Przejdź do głównej zawartości

25

Od dzisiaj mam 25 lat. Chociaż wyglądam na 16lat, zachowuję się jakbym miała 12 lat (ale tylko czasami), mentalnie czuję się na 80 lat a zdrowotnie oceniłabym się na ryczącą 40.

Czas zrobić małe podsumowanie dotychczasowe życia. Bo zapewne za kolejne ćwierćwieku wszystko będzie wyglądało zupełnie inaczej. A przynajmniej mocno w to wierzę.

Ilość mężów - 0
Ilość dzieci - 0
Ilość własnych mieszkań/domów  - 0

Ojj, coś źle zaczyna mi się ta statystyka. Spróbuję inaczej:

Ilość chłopaków - 3 (w tym jeden obecnie)
Ilość siotrzeńców i bratanków, którzy są moimi ukochanymi dzieciakami - 4
Ilość mieszkań/domów, gdzie znajduje się moja szczoteczka do zębów - 3

Już lepiej, prawda? Czas na większe liczy.

Ilość wypalonych papierosów - 20
Ilość kotów - 16
Ilość piątek w 6 klasie szkoły podstawowej - 9

Może jeszcze większe liczby?

Ilość obejrzanych odcinków HIMYM - 208
Ilość książek na półce - 295
Ilość przejechanych km w jeden dzień - 631
Ilość napisanych wiadomości z Lubym w ciągu roku - 82903

Można tak bez końca. Liczby liczbami ale tak naprawdę ważne są wspomnienia. A co najważniejsze - tych lepszych i piękniejszych było dużo więcej. Tak więc życzę sobie, aby za kolejne 25 lat, być kobietą sukcesu, szczęśliwą żoną i matką oraz panią swojego domu, której codziennie spełniają się marzenia. I tego sobie życzę na kolejne 25 lat :)







Komentarze

  1. Ala życzę Ci w takim razie żeby spełniły się Twoje marzenia :)))):*!
    sto lat sto lat śpiewam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za rok będę robiłą takie podsumowanie ;) Zatem wszystkiego co najlepsze! I oby bilans zysków i strat wychodził zawsze na plus!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, więc wszystkiego najlepszego coraz starsza kobieto XD

    OdpowiedzUsuń
  4. 100 lat! :-) spełnienia marzeń radości pomyślności!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko niech Ci się spełni, a nawet jeszcze więcej! ;* Uśmiechu i słońca na każdy kolejny dzień :*

    OdpowiedzUsuń
  6. to ja się dołączam do życzeń, wszystkiego najlepszego! moja rówieśniczko dodam więcej :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego najlepszego! :* spelnienia marzen tych wielkich jak i malutkich i duzo radosci w zyciu :)) :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego, Alicjo ;))))
    Kochana solenizantka :**** !

    OdpowiedzUsuń
  9. Spóźnione, ale szczere- wszystkiego najlepszego! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. a wiec dolączam się do życzeń i mam nadzieje ze twoje marzenia się spełnią :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nominowałam Cię do konkursu.
    Zapraszam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://nie-przepadam-za-szpilkami.blogspot.com/2014/11/liebster-blog-award.html

      Usuń
  12. O najlepszego! Normalnei nie wiedziałam, że jesteś młodsza ode mnie :P :)

    OdpowiedzUsuń
  13. trochę spóźnione, ale - wszystkiego najlepszego! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz rację, najważniejsze są wspomnienia. Spełnienia marzeń!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też tego Tobie życzę. :)
    Z tymi wiadomościami to naprawdę liczyłaś, czy zgadywałaś? :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ilość napisanych wiadomości z Lubym w ciągu roku - 82903 PRZEPIĘKNIE! :)

    Swoją drogą...może i ja się podsumuję za dwa dni ;p dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę spóźnione, ale szczere życzenia - Kochana życzę Ci i męża, i dzieci, i domu, i satysfakcjonującej pracy. Temu wszystkiemu niech towarzyszy zdrowie, szczęście itp. Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Spóźnione sto lat i spełnienia marzeń:)
    Ja nie spróbowałam papierosa w życiu;>

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Pustka, niemal fizyczna.

Witam po krótkiej przerwie. Pewnie każdy z Was domyślał się gdzie byłam jak mnie nie było tutaj. Tak właśnie - byłam w szpitalu. Mój lekarz prowadzący stwierdził, że torbiel ma już prawie 7cm i jest zdecydowanie za duży ale leczyć go hormonami. A na dodatek groziło mi pęknięcie torbiela, który był skręcony na jajniku. I tak przez ostatni tydzień leżałam na oddziale położniczo-ginekologicznym i podjęłam walkę z nim. Nie będę opisywała Wam mojego pobytu w szpitalu bo to nie było ani miłe, ani przyjemne. Lekarze prawie w ogóle ze mną nie chcieli rozmawiać. Ordynator jak zobaczył moje wyniki to tylko krzyknął na cały oddział "cholera jasna, jaki wielki". Z operacji nic nie pamiętam bo miałam znieczulenie ogólne i jak się obudziłam to już leżałam na sali. Potem to tylko chciało mi się spać... W każdym razie po torbielu nie został nawet ślad. Mój prawy jajnik jest uratowany. Mam tylko 3 blizny i kilka siniaków, w tym jedną wielką śliwkę na brzuchu, który teraz jest mega opuchni...

Kreatywne dziecko

Obudziło się we mnie kreatywne dziecko. Czuję potrzebę stworzenia czegoś kreatywnego a zarazem mojego. Nie byłoby w tym najmniejszego problemu, gdyby nie fakt, że NIE MAM ZDOLNOŚCI MANUALNYCH. Nie umiem rysować ani szkicować. Nawet cieniowanie w kolorowankach nie wychodzi mi zbyt dobrze. Ale chcę coś zrobić kreatywnego i basta! Na youtubie znalazłam filmik o Art Journal.  Potem pojawił się drugi, trzeci i jeszcze więcej. Zamarzyłam sobie stworzyć własny taki notatnik/pamiętnik. Nawet szukałam kleju do decoupage w całym mieście ale nawet w Empiku go nie było. Poratowała mnie koleżanka, która znalazła w sieci przepis na własny klej do tej techniki. I już miałam tworzyć własny Art Journal gdy.... ...odnalazłam swój "Zniszcz ten dziennik", który został już zniszczony w 20%. Potem straciłam wenę i tak przeleżał 2 lata. Koleżanka poradziła mi, żebym całkowicie go zniszczyła czyli rozerwała na części i wykorzystała kartki właśnie na Art Journal. Bo trzeba przyznać - papier to ta...