Ostatnio ktoś powiedział, że zazdrości mi mojego związku. Zazdrości i podziwia, że się nie kłócimy i tak dobrze się dogadujemy. Zdziwiło mnie to bardzo bo mój związek nie jest idealny więc zdarzają się i te gorsze dni. Ale przecież nawet jak pary się kłócą, wyrzucając z siebie negatywne emocje to przecież nie przestają się kochać, prawda?
Wiem, czasami mnie ponosi. Czepiam się o byle co, nic nie znaczące szczegóły. Obrażam się jak mała dziewczynka i grożę, że już się do Niego nigdy nie odezwę. On sam czasami poświęca mi zbyt mało czasu bo nałogowo gra w gry komputerowe. Ale trzeba iść na kompromisy. I wtedy naciskam, żeby wszedł na skype'a gdy gra bo wtedy On robi to co kocha i przy okazji możemy porozmawiać. A i ja mogę przeglądać swoje ulubione strony, marudząc przy okazji jaki miałam zły dzień.
Najbardziej jednak cieszy mnie fakt, że nie muszę udawać nikogo. Czasami jestem jak Kubuś Puchatek, który ma mały rozumek. I wtedy On podpowiada mi, jak mogę postąpić w danej sytuacji. Bo On widzi więcej siedząc obok, niż ja gdy jestem w centrum wydarzeń. Nie pozostaję mu dłużna i również dzielę się swoim doświadczeniem i wiedzą. Uzupełniamy się nawzajem, jak również ciągle uczymy się czegoś nowego. Ciągle odkrywamy świat.
I czasem mam wyrzuty sumienia, że się przyczepiam, że coś jest szare a nie białe i czarne. Po co psuć taką fajną relację? Może jeszcze wiele rzeczy trzeba poprawić, innych nauczyć się od nowa. Może czasem nie trzeba trzymać się za rękę bo zimno na dworze i lepiej trzymać dłonie w kieszeni? Wiatr może jedynie sypać piaskiem na skałę, ale jej nie zniszczy. A w miłości, jak i w przyjaźni nie chodzi o to, żeby być nierozłącznym ale żeby rozłąka nic nie zmieniała.
You gave your promise to me and I gave mine to you.
I'll need someone beside me in everything I do.
Pozdrawiam cieplutko każdego z osobna i pamiętajcie - jeszcze tylko tydzień i skończy się ten okropny listopad :)
A jeśli ktoś nie poznał jeszcze mojego kotka to zapraszam tutaj. I musicie jej wybaczyć te błędy ortograficzne bo bardzo się starała napisać poprawnie ;)
Wiem, czasami mnie ponosi. Czepiam się o byle co, nic nie znaczące szczegóły. Obrażam się jak mała dziewczynka i grożę, że już się do Niego nigdy nie odezwę. On sam czasami poświęca mi zbyt mało czasu bo nałogowo gra w gry komputerowe. Ale trzeba iść na kompromisy. I wtedy naciskam, żeby wszedł na skype'a gdy gra bo wtedy On robi to co kocha i przy okazji możemy porozmawiać. A i ja mogę przeglądać swoje ulubione strony, marudząc przy okazji jaki miałam zły dzień.
Najbardziej jednak cieszy mnie fakt, że nie muszę udawać nikogo. Czasami jestem jak Kubuś Puchatek, który ma mały rozumek. I wtedy On podpowiada mi, jak mogę postąpić w danej sytuacji. Bo On widzi więcej siedząc obok, niż ja gdy jestem w centrum wydarzeń. Nie pozostaję mu dłużna i również dzielę się swoim doświadczeniem i wiedzą. Uzupełniamy się nawzajem, jak również ciągle uczymy się czegoś nowego. Ciągle odkrywamy świat.
I czasem mam wyrzuty sumienia, że się przyczepiam, że coś jest szare a nie białe i czarne. Po co psuć taką fajną relację? Może jeszcze wiele rzeczy trzeba poprawić, innych nauczyć się od nowa. Może czasem nie trzeba trzymać się za rękę bo zimno na dworze i lepiej trzymać dłonie w kieszeni? Wiatr może jedynie sypać piaskiem na skałę, ale jej nie zniszczy. A w miłości, jak i w przyjaźni nie chodzi o to, żeby być nierozłącznym ale żeby rozłąka nic nie zmieniała.
You gave your promise to me and I gave mine to you.
I'll need someone beside me in everything I do.
Pozdrawiam cieplutko każdego z osobna i pamiętajcie - jeszcze tylko tydzień i skończy się ten okropny listopad :)
A jeśli ktoś nie poznał jeszcze mojego kotka to zapraszam tutaj. I musicie jej wybaczyć te błędy ortograficzne bo bardzo się starała napisać poprawnie ;)
spoko spoko! tak czułam,że to kotek pisał :D
OdpowiedzUsuńw każdym związku są lepsze i gorsze dni...to nauka siebie nawzajem a także kompromisy...życzę Ci samych lepszych dni :)
Pod choinkę dostanie słownik ortograficzny to już będzie poprawnie pisać ;)
UsuńMyślisz, że można się nauczyć kogoś całego? Czy to będzie taka nauka do końca życia? :)
myślę,że w 99% można się nauczyć tej osoby ale ten 1% nieraz się ujawnia w różnych sytuacjach :)
UsuńWydaje mi się, że to najlepiej się ujawia gdy jeden z partnerów jest chory lub dzieje się coś złego.
UsuńKażdy związek ma swoje wzloty i upadki, gorsze i lepsze dni, ale najważniejsze, to sobie z tym radzić, potrafić się dogadać... ale ja chyba nie powinnam się wypowiadać :p "nie chodzi o to, żeby być nierozłącznym ale żeby rozłąka nic nie zmieniała" - dokładnie!
OdpowiedzUsuńEee tam - powinnaś :) Bo widzisz, jak jest źle to ja nie piszę. Chociaż może powinnam wyrzucić to z siebie tutaj, zamiast zarzucać Lubego pretensjami?
UsuńWiesz, każdy ma inne sposoby, żeby wyrzucić z siebie złość czy smutek. Można o tym napisać, można trzymać w środku, można powiedzieć o tym ukochanej osobie, można to połączyć, ważne, żeby poczuć ulgę :)
UsuńTrzymanie w sobie złości nie przynosi ulgi i tutaj chyba się ze mną zgodzisz :) no chyba, że mowa o tłuczeniu talerzy :P
UsuńTak, to prawda :) po prostu każdemu pomaga coś innego :) ja od tłuczenia talerzy wybieram przeklinanie :P
UsuńJa podchodzę do takich sytuacji zbyt emocjonalnie i po prostu ryczę jak bóbr :)
UsuńJa też ryczę, zawsze :) czasem przeklinam właśnie dlatego, że ryczę, a nie dlatego, że coś jest nie tak :P
UsuńJeszcze mam tak, że najpierw coś powiem, warknę na swojego a potem się chwile zastanowię i stwierdzam, że tak naprawdę nie mam argumentów, żeby być zła :) czasami nie rozumiem sama siebie :p
UsuńChyba każda kobieta tak ma :) i chyba można to zrozumieć i wybaczyć :D w końcu kobiety więcej myślą i jeszcze więcej czują, są zbyt emocjonalne i czasem najpierw zrobią/powiedzą, a potem pomyślą ;p
UsuńJa też wiele razy słyszałam zazdrość. Ale tylko my wiemy, że związek to nie bajka to też kompromisy.
OdpowiedzUsuńMoże to i lepiej, że osoby trzecie nie widzą pewnych rzeczy? :)
UsuńCzasami nie , bo przez to są samotne , bo mają za duże wymagania i chcą ideału - a ideału nie ma
UsuńNie ma związków idealnych. :) wszędzie są kłótnie, nieporozumienia.
OdpowiedzUsuńAle czasami kłótnie są potrzebne, żeby się później miło godzić. :p
Wolę się godzić bez kłócenia :P
UsuńTo już nie godzenie, a norma. :D hehe
UsuńNie nie :P ja swojemu od razu powiedziałam, że jak chce się ze mną kłócić to chodźmy od razu się godzić :p
UsuńW sumie dobry układ. :D
UsuńMuszę zqproponować A. :p chociaż może nie, bo za dużo będzie chciał się kłócić xD
Ale u mnie i tak to się nie sprawdza :D
UsuńW teorii spoko, ale z praktyką to zawsze gorzej. :D
UsuńW teorii zawsze jest lepiej, to życie wszystko komplikuje :P
UsuńTo fakt. :)
Usuńi tu mi się nasunęło: z nim źle, ale bez Niego jeszcze gorzej... uzupełniacie się i to jest najważniejsze :* :))
OdpowiedzUsuńWolę wersję z tym, że szkoda go zabić :D
Usuńno i świetnie :D grunt,że żyjecie sobie razem
UsuńŻyjemy, pyszczymy, przeklinamy, kochamy - ważne, że razem ;)
Usuńdokładnie tak ;-)
UsuńCiekawe kiedy się pozabijamy :)
Usuńmam nadzieję,że to nie nastąpi :)
UsuńNo ja też ale jest pewien dylemat - w mojej rodzinie kobiety żyją dłużej a w jego mężczyźni żyją dłużej ;)
Usuńto tylko się cieszyć :D o ironio!! hehe
UsuńTo będzie wojna damsko-męska, zobaczysz :P
Usuńprzynajmniej nie będzie nudy :D
UsuńTo wtedy byłaby prawdziwa porażka :)
Usuńnie będzie tak źle :)
UsuńBędzie ciekawie, czuję to :P
Usuńopowiesz jak coś? :)
UsuńUwielbiam video! O :) może nie jestem jakąś fajną ale lubię posłuchać ich :)
OdpowiedzUsuńA co do związku, każdy ma swój ideał i dla każdego ideał ma inne znaczenie, o :P A to, że są kłótnie... Czasem kłótnie można zastąpić rozmową i jestem tego zwolenniczką ale są podobno osoby wybuchowe i wolą się powydzierać i potrzaskać drzwiami i jak im to służy to niech to robią :P
U nas na szczęście nie ma tłuczonych talerzy ani innych ofiar :)
UsuńPamiętam, że kiedyś broniłaś, że Twój związek jest idealny a ja miałam zupełnie inne zdanie na ten temat :)
No widzisz, a ja dalej twierdzę,że jest idealny :) I chodziło mi wtedy,że dla kogoś on nie musi być, ale dla nas samych? Chyba powinien, bo jednak akceptuje się wady i zalety partnera i choć jest źle albo bajkowo to jednak jest to czego chcemy? I nie zmieniamy tego, więc jest idealnie,prawda?
UsuńTym razem się z Tobą zgodzę :) Chciałam takiego, jestem zadowolona z mojego wyboru, nie chcę innego więc chyba jest dla mnie idealny choć ideałem nie jest :)
UsuńTo taki absurd w absurdzie ale warto o tym mówić i podkreślać wyjątkowość tego. Wtedy inaczej podchodzi się do sprawy, pokazuje się,że to dla nas ważne.
UsuńWażne, żeby facet był dla mnie idealny czy ważne, że ja jestem zadowolona z mojego wyboru?
UsuńJedno i drugie ;) Bo jak będzie idealny dla Ciebie to będziesz zadowolona :P A jak będzie nieidealny no to raczej nie będziesz zadowolona :P To może głupie porównanie dam teraz, ale jeśli dobierasz buty, są idealne to chodzisz w nich długo i jesteś zadowolona, jeśli dobierasz złe, coś w nich jest nie tak a je bierzesz no to potem wychodzą różne problemy :P
UsuńTakie jak obtarcia itp.
UsuńBanalny przykład ale trafia :)
Właśnie tak myślałam,że będzie IDEALNYM przykładem hahaha :D
UsuńMogłaś od razu mi to napisać a nie musiałyśmy koty drzeć o to :p
UsuńA darłyśmy koty ? Cóż :) Wiesz, nie zawsze w piśmie da się zrozumieć, a chyba nie jestem dobrym pisarzem skoro wiele osób mnie źle odbiera, ale mówi się trudno, piszę dla siebie a nie dla kogoś :)
UsuńChyba nie da się kogoś kochać i z nim nie kłócić. tak samo jak w mieszkaniu razem. Gdzie są emocje nie trudno o burze ;)
OdpowiedzUsuńMy się nie kłócimy, my warczymy na siebie :P
UsuńZwał jak zwał, wiesz o co mi chodzi ;p
UsuńWiem :*
UsuńU nas jest czasami tak, że ja wszystko wyrzucam z siebie, wszystkie żale, pretensje itp a On to kwituje krótkim "skończyłaś?" - no zabić tylko takiego :)
Tak, skądś to znam :P Ale najczęściej to mama u mnie używa takiego stwierdzenia ;p Co mnie nakręca jeszcze bardziej xD
Usuńkłótnie to dobry objaw, bo trzeba wymieniać się emocjami ;)
OdpowiedzUsuńA nie można jakoś spokojniej wyrażać swoje emocje ? :)
UsuńJestem mistrzynią w czepianiu się o byle co... Każdy się kłóci, chyba nie ma takiej pary, która by się nie kłóciła... ;)
OdpowiedzUsuńPewnie nie ma ale niektóre się nie przyznają ;)
UsuńTo fakt. :P
UsuńTo może my też przestaniemy się przyznawać? :P
UsuńHm... :P Muszę się nad tym poważnie zastanowić. ;)
UsuńCzasami można ;)
UsuńCzasami to może i można. :D
UsuńNo dobra - można i można ;) Ale czasami koniecznie trzeba ponarzekać na facetów!
UsuńZazwyczaj się na nich narzeka. :P Ale bez nich też jakoś dziwnie. ;)
UsuńMam znajomych, którzy są parą od 3 lat i nigdy się nie kłócą, co dla mnie jest ... dziwne. I coś mi się wydaje, że oni traktuja się raczej jak kumple niż jak para. Często są sytuacje, kiedy on gdzieś wychodzi z innymi dziewczynami na imprezy a ona tylko macha na to ręką. Tzn., rozumiem zaufanie i w ogóle, ale też bez przesady :)
OdpowiedzUsuńDla mnie to lekka przesada, jakby mój chłopak poszedł z koleżankami beze mnie ale cóż :) Zaufanie zaufaniem ale trzeba dmuchać na zimne :P
UsuńDokładnie! Cieszę się, że mnie rozumiesz :)
Usuń"Dobra miłość między Wami..." :) Miło czytać o tak dojrzałym związku,
OdpowiedzUsuńSkąd ten cytat? :) Wydaje mi się, że nasz związek jeszcze nie jest do końca dojrzały :)
UsuńZ piosenki: https://www.youtube.com/watch?v=jb5QpGD9_78 :)
UsuńNa tle wielu par w naszym wieku możecie uchodzić za wzór :)
Ooo tego nie znam :)
Usuńnie przesadzaj, daleko nam do ideału :) jesteśmy tylko ludźmi :)
Aż przyjemnie czytać takie wpisy... :) Wszystkiego dobrego dla Was, i oby to co jest pomiędzy Wami trwało jak najdłużej! :*
OdpowiedzUsuńChciałam wnieść trochę słońca do tego ponurego listopada :) Dziękuję :*
UsuńI udało Ci się to :)
UsuńNaprawdę? To dziękuję tym bardziej :)
UsuńCóż, wszyscy się czasem kłócą niestey, Grunt to nie przestawać darzyć sie uczuciem i szacunkiem w takich chwilach :)
OdpowiedzUsuńCzyli w kłótni mam krzyknąć "Nienawidzę Cię Kochanie moje" ? :D
UsuńJa bym umarla z nudow gdybym sie czasem z R. nie poklocila:p
OdpowiedzUsuńA powód zawsze się znajdzie, prawda? Nieopuszczona deska w WC, niezakręcona pasta do zębów itp :P
UsuńDzięki temu zrozumiałam, że powinnam zrobić coś, żeby poprawić swój związek.
OdpowiedzUsuńAle wiesz już co chcesz poprawić? :)
UsuńZacząć trzeba od tego, że nie wiadomo czy nasz związek przetrwa.
UsuńNigdy nie należy zakładać, że ten związek jest na zawsze bo różnie w życiu bywa. Ale to się czuje, że to ten właściwy i jedyny :) Nie czujesz tego?
UsuńNic nie jest na zawsze. Czuję, że to on, ale zobaczymy jak to będzie z nami dalej.
UsuńZwiązki bez kłótni ponoć są nudne bo nie ma w nich tej energii, poza tym co jest lepsze od godzenia się ;)
OdpowiedzUsuńOdpowiedziałabym, że życie bez kłótni ale zaufam kobiecie z dłuższym stażem :)))
UsuńDużo pięknych rzeczy o miłości napisałaś..
OdpowiedzUsuńA kłótnie? no cóż.. one czasami są chyba nieuniknione ;]
Dziękuję :) Ale zdecydowanie wolę jak się nie kłócimy :)
UsuńW każdym związku zdarzają się gorsze chwile, najważniejsze, żeby szybko sobie z nimi poradzić, żeby nie miały okazji przekształcić się w 'coś większego'. :)
OdpowiedzUsuńOczywiście, jestem tego samego zdania. I należy dużo ze sobą rozmawiać :)
UsuńKoootka jest świetna! A jej słowa są świetne - błagam - niech się nie zmienia ;p Niech czasem coś napisze od siebie :D
OdpowiedzUsuńWiesz, każdy związek musi czasem przeżywać kłótnie. Ja uważam, że jeśli dwoje ludzi nigdy się nie kłóci to coś jest nie tak. ;p Mój chłopak pewnie stwierdziłby, że w kłótniach najlepsze jest godzenie się ;p
Gdzieś też to już słyszałam :) Ja wolę się nie kłócić bo raczej pokojowa ze mnie dziewczynka ale czasem emocje biorą górę i jest burza ;]
UsuńNo to jesteśmy przeciwieństwami, gdyż ja rzadko wyciągam pierwsza dłoń na zgodę. :)
UsuńPozdrawiam,
http://cisza-jak-ta.blogspot.com/
wlasnie najwaznejsze w zwiazku to byc soba i wtedy on sie moze udac :)
OdpowiedzUsuńhmm wiesz pewnie nie zawsze jest rozowo wiadomo ale zawsze fajnie miec mimo wszystko taka bliska osobe ;)
a kotka swietna :)))))
Jak ja bardzo nie znam się na związkach :D
OdpowiedzUsuńZwiązki idealne nie istnieją :P
OdpowiedzUsuńJestem w zwiazku, ktory trwa juz pare dobrych lat i mimo, ze nie wyobrazam sobie zycia bez mojego chlopaka, to tydzien bez klotni to tydzien stracony ahhaha :)
Zapraszam na mojego bloga: http://elkaja.blogspot.com/
Powiem ci tak - ja tez kiedys sie obrazalam, fochowalam, denerwowalam, nie odzywalam kilka godzin, czasem dni. Ale im jestem starsza, tym lepiej rozumiem, ze to nic na zmienia, przynajmniej na lepsze - wrecz przeciwnie. Dlatego teraz podchodze do wszystkiego na luzie, zamiast psuc sobie krew machne reka na cos, za kilka chwil jest juz dobrze. Szkoda zycia na drobne klotnie :) Oczywiscie tez mi sie zdarza zdenerwowac, ale to juz naprawde musze miec powod. Uwazam, ze wiek, czas i doswiadczenie duzo zmieniaja :) Lepiej wziac gleboki oddech, chwile odsapnac i pozniej na spokojnie porozmawiac niz rzucac w siebie zloscia i gniewem.
OdpowiedzUsuńZwiązek bez kłótni to toksyczny związek tak naprawdę. Bo przecież samo godzenie się też jest fajne... ;) I musi czasami popadać, zagrzmieć nawet, żeby potem mogło świecić słońce. Gdyby wciąż było dobrze, umarlibyśmy ze słodyczy chyba, albo z nudów ;)
OdpowiedzUsuńNie zbyt trafna metafora. "Wiatr może jedynie sypać piaskiem na skałę, ale jej nie zniszczy". Niestety, ale piasek może zniszczyć skałę... Ten proces to korazja.
OdpowiedzUsuńAhh... ta rozszerzona matura z polskiego i geografii.. Chyba fiksuje ;p
iskrzyć trochę musi byle nie za bardzo ;)
OdpowiedzUsuńNie ma zwiazkow ideelanych, w kazdym zwiazku czy malzenstwie zdarzaja sie klotnie i nieporuzumienia, ale masz racje piszac, ze przeciez wtedy nie przestajemy sie kochac, bo w koncu to Milosc laczy dwoje zakochanych w sobie ludzi :)
OdpowiedzUsuńA Kotek cudny :)
ludzie tacy są jak komuś się układa to zazdroszczą, bo np u nich jest troche gorzej, ale to już taka nasza ludzka natura ;)
OdpowiedzUsuńIdeałów nie ma, związków idealnych także - nie znam takiego, w którym osoby nie kłóciłyby się od czasu do czasu. Pytanie tylko czy bez tych kłótni byłoby idealnie. Mogłoby być nudno...:)
OdpowiedzUsuńTak, niekiedy nie trzyma mnie za rękę! ale za to zimną sam wsadza ją do kieszeni, czasem mojej , czasem swojej! :) Trzymamy się nie trzymając tak naprawdę! :)
OdpowiedzUsuńKotałek!Kocham kotałki! A ten jest uroczy! Moja koleżanka też dała swojej Frania... :P
OdpowiedzUsuńNie wiem nie umiem się wypowiedzieć na temat związków,jeszcze żadnego za sobą nie miałam ani nie przeżywam.Ale w sumie to chyba tak właśnie ma być.Wtedy lepiej przeżyć wam trudne chwile razem...
Ja na temat związków nie mam nawet co się wypowiadać, bo jeszcze nigdy nawet prawdziwie zakochana nie byłam ;P
OdpowiedzUsuńAle wiesz, najważniejsze jest to, że Ty jesteś szczęśliwa ze swoim Lubym, to się tak naprawdę liczy. I niech ta miłość zawsze będzie z wami ;)
Bardzo miło mi się czytało ten wpis.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)