Już prawie trzy tygodnie trwa moja infekcja górnych dróg oddechowych. I mam wrażenie, że w ogóle nie widać poprawy. Kaszel ciągle mnie męczy, aż mam takie napady, że kończę w WC. Mój żołądek już się buntuje od nadmiaru tabletek, a osłonowe ledwo dają radę.
Tydzień czasu byłam na zwolnieniu ale przez nadmiar obowiązków w pracy musiałam wrócić. Choć lekarz chciał mi dać kolejne zwolnienie, odmówiłam. Nikt w pracy nie mógłby mnie zastąpić nawet bo każdy ma zdecydowanie za dużo roboty przed końcem roku. Na wszystkie przetargi, sprawozdania, oceny, decyzje mam czas do końca grudnia. Po prostu cudownie!
Mój pokój tonie w prezentach. Tych, które już otrzymałam i od tych, które czekają na swojego właściciela. I stresuję się bardzo bo nie mam pomysłu na prezent dla moich dwóch najważniejszych kobiet. Ale spokojnie, mam jeszcze 5 dni. Paczki i kartki świąteczne już wysłałam, więc kolejny punkt na przedświątecznej liście odhaczony. Jeszcze tylko 2 prezenty do świąt...
Codziennie modlę się, żeby nie spadł śnieg. Wiem, że większość chce białe święta. Życzę Wam tego ale mam nadzieję, że aura pogodowa będzie dla mnie korzystna i w promieniu 30km od mojego domu nie zobaczę ani jednej śnieżynki. Tylko tyle chce od życia bo wiem, że święta będą takie jak zawsze czyli przeżyć i zapomnieć :)
A może będzie lepiej? :)
Tydzień czasu byłam na zwolnieniu ale przez nadmiar obowiązków w pracy musiałam wrócić. Choć lekarz chciał mi dać kolejne zwolnienie, odmówiłam. Nikt w pracy nie mógłby mnie zastąpić nawet bo każdy ma zdecydowanie za dużo roboty przed końcem roku. Na wszystkie przetargi, sprawozdania, oceny, decyzje mam czas do końca grudnia. Po prostu cudownie!
Mój pokój tonie w prezentach. Tych, które już otrzymałam i od tych, które czekają na swojego właściciela. I stresuję się bardzo bo nie mam pomysłu na prezent dla moich dwóch najważniejszych kobiet. Ale spokojnie, mam jeszcze 5 dni. Paczki i kartki świąteczne już wysłałam, więc kolejny punkt na przedświątecznej liście odhaczony. Jeszcze tylko 2 prezenty do świąt...
Codziennie modlę się, żeby nie spadł śnieg. Wiem, że większość chce białe święta. Życzę Wam tego ale mam nadzieję, że aura pogodowa będzie dla mnie korzystna i w promieniu 30km od mojego domu nie zobaczę ani jednej śnieżynki. Tylko tyle chce od życia bo wiem, że święta będą takie jak zawsze czyli przeżyć i zapomnieć :)
A może będzie lepiej? :)
Też nie chcę śniegu - oczyma wyobraźni wizę te korki, ten mróz, ten samochód który przez zaspy się przedziera, ten wygląd bałwanka... No nie i już!
OdpowiedzUsuńZ pracą zawsze tak jest, nie ma się oficjalnych zastępstw i potem rośnie taka góra papierów na biurku -.-
Zdrowiej szybko kochana! ;* Może odpoczniesz przez święta? Wygrzewaj się dużo :*
A skrobanie szyb? Okropność :P
UsuńNa święta to pewnie będę siedziała 3 dni przy stole więc marne szanse :(
Oj ja bardzo lubie śnieg i pragne aby spadł na święta ;D zdrowiej :* polecam mleko z czosnkiem !
OdpowiedzUsuńU mnie w roli głównej herbata z cytryną i miodem :) lekarz jeszcze napary z ziół mi polecił :)
UsuńKurde, niedobrze...Oby to się nie skończyło zapaleniem płuc, taka niewyleczona choroba:/
OdpowiedzUsuńMy w tym roku nie robimy sobie prezentów:)Zrzucamy się na żaluzje i meble do nowej łazienki, gdzie wreszcie jest ogrzewanie podłogowe:)) To najlepszy prezent!
I też nie chcę śniegu. Kogo śnieg jara, to zapraszam do odśnieżania mojego podwórka i podwórka u moich Dziadków.
I do mnie też zapraszam na odśnieżanie :) rozrywka pierwsza klasa :)
UsuńNo byłam już 2 razy u lekarza i pójdę jeszcze w następnym tygodniu na kolejną kontrolę bo coś te antybiotyki mi nie pomagają
Może masz źle dobrane?
OdpowiedzUsuńByłam u 2 lekarzy i każdy co innego gadał. Ale skoro jeden mi nie pomógł to byłam u drugiego :)
UsuńPowinnaś to wyleczyć i brać wolne na odchorowanie! Zdrowie jest ważniejsze niż praca, pamiętaj :)
OdpowiedzUsuńMi brakuje prezentu dla taty tylko. Reszta już jest.
Jak możesz nie chcieć śniegu, śnieg musi być i koniec! :)
Jeszcze 4 dni i wolne do końca roku :)
Nie dobijaj mnie :p
UsuńJak chcesz śnieg to bardzo proszę ale ode mnie z daleka :)
No to witam w klubie. Tyle, że ja nie dość, że mam zapchany nos, to jeszcze mam go złamanego! Taka kumulacja. A zaraz rodzę i muszę sprawnie oddychać. Ha-ha.
OdpowiedzUsuńDlaczego masz złamany nos? :O
UsuńNapiszę Ci na priv.
UsuńBiedna. Może masz źle dobrane leki? Mam nadzieję, że niedługo Ci się polepszy.
OdpowiedzUsuńTez nie chcę śniegu. Śnieg jest dobry dla ludzi, którzy wychodzą z domu zaraz na odśnieżony chodnik w centrum miasta, a nie jak u mnie prosto w zaspy. :D
Pewnie jakbym mieszkała w centrum dużego miasta to też byłoby mi wszystko jedno :)
UsuńZmieniłam lekarza i mam inne leki więc zobaczymy :)
Powinno pomóc. Trzymam kciuki. ;)
UsuńA jakie bierzesz leki?
OdpowiedzUsuńU mnie święta bez prezentów. No chyba za sama sobie coś kupię.
A ja właśnie chcę śnieg. Nie musi być go dużo, ale żeby był :-)
Duomax i Stodal plus witaminy i osłonowe. Chyba standardowy pakiet leków :)
UsuńMyślę, że zasłużyłaś na prezent :) ja też :D
Myślę, że przydałby Ci się Encorton. Miałam kiedyś paskudną grypę, po której niestety pozostał mi okropny kaszel - tak silny i częsty, że myślałam że płuca wypluję. Lekarz mi przepisał Encorton i pomogło.
UsuńSobie to ciągle robię prezenty;p A co sobie będę żałować;p
Pójdę w czwartek i zobaczymy co powie :)
UsuńHah ja tak samo :P i już chyba przesadzam :P
No ale choć trochę CI się poprawiło?
UsuńEeee tam;p Kto nas tak porozpieszcza jak nie my same;)
Podać Ci adres moich Dziadków?:P
OdpowiedzUsuńAle po co? :D
UsuńTo nie było do Ciebie:)
Usuńok
Usuńja dopiero teraz ogarniam prezenty... na szczęście dzięki czosnku i cytrynie choroby mnie się nei imają:)
OdpowiedzUsuńKupiłam sos czosnkowy, ujdzie? :D
Usuńtaki sos to sama chemia, wywal go.
UsuńRozgnieć ząbek albo dwa, niech trochę poleży i posmaruj taką pastą kromkę chleba:) Smacznego:)
A potem będę śmierdziała ludziom w biurze :)
UsuńOd czego są tic taki?:)
UsuńA zresztą taką kanapkę to się je wieczorem przez noc przewoniejesz:D
Dużo ,dużo zdrówka!
OdpowiedzUsuńNiech u mnie pada śnieg, a u Ciebie będzie sucho, tak się zgadzam:)
https://sweetcruel.wordpress.com/
Jak Ty mnie rozumiesz :D ja lubię śnieg ale w górach i na górkach jak zjeżdża się na sankach. Ale po co w miastach? :P
UsuńŻołądek buntuje się od leków? Skąd ja to znam... Łączę się w bólu :*
OdpowiedzUsuńZdrówka! Na pewno będzie lepiej :)
Biorę osłonowe od kilku dni i mam nadzieję, że coś pomoże. Znajomi mnie starszą, że zostanę lekomanką :/
UsuńLekomanką? W życiu, co za głupoty. W takim układzie sama musiałabym być pięć razy na odwyku :P
UsuńPojedziemy razem :D
UsuńJa teraz piję witaminę C w proszku, ponoć trudno przedawkować :D
UsuńJakoś mam wrażenie, że śnieżny to będziemy mieli dopiero styczeń...ale i tak pewnie niedługo XD
OdpowiedzUsuńCzyli powtórka z poprzedniego roku bo grudzień był suchy i ciepły a styczeń zimowy :) Pamiętam, że 26 grudnia prowadziłam auto w balerinkach bo taka była dobra pogoda :)
UsuńAlicjo! Życzę Ci zdrówka przede wszystkim! Kurcze, mnie też coś dopadło i dostałam antybiotyk, a moją Mamę grypa złapała, także...eh. Również mam nadzieję, że śnieg nas oszczędzi...
OdpowiedzUsuńTeż mam zapieprz w pracy, ale to głównie z przyczyn technicznych - najpierw dostałam przyśpieszony komputer - jednak wcześniej musiałam go oddać panu informatykowi - byłam 1,5 dnia bez komputera, później było ogólne aktualizowanie programów księgowych - trzeba wszystkie zamknąć i zająć się czymś innym, a dziś - bawili się z naszym serwerem i co chwilę wyrzucało nas ze wszystkich plików. Także ja się będę modlić w najbliższych dniach żebym nie oszalała. xD A śnieg bym chciała - bardzo! Więc przygarnę od Ciebie wszystkie ewentualne płateczki. ^^
OdpowiedzUsuńObyś do świąt wyzdrowiała, mój Ty chory blogowy chochliku! :*
OdpowiedzUsuńMógłby ten śnieg spaść, kurcze...
OdpowiedzUsuńI zdrowiej prędko, no! :*
Zawsze musi być lepiej! :)
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci dużo zdrowia! Człowiek kiedy jest chory, nie ma ochoty na nic.
OdpowiedzUsuńto zdrówka życzę, może przydałyby się bardziej kompleksowe badania, skoro to tak długo trwa?
OdpowiedzUsuńTo zycze Ci, aby te swieta byly inne, a nie tylko przezyc i zapomniec :) ja w tym roku kartek nie wysłalam, ale koledy juz Maluszkowi spiewalam :)
OdpowiedzUsuńMnie też ostatnio choróbsko męczyło, ale pomógł syrop z cebuli i czosnku :) Polecam :)
OdpowiedzUsuńChyba krąży jakiś paskudny wirus, serio. Ja też nie mogę się pozbierać i wchodzę z jednej choroby w druga. Łącznie ponad 4 tyg wożę się z tym, ale liczę na to, że jestem już na finiszu. Przynajmniej na święta odzyskałam formę.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci powrotu do zdrowia i mam nadzieję, że Twoje święta będą udane - w miłej rodzinnej atmosferze. Trzymaj się!
Prędzej czy później śnieg w końcu kiedyś spadnie i życzę Ci Alu byś przekonała się i to jak najszybciej, że jesteś bardzo dobrym kierowcą i to Ty panujesz nad samochodem a nie samochód nad Tobą i żadne warunki są Ci niestraszne :)
OdpowiedzUsuńw końcu kiedyś przecież musi być lepiej ;)
OdpowiedzUsuń