Przejdź do głównej zawartości

Witaj 2017!

Witaj Nowy Roku! Miło Cię poznać. Podejdź bliżej, usiądź i porozmawiaj ze mną. Czy zamierzasz ze mną współpracować? Bo mam kilka pytań, które krążą po mojej głowie. Twój poprzednik wiele mi obiecywał, jednak w efekcie nie wywołał wielkich zmian w moim życiu. A ja na to czekam. Jestem gotowa na przygodę z Tobą. Tylko pamiętaj - przynieś same dobre dni :)

Cele, które postawiłam sobie w zeszłym roku, zrealizowałam w 100%. W tym roku również nie stawiam sobie wielkich celów na nowy rok. Są to raczej cele, które wiem, że są w moim zasięgu. A jeśli uda mi się przy okazji zrealizować plany na nowy rok to będę szczęśliwa. I może wreszcie uda mi się schudnąć 5kg. Oto moje cele:

1. Przeczytać 27 książek
2. Zwiedzić 3 miasta, w których nigdy nie byłam (lub byłam przejazdem)
3. Prowadzić regularnie Bullet Journal
4. 4x12 wpisów na blogu, 4 zdjęcia na fb, 500 obserwatorów na IG

Czy w tym roku znajdę nową pracę? Czy przedłużą mi umowę w starej? Czy mój Luby się oświadczy? Czy wyjdę w tym roku za mąż? Czy zajdę w ciążę? Czy kupię nowy samochód? Czy wyprowadzę się do nowego mieszkania? Czy dorobię się pierwszego miliona? Czy będę miała wymarzoną biblioteczkę w salonie? Na te i inne pytania poznany odpowiedzi za 12 miesięcy :)

Bądź najlepszy, 2017 ;)


Komentarze

  1. No plany są małe i konkretne ale widzę, że marzenia są dużo ciekawsze i chyba ich Ci życzę bardziej ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia są piękne :) i mogę żyć nadzieją, że się spełnią :)

      Usuń
    2. Ale jakbyś miała okazję to działaj coś w ich kierunku :D

      Usuń
  2. fajne te cele :) kocham podróżówać dlatego też postanowiłam sobie, że odwiedzę kilka miejsc w których nigdy nie byłam!
    mam nadzieje, ze sie uda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dosyć ciekawe pytania sobie lub rokowi 2017 zadałaś;p Jestem bardzo ciekawa odpowiedzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tym bardziej ale narazie skupiam się na celach :)

      Usuń
    2. A no cele myślę, że uda Ci się osiągnąć:)

      Usuń
  4. Tak długo przytomniałaś, że dopiero teraz napisałaś? :P
    Pisać posty co tydzień? Ambitnie, żeby było o czym :].
    Co to IG?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy piszą codziennie lub co drugi dzień więc raz na tydzień to chyba nie jest nic ambitnego :) Instagram :)

      Usuń
    2. Raczej ambitnie - stawiam na jakość, nie ilość jak gimbaza w blogosferze.
      Instagram... "Obserwatorzy na Insta" a nie jakieś tajemnicze IG. Jak indeks glikemiczny :v

      Usuń
    3. Też nie jestem za tym aby pisać cokolwiek, byle tylko coś było. Jak się w tym siedzi to jest oczywiste,więc sorki -mój błąd :)

      Usuń
  5. ciekawi mnie czy Twój Luby coś już planuje oświadczynowo względem Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super plany :) Ja zamierzam po prostu czytać więcej książek i myślę, że na luty zrobię sobie taki plan, bo mam w sumie z tydzień wolnego, to może jakieś trzy książki uda mi się przeczytać :D

    Jeej, gdyby te Twoje znaki zapytania pojawiły się w 2017, to byłby najcudowniejszy rok, jaki można sobie wymarzyć, co? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tylko sfera marzeń :) tan naprawdę to ja chcę przeczytać dużo książek :D

      Usuń
    2. A zwykle ile czytasz? :D

      Usuń
    3. To naprawdę zależy od miesiąca. Czasami 5-6 a czasami jedną wymeczę. Wiadomo jak to z czasem jest :( a Ty?

      Usuń
    4. Łał, no to przecież dobre ilości są! :) A ja... czytam książki tylko na studia, chyba że są ferie, to właśnie połykam jedną na dzień albo coś takiego. W wakacje też czytam mnóstwo, ale to są tylko 3 miesiące w roku :(

      Usuń
  7. Jesli chodzi o ciaze to moze za kilka nbo w koncu ciaza nie trwa 12 miesiecy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Proponuję zacząć zwiedzanie od Trójmiasta. ;) Powodzenia w realizacji wszystkich celów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zdecydować czy Madryt czy Trójmiasto :D

      Usuń
  9. Trzymam kciuki za spełnianie planów (marzeń?) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję bo przecież nie można zapeszyc :)

      Usuń
  10. Te Twoje pytania są takie motywujące i sprawiły, że od razu się uśmiechnęłam, bo w sumie - wszystko się może zdarzyć. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Cele jak najbardziej do zrealizowania, choć na 4x12 postów sama bym się nie porwała, bo mam lenia do pisania XD Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow :) Ciekawe czy jak ja bym tak z nim pogadal to by do mnei też sie usmiechnal?

    OdpowiedzUsuń
  13. Niezależnie, czy któraś z tych rzeczy się wydarzy, życzę Ci, żeby ten rok był po prostu cholernie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak czy siak życzę Ci, aby te Twoje marzenia spełniły się. PEwnie nie wszystkie na raz ;p ale chociaż część z nich! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepowiadam Ci, że Luby się oświadczy, w pracy umowę przedłużą :) ciąża w 2018 :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również mam cichą nadzieję, że uda mi się spełnić większość jak nie wszystkie plany na ten rok - jeden z nich powoli już realizuję :)

    Udanego 2017 :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A szukasz nowej pracy?
    Jakie miasta chciałabyś odwiedzić?

    OdpowiedzUsuń
  18. No to życzę realizacji tych celów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podobno pierwszy milion trzeba ukraść :D
    Powodzenia! Trzymam kciuki za realizację tych celów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam kciuki by 2017 rok współpracował, a cele udało się zrealizować:)
    Myślę, że realne cele sobie postawiłaś i fajne:) Też jestem ciekawa jakie miasta masz na 'tapecie';)
    Wszystkiego co najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  21. to spełniania tych wszystkich celów:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Oby przyniósł więcej dobrego niż złego, po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja dziś przeczytałam, że jak komuś na czymś zależy, to nie czeka z szumnymi planami na 1go stycznia, tylko działa od razu i to jest coś, czego się trzymam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Po takim ładnym wpisie Rok musi być łaskawy, inaczej sama się na niego obrażę :P
    Miasta? Może moje odwiedzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cele faktycznie realne, ale marzenia piękniejsze :) Życzę, żeby wszystkie Ci się pospełniały :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wszystkiego dobrego w nowym roku! :) pozdrawiam i zostaję tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...