Przejdź do głównej zawartości

16.09.2005r.

Bo prawdziwi kibice pamiętają o swoim idolu zawsze. [*]

Komentarze

  1. A ja kibicem nie jestem i w ogóle to do zainteresowania się sportem strasznie mi daleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz inne zainteresowania, prawda? :)

      Usuń
    2. Pewnie, że mam! Lubię czytać, pisać, ostatnio interesuję się kryminalistyką, bronią, motoryzacją. Trochę jak facet xD Facetami zresztą też się interesuję.

      Usuń
    3. Bronią? To Ty niebezpieczna jesteś ;P A gdzie jest napisane, że motoryzacja jest tylko dla facetów? tak samo jak sport :)

      Usuń
    4. Nie, nie jestem :P
      No niby nie, ale faceci uważają to za dziwne.

      Usuń
  2. Wielu wspaniałych młodych utalentowanych ludzi odeszło z tego świata zbyt wcześnie ...:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że pamiętają, bo to prawdziwi bohaterowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak ale większość ludzi to kochają swoich bohaterów tylko jak odnoszą sukcesy a potem o nich zapominają i to jest smutne :(

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Arkadiusz Gołaś - polski siatkarz ;)

      Usuń
    2. Dzięki Kasia :)

      Marta nie załamuj mnie :( co roku piszę o Nim 16 września :)

      Usuń
  5. To już tyle lat minęło od jego tragicznej śmierci ....

    OdpowiedzUsuń
  6. Gołaś. Pamiętam tą historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że z takim smutnym zakończeniem :(

      Usuń
    2. Nie wiem co ja bym zrobiła na miejscu jego żony. Z taką świadomością to bym jak się nie zabiła to trafiła do czubków.

      Usuń
  7. Nie rozumiem dlaczego Bóg go tak wcześnie wezwał do siebie... [*]

    OdpowiedzUsuń
  8. bo prawdziwy kibic zawsze pamięta, zawsze jest - nie zapomina, mimo wszystko ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie :) mimo wszystko...

      Usuń
    2. dlatego po prostu rozwalają mnie kibice, którzy są tylko wtedy gdy jest sukces :/

      Usuń
  9. Nie jestem zagorzałym kibicem, dlatego nie wiem kto to;( ale widać młody był i chyba wielu o nim zapomniało..:(

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem jakąś zapaloną fanką siatkówki (za do żużla jak najbardziej), ale masz rację, prawdziwi kibice pamiętać muszą!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jak co roku patrzę na jego fotografię, to jest mi tak strasznie żal, że młody człowiek odszedł z tego świata... ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie byłam kibicem, ale pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja rowniez nie jestem kibicem nawet nie wiem kto to jest ale szkoda czlowieka

    OdpowiedzUsuń
  14. Pytałaś Komu kibicuję..Ogólnie jestem fanką wszelkich sportów no może prócz walk :)A w siatkówce nasze reprezentacji żeńskiej i męskiej,no i kilku drużynom z ligi

    OdpowiedzUsuń
  15. zawsze jest zal mlodych ktorzy za szybko odchodza

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze trudno pisać/mówić o takich sprawach... wszystko wydaje się truizmem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie byłam kibicem, ale pamiętam tą datę..

    http://sarenkowa.blogspot.com/ - zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez kibicemnie bylam jak autor poprzedniego wpisu ale pamietam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...