Przejdź do głównej zawartości

PGA 2014

A wiecie gdzie byłam w poprzedni weekend? Dobra, napiszę Wam bo pewnie i tak nie zgadniecie :) Byłam na Międzynarodowych Targach Poznańskich, a tak konkretnie na Poznan Game Arena. Pewnie zapytacie: Co ja tam robiłam? Otóż odpowiedź jest krótka i zwięzła - nie wiem sama. 

Vill pozdrawiam Cię :)

Na Targach Gier czułam się jak kosmitka. Byłam jedną z nielicznych dziewczyn a faceci w ogóle nie zwracali na mnie uwagi. Nawet leginsy nie pomogły :) Wszędzie gry, komputery, gry, komputery. A tak na poważnie to nie pojechałam tam na podryw. Pojechałam tam w 2 celach:

1. Pograć w Wowa (dla niewtajemniczonych: gra polega na robieniu zadań i zabijaniu przeciwników)
2. Zobaczyć Nervariena (dla niewtajemniczonych: koleś nagrywa filmiki, w których pokazuje jak on gra w gry).

W Wowa nie pograłam bo nie było takiego stanowiska. A Nervariena widziałam, owszem, ale miałam zupełnie inne wyobrażenie o nim. Myślałam, że to gruby, pryszczaty koleś, na dredami na głowie pełnych wszów a tu się okazał bardzooo chudy i wysoki koleś. Jedyne co się zgadzało to dredy ale bez dodatkowych mieszkańców. Ale ogólnie targi były udane. Robiłam sobie zdjęcia z ludźmi przebranymi za postacie z gier komputerowych, wypatrzyłam sobie głośniki do laptopa oraz zgarnęłam voucher do mojej ulubionej gry.

Na koniec podszedł do mnie mały chłopczyk i zapytał "czy Pani nie chce moich losów? Bo nie chce mi się stać w kolejce". No i rozpłynęłam się w powietrzu. Jakiś dzieciak zwraca się do mnie na per Pani i jeszcze daje mi coś za darmo? Pomijam fakt, że to tylko przypinka z obrazkiem tej zielonej świnii z Angry Birds. Ale zaczynam wierzyć, że jednak to młode pokolenie nie będzie takie złe








A nie było mnie bo przygotowałam się do rozmowy o pracę ale niestety nie dostałam się dalej. Life is brutal.

Komentarze

  1. Czyli ciekawie? :)
    Miałam tam być, ale rok temu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawie, inaczej tak ;)
      Mimo że nie jestem jakimś fanatycznym graczem to nie nudziłam się ani chwili :)

      Usuń
  2. Ciekawe targi ;)) dla wtajemniczonych ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby mój Luby tyle nie grał to bym nawet nie wiedziała, że jest coś takiego ;)

      Usuń
    2. Cóż, ja nie wiedziałam, bo się nie interesuję tym ;) Chociaż gdyby mi się ktoś zapytał czy są takie targi to odpowiedziałabym , że tak ;)

      Usuń
    3. Gdybym mieszkała w Poznaniu czy w okolicach to bym wiedziała :P

      Usuń
  3. Dobre doświadczenie, jak każde inne! U mnie ostatnio też był zlot dla fanów, ale planszówek...szkoda, że pracowałam, bo polazłabym z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo na planszówki tez bym poszła :) a gdzie są takie zloty?

      Usuń
  4. Oboje z P. pracujemy w branży :D Ale niestety na PGA/ZTG nas nie było, bo jeszcze się urlopowaliśmy. Jak kiedyś znowu będziesz się wybierać na tego typu imprezę to daj znać, bo może ja też będę. Chociaż raczej wybieramy imprezy dla samej branży niż dla graczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A będzie jakaś podobna w najbliższym czasie? :) Bo ja to pewnie za rok znowu się wybiorę na PGA dopiero :)

      Usuń
  5. Ja za grami nie przepadam moze dlateg ze moj Maz bardzo duzo gra i zbyt duzo czasem na to poswieca czasu a to nie zawsze mnie się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też czasem to denerwuje ale jak gra to wtedy mam czas dla siebie i jego na oku ;)

      Usuń
  6. A wiesz, że przez chwilę też mieliśmy tam jechać? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno bym Cię tam zobaczyła bo dziewczyn było...mało :)

      Usuń
    2. No nie wiem. Mój rudy wyblakł xD Nie jestem aż tak zauważalna :D

      Usuń
    3. Nie przypominam sobie, żeby jakiś wyblakły rudzielec krążył po targach :P

      Usuń
    4. Serio tak mało dziewczyn było? ;)

      Usuń
    5. Jeśli mam być szczera to stanowiły jakieś 10% :)

      Usuń
  7. Ach, jak bardzo nie jestem w temacie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach nie przejmuj się :P zawsze możesz o pogodzie napisać ;)

      Usuń
    2. Albo oddelegować brata do rozmowy, on jest wręcz fanatykiem :D

      Usuń
    3. Ogarniam temat ale wolę trochę inne rodzaje :P a w co gra?

      Usuń
    4. Jako nastolatek zakochał się w Heroes i od tamtej pory celuje w takie klimaty :)

      Usuń
  8. Ja też nie jestem w temacie kompletnie ;) Gry to dla mnie czarna magia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że jeszcze rok temu nie wiedziałam co to jest PGA :)

      Usuń
    2. Muszę się tym zainteresować ;)

      Usuń
    3. Nic nie musisz, możesz jedynie chcieć ;))

      Usuń
    4. U mnie? Listopad :) ten weekend jest trochę smutny więc nic szczególnego się nie dzieje a u Ciebie?

      Usuń
    5. A no ok. W miarę, ale o tym w kolejnej notce ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Orginalnie, ciekawe, wyjątkowo :) może kiedyś zabierzesz tam swoim synków? :)

      Usuń
  10. halu jest zawsze ze wszystkim - jak nie ma kosmetyków oznacza, że nie kupowałam żadnych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  11. nie gram w żadne gry ;)
    ale fajnie,że dobrze się bawiłaś i trochę mnie wtajemniczyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwe schody zaczynają się przy rodzajach gier - nawet ja tego nie ogarniam ;)

      Usuń
  12. Widać, że było ciekawie :)


    Co powiesz na wspólną obserwację?
    Zacznij pierwsza, odwdzięczę się :

    OdpowiedzUsuń
  13. buuuuuuuu..... ja tyż chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. to musialo byc ciekawie :) fajnie spedzilas czas:)
    ech i ta praca...

    OdpowiedzUsuń
  15. świat gier totalny kosmos dla mnie hehe, ale grunt że spędziłaś fajnie czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. A każde nowe doświadczenie przydaje się w życiu :)
      To doświadczenie jeszcze nie wiem do czego mi się przyda ale oby kiedyś mi się przydało ;)

      Usuń
    2. nie zapomnij o tym wspomnieć tutaj w razie czego ;)

      Usuń
    3. Jak mi się kiedyś przypomni to napisze ;))

      Usuń
  17. Aż dziwne, że mój nic o tych targach nie wspominał, bo grać uwielbia. :P Choć to daleko, może dlatego. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze rok temu sama nie wiedziałam, że jest coś takiego :)
      A ja na nie jechałam chyba z 200km :P jak nie więcej :)

      Usuń
  18. udało Ci się mnie rozbawić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..bo fajnie to zabrzmiało.. byłaś tam, ale sama nie wiesz dlaczego, leginsy też nie pomogły, ale mimo to ktoś Cię pozytywnie zaskoczył ;]

      Usuń
    2. Idealnie to podsumowałaś :))

      Usuń
  19. zapraszam jeszcze raz do siebie na wyjaśnienie kogo spotkaliśmy, dołączyłam krótkie dokończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Totalnie nie moja bajka. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiedziałam, że jesteś taką fanką gier :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieuważnie czytasz moje wpisy :P

      Usuń
    2. Kurde. Nie wiem jak mogło mi to umknąć :D
      WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN!!!!!! :****

      Usuń
  22. targi gier, taaak :D poszłabym!
    wow, powraca wiara w młode pokolenie haha

    OdpowiedzUsuń
  23. może jeszcze zaczniesz grać w jakieś gry ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. O, byłaś u nas na PGA? miałem już relację od kumpla, który zasadniczo...był tam w pracy XD Ale..mimo że jestem facetem, to mnie gry jakoś nie kręcą. dziwne, ale jednak XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu dziwne? Nie wszyscy moi koledzy grają w gry :)
      Był tam w pracy? jako kto? :)

      Usuń
  25. Nie mieszkam w Poznaniu ;p

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...