Przejdź do głównej zawartości

Uczulenie na banana

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Jestem uczulona na banana. Nie na pierze, roztocza czy pyłki. Tylko na tego biednego banana, który zawsze nieśmiało uśmiecha się do mnie w sklepie. Jego skórka jest piękna, niczym promyk słońca a jego wnętrze to niczym bananowa chmurka. Jest pyszny ale sprawia mi ból :)

Pamiętam to wspomnienie z czasów studenckich, kiedy to z moimi koleżankami zajadałyśmy się chrupiącymi bagietkami z masłem czosnkowym oraz piłyśmy nektar bananowy. To był dopiero smak!I oprócz przystojnych facetów i dobrej muzyki to nic nie potrzebowałyśmy do szczęścia.

A teraz już wiem. Nie mogę jeść banana. Boli mnie po nim brzuch, wręcz skurcze mam. Napiszę więcej. Gdy próbuję wyleczyć ten ból gorzką herbatą to aż jest mi niedobrze i mnie mdli. A dzisiaj moje uczulenie poszło o krok dalej - wypiłam sok jabłko-banan-brzoskwinia i znów boli mnie żołądek. Aż się boję zjeść batona musli z bananem bo chyba finał będzie taki sam.

Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem ale odrzucam teorię, że banany są niedojrzałe. A jadłam z wielu sklepów i rynków. Obstawiam alergię nabytą. A jak czytam forum to okazuje się, że nie tylko ja to mam. Pozostaje tylko założyć grupę wsparcia i hejtować zwolenników tych długich, żółtych owoców :)

Sorry Banan, tak wyszło
Też jesteście na coś uczulone?

Komentarze

  1. Ja tylko na głupotę, chamstwo, sranie prywatnością na portalach społecznościowych i okrucieństwo wobec zwierząt.
    A uczulenia na banany współczuję, bo bardzo je lubię:(
    Może powinnaś przebadać się pod kątem alergii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie mam żadnej wysypki, tylko żołądek mnie boli. O dobrze, ze to tylko banany a nie produkty, których codziennie się używa w kuchni :)

      Usuń
  2. nie spotkałem się jeszcze z uczuleniem na banany i współczuje;( ja nie jestem chyba na nic uczulony, a przynajmniej nic mi nie wiadomo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się boję iść do alergologa bo jeszcze coś innego odkryje :) również pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Po prostu, zdarza się, że z wiekiem dostajemy alergii na różne rzeczy. znałam kiedyś panią antropolog, która uczyła mnie na studiach, której świat przez taką alergię się zawalił- pracowała przecież z kośćmi, a w wieku 40 lat dostała alergii na pył kostny :X Wszyscy możemy się jeszcze po prostu zaskoczyć i nawet niewinny banan może stać się dla nas udręką, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się nie zagłębiałam w tematy alergii bo nigdy nie dotyczyło mnie to bezpośrednio. Teraz chyba nadrobię zaległości, skoro są takie przypadki, że nawet w dojrzałym wieku można dostać alergię :)

      Usuń
  4. W różnym wieku różne alergie się mogą objawić, ja kiedyś byłam szalenie uczulona na truskawki,ale mi przeszło. Na kiwi muszę uważać, kiepsko na mnie działają...
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie mogłam jeść pomidorów, bo ciągle coś wyskakiwało mi na twarzy. A dzisiaj to nie jest pewna, czy to nie od nadmiaru słodyczy :P

      Usuń
  5. Możemy sobie podać rękę, mam tak samo jak Ty. Bardzo lubię ten owoc ale muszę unikać. Mnie to męczy od kilku lat dlatego nauczyłam się nie jeść. Chociaż mam tak że jak zjem w małej ilości i to jeszcze z czymś to mi nic nie jest.
    Jednakże wolę nie ryzykować bólem brzucha. Tak więc bardzo dobrze Cię rozumiem, myślałam że tylko ja taka dziwna jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha witaj w klubie :) A ja właśnie odkryłam, że nawet banan połączony w innym produktem jest dla mnie zły. Ale płakać nie będę, da się żyć bez banana :)

      Usuń
  6. To się czasem zdarza. Można nagle się na coś uczulic i tak sam szybko przestać być na coś uczulony. Może Ci minie. Po za tym nie dziwota jak coraz więcej w tym jedzeniu chemii przez co zaczynaja nas uczuluac naturalne składniki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. ja chyba na nic nie jestem uczulona, choc mam pewnego rodzaju uczulenia po porodzie ale to pewnie dlaego ze moj organizm wraca do normy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bez bananów można żyć. :D Ja na szczęście nie jestem na nic uczulona. Jeszcze. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta ,aj jestem uczulona na stres... moj zoladek wtedy wariuje, nadrwazliwosc jelita czy cos tam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, po prostu za bardzo się stresujesz i wtedy żołądek Ci wariuje :P

      Usuń
  10. Piąteczka, ja jestem uczulona na jabłka :( a ostatnio mam na nie ogromną ochotę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj gdybym miała wybierać to bym wolała być jednak uczulona na banana. Jabłko jest bardziej popularne i w więcej sposobów można go użyć/zjeść :)

      Usuń
    2. I nie mogę jeść szarlotki, wyobrażasz sobie?

      Usuń
  11. Obrazek genialny;p;p;p
    Jak ja się cieszę, że nie jestem na nic uczulona. A banany uwielbiam i chętnie przygarnę Twoje;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale fota!! Mega! Uwielbiam banany :D Jedyna rzecz na jaką jestem uczulona to witaminy z grupy B... tak k*rwa jestem uczulona na witaminy :D Na szczęście tylko syntetyczne i spokojnie mogę jeść produkty spożywcze zawierające wit. B. Ale bywało groźnie, miałam ze 3 latka i byłam chora, lekarz mi przepisał B12 jako wspomaganie leczenia, po jednej dawce spuchłam cała tak że nie mogłam oddychać...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo ja jestem..a raczej byłam uczulona na banany. Mialam takie same objawy. Co jakis czas probowalam po kawaleczku i sprawdzalam (bo przeciez wczesniej moglam) i w końcu od jakis 3 miesiecy znow zajadam sie bananami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja to chyba jestem uczulona na samą siebie - bez powodu okazjonalnie dostaję wysypki o nieznanej przyczynie. Kiedyś uczulały mnie potrawy z KFC - sławetne urodziny gddy po zjedzieniu kurczaka z kukurydzą dostałam takiej alergii e wylądowałama pogotowiu...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...