliście? Do Szwecji nie chciałaś jechać? Sąsiadów zachodnich odwiedziłaś? Mnie bardzo irytowali, szczególnie wieczorem jak się po promenadzie chodziło:D
    Wróciłabym tam najchętniej pomimo że teraz pogody nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Międzyzdrojach byłam rok temu więc już nie chciałam :) a Niemcom to nawet pomachałam :P

      Usuń
    2. Jak mogłaś Niemcom pomachać?
      Aaa tej, zapomniałam zapytać bo to w sumie największą atrakcją Świnoujścia było, widziałaś dziki?

      Usuń
    3. Haha nie :D widziałam tylko tabliczki "nie dokarmiać dzików" :D

      Usuń
    4. Żałuj! Raz wieczorem jak schodziłam z plaży trafiłam na całe stado! Wszyscy foty robili i filmy nagrywali. Innym razem na promenadzie spotkałam. Wszyscy ale mieli radochę :D Sama też robiłam foty.

      Usuń
    5. Koniecznie wyślij mi zdjęcie :)

      Usuń
    6. Wyślę Ci jak będę mieć telefon w rękach, nawet filmik nagrałam jak urocze dziki wszystko wcinały :D
      Tej a daleko do plaży miałaś? Spałaś tam gdzie pisałaś?

      Usuń
    7. Nie, znalazłam inny, fajny pokoik :)

      Usuń
  6. Mam piękne może szkoda tylko , że pogoda bywa kapryśna. Ale mimo to, z tego co czytam świetnie się bawiłaś i wypoczęłaś :) Śwież dorsz mniam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązkowo musiała byc rybka a jakoś zawsze jem dorsza więc tradycja podtrzymana ;)

      Usuń
    2. Az zazdroszcze uwielbiam ryby :)

      Usuń
  7. Rany, jak ja nie trawię morza...nie umiem się nim zachwycać.
    Co innego szczyty Tatr zasnute mgiełką na pogodę, które widzisz już z pociągu ( i wtedy, jak coś Cię łapie za gardło i myślisz "Kurde, wracam do siebie..." ) i ten moment, kiedy po 2-3 godzinach wdrapywania się możesz stanąć na tych 2 tysiącach metrów i masz TAKI WIDOK, że drzesz się jak DiCaprio "I'm the king of the world!!!!!!".
    Kocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góry też mamy w planach ale chwilowo nie mamy formy na chodzenie po górach :P

      Usuń
    2. Oj, forma musi być:) Tzn nie na chodzenie po dolinkach, do tego wystarczą chęci i dobre buty ( aczkolwiek dekle w sandałach czy w klapkach zdarzają się nader często:/ ), ale jak ktoś chce pośmigać wyżej to...bez formy spuchnie w połowie drogi:)

      Usuń
    3. No ja 3 lata temu miałam formę a przy samym szczycie spuchłam :p

      Usuń
    4. Śnieżka :D haha
      tak wiem, amatorka :p

      Usuń
    5. Czyli Karkonosze, tak?
      To wybacz, ale nie wypowiem się, bo nie byłam i nie umiem ocenić, czyś amatorka czy nie:)
      Ja wsiąkłam w Tatry i nie jeżdżę w inne góry ( dwa razy byłam w Biesach, ale nie poczułam "tego czegoś " i dałam sobie spokój )...:)

      Usuń
    6. A ja nigdy nie byłam w Tatrach ale mam takie plany w życiu, abym tam być :)

      Usuń
    7. Nie wierzę już w plany, tylko w realizację:)
      Jedź.
      Tylko jeśli mogę coś poradzić- unikaj wakacji, chyba, że masz nerwy ze stali- ja połowę ludzi w Zako zepchnęłabym z Rysów...
      Polecam przełom sierpnia i września, jak bydło znika, zostają prawdziwi turyści.

      Usuń
    8. Jak coś to wrzesień :) Ale nie z powodu turystów a upalów :)

      Usuń
    9. Najgorszy jest lipiec zawsze- bo deszczowy. Sierpień już lepszy. W tym roku upałów nie było, raz nawet żałowałam, że nie mam długich gaci na szlaku , a ja do zmarzluchów i piesków francuskich raczej nie należę...

      Usuń
    10. Właśnie w tym roku lipiec był lepszy, ten sierpień jest do bani :/

      Usuń
    11. Ale sierpień w górach? Ja nie narzekałam, nie było upału, więc się dobrze chodziło, ale i nie lało:)

      Usuń
    12. A u mnie na nizinach padało co drugi dzień :p W sumie to nie mam odniesienia bo w górach byłam albo w czerwcu albo właśnie we wrześniu.

      Usuń
    13. Też jestem z nizin, ale jakoś na pogodę w te wakacje nie narzekam:)
      Zresztą jest tak , jak mówił mój kumpel kiedyś - nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania:)
      W zeszłym roku każdy zdychał od upałów ( ja nie, bo po ojcu mam wysoką tolerancję na temperatury ok. 30 stopni:D), to teraz trzeba było trochę znormalizować klimat latem:)

      Usuń
  8. Dobrze, że wypoczęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że tak krótko :)

      Usuń
    2. Ja mam 3 tygodniowy urlop... I narzekałabym ale cieszę się własnym M. Tam spędzamy urlop :D Za rok może wybierzemy się gdzieś :)

      Usuń
    3. Za rok też planuję jakiś dłuższy wyjazd i może się uda więcej urlopu wziąć. Bo teraz podzieliłam go sobie na sierpień i wrzesień :)

      Usuń
    4. A we wrześniu gdzieś jedziecie? :)
      Ja miałam bardzo długi urlop, bo tydzień z końcem czerwca i trzy tygodnie teraz ale wszystko idzie w mieszkanie, zajmowaniem się nim i tak dalej :)

      Usuń
    5. Jedziemy do mojej koleżanki, której dawno nie widziałam a właśnie się wprowadza do swojego domu więc może wreszcie nas przekimać :)

      Usuń
    6. Ooo to i parapetówka będzie :D Ja właśnie też będę mogła wreszcie kogoś przekimać :P A mam kolejkę nawet hehehe :D

      Usuń
    7. Też zrób parapetówkę to możesz coś dostaniecie, nowy czajnik np :P

      Usuń
    8. Zrobimy :) Ale nie oczekuje na prezenty, duże zakupy pierdół robimy :P

      Usuń
  9. Mnie też morze zawsze uspokaja. Tylko ze mam do niego trochę bliżej. :) Fajnie, że wypoczęłaś, o to w końcu chodzi w urlopie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mieszkała tam gdzie Ty to chyba codziennie bym była :P
      ale za rok chcemy jechać do Trójmiasta :)

      Usuń
  10. Polskie morze ma w sobie coś niesamowitego :) Taką atmosferę, którą uwielbiam. Nawet jak leje i wieje.
    Chociaż ja na ogół wybieram wiochy, a najlepiej camping w lesie, a do większych miast wpadam na chwilę (ewentualnie jak jadę na weekend i nie ma sensu tułać się po pipidówach, bo szkoda czasu).

    Fajnie, że odpoczęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak wolę miasta bo jak nie ma pogody to zawsze idzie coś porobić :)
      I chyba wyrosłam już z namiotów bo to dla mnie żadna frajda :)

      Usuń
  11. Pozdrowiłaś ode mnie morze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) i ksiązka na plaży też była :p

      Usuń
  12. Zazdroszczę, zazdroszczę i jeszcze raz zazdroszczę:) Może za rok uda mi się dotrzeć nad morze. A póki co dziękuję za ten niewielki kawałeczek morza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że to dopiero 4 wyjazd nad morze w moim życiu :p jeszcze wiele plaż przede mną :P

      Usuń
    2. Ja wcale nie byłam o wiele więcej razy, bo całe 5:-P Przy czym 2 razy we Władysławowie, 2 razy w Gdańsku i raz na kolonii w Wałczu.

      Usuń
    3. Nigdy nie byłam na koloni więc byłam wybrakowanym dzieckiem :P

      Usuń
    4. Hehe;p Na koloni byłam w 3 gimnazjum, więc jakby nie patrzeć też byłam wybrakowanym dzieckiem;p;p;p

      Usuń
    5. Haha :p dlatego ja na starość odbijam sobie całe dzieciństwo i podczas wakacji nie żałuję lodów i gofrów :D a kto zabroni bogatemu :D

      Usuń
    6. Hehe;p Do starości to Ty jeszcze musisz poczekać;p

      Usuń
    7. Chyba, że wygram w tolototka :) jak zacznę w ogóle grać :D

      Usuń
    8. Mnie jest szkoda kasy na totka. Jakoś nie wierzę w wygraną.

      Usuń
    9. Nominowałam Cię do zabawy:)

      Usuń
  13. Wszyscy się plażują, a mi portfel nie pozwala ;c

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja od lat marzę o wycieczce nad morze, prywatnie się jakoś nie układało, ale wygląda na to, że w przyszłym roku odwiedzę nadmorskie miejscowości zawodowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba idealne połącznie - jechać nad morze i jeszcze za to zapłacą :p

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Też kiedyś wszystkim zazdrościłam, teraz działam :P

      Usuń
  16. W tym roku nie mogłam sobie pozwolic sobie na taki wyjazd ale mam nadzieje juz w trojeczke uda sie nam zoabczyc morze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby :) a jak nie to za 2 lata to obecność obowiązkowa :)

      Usuń
  17. Alicjo, jak dobrze że masz takie miejsca. Na dobrą sprawę, spotykam tak wielu ludzi, którzy szukają swoich oaz bardzo często nie spodziewając się, że może być to coś tak naturalnego jak niebo nad morzem, wychodząc z założenia że przecież wszędzie jest to samo i wszędzie jesteśmy pod tym jednym, więc żadne ich nie zadziwi. I w ogóle całkowicie popieram Twoją wyjazdową aktywność, że jednak dreptasz, tu i tam :-)

    Buziaki ogromne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz sobie zdałam sprawę, że w każdy miesiącu gdzieś wyjeżdżam, chociaż na weekend :) Również pozdrawiam i zapraszam częściej :)

      Usuń
  18. Wyciszenie na łonie natury potrafi zdziałać cuda. Czasami chwila relaksu w takim miejscu potrafi nas oczyścić ze wszystkich smutków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I naładować baterie na kolejne miesiące ciężkiej pracy :)

      Usuń
  19. Mi też by się przydały takie wakacje <3 chwila ciszy i spokoju

    OdpowiedzUsuń
  20. Również lubię widok morza, a także słuchać szumu fal. Dawno nie byłam nad morzem, a Świnoujście widziałam parę lat temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę tym, którzy mają na co dzień takie widoki :) ja mam tylko pola i lasy :P

      Usuń
  21. piszesz, że wakacje krótkie a tyle rzeczy zrobiłaś, tyle widziałaś... musiało być bardzo aktywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dokładnie tak było - krótko ale bardzo aktywnie :)

      Usuń
  22. Ja też już mam urlop zaklepany i miejsce wybrane :D W tym roku Łeba :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne widoczki :)) Odpocznij i korzystaj jak najwięcej!

    OdpowiedzUsuń
  24. Również bardzo lubię widok morza :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też nie miałam pojęcia o istnieniu gofrów na patyku? :D Fajnie, że wypadł się udał, aby naładowane akumulatory trzymały jak najdłużej! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Cokolwiek to są gofry na patyku :D
    U mnie w tym roku Stegna, z wielkimi przebojami w drodze powrotnej, ale było warto. Nad morze zawsze warto!

    OdpowiedzUsuń
  27. Taki relaks jest potrzebny każdemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wakacje w pełni, rozkosznie klasyczne :) Aż mi zazdrość!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...