Przejdź do głównej zawartości

Kalendarz adwentowy + życzenia

Dziś wigilia więc czas podsumować Wyzwanie Codziennych Przyjemności, do którego zainspirowała mnie Anelise (dziękuję Kochana :*). To wyzwanie było dla mnie niczym czekoladki z kalendarza adwentowego bo codziennie sprawiać sobie przyjemność to niezła frajda :)

Dzień 1 - Obejrzyj ulubiony film - a jak ulubiony świąteczny film to tylko "To właśnie miłość" :)
Dzień 2 - Poczytaj portale plotkarskie - Przejrzałam Pudelka więc zaliczone :)
Dzień 3 - Zjedz orzeszki - Ostatnio pokochałam orzeszki w chrupkich skorupkach ale wtedy zaliczyłam te karmelowe z Biedronki :)
Dzień 4 - Rozwiąż krzyżówkę - zaliczone :)
Dzień 5 -Przeczytaj komiks - Zastanawiam się nad Kaczorem Donaldem a Garfieldem ale jednak ten pierwszy wygrał :)
Dzień 6 - Przejrzyj głupie i śmieszne portale internetowe - Przejrzałam kwejka, mistrzów, komixxy, besty, deser, anonimowe wyznania i więcej stron nie pamiętam :)
Dzień 7 - Zjedz mandarynki - zaliczone :)
Dzień 8 - Kup sobie coś ładnego - Akurat byłam chora więc nie mogłam nic kupić ale skoro przyszła paczka to chyba mogę to zaliczyć do zakupów, prawda? :)
Dzień 9 - Obejrzyj ulubiony serial - Aktualnie "Plotkara" :)
Dzień 10 - Zrób sobie maseczkę na włosy- Miałam pod ręką tą z Cameleo więc użyłam :)
Dzień 11 - Wypij dobrą kawę - Ostatni dzień chorowania więc nie mogłam pójść do kawiarni ale zrobiłam sobie pyszne cappucino o smaku truskawkowym :)
Dzień 12 - Zrób sobie maseczkę - Wybrałam gruszkową z Ziaji :)

Dzień 13 - Pokoloruj kolorowankę antystresową - Zaliczone :)
Dzień 14 - Poczytaj babskie pisemka - Zaliczone :)
Dzień 15 - Posłuchaj etiudy zimowej Lemona - Zaliczone :)
Dzień 16 - Dzień z kotem - Zaliczone :)



Dzień 17 - Dzień z książką - Wybrałam książkę "Jak powietrze" Agaty Czykierda-Grabowskiej. Jest to polska opowieść o miłości bogatej Oliwii i biednego Dominika. Polecam :)
Dzień 18 - Zjedz czekoladę - Wawel jagodowa :)
Dzień 19 - Porozmawiaj z ukochanym - 1 godzina, 2 minuty i 31 sekund :)
Dzień 20 - Zjedz żelki  - zaliczone :)
Dzień 21 - Idź na spacer - zaliczone :)
Dzień 22 - Zjedz korzenne ciasteczka - zaliczone :)
Dzień 23 - Połącz kropki - zaliczone ;)
Wigilia - Zjedz Kindera - zadanie jeszcze nie zaliczone ale po kolacji na pewno otworzę jedno jajko :)

Tak więc Kochani życzę Wam wesołych świąt :)
Dla tych, którzy kochają święta życzę magicznych świąt, pełnych prezentów, rodzinnych spotkań, smacznych potraw i dużo uśmiechu :)
A dla tych, którzy nie lubią świąt to życzę przetrwania :)





Komentarze

  1. Ciekawe wyzwanie ;)
    Wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wesołych Świąt :)
    Mam nadzieję że dostałaś to co chciałaś :)
    Życzenia bardziej rozbudowałam w mailu do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Więc mam nadzieję, że po takim małym, codziennym rozpieszczaniu Święta są wyjątkowo udane:) I hm...zdecydowanie, magia świąt dopada nawet, jak chce się tylko przetrwać XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie fajne sobie przyjemności zafundowałaś:)
    Mam nadzieję, że spędziłaś miło święta:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super kalendarz adwentowy, muszę w przyszłym roku sobie podobny zafundować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe te przyjemności :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł z tymi codziennymi przyjemnościami, chyba musze coś takiego zrobić, co prawda w innym terminie, ale pewnie umili mi to czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo przyjemności spełniłaś ;p nie za dobrze Ci ! )

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...