Przejdź do głównej zawartości

Nie powiem jak mi Ciebie brak bo nie ma takich słów!

Ostatnio ktoś powiedział, że zazdrości mi mojego związku. Zazdrości i podziwia, że się nie kłócimy i tak dobrze się dogadujemy. Zdziwiło mnie to bardzo bo mój związek nie jest idealny więc zdarzają się i te gorsze dni. Ale przecież nawet jak pary się kłócą, wyrzucając z siebie negatywne emocje to przecież nie przestają się kochać, prawda?

Wiem, czasami mnie ponosi. Czepiam się o byle co, nic nie znaczące szczegóły. Obrażam się jak mała dziewczynka i grożę, że już się do Niego nigdy nie odezwę. On sam czasami poświęca mi zbyt mało czasu bo nałogowo gra w gry komputerowe. Ale trzeba iść na kompromisy. I wtedy naciskam, żeby wszedł na skype'a gdy gra bo wtedy On robi to co kocha i przy okazji możemy porozmawiać. A i ja mogę przeglądać swoje ulubione strony, marudząc przy okazji jaki miałam zły dzień.

Najbardziej jednak cieszy mnie fakt, że nie muszę udawać nikogo. Czasami jestem jak Kubuś Puchatek, który ma mały rozumek. I wtedy On podpowiada mi, jak mogę postąpić w danej sytuacji. Bo On widzi więcej siedząc obok, niż ja gdy jestem w centrum wydarzeń. Nie pozostaję mu dłużna i również dzielę się swoim doświadczeniem i wiedzą. Uzupełniamy się nawzajem, jak również ciągle uczymy się czegoś nowego. Ciągle odkrywamy świat.

I czasem mam wyrzuty sumienia, że się przyczepiam, że coś jest szare a nie białe i czarne. Po co psuć taką fajną relację? Może jeszcze wiele rzeczy trzeba poprawić, innych nauczyć się od nowa. Może czasem nie trzeba trzymać się za rękę bo zimno na dworze i lepiej trzymać dłonie w kieszeni? Wiatr może jedynie sypać piaskiem na skałę, ale jej nie zniszczy. A w miłości, jak i w przyjaźni nie chodzi o to, żeby być nierozłącznym ale żeby rozłąka nic nie zmieniała.

You gave your promise to me and I gave mine to you.
 I'll need someone beside me in everything I do. 

Pozdrawiam cieplutko każdego z osobna i pamiętajcie - jeszcze tylko tydzień i skończy się ten okropny listopad :)

A jeśli ktoś nie poznał jeszcze mojego kotka to zapraszam tutaj. I musicie jej wybaczyć te błędy ortograficzne bo bardzo się starała napisać poprawnie ;)

Komentarze

  1. spoko spoko! tak czułam,że to kotek pisał :D

    w każdym związku są lepsze i gorsze dni...to nauka siebie nawzajem a także kompromisy...życzę Ci samych lepszych dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod choinkę dostanie słownik ortograficzny to już będzie poprawnie pisać ;)
      Myślisz, że można się nauczyć kogoś całego? Czy to będzie taka nauka do końca życia? :)

      Usuń
    2. myślę,że w 99% można się nauczyć tej osoby ale ten 1% nieraz się ujawnia w różnych sytuacjach :)

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że to najlepiej się ujawia gdy jeden z partnerów jest chory lub dzieje się coś złego.

      Usuń
  2. Każdy związek ma swoje wzloty i upadki, gorsze i lepsze dni, ale najważniejsze, to sobie z tym radzić, potrafić się dogadać... ale ja chyba nie powinnam się wypowiadać :p "nie chodzi o to, żeby być nierozłącznym ale żeby rozłąka nic nie zmieniała" - dokładnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam - powinnaś :) Bo widzisz, jak jest źle to ja nie piszę. Chociaż może powinnam wyrzucić to z siebie tutaj, zamiast zarzucać Lubego pretensjami?

      Usuń
    2. Wiesz, każdy ma inne sposoby, żeby wyrzucić z siebie złość czy smutek. Można o tym napisać, można trzymać w środku, można powiedzieć o tym ukochanej osobie, można to połączyć, ważne, żeby poczuć ulgę :)

      Usuń
    3. Trzymanie w sobie złości nie przynosi ulgi i tutaj chyba się ze mną zgodzisz :) no chyba, że mowa o tłuczeniu talerzy :P

      Usuń
    4. Tak, to prawda :) po prostu każdemu pomaga coś innego :) ja od tłuczenia talerzy wybieram przeklinanie :P

      Usuń
    5. Ja podchodzę do takich sytuacji zbyt emocjonalnie i po prostu ryczę jak bóbr :)

      Usuń
    6. Ja też ryczę, zawsze :) czasem przeklinam właśnie dlatego, że ryczę, a nie dlatego, że coś jest nie tak :P

      Usuń
    7. Jeszcze mam tak, że najpierw coś powiem, warknę na swojego a potem się chwile zastanowię i stwierdzam, że tak naprawdę nie mam argumentów, żeby być zła :) czasami nie rozumiem sama siebie :p

      Usuń
    8. Chyba każda kobieta tak ma :) i chyba można to zrozumieć i wybaczyć :D w końcu kobiety więcej myślą i jeszcze więcej czują, są zbyt emocjonalne i czasem najpierw zrobią/powiedzą, a potem pomyślą ;p

      Usuń
  3. Ja też wiele razy słyszałam zazdrość. Ale tylko my wiemy, że związek to nie bajka to też kompromisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i lepiej, że osoby trzecie nie widzą pewnych rzeczy? :)

      Usuń
    2. Czasami nie , bo przez to są samotne , bo mają za duże wymagania i chcą ideału - a ideału nie ma

      Usuń
  4. Nie ma związków idealnych. :) wszędzie są kłótnie, nieporozumienia.
    Ale czasami kłótnie są potrzebne, żeby się później miło godzić. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę się godzić bez kłócenia :P

      Usuń
    2. To już nie godzenie, a norma. :D hehe

      Usuń
    3. Nie nie :P ja swojemu od razu powiedziałam, że jak chce się ze mną kłócić to chodźmy od razu się godzić :p

      Usuń
    4. W sumie dobry układ. :D
      Muszę zqproponować A. :p chociaż może nie, bo za dużo będzie chciał się kłócić xD

      Usuń
    5. Ale u mnie i tak to się nie sprawdza :D

      Usuń
    6. W teorii spoko, ale z praktyką to zawsze gorzej. :D

      Usuń
    7. W teorii zawsze jest lepiej, to życie wszystko komplikuje :P

      Usuń
  5. i tu mi się nasunęło: z nim źle, ale bez Niego jeszcze gorzej... uzupełniacie się i to jest najważniejsze :* :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę wersję z tym, że szkoda go zabić :D

      Usuń
    2. no i świetnie :D grunt,że żyjecie sobie razem

      Usuń
    3. Żyjemy, pyszczymy, przeklinamy, kochamy - ważne, że razem ;)

      Usuń
    4. Ciekawe kiedy się pozabijamy :)

      Usuń
    5. mam nadzieję,że to nie nastąpi :)

      Usuń
    6. No ja też ale jest pewien dylemat - w mojej rodzinie kobiety żyją dłużej a w jego mężczyźni żyją dłużej ;)

      Usuń
    7. to tylko się cieszyć :D o ironio!! hehe

      Usuń
    8. To będzie wojna damsko-męska, zobaczysz :P

      Usuń
    9. przynajmniej nie będzie nudy :D

      Usuń
    10. To wtedy byłaby prawdziwa porażka :)

      Usuń
    11. Będzie ciekawie, czuję to :P

      Usuń
  6. Uwielbiam video! O :) może nie jestem jakąś fajną ale lubię posłuchać ich :)
    A co do związku, każdy ma swój ideał i dla każdego ideał ma inne znaczenie, o :P A to, że są kłótnie... Czasem kłótnie można zastąpić rozmową i jestem tego zwolenniczką ale są podobno osoby wybuchowe i wolą się powydzierać i potrzaskać drzwiami i jak im to służy to niech to robią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście nie ma tłuczonych talerzy ani innych ofiar :)
      Pamiętam, że kiedyś broniłaś, że Twój związek jest idealny a ja miałam zupełnie inne zdanie na ten temat :)

      Usuń
    2. No widzisz, a ja dalej twierdzę,że jest idealny :) I chodziło mi wtedy,że dla kogoś on nie musi być, ale dla nas samych? Chyba powinien, bo jednak akceptuje się wady i zalety partnera i choć jest źle albo bajkowo to jednak jest to czego chcemy? I nie zmieniamy tego, więc jest idealnie,prawda?

      Usuń
    3. Tym razem się z Tobą zgodzę :) Chciałam takiego, jestem zadowolona z mojego wyboru, nie chcę innego więc chyba jest dla mnie idealny choć ideałem nie jest :)

      Usuń
    4. To taki absurd w absurdzie ale warto o tym mówić i podkreślać wyjątkowość tego. Wtedy inaczej podchodzi się do sprawy, pokazuje się,że to dla nas ważne.

      Usuń
    5. Ważne, żeby facet był dla mnie idealny czy ważne, że ja jestem zadowolona z mojego wyboru?

      Usuń
    6. Jedno i drugie ;) Bo jak będzie idealny dla Ciebie to będziesz zadowolona :P A jak będzie nieidealny no to raczej nie będziesz zadowolona :P To może głupie porównanie dam teraz, ale jeśli dobierasz buty, są idealne to chodzisz w nich długo i jesteś zadowolona, jeśli dobierasz złe, coś w nich jest nie tak a je bierzesz no to potem wychodzą różne problemy :P

      Usuń
    7. Takie jak obtarcia itp.
      Banalny przykład ale trafia :)

      Usuń
    8. Właśnie tak myślałam,że będzie IDEALNYM przykładem hahaha :D

      Usuń
    9. Mogłaś od razu mi to napisać a nie musiałyśmy koty drzeć o to :p

      Usuń
    10. A darłyśmy koty ? Cóż :) Wiesz, nie zawsze w piśmie da się zrozumieć, a chyba nie jestem dobrym pisarzem skoro wiele osób mnie źle odbiera, ale mówi się trudno, piszę dla siebie a nie dla kogoś :)

      Usuń
  7. Chyba nie da się kogoś kochać i z nim nie kłócić. tak samo jak w mieszkaniu razem. Gdzie są emocje nie trudno o burze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się nie kłócimy, my warczymy na siebie :P

      Usuń
    2. Zwał jak zwał, wiesz o co mi chodzi ;p

      Usuń
    3. Wiem :*
      U nas jest czasami tak, że ja wszystko wyrzucam z siebie, wszystkie żale, pretensje itp a On to kwituje krótkim "skończyłaś?" - no zabić tylko takiego :)

      Usuń
    4. Tak, skądś to znam :P Ale najczęściej to mama u mnie używa takiego stwierdzenia ;p Co mnie nakręca jeszcze bardziej xD

      Usuń
  8. kłótnie to dobry objaw, bo trzeba wymieniać się emocjami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie można jakoś spokojniej wyrażać swoje emocje ? :)

      Usuń
  9. Jestem mistrzynią w czepianiu się o byle co... Każdy się kłóci, chyba nie ma takiej pary, która by się nie kłóciła... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie ma ale niektóre się nie przyznają ;)

      Usuń
    2. To może my też przestaniemy się przyznawać? :P

      Usuń
    3. Hm... :P Muszę się nad tym poważnie zastanowić. ;)

      Usuń
    4. Czasami to może i można. :D

      Usuń
    5. No dobra - można i można ;) Ale czasami koniecznie trzeba ponarzekać na facetów!

      Usuń
    6. Zazwyczaj się na nich narzeka. :P Ale bez nich też jakoś dziwnie. ;)

      Usuń
  10. Mam znajomych, którzy są parą od 3 lat i nigdy się nie kłócą, co dla mnie jest ... dziwne. I coś mi się wydaje, że oni traktuja się raczej jak kumple niż jak para. Często są sytuacje, kiedy on gdzieś wychodzi z innymi dziewczynami na imprezy a ona tylko macha na to ręką. Tzn., rozumiem zaufanie i w ogóle, ale też bez przesady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to lekka przesada, jakby mój chłopak poszedł z koleżankami beze mnie ale cóż :) Zaufanie zaufaniem ale trzeba dmuchać na zimne :P

      Usuń
    2. Dokładnie! Cieszę się, że mnie rozumiesz :)

      Usuń
  11. "Dobra miłość między Wami..." :) Miło czytać o tak dojrzałym związku,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ten cytat? :) Wydaje mi się, że nasz związek jeszcze nie jest do końca dojrzały :)

      Usuń
    2. Z piosenki: https://www.youtube.com/watch?v=jb5QpGD9_78 :)

      Na tle wielu par w naszym wieku możecie uchodzić za wzór :)

      Usuń
    3. Ooo tego nie znam :)
      nie przesadzaj, daleko nam do ideału :) jesteśmy tylko ludźmi :)

      Usuń
  12. Aż przyjemnie czytać takie wpisy... :) Wszystkiego dobrego dla Was, i oby to co jest pomiędzy Wami trwało jak najdłużej! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam wnieść trochę słońca do tego ponurego listopada :) Dziękuję :*

      Usuń
    2. I udało Ci się to :)

      Usuń
    3. Naprawdę? To dziękuję tym bardziej :)

      Usuń
  13. Cóż, wszyscy się czasem kłócą niestey, Grunt to nie przestawać darzyć sie uczuciem i szacunkiem w takich chwilach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli w kłótni mam krzyknąć "Nienawidzę Cię Kochanie moje" ? :D

      Usuń
  14. Ja bym umarla z nudow gdybym sie czasem z R. nie poklocila:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powód zawsze się znajdzie, prawda? Nieopuszczona deska w WC, niezakręcona pasta do zębów itp :P

      Usuń
  15. Dzięki temu zrozumiałam, że powinnam zrobić coś, żeby poprawić swój związek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz już co chcesz poprawić? :)

      Usuń
    2. Zacząć trzeba od tego, że nie wiadomo czy nasz związek przetrwa.

      Usuń
    3. Nigdy nie należy zakładać, że ten związek jest na zawsze bo różnie w życiu bywa. Ale to się czuje, że to ten właściwy i jedyny :) Nie czujesz tego?

      Usuń
    4. Nic nie jest na zawsze. Czuję, że to on, ale zobaczymy jak to będzie z nami dalej.

      Usuń
  16. Związki bez kłótni ponoć są nudne bo nie ma w nich tej energii, poza tym co jest lepsze od godzenia się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedziałabym, że życie bez kłótni ale zaufam kobiecie z dłuższym stażem :)))

      Usuń
  17. Dużo pięknych rzeczy o miłości napisałaś..
    A kłótnie? no cóż.. one czasami są chyba nieuniknione ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale zdecydowanie wolę jak się nie kłócimy :)

      Usuń
  18. W każdym związku zdarzają się gorsze chwile, najważniejsze, żeby szybko sobie z nimi poradzić, żeby nie miały okazji przekształcić się w 'coś większego'. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, jestem tego samego zdania. I należy dużo ze sobą rozmawiać :)

      Usuń
  19. Koootka jest świetna! A jej słowa są świetne - błagam - niech się nie zmienia ;p Niech czasem coś napisze od siebie :D
    Wiesz, każdy związek musi czasem przeżywać kłótnie. Ja uważam, że jeśli dwoje ludzi nigdy się nie kłóci to coś jest nie tak. ;p Mój chłopak pewnie stwierdziłby, że w kłótniach najlepsze jest godzenie się ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś też to już słyszałam :) Ja wolę się nie kłócić bo raczej pokojowa ze mnie dziewczynka ale czasem emocje biorą górę i jest burza ;]

      Usuń
    2. No to jesteśmy przeciwieństwami, gdyż ja rzadko wyciągam pierwsza dłoń na zgodę. :)
      Pozdrawiam,
      http://cisza-jak-ta.blogspot.com/

      Usuń
  20. wlasnie najwaznejsze w zwiazku to byc soba i wtedy on sie moze udac :)
    hmm wiesz pewnie nie zawsze jest rozowo wiadomo ale zawsze fajnie miec mimo wszystko taka bliska osobe ;)
    a kotka swietna :)))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak ja bardzo nie znam się na związkach :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Związki idealne nie istnieją :P
    Jestem w zwiazku, ktory trwa juz pare dobrych lat i mimo, ze nie wyobrazam sobie zycia bez mojego chlopaka, to tydzien bez klotni to tydzien stracony ahhaha :)
    Zapraszam na mojego bloga: http://elkaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Powiem ci tak - ja tez kiedys sie obrazalam, fochowalam, denerwowalam, nie odzywalam kilka godzin, czasem dni. Ale im jestem starsza, tym lepiej rozumiem, ze to nic na zmienia, przynajmniej na lepsze - wrecz przeciwnie. Dlatego teraz podchodze do wszystkiego na luzie, zamiast psuc sobie krew machne reka na cos, za kilka chwil jest juz dobrze. Szkoda zycia na drobne klotnie :) Oczywiscie tez mi sie zdarza zdenerwowac, ale to juz naprawde musze miec powod. Uwazam, ze wiek, czas i doswiadczenie duzo zmieniaja :) Lepiej wziac gleboki oddech, chwile odsapnac i pozniej na spokojnie porozmawiac niz rzucac w siebie zloscia i gniewem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Związek bez kłótni to toksyczny związek tak naprawdę. Bo przecież samo godzenie się też jest fajne... ;) I musi czasami popadać, zagrzmieć nawet, żeby potem mogło świecić słońce. Gdyby wciąż było dobrze, umarlibyśmy ze słodyczy chyba, albo z nudów ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie zbyt trafna metafora. "Wiatr może jedynie sypać piaskiem na skałę, ale jej nie zniszczy". Niestety, ale piasek może zniszczyć skałę... Ten proces to korazja.
    Ahh... ta rozszerzona matura z polskiego i geografii.. Chyba fiksuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. iskrzyć trochę musi byle nie za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie ma zwiazkow ideelanych, w kazdym zwiazku czy malzenstwie zdarzaja sie klotnie i nieporuzumienia, ale masz racje piszac, ze przeciez wtedy nie przestajemy sie kochac, bo w koncu to Milosc laczy dwoje zakochanych w sobie ludzi :)
    A Kotek cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ludzie tacy są jak komuś się układa to zazdroszczą, bo np u nich jest troche gorzej, ale to już taka nasza ludzka natura ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ideałów nie ma, związków idealnych także - nie znam takiego, w którym osoby nie kłóciłyby się od czasu do czasu. Pytanie tylko czy bez tych kłótni byłoby idealnie. Mogłoby być nudno...:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak, niekiedy nie trzyma mnie za rękę! ale za to zimną sam wsadza ją do kieszeni, czasem mojej , czasem swojej! :) Trzymamy się nie trzymając tak naprawdę! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kotałek!Kocham kotałki! A ten jest uroczy! Moja koleżanka też dała swojej Frania... :P
    Nie wiem nie umiem się wypowiedzieć na temat związków,jeszcze żadnego za sobą nie miałam ani nie przeżywam.Ale w sumie to chyba tak właśnie ma być.Wtedy lepiej przeżyć wam trudne chwile razem...

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja na temat związków nie mam nawet co się wypowiadać, bo jeszcze nigdy nawet prawdziwie zakochana nie byłam ;P
    Ale wiesz, najważniejsze jest to, że Ty jesteś szczęśliwa ze swoim Lubym, to się tak naprawdę liczy. I niech ta miłość zawsze będzie z wami ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo miło mi się czytało ten wpis.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Pod gradobiciem pytań #2

Zapraszam na drugą część odpowiedzi z Q&A :) Pytania od oironio: 46. Jak miała na imię Twoja pierwsza miłość? Hubert :) 47. Ile miałaś lat, gdy przeżyłaś swój pierwszy pocałunek?   16 lat :) 48. Jakie kolory włosów miałaś w swoim życiu na głowie? Blond, czarne, rude, brąz, kasztan, gorzka czekolada, mahoń - wszystkie standardowe. Nigdy nie miałam kolorowych :)  49. Marzyło Ci się kiedyś, żeby zrobić sobie jakąś niebanalną fryzurę? Tak, marzyły mi się zielone włosy. Może kiedyś odważę się na taką zmianę.  50. Masz tatuaż? Nie mam ale chciałabym. Miałam zrobić jak zdam prawo jazdy. Od 3 lat wiję się jak wąż :)  51. Jakie jest Twoje nastawienie do tatuaży i piercingu ? Nie mam nic tatuaży i piercingu. Ale nie chciałabym mieć wytatuowanego całego ciała. Jeśli tatuaż dla mnie to taki mały, skromny i intymny :)  52. Ulubiona bajka z dzieciństwa? Kaczor Donald :)  53. Bajka, której nienawidziłaś, a może się bałaś? Mulan :) nie w...

Kompromisy

Gdy Luby zapowiedział, że idziemy do kina na film o jego ukochanej grze komputerowej to nie miałam innego wyjścia. Musiałam iść. Zwłaszcza, że On był ze mną w grudniu na "Listach na M2". Warcrafta jako grę też bardzo lubię, wbiłam nawet 60 level ale żeby od razu oglądać film? Ale czego się nie robi świętego spokoju w związku? No to pojechałam z Nim na " Warcraft:Początek ". A film był rewelacyjny! Dwa zwaśnione królestwa - Horda i Przymierze toczą walkę przeciwko sobie. Jedni o przetrwanie gatunku, drudzy o bezpieczeństwo. Myślałam, że co chwilę będę się pytać o co w nim chodzi a tymczasem produkcja była zrozumiała nawet dla tych osób, którzy nie grają w tą grę. No i ten efekt 3D. Ogólnie byłam mega zadowolona, że widziałam ten film. Tylko Luby nie był do końca zadowolony bo gdyż widział dużo różnic między książką a filmem. No cóż, jak przeczytam książkę to wtedy z nim podyskutuję na ten temat. Po filmie poszliśmy na zakupy. I zaliczyliśmy kolejny kompromis bo p...

Jak wiązać sznurówki?

Kiedyś jedna kobieta powiedziała mi, że źle wiąże sznurówki. Zdziwiłam się bo przecież miałam idealne kokardki przy moich ulubionych trampkach. A ona, że ja wiąże na dwie kokardki, jak dzieci w przedszkolu. A powinnam na jedną kokardkę, bo tak robią ludzi dorośli. No cóż, okazało się, że nie jeszcze dorosłam bo źle wiąże sznurówki. Moja kuzynka stwierdziła kiedyś, że nie jestem prawdziwą kobietą bo obieram ziemniaki obieraczką do warzyw. Mój błąd - powinnam obierać takim małym nożykiem, jak wszystkie w Polsce gospodynie domowe. I to nie ma znaczenia, że obieraczką jest mi łatwiej i szybciej. Powinnam nożykiem i już. Moja Mama zawsze mi powtarza, że najlepiej wieczorem naszykować sobie ubrania na dzień jutrzejszy. Ale co z tego, skoro rano mam już zupełnie inną koncepcję ubioru niż jakieś 7 godzin temu? Mogę planować cały czwartek, że w piątek ubiorę się w kremowe spodnie i marynarską bluzkę. A w piątkowy poranek i tak wyjdę z domu w pomarańczowej sukience. ...