Witajcie. Jak wiecie uwielbiam tagi więc czas nadrobić zaległości w tym temacie. Na The Versatile Blogger Award odpowiem następnym razem. Dzisiaj odpowiem na pytania z tagu "Perfekcyjna Pani Domu" ponieważ nominowana byłam już w sierpniu więc nie ma już co zwlekać . Za nominację dziękuję Narkotycznej. No to do dzieła.
10. Tradycja wyniesiona z domu, którą praktykuję do dziś?
Picie herbaty w szklankach podczas poranka wielkanocnego. Barszcz czerwony na Wigilię. Ryba w piątek. Więcej tradycji nie pamiętam.
A do dalszej zabawy nominuję Ewę, Anelise oraz Emi :)
Nominuję także Martę i Czarno-Białą, które bardzo chcą ale się wstydzą ;)
1. Dwa obowiązki domowe, które lubię wykonywać?
Zmywać naczynia i prasować.
Zmywać naczynia i prasować.
2. Dwa obowiązki domowe, których nie lubię wykonywać?
Gotowanie i mycie okien.
3. Czy lubię gotować? Jeśli tak, to jaka jest moja ulubiona potrawa?
Nie lubię gotować. Bardziej ze strachu, że mi nie wyjdzie niż z samego antytalentu do gotowania.
Ale mimo wszystko robię najlepszego gyrosa na moim Zachodzie Polski.
4. Moje dwa triki a'la Perfekcyjna Pani Domu?
Włożenie do lodówki czarno-białej gazety aby pozbyć się nieprzyjemnych zapachów.
Włożenie do lodówki czarno-białej gazety aby pozbyć się nieprzyjemnych zapachów.
I prasowanie ubrań za pomocą pary wodnej w łazience.
5. Dwóch ulubieńców domu?
Mikrofalówka i toster (czytaj: opiekacz do kanapek). Chociaż ostatnio mikser awansował na 3 miejsce ale mikrofalówka wciąż utrzymuje swoją pozycję. Mikrofalówka za to, że jest moim prezentem na dzień kobiet i bardzo szybko podgrzewa mi obiady a toster za swoją uniwersalność, zwłaszcza gdy nie miałam mikrofalówki w akademiku i w tosterze oprócz tostów przygotowywałam parówki, jajka, kotlety, krokiety itp.
Mikrofalówka i toster (czytaj: opiekacz do kanapek). Chociaż ostatnio mikser awansował na 3 miejsce ale mikrofalówka wciąż utrzymuje swoją pozycję. Mikrofalówka za to, że jest moim prezentem na dzień kobiet i bardzo szybko podgrzewa mi obiady a toster za swoją uniwersalność, zwłaszcza gdy nie miałam mikrofalówki w akademiku i w tosterze oprócz tostów przygotowywałam parówki, jajka, kotlety, krokiety itp.
6. Mieszkanie czy dom?
Mieszkanie. Chyba jeszcze nie jestem na tym etapie swojego życie, że chcę dom z ogródkiem. Na razie chcę mieć własne mieszkanko.
7. Kto prowadzi domowy budżet?
Z racji tego, że nie mam rodziny to ja. Ale znając życie (i rozgarnięcie mojego chłopaka) wszelkie rachunki i faktury będą na mojej głowie. Czuję to w kościach.
8. Pedantka czy bałaganiara?
I to i to. Ale raczej pedantka. Wiem gdzie w moim pokoju leży świadectwo z pierwszej klasy podstawówki i kabel do drukarki. Ale chyba jak każda kobieta - mam złe dni i nie chce mi się sprzątać. Ale dwa, trzy dni później już się biorę za sprzątanie bo chyba jednak bardziej lubię porządek w domu. Wystarczy, że mam bałagan w głowie :)
9. Jak wyglądałby mój wymarzony dom?
Mały domek z zielonym ogródkiem. Dwupiętrowy. Z dużą sypialnią i garderobą. I salonem z wielką plazmą i playstation. Nowoczesne kolory, modny wystrój, kwiatki na parapecie. Ale przede wszystkim takiej miejsce, żebym chciała do niego wracać.
8. Pedantka czy bałaganiara?
I to i to. Ale raczej pedantka. Wiem gdzie w moim pokoju leży świadectwo z pierwszej klasy podstawówki i kabel do drukarki. Ale chyba jak każda kobieta - mam złe dni i nie chce mi się sprzątać. Ale dwa, trzy dni później już się biorę za sprzątanie bo chyba jednak bardziej lubię porządek w domu. Wystarczy, że mam bałagan w głowie :)
9. Jak wyglądałby mój wymarzony dom?
Mały domek z zielonym ogródkiem. Dwupiętrowy. Z dużą sypialnią i garderobą. I salonem z wielką plazmą i playstation. Nowoczesne kolory, modny wystrój, kwiatki na parapecie. Ale przede wszystkim takiej miejsce, żebym chciała do niego wracać.
10. Tradycja wyniesiona z domu, którą praktykuję do dziś?
Picie herbaty w szklankach podczas poranka wielkanocnego. Barszcz czerwony na Wigilię. Ryba w piątek. Więcej tradycji nie pamiętam.
A do dalszej zabawy nominuję Ewę, Anelise oraz Emi :)
Nominuję także Martę i Czarno-Białą, które bardzo chcą ale się wstydzą ;)
A ja nienawidzę zmywać, a kocham i uwielbiam gotować i eksperymentować. Prasować i myć okna też lubię :) Ogólnie lubię sprzątać (oprócz tego zmywania).
OdpowiedzUsuńMożesz odpowiesz na wszystkie pytania? :)
UsuńSkoro trzy pierwsze mam za sobą to...
Usuń4. Używam butelki po ketchupie do nalewania ciasta na gofry albo naleśniki, odkamieniam namiętnie octem i sodą czajnik :P
5. Lubię grill elektryczny, dużo dań na nim szykuje :) Mam maszynkę do wyrabiania ciasta - świetna bo rękoma się tak nie wyrobi, ciasto jest delikatne .
6. Mieszkam w mieszkaniu i raczej mieszkanie dalej chciałabym mieć.
7. Budżet prowadzę swój własny ale pomagam i w rodzinnym ostatnio.
8. Bywam bałaganiarą jak się uczę. Muszę mieć wszystko wyłożone i rozłożone i rozwalone. Potem sprzątam i ogólnie lubię sprzątać i mieć wszystko na miejscu :)
9. Domu nie opiszę bo byłby to esej :P
10. Hmm... Tradycja... Szczerze teraz nie wiem co by to było takiego :)
Brawo :D
UsuńNo z tradycjami miałam kłopot bo tradycja to od razu mi się ze świętami kojarzy :)
Niby tak ale mi nie tylko. Mam wrażenie,że wiele rzeczy jakie robię w domu dotyczące gotowania to jakaś tradycja :P Ale by coś znaleźć szczegółowego to nie wiem. Może to,że u nas robi się do rosołu zawsze własny makaron :P
UsuńOoo fajnie :) a Ty potrafisz zrobić sama taki domowy makaron?
UsuńPotrafie i bardzo lubie ;) u mnie w domu duzo sie swojskich rzeczy robi.
UsuńNapisz coś więcej na ten temat :)
UsuńUhh :P Nie rozmawiałyśmy nigdy o tym? W moim domu robimy często własny chleb, robimy i wędzimy własne szynki i kiełbasy, własne sosy do pizzy, przetwory, dżemy... Jak w większości domów słoiki :P No i fast foody też sami robimy, pizze i kebaby i hamburgery :P
UsuńFajnie dowiedzieć się zn ów czegoś o Tobie :) Trochę podobne jesteśmy, Też uwielbiam kanapki na ciepło :D No i piątki też jem rybę :)
OdpowiedzUsuńNie wiem czy wysłałam Ci na mój blog zaproszenie? jeśli nie, upomnij się: alicjadobry@gmail.com lub tutaj zostaw swój mail..
A tu zapraszam bez zaproszenia :) http://odkrywajzalicja.blogspot.com/
Nie dostałam własnie :( wyślę Ci emaila :)
UsuńI znów dowiedziałam się miłych rzeczy o Tobie ;))
OdpowiedzUsuń"Nie lubię gotować" - to jest miła rzecz? ;)))
UsuńJa też nie, więc to jest miła ;p
UsuńAaa to witaj w klubie :)
UsuńMoże też się skusisz na tag? :)
Nie wiem czy mam coś do powiedzenia? ;p
Usuńhehe
A ja tak dużo napisałam? :P
UsuńHeheh :)
UsuńNo dobra, przekonałaś mnie. Powiedz mi tylko gdzie mam napisać. Tutaj czy u siebie ;p
Nominowałam Cię publicznie :)
UsuńA odpowiesz, tam gdzie chcesz :)))
Hahaha xD
UsuńALICJA ! No wiesz ;p
Odpowiem ;p odpowiem skoooro ZMUSZASZ :)))
PS w co chcesz pograć?:D
Zmuszam Cię :D haha :D
Usuńyyy jaka gra? :p
Dokładnie ! ;p
Usuńspójrz na swoje "Aktualności" xD
Aaaa :D ja gram we wszystko a Ty? :)
UsuńHhehe ;p możemy kiedyś pograć razem xD
UsuńPrasowanie też zaliczam do swoich ulubionych domowych zajęć :)
OdpowiedzUsuńMożna się odprężyć, prawda? :)
UsuńI ile rzeczy idzie się dowiedzieć z takich zabaw.:)
OdpowiedzUsuńMożesz masz ochotę też się tak pobawić? :)
UsuńJa nie lubię myć naczyń, ale za to prać mogę godzinami hehe
OdpowiedzUsuńW pralce czy ręcznie? :)
Usuńręcznie, we franii, w pralce - lubię ten moment kiedy wyjmuję czyste, pachnące płynem pranie i je rozwieszam ;D
UsuńOoo taaak :D ta świeżość, ten zapach :D
UsuńMój Luby ma taki zarąbisty proszek, że ja tylko wącham jego koszulki :P
Ja też uwielbiam zapach świeżo wypranych ciuchów :D
UsuńA propos zapachu, to przypomniałaś mi o chłopaku, którego dziś mijałam i który tak ładnie pachniał mhm :P
widzę że nie tylko ja nie lubię myć okien ;)
OdpowiedzUsuńNiby prosta czynność a mi zawsze jakieś smugi zostają :/
UsuńHaha ;D Świetny tag! ;D
OdpowiedzUsuńMarta do dzieła :D Nominuje Cię :P
UsuńA tam tylko 3 osoby są wymienione i mnie tam nie ma ;P
UsuńZaraz Cię dopiszę :)
UsuńHaha ;D Dzięki ;D
UsuńNo to czekam :)
UsuńNo to trochę poczekasz ;P
UsuńOj kurcze wyjątkowo nie chciałam być nominowana :D Często słyszę określenie Perfekcyjna pani domu skierowane do mnie, ale prędzej prześmiewczo :D
OdpowiedzUsuńWstrzymam się z wykonaniem tagu kilka dni :*
Ja poczekam :P
UsuńSama myślałam nad odpowiedziami kilka dni :)
Czyli żadne perfekcyjne panie domu z nas skoro tak długo reagujemy xD
UsuńZa parę lat będziemy się wymieniać przepisami kulinarnymi :D
UsuńNo nie wiem czy kiedykolwiek polubię gotowanie :) Zwłaszcza że mam inne plany na życie niż siedzenie w domu :P
UsuńKiedyś zgłodniejesz :P haha :D
UsuńNie no myślę, że z głodu jak już coś to nie umrę :) Istnieją przecież Mc Donaldy i dania w puszkach i słoikach :D
UsuńSłyszałam, że w mikrofalówce można nawet grochówkę "ugotować" i szarlotkę "upiec", ale jak do tej pory nie praktykowałam. Za to caffe latte wychodzi mi w mikrofalówce mistrzowskie!
OdpowiedzUsuńCo do sprzątania, okna w akademika od roku nie umyte, a do mycia podłogi motywują jedynie imprezy, po których jest wielki syf. A zasłonki to chyba od dwóch lat te same wiszą. Teraz mi trochę wstyd, jak sobie to uświadomiłam i napisałam. Ale to w końcu akademik, dobrze, że brudne talerze nam się jeszcze po podłodze nie walają.
Wróciłam do blogowego świata, pamiętasz mnie jeszcze?
Kontrastowa/Rewolucja/Carlie
Teraz Lucretia na melodia-ulotna.blogspot.com
Ja słyszałam tylko o serniku :p Wymienimy się przepisami? :P
UsuńMieszkałam w akademiku więc wiem o czym piszesz :p
Pewnie, że pamiętam :)
Teraz są nawet serniki na zimno instant. Wsypujesz zawartość saszetki do zimnego mleka, czekasz i tada. Szkoda tylko, że smakuje jakby ktoś zamiast cukru, wsypał tam sól... Nigdy więcej gówna nie tknę.
UsuńMoja kawa jest banalna, zagrzewam mleko w mikrofalówce. Zwykłe mleko 2% tłuszczu. Jak się zagrzeje, to wsypuję cukier, tyle ile słodzę, ale musi być wsypany. Ja nawet dodaję do tego więcej, bo inaczej nie chce się pianka ubić. A ubijam ją zwykłą trzepaczką do jajka. Wiesz, o co mi chodzi? Jak się pojawi na wierzchu trochę pianki, to mleko wlewam do wysokiej szklanki, potem nakładam na wierzch tą piankę, która się osadziła na dnie naczynia, w którym "ubijałam" mleko. Najlepiej jakiś garnuszek.
Zaparzam kawę w dwóch filiżankach. Jedna będzie słabsza, druga mocniejsza, więc trzeba wlać tam nie za dużo wody. Na koniec wlewam kawę powoli do mleka, żeby zrobiły się trzy warstwy. Na wierzchu możesz posypać sobie startą czekoladę i medżik - twoja kawa gotowa.
Jakie to proste :) A kawa rozpuszczalna czy sypana?
UsuńJaka piję tylko rozpuszczalną, bo nie lubię jak mi coś w kawie fruwa :D
UsuńJa już nie jestem panią domu, więc się nie muszę przejmować czy perfekcyjna jestem czy nie ;) może jeszcze będzie na to czas ;) ale chyba sobie radzisz, więc czemu nieperfekcyjna? ;)
OdpowiedzUsuńPrzez to gotowanie głównie :)
UsuńZmywanie to zło. :D
OdpowiedzUsuńNieprawda :) gotowanie to zło!
Usuńja zdecydowanie wolę umyć okno niż prasować :D
OdpowiedzUsuńMożemy się zmieniać :D
Usuńchętnie :D
UsuńJak tak widzę te tagi, to się zastanawiam, czego to ludzie jeszcze nie wymyślą ;-) Niby nie ten etap życia, a jednak jakieś tam marzenie swojego przyszłego domu masz ;-)
OdpowiedzUsuńTo znow wiecej wiem o Tobie :) mnie do tego nominowla Narkotyczna ale ja wlasciwie takich rzeczy nie publikuje na blogu :)
OdpowiedzUsuńto znamy kolejne fakt o Alicji :D
OdpowiedzUsuńO, widzę to kolejny popularny tag się robi XD
OdpowiedzUsuńMikrofalówka to ponoć cichy zabójca uważaj :P
OdpowiedzUsuńKiedyś też lubiłam zmywać naczynia, w domu tylko ja to robiłam, bo mama mi zawsze kazała, ale do prasowania to ja się nigdy nie garnęłam i tak jest do tej pory, gotować nie umiem i się nawet za to nie biorę jeśli nie muszę więc też tego nie robię, a co do mycia okien to nic mi nie mów, bo przy moim oknie dachowym to trzeba nieźle się nagimnastykować żeby je porządnie umyć. Jeśli już chodzi o gotowanie to nawet niezłe spaghetti mi wychodzi, do moich ulubieńców za to należy zmywarka, też wolałabym mieszkanko od domu, chociaż małym domkiem to bym nie pogardziła właściwie, u mnie kasę też trzyma mama , sama nie chciałabym się zajmować rachunkami. ;P Z pedantką i bałaganiarą mam to samo co Ty. ;)
OdpowiedzUsuńoo, a ja właśnie gotowanie uwielbiam :D
OdpowiedzUsuńa z mieszkaniem mam tak samo jak Ty ;) domek - owszem, kiedyś, w przyszłości, jak już będę mężata i dzieciata ;) teraz mi się marzy mieszkanie na 8 piętrze ;)
Widziałam dzisiaj tych tagów kilka i jesteś pierwszą osobą, która lubi zmywać i gotować. Też lubię. I z gotowaniem mam dokładnie to samo. Albo... może to lenistwo? ;D
OdpowiedzUsuńehh nie lubię gotować :P za to sprzątać i zmywać to tak :)
OdpowiedzUsuńDzięki za nominację. Przyda się, bo ostatnio sensowne posty się mnie nie trzymają.
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do zabawy Liebster Blog Award u mnie :) Zapraszam na zabawę pod linkiem: http://anelisowo.blogspot.com/2014/09/d-ni-sobie-leca.html
OdpowiedzUsuńPrzypominam o nominacji bo inaczej czekolada! :D
UsuńPodziwiam za to, że lubisz prasować! Ja niecierpię ;) Na samym początku już zapowiedziałam TŻowi, że sam sobie będzie prasować koszule (tym bardziej, że prawie codziennie nosi).
OdpowiedzUsuńja natomiast uwielbiam gotować, A to wszystko przez ,,przepis na życie" hehe;)
OdpowiedzUsuńEhh to ja.wolę myć okna niż zmywac naczynia! Nie znosze tego! :)
OdpowiedzUsuńKochana! :)
OdpowiedzUsuńMam bloga na zaproszenie. Jeśli masz mój e-mail to napisz prywatnie. Jeśli nie to zostaw tutaj swój e-mail.
Buziaki!
Może polubiłabyś tradycyjny, mały, brytyjski domek? ;P Mi posprzątanie takiego zajmuje maksimum dwie godziny, a to tylko wtedy, gdy się wyjątkowo guzdram ;P
OdpowiedzUsuńAle mycia okien również nienawidzę i cieszę się, że to do moich obowiązków nie należy ;D
A ja marzę o chatce z ogródkiem:)
OdpowiedzUsuń