Przejdź do głównej zawartości

Cała prawda #10

Z okazji złego humoru mego i wielkiego powrotu Vill na bloga postanowiłam przedstawić moją aktualną złotą dyszkę gier na kompa i na PS3. Hej, ho let's go!

10. Farma
Czy jest ktoś, kto nigdy nie grał w farmę? Jakieś 7 lat temu ta gra była bardzo popularna, najpierw na nk, potem na fb oraz na innych stronach internetowych. Gra prosta ale wciągająca. I te logowania co parę godzin bo plony można zebrać oraz krowy wydoić. Wtedy wszyscy byli farmerami.

9. Torchlight
Gra bardzo stara ale mam do niej sentyment bo upolowałam ją na Poznań Game Arena 2 lata temu. Grałam w nią tylko parę razy bo niestety obecnie nie mam na czym ją odpalić ale ona czeka na swoją reaktywację :)

8. Virtua Tennis
W telewizji nie lubię oglądać tenisa ale na plejce chętnie w to gram. Nie wiem dlaczego :)

7. Call of Duty: Black Ops
Podczas grania w tą grę odzywają się we mnie mordercze instynkty. Wyobrażam sobie, że mordują moich wrogów i ludzi, którzy mnie irytują. Plus za polską wersję :)

6. Ratchet&Clank
Lubię takie gierki, gdzie chodzę po planszy i muszę realizować jakieś zadania. Gra na długie wieczory. No i te ludki takie sympatyczne. Polecam :)

5. Fifa
Jak raz ograłam mojego 12-letniego kuzyna w Fifę to uznałam, że to bardzo dobra gra :) I przez ostatnie 3 edycje zdania nie zmieniłam. No i z roku na rok piłkarze są coraz lepiej stworzeni :)

4. Little Big Planet


Ta gra jest po prostu słodka! Kolorowe postacie, kolorowe plansze, kolorowe zadania. Po prostu cukierkowato :)

3. Gran Turismo
Ponieważ w naszym kraju nie ma dobrych dróg na szybką jazdę samochodem to ta gra jest idealna aby sobie bardzo szybko pojeździć. I jeszcze bardzo szybko można auto zmienić. Szkoda tylko, że gra szybko nudzi ale warto na chwilę zostać demonem prędkości w bezpiecznym pokoju :)

2.WoW


Co za cudowna gra. Już kiedyś rozpisywałam się na temat tej gry jak i filmu więc zdania nie zmieniłam. Jak tylko Luby da mi pograć to gram i gram. Mistrzostwo ale...

1. Craft the world
Ale aktualnie ta gra podbiła moje serce. Gra się krasnoludkami, które zabijają zombiaki, budują swoją chatkę, zbierają drzewo, łowią ryby aż w końcu stwierdzam, że gram od paru godzin. To nie jest gra na chwilę :)





Komentarze

  1. Nigdy nie grałam w gry na kompie.
    Nie sądzę, żeby mnie coś ominęło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w gry grałam z 10 lat temu chyba :D miałam wtedy fazę na simsy i gta :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wszystkich tych gier, które tu opisałaś grałam tylko w farmę :P Pamiętam jaki szał był na wchodzenie i zbieranie tych wszystkich bajerów :D
    W inne gry już nie grałam chyba że w pasjansa :P
    Teraz szkoda czasu na gry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzę wszystkie (taka praca :F), ale z graniem niewiele mam wspólnego ;) Ja niestety mam skrzywienie i kocham Time/Resource Managementy (seria Emily <3 albo Gardensy... ale lepiej nie mówić o tym głośno :p).

    OdpowiedzUsuń
  5. O ja, grałam kiedyś w tą farmę :D W Fifę też. Obecnie tylko w simsy zdarza mi się czasem pograć :) Wcześniej grałam w taką mega ładną grę - Ori and the Blind Forest, czy coś takiego. Zajebiście ładna gra. *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w tgo typu gry nigdy nie gralam, zawsze wolalam poczytac...a teraz to w zasadzie ani na zadne gry ani na ksiazki nie mam czasu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwsze, wow, zaszczyt mnie kopnął :P Po zdrugie w farme nigdy przenigdy, po trzecie WOW'a ? Nie za bardzo, jakoś mnie nie przekonał ale np Gild Wars 2 już tak, aczkolwiek ostatnio też odstaiwłam na rzecz wiedźmina (i gildia mi umarla..) Little Big Planet? Chciałabym sie w to pobawić, ale nie mam PSki;/ http://granica-istnienia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie grałam w żadną z tych gier. Czasem tylko w coś pogram na telefonie, a tak to wcale. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kudłaty ostatnio WoWa męczył. Ja jestem za Call of duty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jestem jedyną osobą, której te gry nie kręcą...
    Ale wcale mnie to nie martwi:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak sobie myślę, że jedyną grą jaka mnie w życiu wciągnęła są Simsy. Wstyd :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak obrabiało się pola, ja pamietam ze gralam w Monster World (o ile nic nie przekręciłam ) i potrafiłam wstawać godzinę wcześniej żeby 'obrobić pole' i dodać nowe roślinki , ale była zabawa i jeszcze to szczęście jak zajmowałam 1 miejsce wśród znajomych bezcenne :)
    Aktualnie z gier czasami gram w Candy Crash na telefonie sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze niestety w żadną z tych gier nie grałam, ale kusi mnie żeby wpisać w przeglądarkę Little Big Planet :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Grałam w farme, ostatnia na Twej liscie wiec chyba nie jestem na czasie ;) i czasu tez brak na gry JUHU ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kojarzę tylko jedną grę, ale to dzięki filmowi.
    Szkoda , że mi brakuję czasu - to dobry sposób aby odreagować :P

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...