Przejdź do głównej zawartości

Faceci mają lepiej

Za każdym razem, gdy dopadają mnie hormony w te krwawe dla kobiety dni, a jeszcze bardziej gdy jestem na diecie i od 3 tygodni nie miałam nic słodkiego w ustach, tylko jedno stwierdzenie odbija mi się po każdej komórce mojego mózgu - faceci mają lepiej.

Od małego mają lepiej. Bo dla dziewczynki przeważnie kupuje się lalki i misie. A dla chłopaków? Samochody, czołgi, koparki, piłki, żołnierzyki, pistolety, karabiny, konsole do gier...Faceci mają lepiej.

Miesiączka, torbiele, mięśniaki, pierwsza ciąża, druga ciąża, trzecia ciąża, menopauza - i te co półroczne wizyty u ginekologa - brrr! A facet? Yyy mutacja? Faceci mają lepiej.

Sobota wieczór, impreza. 2 kobiety mają takie same sukienki. Skutek? Albo prychają na siebie jak dzikie koty albo wymieniają między sobą nie najpiękniejsze wyrazy w języku polskim. A faceci w 2 takich samych koszulkach? Przybijają sobie "piątkę" i idą na piwo. Faceci mają lepiej.

A jak kobiety się biją? To lecą w powietrzu powyrywane kudły, sztuczne paznokcie, połamane obcasy. I tak przez pół nocy. A faceci? Dają sobie raz na mordzie a potem idą na piwo. Faceci mają lepiej.

Kobieca kosmetyczka= wór bez dna. Peelingi, maseczki, kremy, balsamy, toniki, szampony, odżywki i inne cudeńka w kolorowych buteleczkach i pudełeczkach. A faceci? Jeden szampon do wszystkiego i może jechać na każde wakacje. Faceci mają lepiej.

Poranna kobieca toaleta. Szukanie odpowiedniego stroju, butów, torebki, prasowanie, ubieranie, zrobienie perfekcyjnego makijażu, czesanie, modelowanie włosów, perfumowanie itp. A facet? Wstaje, bierze pierwszy z brzegu ciuch, ubiera się i wychodzi. Faceci mają lepiej.

Ostatni przykład - toaleta. Zwłaszcza na koncercie. Kobieta stoi pół dnia w kolejce do toi toi'a a potem musi się nieźle wygimnastykować aby załatwić swoje potrzeby na "małysza". A facet? Idzie pod drzewo, robi swoje i wraca po 10 sekundach. Faceci mają lepiej.

Grrrrrrrrrrrr!

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Mieszkając z samymi chłopakami to chyba znasz to z własnego doświadczenia :p

      Usuń
  2. Ja to już wiem od dawna dlatego wolałabym być facetem. A tak poza tym odkryłam jeszcze jedną rzecz: Faceci nie plotkują i nie obrabiają sobie tyłków nawzajem no i dlatego też wolę zadawać się z facetami. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu niestety nie mogę się zgodzić - faceci to najwięksi plotkarze ever :D

      Usuń
  3. No faceci ZAWSZE mają lepiej :( skubani...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy zawsze to nie wiem ale w większości przypadków - tak! :)

      Usuń
  4. Ja się z tym nie zgadzam. Chociażby dlatego, że mi nie chciałoby się codziennie golić twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A golą codziennie? Mam wrażenie, że ja golę nogi częściej niż mój Luby twarz :P

      Usuń
    2. Niektórzy muszą codziennie :P Z resztą my, zimą możemy nie golić nóg wcale i trzymać pod dżinsami to co wyrośnie, a oni jednak w kominiarce się nie schowają :P

      Usuń
    3. Ale facetom niektórym pasuje zarost :P
      I to wygląda niesamowicie :D

      Usuń
    4. Ale osobiście nie chciałabym się z takim całować ;) Mnie to odpycha ;)

      Usuń
    5. Niektórym napisałam :P
      Ogólnie mnie nie kręcą wąsy czy broda ale taki lekki zarost, który drapie do szyi mrrrrrrrrr :D

      Usuń
    6. Nie, mnie nie kręci to :P
      I faceci mają też gorzej, bo łatwiej niż kobiecie jest im zabrać dziecko ;) My mamy gorzej z tym, że je rodzimy, ale jesteśmy zawsze pewne kto jest ojcem i sąd zazwyczaj orzeka po stronie matki ;)
      Po drugie facetem jest być gorzej, bo to oni nas muszą przepuszczać w drzwiach, nosić nam ciężkie rzeczy i więcej zarabiać :P
      I facetom jest gorzej dlatego, bo zawsze to oni rządzili światem i właśnie to my wprowadzamy im bajzel w dotychczasowej hierarchii xD Mam szukać dalszych powodów? :D

      Usuń
  5. Heheh ;p Nieźle się uśmiałam. Sporo w tym racji, choć z kosmetyczką i ubieraniem się nie jest tak u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że u mnie jest tak zawsze ale w większości przypadków tak mam - wchodzę do łazienki na chwilę a wychodzę po 40 minutach :)

      Usuń
  6. Ubierzesz spódniczkę, zatrzepoczesz rzęsami, powiesz facetowi, że jest taaaaki męski i w 99% zrobi to, o co go poprosisz. Kobiety mają lepiej. :D
    Tak na mnie hormony działają. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój kolega zniszczyłby wszystkie Twoje genialne przykłady jednym własnym - faceci mają gorzej od kobiet, bo to oni muszą ciągle słuchać ich ciągłego marudzenia ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież kobiety nie marudzą :D nigdy! :P

      Usuń
    2. Pewnie, że nie. My tylko wyrażamy swoje własne zdanie... w ciut nieznośny do słuchania sposób ;P

      Usuń
  8. E tam :) Mnie ginekolog nie przeraża, okres też nie, choć torbiele i guzy mnie spotkały i to nic przyjemnego, ale faceci mają i prostatę i przedwczesny wytrysk i też mają problemy :) A codzienna toaleta? Dlaczego na to narzekasz? Ja myję twarz, kremuję kremikiem (zależnie od pogody) i już :)
    Poza tym my kobiety mamy większy próg bólu, możemy faceta okręcić wokół palca :)
    I z zabawkami się nie zgodzę :P miałam zarówno lalki barbie i bobasy jak i samochody i pistolety :P A chłopczyk już lalką się nie pobawi bo nie wypada :P Poza tym misie i milion innych rzeczy :)
    A dużo by pisać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma problemy ale te kobiece są bardziej...eksponowane wszędzie :p Czasami to 5 minut i jestem gotowa a czasami 40 minut to mało :P Trochę poleciałam stereotypami :)

      Usuń
    2. Widzisz bo o kobiety się bardziej dba :P a o mężczyznach się prawie nie mówi i o ich problemach hehehe :D

      Usuń
    3. Bo co mówi świat o facetach, którzy mają problemy? "Cioty" itp :/

      Usuń
    4. A mężczyzna jest człowiekiem. Ma prawo mieć problemy, ale oni nawet nie pokazują tego wszystkiego po sobie. Mój Wilk jak przeżywaliśmy naszą tragedię to sam w sobie, nikomu nie powiedział, tylko mi coś burknął o tym ale wiem,że płakał. Nie uważam,że jest ciotą, czy słabeuszem a wiem,że jest wrażliwy,że i Jego może coś zaboleć i dla niego są ważne pewne sprawy.

      Usuń
  9. Tak, ja uważam dokładnie tak samo ;D faceci maja lepiej i hormony im nie wariują przed miesiączką i nie mają zmiennego nastroju :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam nie wiem czy faceci mają lepiej. Co do zabawek to może i miałam lalki ale teraz mam na półce nie małą kolekcję samochodzików. :P A co do ciąży i w ogóle to przecież jak nie chcemy to w tej ciąży nie będziemy, prawda? A co do wizyt u ginekologa – może lepiej sprawdzać czy wszystko z nami w porządku?  Sukienek nie nosze, a jakbym miała się bić, to niestety ale buty mam zawsze płaskie a paznokcie krótkie. Ewentualnie kolczyk z brwi mógłby zostać mi wyrwany, no albo zerwany łańcuszek, ale wtedy bym zabiła. :P Kosmetyków zbyt wielu nie używam i wiele nie tracę na nie pieniędzy a z porannym szykowaniem nie mam wielkiego problemu. :P
    Mimo wszystko jednak cieszę się, że jestem kobietą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale do ginekologa trzeba chodzić, przynajmniej raz w roku. A faceci muszą chodzić do jakiegoś lekarza co jakiś czas? Nie. Poleciałam trochę stereotypami ale w większości przypadków to jest prawda, chociaż po części :) Co nie oznacza, że każda kobieta jest taka :P
      Ja też się cieszę, że jestem kobietą :)

      Usuń
  11. "A facet? Yyy mutacja?" Haha :D
    Z kosmetykami dobry przykład. Oni żel do ciała używają do wszystkiego, nawet do włosów :P A my: inny żel do twarzy, inny żel do ciała/inny do higieny intymnej. A o kosmetykach do włosów to już nie mówię :D

    Ale no cóż, nie od dziś wiadomo, że faceci mają łatwiej :) Toż potem chodzą takie cipki zamiast facetów, po dupie za mało dostali! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe ile facetów podkrada kosmetyki swoim kobietom :P
      Choć facet to powinien być facet - bardziej męski ;)

      Usuń
    2. Dokładnie. Wystarczy by się mył :D

      Usuń
    3. I ładnie pachniał :D

      Usuń
  12. Oj, to chyba będzie długi komentarz... No, ale mam tutaj trochę więcej do powiedzenia ;)

    Pierwszy argument jest czysto stereotypowy, bo dziewczynka język w gębie ma i może zasugerować, jakimi zabawkami najchętniej chciałaby się bawić. Od zawsze byłam typową chłopczycą i lalek w swoim życiu naprawdę miałam niewiele, bo przeważnie bawiłam się samochodzikami, uczyłam się sztuki walki mieczem z rur PCV, tudzież latałam boso po lesie z łukiem w ręku.

    Po drugie - mutacja, rak jąder, prostata i inne, o których nie mam pojęcia, bo nie dotyczą mojej płci i się tym specjalnie nie przejmuję.

    Trzeci argument też można uznać za klasyczny stereotyp. Dla mnie samej taka sytuacja jest dosyć zabawna. Szczególnie wtedy, kiedy to ja wyglądam lepiej w tym zdublowanym ciuchu ;)

    Czwarte - tu się zgodzę! ;D

    Piąteczka znów stereotypowa. Można sobie radzić bez tych wszystkich dodatków... ba! Jest to nawet wskazane - nadużywanie kosmetyków szkodzi naturalnej strukturze skóry. Poza tym... zdajesz sobie sprawę z tego, że to wszystko jest zasługa reklamy? Jak przyjrzysz się składom, to zauważysz, że żel pod prysznic, to praktycznie to samo, co szampon. Co prawda, trochę się różnią, bo przy kobiecych - z reguły długich - włosach, bardzo ważne jest to, aby móc je rozczesać... no, ale baza jest ta sama :)

    Że niby my dłużej w łazience siedzimy? Niekoniecznie. Pomieszkaj trochę z facetami - oni to dopiero się nasiedzą nad ogarnięciem twarzy, której niedoskonałości makijaż nie zakryje (a wiedz, że oni mają o wiele większą tendencję do trądziku).

    A jeśli chodzi o toaletę, to kto Ci każe czekać? Skoro facet może się wystawić, to Ty równie dobrze możesz gdzieś przykucnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żeś się rozpisała :D jak nie Ty :P
      Po pierwsze - chodziło mi bardziej o wybór w sklepach - bo to czym się bawią dziewczynki to w większości decyzja rodziców ale w sklepach zabawkowych więcej zabawek jest jednak dla chłopców :P
      Po drugie - wskazane jest aby kobieta chodziła do ginekologa przynajmniej raz w roku a facet? No właśnie :)
      Po trzecie -mi się taka sytuacja zdarzyła naprawdę i nie było miło :P
      Po piąte - Na odczepnego wystarczyłoby mi szare mydło ale fryzjerka mówi "kup to", dermatolog mówi "kup to", koleżanka poleca tamto i trzeba kupić :P
      Mój Luby nie siedział w łazience nigdy dłużej niż 20 minut :P naprawdę :)
      Na kuckach tylko w ciemnościach :P

      Usuń
    2. Jak ja :) Dużo skrobię, ale ostatnio niestety czas i siły na to nie pozwalają.
      1. Chyba dawno Cię w żadnym zabawkowym nie było ;) W sumie... to jak teraz sobie o tym pomyślę, to powoli zanika ta granica płci i zabawki są bardziej koedukacyjne.
      2. Faceci też chodzą do lekarza od swoich problemów ;> Tzn. powinni chodzić, a wiadomo jak to w praktyce wygląda.
      3. Wszystko jest możliwe - nikt nie powiedział, że stereotypy występować nie mogą.
      5. A własnego mózgu brak? :)
      6. Bo to zależy od człowieka.
      7. Jak wolisz :) Kwestia indywidualna.

      Usuń
    3. I odpowiedzi topnieją jak zeszłoroczny śnieg :P
      1.Nie byłam w zabawkowym od 4 lat ale mam mnóstwo dzieciaków w rodzinie
      2. Faceci chodzą tylko jak muszą :p
      5. Mózg jest, lekko stuknięty :P
      7. A Ty jak wolisz?

      Usuń
    4. 1. Przez cztery lata wiele się na świecie zmieniło ;]
      2. To ja jestem 100% facetem, bo nie chodzę do lekarza nawet wtedy, kiedy muszę.
      5. Widać.
      7. Dziwaczne pytanie O.o

      Usuń
  13. Oj, szczera prawda. Chociaż mi akurat wybór ciuchów na jakieś wyjście zajmuje parę minut :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama zawsze na mnie krzyczała, żebym wieczorem sobie szykowała na rano ale ja zawsze wolę przed wyjściem buszować w swojej szafie :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. A już zmieniłaś zdanie? :)

      Usuń
    2. Częściowo, może dlatego że nie zazdroszczę im pewnych "obowiązków", "problemów". Każdy ma swoje (związane ze swoją płcią) i tak jest chyba dobrze, a sprawiedliwość? no cóż.. ;]

      Usuń
    3. W jednych bitwach my wygrywamy, w drugich oni :) A kto wygra wojnę? Nie wiem :)

      Usuń
  15. Faktycznie, faceci mają lepiej i łatwiej im się żyje, ale też dużo zależy od zachowania kobiet. Jeżeli by kobiety nie chciały to też by się tak nie męczyły ze wszystkim. Racja, na miesiączki i inne tego typu rzeczy nie mamy wpływu, bo natura itd. Reszta? po prostu należy się mniej przejmować i mieć dystans ;) W kosmetyczce czy torebce można mieć 5 a nie 50 rzeczy, pod prysznicem można spędzić 15 min, reszta zabiegów w łazience też może zając 15min... Jak się chce to się da ;P

    Jednak tak jak wcześniej napisałam - mimo wszystko ; faceci mają lepiej.

    ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od osoby :) Też czasami spędzam w łazience 20 minut a czasami godzinę ale mój Luby nigdy nie był w łazience dłużej niż 20 minut :P

      Usuń
  16. Hahaha smutne ale prawdziwe ;p
    Najgorsze chyba z tym sikaniem.. .za każdym razem gdy jestem w podobnej sytuacji... zazdroszczę facetom.... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie? W sumie kobiety też mogą w krzakach ale nie wiadomo co tam na nas czeka - komary, dzikie zwierzeta :P

      Usuń
  17. niestety mają skubańcy lepiej wrrrr, kobieta wraca z pracy i co odpoczynek? a gdzie tam gary, pranie, sprzątanie, dzieci, a facet? łóżeczko, telewizor i odpoczynek brrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze im piwo przynieść bo Królewicz zmęczony :P

      Usuń
  18. Zgodze się, zgodzę w zupełnosci! Chociaż ja chyba mam w sobie coś z faceta, kosmetyczki jako takiej nie posiadam, ciuchów nie dobieram, biere co pod reką i aby w miare pasowalo, bylo czyste i wygodne ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  19. A mi się podoba to, że jestem kobietą i za nic nie chciałabym być facetem :) Poza tym faceci też potrafią wojować ze sobą równie długo jak dziewczyny :) Poza tym - hello, chodzić wiecznie w spodniach? My to mamy większy wybór :)
    Zgadzam się co do tego, że mają lepiej w sprawie siku i tego zawsze im zazdrościłam :)

    A i jeszcze jedno co do 'męskich problemów' - jak dojrzewają to często jak patrzą na dziewczynę to mają pewien problem w spodniach... :D I to często w miejscu publicznym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest lepsze - sukienki, spodnie, spódnice, tuniki - jest wybór :) ale z drugiej strony, jak facet wyjdzie w samej koszulce na ulicę to jakoś to ujdzie a widziałaś kiedyś kobietę w biustonoszu na ulicy? Nie bardzo :)

      Nam sterczą sutki :P Chyba można się tak licytować bez końca :)

      Usuń
  20. A ja powiem tak w pewnych kwestiach mamy lepiej, w innych już niekoniecznie:> Tak samo obrywa nam się przez społeczne stereotypy nieraz. Założymy to samo na imprezę i jest ok albo nie mamy okresu ale mamy też swoje społeczne problemy.
    Jak choćby okazywanie emocji. Wiesz, dlaczego więcej mężczyzn niż kobiet popełnia samobójstwa? Nie radzimy sobie z emocjami. Od małego wmawia się nam, że "mamy być silni", nie mamy płakać. Chłopiec gdy płacze od małego to mazgaj, wyzywa się go za to. Więc często tłumimy emocje, co przepłacamy zdrowiem psychicznym.
    Problem mamy też, że oczekuję się od nas pewnych rzeczy. Jak sprawdzenia się, utrzymania rodziny. Oczekuje się od nas, że zawsze bedziemy gotowi na seks jak nie masz ochoty, toś pewnie impotent. A nas też nieraz "boli głowa".
    Kobieta doświadczająca przemocy w rodzinie wszyscy jej współczują. Mężczyzna? A pewnie przesadza.
    Kobieta może nosić męskie strojne. Mężczyzna ubrany w kobiece stroje? Aaaa, zboczeniec! A tak jak niektóre z was nieraz mają potrzebę poczuć się męsko, tak, niespodzianka, niektórzy faceci nieraz chcą poczuć się kobieco. Ale nam nie wolno, przez co jest cały problem z transtytyzmem. Ale nie o tym miało być.
    W każdym razie, przykładów jest sporo. Każdy z nas przez swoją płeć obrywa po dupie. A można by to było ładnie zakończyć, wojnę płci i w człowieku nie widzieć właśnie płci nieraz a po prostu człowieka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, można się tak licytować bez końca, kto ma lepiej, kto ma gorzej. Odbiję piłeczkę w jednej sprawie - mazgaja. Niektóre kobiety uważają, że jak facet płacze to jest męski, bo mu zależy, ma uczucia i potrafi je ukazać. Od kobiet też się wymaga dużo rzeczy - żeby prała, sprzątała, gotowała, pracowała zawodowo, wychowywała dzieci, zarabiała pieniądze i jeszcze zawsze była seksowna. Czasami po prostu nie można przeskoczyć pewnych kwestii :)

      Usuń
    2. Dlatego ja nie będę się licytował, ja tylko podałem przykłądyXD Jak napisałem na końcu- chodzi o to, że wszyscy jesteśmy ludźmi i jakoś tam w jakiś sposób wszyscy mamy pod górkę nieraz no:)
      U mnie w domu ja najczęściej piorę i gotuję, więc wiesz XD

      Usuń
  21. Zawsze uważałam ,że faceci mają lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja tam jednak wolę być babką. Faceci jak chodzą na balet albo ogólnie taniec nazywają ich synalkami mamusi albo pedziami a kobiety nie mają wad postaw i są porozciągane i mogą zrobić szpagat nawet w nocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy zrobiłabym szpagat ale zdecydowanie wolę być kobietą :P

      Usuń
  23. Oj przesadzasz, przesadzasz, wcale lepiej nie mają.

    Kto nosi moją ciężką torbę? Tata, mój brat albo szwagier. Albo przypadkowo spotkany chłopak, mężczyzna wnosi mi ją po schodach. No przecież ja nie będę nosiła ;-)
    Poza tym faceci mają prostatę, a to wcale przyjemne przecież nie jest. A jak się ich kopnie między nogi? A jak są chorzy to od razu umierają, podczas gdy my możemy w tym stanie posprzątać cały dom/mieszkanie i ugotować obiad.
    Poza tym kobieta w męskiej koszulce wygląda seksownie, czego nie można powiedzieć o facecie w damskiej sukience ;-) Taki żarcik na koniec.

    A tak zupełnie poważnie - każda z płci ma swoje dobre i złe strony, ale żadna nie jest lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiesz, może i mają lepiej, ale łatwo też im nie jest. Nie wiem... ja patrzę na to trochę inaczej, bo ja większość czasu spędzam z chłopakami, właściwie od dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Staram się ;)

    Cierpliwość jest kluczem do sukcesu! :)
    Wszystko powoli, w swoim czasie wyjdzie :) Ja też na początku traciłam motywację,ale już po miesiącu czasu straciłam parę centymetrów, nie poddawaj się !! :)

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. Masz racje mają lepie , ale zauważyłam też coraz bardziej faceci babieją. Kiedyś to facet podrywał teraz czeka na ruch kobiety masakra. W dodatku potrafią robić większe fochy i mieć zmienne nastroje mimo, że nie mają burzy hormonu jak my.

    OdpowiedzUsuń
  27. zapraszam do siebie na przepis na tartę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Z kolei faceci bardziej cierpią. My, kobiety - przez stereotypy, które nie koniecznie zawsze nas dotyczą, ale na pewno sprawiają, że jest nam łatwiej to robić - jakoś bardziej umiemy się uzewnętrznić. Faceci dużo tłumią w sobie i chyba to jest ich największy problem. Bo za wszelką cene chcą być macho, chyba, że trafi nam się na prawdę wrażliwy egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  29. zgadzam sie w 200% :) ale z drugiej strony to my jestesmy ta plcia peikna i dlatego z drugiej strony mozna by rzec ze my mamy lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Prawda! :D W następnym wcieleniu chcemy być facetami, co? :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Całkowicie się zgadzam, szczególnie z tymi toitoiami na jakiś eventach, po prostu dramat! Kolejki stukilometrowe, ciemno, obrzydliwie, a Ty weź się skup, zeby jeszcze niczego niechcący nie dotknąć :p Ale jest jeden plusik na to wszystko - to my jesteśmy piękną, godną adoracji płcią :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Oprócz mutacji dorzuciłabym jeszcze impotencję :P

    OdpowiedzUsuń
  33. eee trzeba też chodzić w "krzaczki" jak na czasie nam zależy, ale fakt mają kurde lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  34. Faceci muszą znosić kobiety. Szach mat.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...