Przejdź do głównej zawartości

Република България

Czy jestem zazdrosna? Tak, jestem zazdrosna. Bardzo bardzo bardzo. A żal mi ściska mocno cztery litery. Czy tak zachowuje się dorosła kobieta? No pewnie, że nie ale co mnie to obchodzi? To jest cholernie niesprawiedliwe. Głupie bezstresowe wychowanie! Jejjuu dlaczego nikt mnie tak bezstresowo nie wychował?

Brat Lubego ma 17 lat. Właśnie skończył pierwszą klasę technikum. Cały rok spędził grając gry na kompie lub na konsoli. Na świadectwie miał cztery "dwójki", reszta "trójek". "Piątki" ma chyba tylko z religii, wf-u i informatyki. I gdzie w nagrodę spędzi wakacje? DO BUŁGARII! Na cholerne złote piaski! A jeszcze 2 tygodnie temu jego ojciec żalił mi się, że jego syn był w podstawówce najlepszym z uczniem a jak poszedł do gimnazjum to poddał się wpływom złym kolegom.

Dla porównania - Alicja. Same piątki na świadectwie (oprócz matematyki ale matematyka to zło;]), czerwone paski, konkursy, nagrody, wzorowe zachowanie. I gdzie w nagrodę jechała na wakacje? NA GÓRNY ŚLĄSK! Kominy, smog, tłok, spaliny - wszystko o czym marzy mała dziewczynka. Nie mam nic do Górnego Śląska - żeby nie było. Do tej pory mam tam dużo znajomych. Ale widzicie tą nierówność?

Oczywiście można tą sytuację tłumaczyć wieloma czynnikami - inne czasy, inne wychowanie, inny status społeczny, bla bla bla. Chwilowo próbuję połknąć tą pigułkę goryczy słonymi krakersami i satysfakcją, że na prawo jazdy i na samochód (prawie kupiony) uzbierałam, a wręcz zarobiłam ciężką pracą w wakacje i między zajęciami na studiach. Wylałam wiele łez, kilka razy poddawałam się i już chciałam wracać do domu ale dałam radę. Tak, czuję wielką satysfakcję :D


5 minut później...

 Ja chcę do Bułgarii!!!!!!!!!!!!!









Komentarze

  1. No cóż, jak kogoś stać to nie patrzę na oceny, tylko na to czy mogą sobie na to pozwolić, takie czasy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakaś kara za słabe oceny muszą być :p choćby wakacje na Alasce :P no co, wyjazd za granicę, prawda? :)

      Usuń
    2. No tak :D Może ta Bułgaria jest właśnie karą. :D nigdy nic nie wiadomo.

      Usuń
    3. Jakby padało przez cały jego wyjazd to byłaby kara :)

      Usuń
    4. To pozostaje tego właśnie mu życzyć. :D

      Usuń
  2. niestety światem rządzi kasa i nic więcej ehhh

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, ja mam takiego znajomego... wszystko dostawał od rodziców, bo oni dziani w cholerę to i jemu nie żałowali. Rozpieprzył auto - kupili mu nowe, na wakacje tylko za granicę, mieszkanie w Poznaniu kupili i mógł w nim mieszkać za free jak poszedł na studia i oblał je po miesiącu. Teraz strzela wielkie fochy, bo rodzice nagle postanowili go "wychować". Musiał iść do pracy, zobaczył, co to znaczy nie jechać na koncert, bo nie można dostać urlopu, nagle trzeba liczyć pieniadze, które wcale tak łatwo nie przychodzą... dlatego... uważam, że ważniejsza jest ta satysfakcja :) Nawet, jesli nei dostawało się tego, na co się zasłużyło, ja myślę, że z czasem i tak to się wróci :) A Bułgaria... cóż, jestem pewna że pewnego dnia i Ty tam zawitasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie za jakiś miesiąc mi przejdzie ta cała Bułgaria. Ale to już nie chodzi, że on jedzie a ja nie. Tylko o to, że w ogóle nie szanuje pieniędzy. Teraz Mama mnie utrzymuje więc nie mogę od niej żądać aby dała mi jeszcze pieniądze na wakacje. Mam nadzieję, że ten łepek zrozumie, że pieniądze nie rosną na drzewie, tak jak Twój znajomy :)

      Usuń
    2. Ale ja to doskonale Kochana rozumiem. Ja mam nadzieję, że oni oboje dostaną szkołę życia. ;)

      Usuń
  4. No cóż wakacje, to w końcu wakacje... tu już tylko to na co kto może sobie pozwolić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja mu nie bronię wakacji :) Ale żeby od razu na złote piaski? :p niech na obóz językowy jedzie czy coś :P

      Usuń
  5. Może gdybyście byli rodzeństwem to bym to jakoś zrozumiała... Ale to niemal zupełnie ktoś obcy, jego rodziców stać to jedzie, Ty pracujesz to może uzbieraj sobie na te czasy? Masz już swój wiek i chyba nie ma co liczyć,że mama za dobre wyniki na studiach czy w pracy zorganizuje wakacje :P Poza tym ja miałam telefon pierwszy w wieku 15 lat a teraz dzieci 2,5 letnie idą do przedszkola z tabletem. Nic nie poradzisz no. Bez sensu się denerwować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież nie liczę na to :) Mama i tak praktycznie mnie utrzymuje więc mieszkam i jem za darmo więc nie narzekam :)W tym roku raczej nigdzie dalej nie wyjadę bo tak ustaliliśmy z Lubym bo praca, bo praktyki itp. Jak się dorobimy to pewnie będziemy jeździć na takie wycieczki :) Ale jego brat na pewno nie zasłużył na takie wakacje i zdania nie zmienię :P

      Usuń
    2. Może i nie zasłużył, ale to ocena rodziców jest ważna nie Twoja :P I co zrobisz? Nic.
      Ja w tym roku właśnie kombinuje różne wyjazdy, ale raczej w sierpniu. W lipcu nie mam jak, ale podróżować będę po Polsce :)

      Usuń
    3. To się nazywa bezstresowe wychowanie i tyle :)
      Ja w tym roku nigdzie nie jadę, chyba w zeszłym przesadziłam z wyjazdami. Ale cóż - nigdy nie mów nigdy :)

      Usuń
    4. Ja w tamtym roku za to miałam mało wyjazdów. Zobaczymy jak będzie, planować nic nie planuje, mam tylko przeróżne wizje wszystkiego. Bo plany jak widać mogą się schrzanić, ale najważniejsze by mój Wilk był ze mną. Mam nadzieję,że reszta wakacji będzie bez komplikacji.

      Usuń
    5. Oby oby. Ale jak ktoś tutaj napisał - nie ważne jak, ważne z kim :)

      Usuń
    6. To też :) Ale wiesz, zawsze się spędza dzień z taką osobą i jest to rutyną, a lato jest po to by zaszaleć, by mieć piękne wspomnienia :) Za pracowity rok takie wspomnienia mi się należą :P I chciałabym tyyyle... A lata tak mało :)

      Usuń
    7. U mnie to akurat święto lasu :P A to z ukochaną osobą nie można zaszaleć? :)

      Usuń
    8. Źle mnie zrozumiałaś, właśnie chodzi o to,że obje chcemy zaszaleć, bo tak w ciągu roku - szkoła, praca, sprawy, a lato... Jakoś jest inne. I nie chcę siedzieć w domu itp. Co prawda i tak na razie jesteśmy uziemieni u mnie, na wypizdówku :P ale chcę szaleć.

      Usuń
    9. No właśnie mi coś nie zgadzało bo na blogu swoim pisałaś, że chcesz ze swoim spędzić wakacje :P

      Usuń
    10. Bo spędzę i chcę :) Tylko lipiec nam wypada,że spędzimy razem, sami w domu :p więc sprzątanie, pranie, obiadki i mimo,że wspólnie to jednak za młodzi na nudę jesteśmy i trzeba zwiedzać, wypoczywać i łapać wspomnienia póki można :)

      Usuń
    11. Przecież nie musicie siedzieć cały miesiąc w domu - możecie na spacery chodzić, na rowery, do parku - i też może być fajnie ;)

      Usuń
    12. Rowerow nie ma, spacer jeszcze jako taki ale to widzisz. To codziennosc. Tak mozna isc w kazdej porze roku. Ja nie chce nudy. Chce podrozowac, zwiedzac. Po to mam lato. Chce miec piekne wspomnienia. Spacerow i takich pierdol jest wystarczajaco duzo w roku. Nawet kina i randek. Malych wyjazdow. Nie po to caly rok sie meczylam by zadowalac sie spacerem ;p Jestesmy mlodzi, chcemy zwiedzac, odpoczywac i lapac wspomnienia na starosc.

      Usuń
  6. Twój brat jest od Ciebie młodszy to dużo wyjaśnia.A po za tym Ty masz wielką satysfakcję, bo zapracowałaś na prawo jazdy i samochód SAMA bez niczyjej pomocy. Dla mnie to powód do dumy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest mój brat, tylko mojego chłopaka :) I jestem dumna i pewnie już zawsze będę się tym chwaliła :) Tylko ta mała zazdrość...no wiesz :)

      Usuń
    2. no wiem jak jest :) przeżyjesz

      Usuń
    3. No pewnie :) za tydzień to już w ogóle o tym zapomnę :P

      Usuń
    4. ii takie podejście najlepsze ;)

      Usuń
  7. Bo nie ma sprawiedliwości na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie ma! Mógłby się zjarać na słońcu tak mocno aby nie mógł do końca wakacji leżeć na plecach :D

      Usuń
    2. Nie godzi się tak życzyć źle innym ;P Karma istnieje :)

      Usuń
    3. Ja już byłam zjarana więc ktoś musi być następny :P

      Usuń
    4. Na wszelkie wojaże - pewnie! :)

      Usuń
  8. Ale nikt nie powiedział, że tam nie polecisz ;) Zbieraj kaskę z Lubym i leć! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ważne gdzie wakacje, ważne z kim :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet dorosłych może ściskać z zazdrości ;-) I Cię doskonale rozumiem, bo np. jakby moje dziecko ostawiało takie rzeczy, to by o wakacjach w Bułgarii mogło zapomnieć :D Chociaż podejrzewam, że już w trakcie roku szkolnego bym je nieźle prześwięciła za słabe oceny (no chyba, że naprawdę by się starało, a by mu nie wychodziło, to co innego). Też chcę na wakacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdziesz tam On się starał :P gry, komputer, konsola itp :P
      No ja bym swojego dziecka pilnowała, nie ma bata :)

      Usuń
    2. No właśnie, w takim wypadku bardzo szybko pozbył by się tych gier wszystkich. No, ale jak rodzice wychowują, tak dziecko się chowa ;-)

      Usuń
    3. Ja już dawno mówiłam swojemu Lubemu, że jego rodzice bardzo pobłażliwie ich wychowują. Ale cóż, nie będę się wtrącać :)

      Usuń
    4. Jest takie brzydkie powiedzenie: "nie mój cyrk, nie moje małpy", ale akurat pasuje do tego. Wtrącać się nie ma sensu, bo pewnie i tak by nie posłuchali.

      Usuń
  11. Świetnie Cię rozumiem.. Bo ja co roku słyszę "Na następny raz damy Tobie na wakacje, a Wiola nie pojedzie"
    Wiola to moja młodsza siostra... Rodziców nie stać na wykupienie nam wakacji dla nas dwóch.. I tak już chyba od 2 lat na wakacje jadę za swoje i D. Nie jakieś luksusy... 30zł za noc nad polskim morzem... A ona? Też Bułgaria, tyle że słoneczny brzeg... A miała być Hiszpania... Brak mi słów, jaka to jest niesprawiedliwość... Jej wakacje kosztują ponad 2 tysiące, a mi mama obiecała, że może da 200zł. Widzisz tą nierówność? Dodam tylko, że jestem tylko 2 lata starsza. I od dłuższego czasu wszystko sobie kupuje za swoje, nawet strój kąpielowy. Ostatnio dostałam buty za 20zł. Ona ma te całe vansy, air forsy czy jak to się tam pisze.. .Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To straszne :( Przecież córki powinno się taktować po równo, a nawet jak rodzice nie mają tyle pieniędzy to raz powinna jechać jedna a za rok druga...
      Ale tak jak napisała wyżej nasza blogowa koleżanka - nie ważne jak, ważne z kim :)

      Usuń
  12. Tak niestety teraz często się dzieje.. i potem ktoś, kto ciągle jeździ traktuje to jako coś zwyczajnego, normalnego i często dziwi się, że ktoś jeszcze gdzieś nie był heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. I pewnie nigdy w życiu nie wsiądzie do pociągu bo śmierdzi itp. Ale tak naprawdę to On traci, nie my :)

      Usuń
  13. Nie ma sprawiedliwości a matematyka - zgadzam się to samo zło! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorszego zła nie ma! :)W piekle wszyscy równania matematyczne rozwiązują :p

      Usuń
    2. to ja nie chcę trafić do piekła :P

      Usuń
    3. Ja też chce do nieba :D

      Usuń
    4. nie wiem czy bede miała szanse na niebo :P

      Usuń
  14. Zabrzmi strasznie pewnie jak powiem że Bułgaria to fajny kraj...ale są ładniejsze XD W każdym razie cóż, nikt nie mówił, że życie będzie sprawiedliwe, ba, wręcz obiecywano nam co innego! Poza tym, nie ma co zazdrościć, jak się bardzo chce, można sobie...zapracować. Tak, sam nie jestem bogaty a jeżdżę po świecie, chcieć to móc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też będzie jeździła :)
      Ale mi się marzy Hiszpania albo Finlandia :D

      Usuń
    2. W Hiszpani teraz to aż za dużo turystów mam wrażenie...

      Usuń
  15. Cóż...Kochana nie martw się, swoje dzieci wychowasz jak chcesz :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ech, no nie przesadzajmy... może jestem dziwna, ale Bułgaria nie jest moim wymarzonym miejscem na letni odpoczynek... rany, ja chyba nawet bałabym się tam jechać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego? Jakieś wojny domowe tam są? tsunami? nie orientuję się tak naprawdę bo mi się marzy Hiszpania albo Finlandia ;)

      Usuń
  17. Ja pierdziele, ja to nigdzie na wakacje nie jezdzilam, czy to w nagrodę czy bez niej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vill, bez nerwów :) post ten nie należy do spraw ważnych :)

      Usuń
  18. Niestety czasy się zmieniają. Miałam w tym roku praktyki w szkole podstawowej, klasa pierwsza. I okazuje się, że część dzieciu 7 letnich zwiedziła więcej świata niż ja - dwudziestoparoletnia studentka... :)

    http://romantyczna.radom.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój 3-letni kuzyn już był w Danii i w Niemczech a a ja? tylko przygraniczne miasta :)

      Usuń
    2. Mnie się udało być z oazą we Włoszech. Trochę się rozrywki dzieci pozmieniały, prawda? ;)

      Usuń
  19. W życiu mało rzeczy jest sprawiedliwych niestety... Może rodzice tego chłopaka cieszą się, że w ogóle zdał? chociaż taką nagrodą pewnie i tak go nie zmotywują do nauki...
    W Polsce też są fajne miejsca, może w jakiś weekend uda Ci się gdzieś wybrać z chłopakiem ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątpię bo jego ojciec sam opowiadał jakie oceny miał w podstawówce, jakie w gimnazjum a jakie teraz i wyraźnie nie był zadowolony z postępów syna :)
      Oby się udało :)

      Usuń
    2. Aaa.. chyba, że tak. Cóż, może kiedyś zmądrzeje i się poprawi :p
      A do Włoch wyjeżdżam 24.07 ;)

      Usuń
  20. Kurczak tez bym chciala...a tak daleko mnie oczy nie ponisoa bo wybieram sie nad morze ale nie zreba zazdfroscic, w tym pzypadku z notki to chyba o kwesti wychowania chodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Niektórzy rodzice zdecydowanie za dużo pozwalają swoim dzieciom

      Usuń
    2. Tak zwane bezstresowe wychowanie...taka nowa moda ;)

      Usuń
  21. Mnie tam Bułgaria jakoś specjalnie nie kręci, nigdy nie kręciła ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie :) do czasu...

      Usuń
    2. Nie marz o niej w takim razie, tylko te marzenia realizuj! :)

      Usuń
  22. To można skwitować tylko jednym zdaniem: "Ta dzisiejsza młodzież" :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Przynajmniej to co masz zawdzięczasz sobie, nie komuś. :P

    OdpowiedzUsuń
  24. no wlasnie tez bym cciala do Bulgarii kurcze jak za takie oceny jest Bulgaria to co powinno byc za paski albo duzo lepsze oceny... ech ta sprawiedliwosc...

    OdpowiedzUsuń
  25. A tam, na wakacje do Bułgarii też uzbierasz i pojedziesz z satysfakcją, że to za swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja tam nigdy nie dostałam od rodziców jakiejś specjalnej nagrody - czy to za świadectwo, czy to za konkursy, nawet za zdaną maturę czy obronę nie oczekiwałam cudów wianków ;) Może to faktycznie kwestia wychowania? Mi rodzice wbijali do głowy, że uczę się dla siebie i nawet nie przeszła mi przez myśl jakaś nagroda.

    A co do niesprawiedliwości - ja już się do niej przyzwyczaiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Różnie jest w życiu , ale myślę , że prędzej czy później spełni się ta Bułgaria.

    OdpowiedzUsuń
  28. To rodzina nie Twoja, ale Twojego faceta, więc tak naprawdę nic Ci do tego. Możesz wyrazić swoje zdanie, które w pełni popieram i that's all.
    Jak mi się 4 lata temu chciało zobaczyć Norwegię, to zobaczyłam- tak naprawdę ograniczenia tkwią tylko w naszych głowach:)
    Więc zbieraj kasę i do dzieła:)
    Życzę realizacji marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj, biedna Alicja... Ale wiesz, będę trzymać kciuki, by Tobie samej udało się zrealizować marzenie o Bułgarii - wtedy dopiero będziesz się cieszyła spędzonym tam czasem. Zawsze to wszystko inaczej "smakuje", gdy się samemu coś zdobędzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. hehe kurde ja to nie wiem co to zazdrość... nie pamiętam kiedy byłam o coś zazdrosna... :P haha ale ta Twoja zazdrość jest ekstra :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Czasami też odczuwam zazdrość, że ktoś ma to, o czym ja zawsze marzę, mimo że niewiele zrobił, a ja się staram a jednak tego nie mam... :) Nie zawsze los jest sprawiedliwy, no ale może kiedyś sytuacja się odwróci i to ty pojedziesz na takie świetne wakacje? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeśli chodzi o jakiekolwiek wakacje to nigdy nikomu nie zazdroszczę, bo cholernie nie lubię podróżować. :P

    OdpowiedzUsuń
  33. oj, zdecydowanie rozumiem, aż za dobrze... także nie wiem, co ci powiedzieć.
    ja tylko jeszcze nie tracę nadziei, ze mnie też w tym roku uda się w końcu pojechać na prawdziwe wakacje ;D

    OdpowiedzUsuń
  34. niektórzy mają wszystko a niektórym tak ciężko żeby gdziekolwiek pojechać a co dopiero za granice ehh sprawiedliwość:(

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie ma czego zazdrościć, Kochana :) Chłopak dorośnie, przyjdzie mu zapracować samemu na siebie i oczka mu się rozjaśnią ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. wielka niesprawiedliwość.. a rodzice? hmm tato chyba powinien być bardziej konsekwentny ..
    >> mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
  37. Za to... tacy, co nie wszystko mają podane od razu na tacy, umieją sobie potem lepiej w życiu poradzić :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Za to... tacy, co nie wszystko mają podane od razu na tacy, umieją sobie potem lepiej w życiu poradzić :)

    OdpowiedzUsuń
  39. A od kiedy to życie jest sprawiedliwe?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...