Przejdź do głównej zawartości

Nieperfekcyjna pani domu

Witajcie. Jak wiecie uwielbiam tagi więc czas nadrobić zaległości w tym temacie. Na The Versatile Blogger Award odpowiem następnym razem. Dzisiaj odpowiem na pytania z tagu "Perfekcyjna Pani Domu" ponieważ nominowana byłam już w sierpniu więc nie ma już co zwlekać . Za nominację dziękuję Narkotycznej. No to do dzieła.

1. Dwa obowiązki domowe, które lubię wykonywać?

Zmywać naczynia i prasować.
2. Dwa obowiązki domowe, których nie lubię wykonywać?

Gotowanie i mycie okien.
3. Czy lubię gotować? Jeśli tak, to jaka jest moja ulubiona potrawa?

Nie lubię gotować. Bardziej ze strachu, że mi nie wyjdzie niż z samego antytalentu do gotowania. 
Ale mimo wszystko robię najlepszego gyrosa na moim Zachodzie Polski.

4. Moje dwa triki a'la Perfekcyjna Pani Domu?

Włożenie do lodówki czarno-białej gazety aby pozbyć się nieprzyjemnych zapachów. 
I prasowanie ubrań za pomocą pary wodnej w łazience.

5. Dwóch ulubieńców domu?

Mikrofalówka i toster (czytaj: opiekacz do kanapek). Chociaż ostatnio mikser awansował na 3 miejsce ale mikrofalówka wciąż utrzymuje swoją pozycję. Mikrofalówka za to, że jest moim prezentem na dzień kobiet i bardzo szybko podgrzewa mi obiady a toster za swoją uniwersalność, zwłaszcza gdy nie miałam mikrofalówki w akademiku i w tosterze oprócz tostów przygotowywałam parówki, jajka, kotlety, krokiety itp.

6. Mieszkanie czy dom?
Mieszkanie. Chyba jeszcze nie jestem na tym etapie swojego życie, że chcę dom z ogródkiem. Na razie chcę mieć własne mieszkanko.
7. Kto prowadzi domowy budżet?

Z racji tego, że nie mam rodziny to ja. Ale znając życie (i rozgarnięcie mojego chłopaka) wszelkie rachunki i faktury będą na mojej głowie. Czuję to w kościach.

8. Pedantka czy bałaganiara?

I to i to. Ale raczej pedantka. Wiem gdzie w moim pokoju leży świadectwo z pierwszej klasy podstawówki i kabel do drukarki. Ale chyba jak każda kobieta - mam złe dni i nie chce mi się sprzątać. Ale dwa, trzy dni później już się biorę za sprzątanie bo chyba jednak bardziej lubię porządek w domu. Wystarczy, że mam bałagan w głowie :)

9. Jak wyglądałby mój wymarzony dom?

Mały domek z zielonym ogródkiem. Dwupiętrowy. Z dużą sypialnią i garderobą. I salonem z wielką plazmą i playstation. Nowoczesne kolory, modny wystrój, kwiatki na parapecie. Ale przede wszystkim takiej miejsce, żebym chciała do niego wracać.

10. Tradycja wyniesiona z domu, którą praktykuję do dziś?

Picie herbaty w szklankach podczas poranka wielkanocnego.  Barszcz czerwony na Wigilię. Ryba w piątek. Więcej tradycji nie pamiętam.

A do dalszej zabawy nominuję Ewę, Anelise oraz Emi :)
Nominuję także Martę i Czarno-Białą, które bardzo chcą ale się wstydzą ;)

Komentarze

  1. A ja nienawidzę zmywać, a kocham i uwielbiam gotować i eksperymentować. Prasować i myć okna też lubię :) Ogólnie lubię sprzątać (oprócz tego zmywania).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz odpowiesz na wszystkie pytania? :)

      Usuń
    2. Skoro trzy pierwsze mam za sobą to...
      4. Używam butelki po ketchupie do nalewania ciasta na gofry albo naleśniki, odkamieniam namiętnie octem i sodą czajnik :P
      5. Lubię grill elektryczny, dużo dań na nim szykuje :) Mam maszynkę do wyrabiania ciasta - świetna bo rękoma się tak nie wyrobi, ciasto jest delikatne .
      6. Mieszkam w mieszkaniu i raczej mieszkanie dalej chciałabym mieć.
      7. Budżet prowadzę swój własny ale pomagam i w rodzinnym ostatnio.
      8. Bywam bałaganiarą jak się uczę. Muszę mieć wszystko wyłożone i rozłożone i rozwalone. Potem sprzątam i ogólnie lubię sprzątać i mieć wszystko na miejscu :)
      9. Domu nie opiszę bo byłby to esej :P
      10. Hmm... Tradycja... Szczerze teraz nie wiem co by to było takiego :)

      Usuń
    3. Brawo :D
      No z tradycjami miałam kłopot bo tradycja to od razu mi się ze świętami kojarzy :)

      Usuń
    4. Niby tak ale mi nie tylko. Mam wrażenie,że wiele rzeczy jakie robię w domu dotyczące gotowania to jakaś tradycja :P Ale by coś znaleźć szczegółowego to nie wiem. Może to,że u nas robi się do rosołu zawsze własny makaron :P

      Usuń
    5. Ooo fajnie :) a Ty potrafisz zrobić sama taki domowy makaron?

      Usuń
    6. Potrafie i bardzo lubie ;) u mnie w domu duzo sie swojskich rzeczy robi.

      Usuń
    7. Napisz coś więcej na ten temat :)

      Usuń
    8. Uhh :P Nie rozmawiałyśmy nigdy o tym? W moim domu robimy często własny chleb, robimy i wędzimy własne szynki i kiełbasy, własne sosy do pizzy, przetwory, dżemy... Jak w większości domów słoiki :P No i fast foody też sami robimy, pizze i kebaby i hamburgery :P

      Usuń
  2. Fajnie dowiedzieć się zn ów czegoś o Tobie :) Trochę podobne jesteśmy, Też uwielbiam kanapki na ciepło :D No i piątki też jem rybę :)
    Nie wiem czy wysłałam Ci na mój blog zaproszenie? jeśli nie, upomnij się: alicjadobry@gmail.com lub tutaj zostaw swój mail..
    A tu zapraszam bez zaproszenia :) http://odkrywajzalicja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. I znów dowiedziałam się miłych rzeczy o Tobie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie lubię gotować" - to jest miła rzecz? ;)))

      Usuń
    2. Ja też nie, więc to jest miła ;p

      Usuń
    3. Aaa to witaj w klubie :)
      Może też się skusisz na tag? :)

      Usuń
    4. Nie wiem czy mam coś do powiedzenia? ;p
      hehe

      Usuń
    5. A ja tak dużo napisałam? :P

      Usuń
    6. Heheh :)
      No dobra, przekonałaś mnie. Powiedz mi tylko gdzie mam napisać. Tutaj czy u siebie ;p

      Usuń
    7. Nominowałam Cię publicznie :)
      A odpowiesz, tam gdzie chcesz :)))

      Usuń
    8. Hahaha xD
      ALICJA ! No wiesz ;p
      Odpowiem ;p odpowiem skoooro ZMUSZASZ :)))
      PS w co chcesz pograć?:D

      Usuń
    9. Zmuszam Cię :D haha :D
      yyy jaka gra? :p

      Usuń
    10. Dokładnie ! ;p
      spójrz na swoje "Aktualności" xD

      Usuń
    11. Aaaa :D ja gram we wszystko a Ty? :)

      Usuń
    12. Hhehe ;p możemy kiedyś pograć razem xD

      Usuń
  4. Prasowanie też zaliczam do swoich ulubionych domowych zajęć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ile rzeczy idzie się dowiedzieć z takich zabaw.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie lubię myć naczyń, ale za to prać mogę godzinami hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pralce czy ręcznie? :)

      Usuń
    2. ręcznie, we franii, w pralce - lubię ten moment kiedy wyjmuję czyste, pachnące płynem pranie i je rozwieszam ;D

      Usuń
    3. Ooo taaak :D ta świeżość, ten zapach :D
      Mój Luby ma taki zarąbisty proszek, że ja tylko wącham jego koszulki :P

      Usuń
    4. Ja też uwielbiam zapach świeżo wypranych ciuchów :D
      A propos zapachu, to przypomniałaś mi o chłopaku, którego dziś mijałam i który tak ładnie pachniał mhm :P

      Usuń
  7. widzę że nie tylko ja nie lubię myć okien ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby prosta czynność a mi zawsze jakieś smugi zostają :/

      Usuń
  8. Oj kurcze wyjątkowo nie chciałam być nominowana :D Często słyszę określenie Perfekcyjna pani domu skierowane do mnie, ale prędzej prześmiewczo :D
    Wstrzymam się z wykonaniem tagu kilka dni :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poczekam :P
      Sama myślałam nad odpowiedziami kilka dni :)

      Usuń
    2. Czyli żadne perfekcyjne panie domu z nas skoro tak długo reagujemy xD

      Usuń
    3. Za parę lat będziemy się wymieniać przepisami kulinarnymi :D

      Usuń
    4. No nie wiem czy kiedykolwiek polubię gotowanie :) Zwłaszcza że mam inne plany na życie niż siedzenie w domu :P

      Usuń
    5. Kiedyś zgłodniejesz :P haha :D

      Usuń
    6. Nie no myślę, że z głodu jak już coś to nie umrę :) Istnieją przecież Mc Donaldy i dania w puszkach i słoikach :D

      Usuń
  9. Słyszałam, że w mikrofalówce można nawet grochówkę "ugotować" i szarlotkę "upiec", ale jak do tej pory nie praktykowałam. Za to caffe latte wychodzi mi w mikrofalówce mistrzowskie!
    Co do sprzątania, okna w akademika od roku nie umyte, a do mycia podłogi motywują jedynie imprezy, po których jest wielki syf. A zasłonki to chyba od dwóch lat te same wiszą. Teraz mi trochę wstyd, jak sobie to uświadomiłam i napisałam. Ale to w końcu akademik, dobrze, że brudne talerze nam się jeszcze po podłodze nie walają.
    Wróciłam do blogowego świata, pamiętasz mnie jeszcze?
    Kontrastowa/Rewolucja/Carlie
    Teraz Lucretia na melodia-ulotna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam tylko o serniku :p Wymienimy się przepisami? :P
      Mieszkałam w akademiku więc wiem o czym piszesz :p
      Pewnie, że pamiętam :)

      Usuń
    2. Teraz są nawet serniki na zimno instant. Wsypujesz zawartość saszetki do zimnego mleka, czekasz i tada. Szkoda tylko, że smakuje jakby ktoś zamiast cukru, wsypał tam sól... Nigdy więcej gówna nie tknę.
      Moja kawa jest banalna, zagrzewam mleko w mikrofalówce. Zwykłe mleko 2% tłuszczu. Jak się zagrzeje, to wsypuję cukier, tyle ile słodzę, ale musi być wsypany. Ja nawet dodaję do tego więcej, bo inaczej nie chce się pianka ubić. A ubijam ją zwykłą trzepaczką do jajka. Wiesz, o co mi chodzi? Jak się pojawi na wierzchu trochę pianki, to mleko wlewam do wysokiej szklanki, potem nakładam na wierzch tą piankę, która się osadziła na dnie naczynia, w którym "ubijałam" mleko. Najlepiej jakiś garnuszek.
      Zaparzam kawę w dwóch filiżankach. Jedna będzie słabsza, druga mocniejsza, więc trzeba wlać tam nie za dużo wody. Na koniec wlewam kawę powoli do mleka, żeby zrobiły się trzy warstwy. Na wierzchu możesz posypać sobie startą czekoladę i medżik - twoja kawa gotowa.

      Usuń
    3. Jakie to proste :) A kawa rozpuszczalna czy sypana?

      Usuń
    4. Jaka piję tylko rozpuszczalną, bo nie lubię jak mi coś w kawie fruwa :D

      Usuń
  10. Ja już nie jestem panią domu, więc się nie muszę przejmować czy perfekcyjna jestem czy nie ;) może jeszcze będzie na to czas ;) ale chyba sobie radzisz, więc czemu nieperfekcyjna? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja zdecydowanie wolę umyć okno niż prasować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak tak widzę te tagi, to się zastanawiam, czego to ludzie jeszcze nie wymyślą ;-) Niby nie ten etap życia, a jednak jakieś tam marzenie swojego przyszłego domu masz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. To znow wiecej wiem o Tobie :) mnie do tego nominowla Narkotyczna ale ja wlasciwie takich rzeczy nie publikuje na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. to znamy kolejne fakt o Alicji :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O, widzę to kolejny popularny tag się robi XD

    OdpowiedzUsuń
  16. Mikrofalówka to ponoć cichy zabójca uważaj :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś też lubiłam zmywać naczynia, w domu tylko ja to robiłam, bo mama mi zawsze kazała, ale do prasowania to ja się nigdy nie garnęłam i tak jest do tej pory, gotować nie umiem i się nawet za to nie biorę jeśli nie muszę więc też tego nie robię, a co do mycia okien to nic mi nie mów, bo przy moim oknie dachowym to trzeba nieźle się nagimnastykować żeby je porządnie umyć. Jeśli już chodzi o gotowanie to nawet niezłe spaghetti mi wychodzi, do moich ulubieńców za to należy zmywarka, też wolałabym mieszkanko od domu, chociaż małym domkiem to bym nie pogardziła właściwie, u mnie kasę też trzyma mama , sama nie chciałabym się zajmować rachunkami. ;P Z pedantką i bałaganiarą mam to samo co Ty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. oo, a ja właśnie gotowanie uwielbiam :D
    a z mieszkaniem mam tak samo jak Ty ;) domek - owszem, kiedyś, w przyszłości, jak już będę mężata i dzieciata ;) teraz mi się marzy mieszkanie na 8 piętrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam dzisiaj tych tagów kilka i jesteś pierwszą osobą, która lubi zmywać i gotować. Też lubię. I z gotowaniem mam dokładnie to samo. Albo... może to lenistwo? ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. ehh nie lubię gotować :P za to sprzątać i zmywać to tak :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki za nominację. Przyda się, bo ostatnio sensowne posty się mnie nie trzymają.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zostałaś nominowana do zabawy Liebster Blog Award u mnie :) Zapraszam na zabawę pod linkiem: http://anelisowo.blogspot.com/2014/09/d-ni-sobie-leca.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Podziwiam za to, że lubisz prasować! Ja niecierpię ;) Na samym początku już zapowiedziałam TŻowi, że sam sobie będzie prasować koszule (tym bardziej, że prawie codziennie nosi).

    OdpowiedzUsuń
  24. ja natomiast uwielbiam gotować, A to wszystko przez ,,przepis na życie" hehe;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ehh to ja.wolę myć okna niż zmywac naczynia! Nie znosze tego! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana! :)
    Mam bloga na zaproszenie. Jeśli masz mój e-mail to napisz prywatnie. Jeśli nie to zostaw tutaj swój e-mail.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  27. Może polubiłabyś tradycyjny, mały, brytyjski domek? ;P Mi posprzątanie takiego zajmuje maksimum dwie godziny, a to tylko wtedy, gdy się wyjątkowo guzdram ;P
    Ale mycia okien również nienawidzę i cieszę się, że to do moich obowiązków nie należy ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja marzę o chatce z ogródkiem:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...