Rodzimy się z wolną wolą, charakter kształtuje nam się przez cały czas. Ambicje dosięgają nas, gdy bardzo czegoś chcemy i wytrwale do tego dążymy. Osobowość kształtujemy my sami, z domieszką wpływów rodziców, znajomych a czasami nawet przypadkowych ludzi. Zaś marzenia pojawią się w jednej chwili i krążą po orbicie naszych myśli i planów, aż do ich spełnienia.
Problem w tym, że nie mam marzeń.
Może inaczej. Mam wyznaczone cele na następne tysiąc oddechów. Wiem co chcę osiągnąć w ciągu najbliższego pół roku. Wiem też, czysto idealistycznie, jak ma wyglądać moje przyszłe życie. Powoli dojrzewam do tego, że chcę mieć męża, dziecko, psa i kota, własne mieszkanko, dwa samochody w garażu i pracę, w której się spełniam. Ale chcę, żeby było tylko coś mojego, coś na co czekam, jest w granicach moich możliwości i możliwe do spełnienia. Nie dziś, nie jutro ale kiedyś.
Jeszcze parę dni temu nie wiedziałam czego chcę. Gdy zamykałam oczy to nie pojawiały się żadne konkretne obrazy. Dzisiaj już wiem czego chcę. Chcę wyjechać na wakacje życia. Chcę znów zbierać każdą złotówkę aby za kilka miesięcy kupić bilet na samolot a parę godzin później leżeć na piaszczystej plaży, pić kolorowe drinki i cieszyć się z pięknego słońca. Chcę znowu schudnąć na tyle, aby moje ciało wyglądało idealnie w nowym kostiumie kąpielowym, kupionym tydzień przed wylotem.
Podobno jak człowiek ma marzenia to łatwiej mu się żyje. Cieszę się, że mam to marzenie bo wiem do czego dążę. I nie ma znaczenia czy spełnię to marzenie za miesiąc czy za cztery lata. Chodzi o sam sens zmierzania do jego realizacji a później czerpania satysfakcji z myśli, że się udało :)
Życzcie mi powodzenia :)
Problem w tym, że nie mam marzeń.
Może inaczej. Mam wyznaczone cele na następne tysiąc oddechów. Wiem co chcę osiągnąć w ciągu najbliższego pół roku. Wiem też, czysto idealistycznie, jak ma wyglądać moje przyszłe życie. Powoli dojrzewam do tego, że chcę mieć męża, dziecko, psa i kota, własne mieszkanko, dwa samochody w garażu i pracę, w której się spełniam. Ale chcę, żeby było tylko coś mojego, coś na co czekam, jest w granicach moich możliwości i możliwe do spełnienia. Nie dziś, nie jutro ale kiedyś.
Jeszcze parę dni temu nie wiedziałam czego chcę. Gdy zamykałam oczy to nie pojawiały się żadne konkretne obrazy. Dzisiaj już wiem czego chcę. Chcę wyjechać na wakacje życia. Chcę znów zbierać każdą złotówkę aby za kilka miesięcy kupić bilet na samolot a parę godzin później leżeć na piaszczystej plaży, pić kolorowe drinki i cieszyć się z pięknego słońca. Chcę znowu schudnąć na tyle, aby moje ciało wyglądało idealnie w nowym kostiumie kąpielowym, kupionym tydzień przed wylotem.
Podobno jak człowiek ma marzenia to łatwiej mu się żyje. Cieszę się, że mam to marzenie bo wiem do czego dążę. I nie ma znaczenia czy spełnię to marzenie za miesiąc czy za cztery lata. Chodzi o sam sens zmierzania do jego realizacji a później czerpania satysfakcji z myśli, że się udało :)
Życzcie mi powodzenia :)
Od razu lepiej, gdy jest do czego dążyć w życiu :)
OdpowiedzUsuńI to uczucie, gdy spełniają się marzenia - coś cudownego :)
UsuńOj tak, cudowne uczucie. :-)
UsuńI najlepsze jest to, że to jest całkiem realne ;)
UsuńGrunt, że wiesz czego chcesz i wychodzi to poza prozę życia :) Ja się chwilowo wypaliłam.
OdpowiedzUsuńDo niedawna też chodziłam wypalona. Ale szukała i szukałam i znalazłam :)
UsuńOby podobnie było ze mną :)
UsuńWiesz jakiego doła miałam z tego powodu? :P Dużego :)
UsuńDomyślam się, bo mi teraz jakoś łyso :P
Usuńmysle ze warto miec marzenia chocby takie malutkie drobniutkie ale warto miec one motywuja by isc do przodu by sie nie poddawac i nadaja zyciu sens... fakt nie zawsze wszystkie w zyciu sie spelnia moze i dobrze bo czasem tak jest lepiej za duzo szczescia to nie zdrowo za szczesciem trzeba szukac gonic i dazyc bo inaczej jesli je mamy to mozemy nie do cenic a szkoda....
OdpowiedzUsuńMyślisz, że można przegapić szczęście? Uważam, że nie. Człowiek chyba wie, kiedy naprawdę jest szczęśliwy. A jeśli mimo szczęścia - chce więcej to już jest pazerność :)
Usuńmoze wie ale czasem tez szczescie kruche i szybko sie konczy albo ucieka... generlanie zycie lekkie i latwe nie ejst a zawsze nie moze byc dobrze ani zle musi byc troche tak jak i tak by ciekawiej bylo...
UsuńNo u mnie to na pewno falami idzie. Raz jest dobrze, a raz jest źle :)
Usuńno u mnie tak samo :)
UsuńFalami czy tsunami? :P
Usuńumnie jak sa zmiany ti diametralne mocne i wstrzasajace wiec zdecydowanie tsunami ;p
Usuńzreszta za jakis czas wszystko sie wyjansi na blogu w postach ;p
No ja na to czekam i czekam ;)
UsuńNa tęczę też :)
noo na wszystko jest czas nawet te rozne fale wydarzen...
Usuńżyczę i bardzo mocno trzymam kciuki! :)
OdpowiedzUsuńto fakt z marzeniami jest fajniej :D
I od razy tak lekko na duszy, prawda? :)
UsuńDlatego trzeba marzyć o realnych rzeczach, bo jak przyjemnie jest spełniać własne marzenia :)
OdpowiedzUsuńBez sensu jest marzyć o np. wyprawie na słońce, skoro jest ono nierealne ;)
UsuńNo fakt, z marzeniami jakoś lepiej się żyje. :) Trzymam kciuki i życzę Ci powodzenia. :)
OdpowiedzUsuńLepiej i łatwiej. Polecam ;))
UsuńMarzą mi się dwa fotele, mam jeszcze większą motywację żeby mieć pracę. ;)
UsuńBez pracy nie ma foteli ;) haha :D
UsuńNo coś w tym stylu. :P
UsuńJa to mam całą glowe marzeń ;) I powoli je spełniam - na razie cieszę się ze spełnienia największego jak do tej pory ;)
OdpowiedzUsuńNiech zgadnę - ślub? :)
UsuńKażde marzenie to cel, który planujemy a potem taka działamy by osiągnąć :)
OdpowiedzUsuńI ja właśnie napisałam sobie taki plan na marzenia :)
UsuńI na pewno go spełnisz - tylko kwestia jak szybko :)
UsuńNie postawiłam sobie jakiegoś konkretnego terminu na realizację. Ale kiedyś się spełni :)
UsuńNie ważne kiedy , ważne by się spełniło :)
UsuńProszę skasuj jak przeczytasz, bo nie chce Ci śmiecić reklamą nominowałam Cię do Tagu http://venusjulia1986.blogspot.com/2014/10/haul-pazdziernik-2014-i-tag-libester.html
Usuń"Marzenia się spełniają
OdpowiedzUsuńTylko stale, stale myśl o nich myśl
Wszystko, co tylko chcesz
Może się zdarzyć dziś!
Marzenia się spełniają
Tylko mocno, mocno, mocno w nie wierz
Ściskaj kciuki co sił, oczy zamknij też..".
Aż sobie to zaśpiewałam :D
UsuńW moim wypadku cele bardzo szybko się zmieniają. Marzenia? Marzenia są po to by całe życie za nimi gonić, a i tak czasami lepiej tylko obejść się smakiem. Przecież nie chodzi o to by króliczka załapać prawda :>?
OdpowiedzUsuńNie prawda ;) jak się spełni jedno marzenie to należy szukać drugiego ;)
UsuńJa niestety w takim razie po spełnieniu swojej podróży życia...czuje niedosyt!
Usuńno i dobre :) od czegoś trzeba zacząć ;)
OdpowiedzUsuńA potem będę miała większe marzenia? :)
Usuńtego nie wiem ;-) ale wiem, że jak spełnisz marzenia będziesz w pełni szczęśliwa ;-)
UsuńO tak ;) Dopóki nie znajdę nowego marzenia ;)
Usuńtak czy siak szczęśliwa będziesz ;)
UsuńWiesz, popieram Labravę - od czegoś trzeba zacząć. Ja bardzo długo nie wiedziałam o czym marzę, a konkretniej jakie są moje cele.
OdpowiedzUsuńTo jak tak miałam do tej pory. Aż wreszcie znalazłam ;)
Usuń;) To dobrze.
UsuńA Ty masz swoje marzenia?
UsuńChciałabym się dostać na studia ;) Mieć kochającego i szczerego męża oraz dzieci. Hm, a z takich marzeń marzeniowych ;p to chciałabym skoczyć ze spadochronu oraz pojechać parę razy do Hiszpanii.
UsuńJa bym te Twoje cele nazwala marzeniami. Sama marze o wieksyzm domu, marzenie o nowym samochodzie sie wlasnie spelnilo, a to o coreczce jeszcze kielkuje. Pozdrawiam i zycze powodzenia w osiagnieciu Twoich celow/marzen :)
OdpowiedzUsuńBo to są moje marzenia ;) Marzenia nawet lepiej brzmią niż plany :) Również życzę powodzenia w spełnianiu Twoich marzeń :)
Usuńto prawda z marzeniami łatwiej jest żyć, bo nas to determinuje do działania pomaga w trudnych chwilach że na coś czekamy, do czegoś dążymy ;)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak :) Marzenia są drogą, którą powinniśmy iść :)
UsuńNo to skoro już wiesz czego chcesz to teraz trzeba ulożyć plan do realizacji i wziąć sie za to ;)
OdpowiedzUsuńPlan też już mam, czas na realizację :)
UsuńMocno trzymam za to kciuki:)
OdpowiedzUsuńNie dziękuję :)
UsuńPowodzenia :) wierze ze spelni sie Twopje marzenie i nie ma znaczenia czy z amiesiac czy za 4 lata ale sie spelni :) pewnie keidy najmniej bedziesz się tego spodziewała :)
OdpowiedzUsuńJa przez długi czas nie potrafiłam odróżnić celów/planów od marzeń..
OdpowiedzUsuńNajważniejsze to mieć cel, do którego się dąży. Powodzenia!:)
OdpowiedzUsuńspełnianie marzeń to zajęcie dla bardzo wytrwałych ;)
OdpowiedzUsuńP.S. nowelkę przeczytałaś? :P
ojj, drinki z palemką na plaży też mi się marzą... :D
OdpowiedzUsuńTrzeba mieć własne cele, zadania, do których się dąży. :)
OdpowiedzUsuńMarzenia się spełniają! Sama się o tym ostatnio przekonałam ;)
OdpowiedzUsuńTobie również tego życzę ;)
PS. Teraz piszę tutaj: http://cinderella-meets-prince.blogspot.com/
Też marzę żeby po maturze wyjechać na conajmniej miesiąc do Włoch. ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę! Marzenia to bardzo ważny element naszego życia, bardzo :)
OdpowiedzUsuńWażne jest to że masz cele do których dążysz i można je podciagnac do marzeń bo one są po to by je spełniać :-)
OdpowiedzUsuńCóż. Ja jestem wielkim marzycielem, wielkim fantastą wręcz, ale przekonałem się, że wszystkie marzenia można spełnić więc....i dotarcia do celów cu życzę, że tak to ujmę. Powodzenia:)
OdpowiedzUsuńna pewno odnajdziesz swoje marzenia ;)
OdpowiedzUsuńAle wiesz Kochana, takie małe marzenia, "bliskie" to jednak też marzenia :)
OdpowiedzUsuń