Uwierzycie, że porwali mnie kosmici? Albo, że pożarł mnie śnieżnobiały Yeti? Naprawdę nie? No dobra, czas się przyznać bo to już 7 styczeń a tutaj ani podsumowania 2014r. ani żadnych postanowień noworocznych. Ale takie są skutki jak się jedzie do Lubego i nie bierze się własnego laptopa. A uprosić nałogowego gracza dostęp do komputera na minimum 3 godzinki jest po prosto niemożliwe! Tak więc zapraszam na czytanko. Kawa? Herbata? Ciastko?
Podsumowanie 2014r.
Nie narzekam, źle nie było. To był dla mnie rok okrągłych urodzin, pierwszej pracy oraz ciągłego kombinowania jak się spotkać z ukochanym. Zrealizowałam jeden główny cel i kilka mniejszych więc jestem zadowolona. Bo tak naprawdę nie zaglądałam do tych celów przez cały rok a jednak udało się prawie wszystkie zrealizować. A niezrealizowane to tak naprawdę były dotknięte czyli żadnego nie ominęłam czyli sukces.
Główny cel- samochód! Tak, tak, tak! Mój malutki, własny samochodzik. Nie ma jeszcze garażu ale jest przykryty cieplutką plandeką, jest wypachniony, wypucowany i śmiga jak marzenie. I już nie muszę się nikogo prosić aby gdzieś mnie podwiózł, nie muszę dźwigać ciężkich zakupów na przystanek autobusowy. Jestem niezależna od nikogo i w pełni zależna od mojego samochodziku.
Praca - Zaczęłam pierwszą w swoim życiu pracę. Najpierw staż na 6 miesięcy a później 3 miesiące a to wszystko w moim wyuczonym zawodzie. Zdobyłam pierwsze doświadczenie, poznałam nowych ludzi więc bilans na plus. Do tej pory ludzie pierwsi mi się na ulicy kłaniają, co jest bardzo miłe.Trochę przykro, że mnie nie przyjęli bo oczywiście pieniędzy nie ma a tu nowy etat dla sekretarki ale cóż. Swoje przeżyłam, a co przeżyłam to moje i nikt mi tego nie zabierze.
Zdrowie - Jak grzeczna dziewczynka odwiedziłam zarówno pulmonologa i ginekologa. Do tego pierwszego już nie muszę chodzić ponieważ moje płuca mają się bardzo dobrze a do tego drugiego mam przyjść na normalną wizytę kontrolną w ciągu roku i tyle.
Koncerty - Z tego punktu również jestem zadowolona ponieważ nie zdublowałam żadnego koncertu z 2013. i bawiłam się po raz pierwszy na koncertach: Hurt, Volver, Natalia Schroeder, Kamil Bednarek, Luxtorpeda, Afromental, Classic i Mesayah. Zaliczyłam również Tercet Egzotyczny ale mówię głośno i zdecydowanie "no more".
Zwierzęta - Ala ma kota. Trochę się bałam tego zwierzaka bo jak wiadomo to symbol staropanieństwo ale to przesądy, przesądy, przesądy. Ale jak tu nie kochać takiego uroczego kociaczka?
Podróż - Była Wielkopolska, był Dolny Śląsk, był niemiecki park ale najważniejsza podróż w roku to wyjazd do Karpacza z Lubym i zdobycie Śnieżki. Wejście na szczyt zajęło grubo ponad 4 godziny ale było warto. Dla tego widoku, dla tej chwili.
Impreza roku - Ślub mojej najlepszej znajomej z magisterki, który poprzedził oczywiście dziki i szalony wieczór panieński. Welonu nie złapałam ale wytańcowałam się za wszystkie czasy. Do tej pory czekam na zdjęcia z tego ślubu i chyba odbiorę je dopiero na wiosnę, jak co roku odwiedzę moją P.
Związek - To były moje pierwsze 365 dni, które przeżyłam z kimś. I w ciągu poprzedniego roku nie płakałam ani razu, że jestem samotna i nikt mnie nie chce. Nawet jeśli nie było go obok mnie to wiedziałam, że jest gdzieś tam i myśli ciepło o mnie. Ta myśl, że jestem z kimś dodawała mi siły na trudne dni i sprawiała, że uśmiechałam się codziennie. Choć na kilka sekund.
A poza tym przeżyłam cudowne Igrzyska Olimpijskie i Mistrzostwa Świata w siatkówce. Cóż to były za emocje! Kto oglądał ten pamięta. I może te złote medale to nie były moje osobiste sukcesy ale jestem Polką i to były dla mnie sportowe święta, które po prostu musiałam obejrzeć.
Do tej wyliczanki warto dodać również to, że przeczytałam 20 książek, które to postawiłam sobie za cel na nowy rok. W miarę regularnie pisałam tutaj na blogu, a jak mnie nie było to znaczy, że byłam u Lubego. Jedyną porażkę przeżyłam w odchudzaniu bo co schudłam to przytyłam i w efekcie ważę tyle co zawsze. Pociesza mnie to, że nie mam nadwagi a waga jest prawidłowa do mojego wzrostu. Może w nowym roku uda się schudnąć ;)
Cele na 2015r.
W tym roku nie chcę niczego wielkiego sobie narzucać. Żadnych postanowień typu "chcę schudnąć" czy "znaleźć pracę" bo wierzę w to mocno, że to tylko kwestia czasu. Postawiłam sobie za to kilka małych celów, które miło byłoby zrealizować. One gdzieś tam kiełkowały u mnie w ubiegłym roku i mam nadzieję, że w tym roku uda się je zrealizować:
1. Upiec ciasto ( i nie liczę tutaj pizzy ani sernika na zimno)
2. Uszyć sobie jakiś ciuch (i jeszcze wyjść w tym chociaż raz na ulicę)
3.Zjeść coś chińskiego (jakiś makaronik od chińczyka byłby całkiem spoko)
4.Przeczytać 24 książki (czyli średnio 2 książki w miesiącu)
5.Wywołać zdjęcia (bo dla mnie papierowe zdjęcia mają większą wartość niż te na komputerze)
6. Pojechać do Wrocławia (i zobaczyć jeszcze raz rynek)
7.Pojechać do Poznania (i zobaczyć jeszcze raz koziołki i rynek)
8.Pojechać do Krakowa (i solidnie go zwiedzić)
9.Napisać chociaż jednego emaila w miesiącu (są chętni na to wyzwanie?)
10.Nagrać vloga i wrzucić go na yt (chociaż jeden odcinek, taki malutki)
No to Kochani Szczęśliwego Nowego Roku :)
Podsumowanie 2014r.
Nie narzekam, źle nie było. To był dla mnie rok okrągłych urodzin, pierwszej pracy oraz ciągłego kombinowania jak się spotkać z ukochanym. Zrealizowałam jeden główny cel i kilka mniejszych więc jestem zadowolona. Bo tak naprawdę nie zaglądałam do tych celów przez cały rok a jednak udało się prawie wszystkie zrealizować. A niezrealizowane to tak naprawdę były dotknięte czyli żadnego nie ominęłam czyli sukces.
Główny cel- samochód! Tak, tak, tak! Mój malutki, własny samochodzik. Nie ma jeszcze garażu ale jest przykryty cieplutką plandeką, jest wypachniony, wypucowany i śmiga jak marzenie. I już nie muszę się nikogo prosić aby gdzieś mnie podwiózł, nie muszę dźwigać ciężkich zakupów na przystanek autobusowy. Jestem niezależna od nikogo i w pełni zależna od mojego samochodziku.
Praca - Zaczęłam pierwszą w swoim życiu pracę. Najpierw staż na 6 miesięcy a później 3 miesiące a to wszystko w moim wyuczonym zawodzie. Zdobyłam pierwsze doświadczenie, poznałam nowych ludzi więc bilans na plus. Do tej pory ludzie pierwsi mi się na ulicy kłaniają, co jest bardzo miłe.Trochę przykro, że mnie nie przyjęli bo oczywiście pieniędzy nie ma a tu nowy etat dla sekretarki ale cóż. Swoje przeżyłam, a co przeżyłam to moje i nikt mi tego nie zabierze.
Zdrowie - Jak grzeczna dziewczynka odwiedziłam zarówno pulmonologa i ginekologa. Do tego pierwszego już nie muszę chodzić ponieważ moje płuca mają się bardzo dobrze a do tego drugiego mam przyjść na normalną wizytę kontrolną w ciągu roku i tyle.
Koncerty - Z tego punktu również jestem zadowolona ponieważ nie zdublowałam żadnego koncertu z 2013. i bawiłam się po raz pierwszy na koncertach: Hurt, Volver, Natalia Schroeder, Kamil Bednarek, Luxtorpeda, Afromental, Classic i Mesayah. Zaliczyłam również Tercet Egzotyczny ale mówię głośno i zdecydowanie "no more".
Zwierzęta - Ala ma kota. Trochę się bałam tego zwierzaka bo jak wiadomo to symbol staropanieństwo ale to przesądy, przesądy, przesądy. Ale jak tu nie kochać takiego uroczego kociaczka?
Podróż - Była Wielkopolska, był Dolny Śląsk, był niemiecki park ale najważniejsza podróż w roku to wyjazd do Karpacza z Lubym i zdobycie Śnieżki. Wejście na szczyt zajęło grubo ponad 4 godziny ale było warto. Dla tego widoku, dla tej chwili.
Impreza roku - Ślub mojej najlepszej znajomej z magisterki, który poprzedził oczywiście dziki i szalony wieczór panieński. Welonu nie złapałam ale wytańcowałam się za wszystkie czasy. Do tej pory czekam na zdjęcia z tego ślubu i chyba odbiorę je dopiero na wiosnę, jak co roku odwiedzę moją P.
Związek - To były moje pierwsze 365 dni, które przeżyłam z kimś. I w ciągu poprzedniego roku nie płakałam ani razu, że jestem samotna i nikt mnie nie chce. Nawet jeśli nie było go obok mnie to wiedziałam, że jest gdzieś tam i myśli ciepło o mnie. Ta myśl, że jestem z kimś dodawała mi siły na trudne dni i sprawiała, że uśmiechałam się codziennie. Choć na kilka sekund.
A poza tym przeżyłam cudowne Igrzyska Olimpijskie i Mistrzostwa Świata w siatkówce. Cóż to były za emocje! Kto oglądał ten pamięta. I może te złote medale to nie były moje osobiste sukcesy ale jestem Polką i to były dla mnie sportowe święta, które po prostu musiałam obejrzeć.
Do tej wyliczanki warto dodać również to, że przeczytałam 20 książek, które to postawiłam sobie za cel na nowy rok. W miarę regularnie pisałam tutaj na blogu, a jak mnie nie było to znaczy, że byłam u Lubego. Jedyną porażkę przeżyłam w odchudzaniu bo co schudłam to przytyłam i w efekcie ważę tyle co zawsze. Pociesza mnie to, że nie mam nadwagi a waga jest prawidłowa do mojego wzrostu. Może w nowym roku uda się schudnąć ;)
Cele na 2015r.
W tym roku nie chcę niczego wielkiego sobie narzucać. Żadnych postanowień typu "chcę schudnąć" czy "znaleźć pracę" bo wierzę w to mocno, że to tylko kwestia czasu. Postawiłam sobie za to kilka małych celów, które miło byłoby zrealizować. One gdzieś tam kiełkowały u mnie w ubiegłym roku i mam nadzieję, że w tym roku uda się je zrealizować:
1. Upiec ciasto ( i nie liczę tutaj pizzy ani sernika na zimno)
2. Uszyć sobie jakiś ciuch (i jeszcze wyjść w tym chociaż raz na ulicę)
3.Zjeść coś chińskiego (jakiś makaronik od chińczyka byłby całkiem spoko)
4.Przeczytać 24 książki (czyli średnio 2 książki w miesiącu)
5.Wywołać zdjęcia (bo dla mnie papierowe zdjęcia mają większą wartość niż te na komputerze)
6. Pojechać do Wrocławia (i zobaczyć jeszcze raz rynek)
7.Pojechać do Poznania (i zobaczyć jeszcze raz koziołki i rynek)
8.Pojechać do Krakowa (i solidnie go zwiedzić)
9.Napisać chociaż jednego emaila w miesiącu (są chętni na to wyzwanie?)
10.Nagrać vloga i wrzucić go na yt (chociaż jeden odcinek, taki malutki)
No to Kochani Szczęśliwego Nowego Roku :)



Przypominam się, że jestem i czekam, tak odnośnie punktu 9 ;)
OdpowiedzUsuńDla Ciebie, dla Was, też szczęśliwego i spełnionego Nowego ROku! :*
Pamiętam pamiętam i obiecuję poprawę ;*
UsuńJak przeniosę się na stałe do Krk to zapraszam :) Mail zawsze bardzo chętnie :)
OdpowiedzUsuńJak zostawisz emaila to napiszę ;)
Usuńshadowshadow928@gmail.com
UsuńSwoją drogą, Shadow, ja też zapomniałam, że powinnam do Ciebie napisać-odpisać. Mam nadzieję, że z Nowym Rokiem uda mi się poprawić ;)
UsuńDzięki Shadow ;)
UsuńNarkotyczna - mam nadzieję, że uda się wszystko nadrobić w weekend ;)
Narkotyczna- właśnie miałam Ci zrobić małego bulwersa, że czekam i czekam i ładnie to tak zapominać hehe :p Ale Tobie akurat wybaczę :)
UsuńAlicja, czekam również na Twojego maila :)
Shadow powinnam do końca miesiąca się wyrobić :p nie no, jutro coś naskrobię ;)
UsuńDobrze, dobrze All nie śpieszy się :)
UsuńTy mnie lepiej poganiaj bo inaczej nic z tego nie wyjdzie :P
Usuńhehe :p dostałam maila i odpisałam ;)
UsuńPowodzenia w postanowieniach :)
OdpowiedzUsuńOby udało się zrobić to wszystko w tym roku ;)
Usuńkiedyś też napisałam taką listę....musiałabym ją uaktualnić pewnie...hym...poszukać :) a zdjęcia...masz racje! żaluje, że wielu nie wywołałam i przepadły...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam/ wszystkochcenie.blogspot.com
Uzbieram 100 zdjęć, które chce wywołać i aż się boję iść zapytać o cenę :p
UsuńTo na co czekasz? Znajdź listę lub napisz nową i do dzieła ;)
Ja ze ślubu, wesela i pleneru wywoływałam jakieś 800 zdjęć i nie padłam z wrażenia przez cenę, więc Ty przy 100 też dasz radę ;)
UsuńA ile płaciłaś za jedno zdjęcie?
UsuńPowodzenia kochana w postanowieniach :)
OdpowiedzUsuńDzieki :) Oby się udało ;)
UsuńDobry rok! Oby ten był jeszcze lepszy :)
OdpowiedzUsuńDaj znać, kiedy będziesz w Krakowie :D
Pewnie nieprędko ale bardzo chciałabym :D
UsuńKiedy Kraków jest najpiękniejszy?
Dla mnie wiosną, ale to subiektywna opinia :)
UsuńA opowiesz mi coś o smoku? :D
UsuńSama musisz się z nim przywitać :D
UsuńA jak spłonę jego ogniem? :(
UsuńUlegnie Twojemu urokowi ^^
UsuńTo ja ubiorę bluzkę z dużym dekol....tzn. ładnie się uśmiechnę :D
UsuńJedno nie wyklucza drugiego :D
UsuńPo prostu chcę, żeby mnie zapamiętał :D
UsuńPrzybyszów pamięta, miejscowi mu się mieszają :D
UsuńMuszę wymyślić coś oryginalnego, żeby zapamiętał mnie do końca stulecia :) ale co?
UsuńPomyślę razem z Tobą ;)
UsuńMoże jak się przebiorę za smoczycę? :)
UsuńBędzie Cię chciał za żonę i co z biednym Lubym? :D
UsuńPewnie będzie się targował ze smokiem :D
UsuńTargował? Rycerze tak nie robią, powinien walczyć :D
UsuńOn by pierwszy uciekał :P
UsuńPrawdziwy men :P
Usuńw nowym roku ci życzę aby był równie udany i żebyś wszystko osiągnęła z tej listy ;)
OdpowiedzUsuńPostanowiłam sobie w miarę realne cele więc musi się udać ;)
UsuńPodobają mi się te Twoje cele na nowy rok :) Nieskomplikowane, łatwe do zrobienia i przy tym przyjemne :)
OdpowiedzUsuńTo był dla Ciebie bardzo dobry rok z tego co widzę :) Nie doszukałam się żadnych minusów! :D
Nie schudłam :(
UsuńBuu chlip chlip :P
Niepotrzebne Ci to :P
UsuńCzym jest vlog? :P Chodzi o video? :)
Tak ale się cykam :p Zawsze jak wracam z zakupów to mam ochotę nakręcić vloga, żeby się pochwalić :P Im starsza tym głupsza :p
UsuńNo coś Ty ;p Czemu? :P Ja bardzo chętnie obejrzę :D
UsuńA też zrobisz vloga? :D
UsuńNie :P
UsuńProszę proszę proszę :D :D :D
UsuńJa i video, mój boże ;p Ala, po pierwsze wtedy wszyscy wiedzieliby jak wyglądam, a wiesz, że tego nie chcę :)
UsuńA Ty myślisz, że na moim vlogu zobaczysz moją twarz? No coś Ty ;)
UsuńNo to ja jestem ciekawa jak Ty to sobie wykombinowałaś xd
UsuńJeszcze dokładnie nie wiem bo jeszcze kombinuję :p
UsuńCieszę się, że to Twoje postanowienie a nie tylko pomysł, będę to egzekwować od Ciebie :D
UsuńCzyli dobry rok za Tobą, a na pewno jeszcze lepszy przed Tobą. :)
OdpowiedzUsuńJeżeli tylko jesteś chętna służę rozmową mailową ( też dopiero ostatnio zaczęłam z niego korzystać ) :)
Oby taki był ;)
UsuńTo zostaw swojego emaila to się odezwę ;)
Na pewno będzie. :)
Usuńxkamaaa@o2.pl
A Ty masz jakieś cele noworoczne? :)
UsuńŻadnych konkretnych, bo później i tak mi nie wychodzi. :)
UsuńWole spontaniczne pomysły. Ake wiadomo, chciałabym schudnąć poniżej 50 kg, zrobić jakiś tatuaż.
Jedno jedyne, które nie jest spontaniczne - zapuścić włosy.
Ja zawsze miałam długie i nie wyobrażam sobie siebie w krótkich :)
UsuńJa nie miałam krótszych niż do ramion, od takich zapuszczam, narazie prawie sięgają stanika ;p
UsuńA chcesz mieć takie do pasa? :)
UsuńMarzenie :)
UsuńChciałabym,prwnie, no ale mam takie liche włosy, że może być to niemożliwe ;)
Kup jakieś odżywki, łykaj suplementy diety i będzie git :)
UsuńStosowałam już chyba wszystko, po prostu już takie są i nic z nimi nie zrobię.
UsuńCzyli miałaś naprawdę niesamowity rok :) Powodzenia z tymi planami :)
OdpowiedzUsuńZawsze mogło być lepiej ale jestem zadowolona ;)
UsuńCieszę się :)
UsuńWidziałam, że Ty nie postawiłaś sobie żadnych postanowień na nowy rok :p
UsuńMiałaś udany rok mimo wszystko :) a jaki masz wyuczony zawód? :)) Twój kotek jest cudny :) powodzenia przy postanowieniach :)
OdpowiedzUsuńMimo wszystko :) Wyszło na plus :)
UsuńA nie widziałaś mojego kotka? :)
ej nie odpowiedziałaś na pytanie - nieładnie :P
UsuńTo mogę prywatnie Ci napisać :P
Usuńo mamo, ale mi zrobiłaś ochotę na chińczyka... już wiem, co zjem jutro w pracy ^^
OdpowiedzUsuńale żeby solidnie zwiedzić Kraków, to wiesz - tak tydzień to minimum ;)
A co polecasz dobrego od chińczyka? :)
UsuńAż tydzień? 3-4 dni nie wystarczą? :O
ja uwielbiam ryż z krewetkami <3 nie wiem co prawda, na ile to chińskie, ale za to pyszne ^^
Usuńjak się sprężysz, to może wystarczą ;) zależy też, co chcesz zwiedzać ;) na nocne życie tydzień to na pewno za mało ^^
Krewetki są bardzo chińskie :p
UsuńNo tak ogólnie zobaczyć miasto i najważniejsze zabytki :) no i parę klubów ale zdaję sobie sprawę, że wszystkiego nie uda mi się odwiedzić/zobaczyć :)
Dużo pozytywnych rzeczy, aż miło poczytać :D
OdpowiedzUsuńNo i cele bardzo fajne. Ja też zamierzam w tym roku więcej czytać :D A zdjęcia zawsze wywołuję, również wolę te papierowe ;)
Kiedyś to się więcej wywoływało a teraz to rzadkość więc nawet nie wiem na czym to polega :P
UsuńA dziękuję :) Tak naprawdę dopiero na blogu uświadomiłam sobie, że to był fajny rok ;)
Czyli bilans wyszedł dodatni, dużo dobrego wydarzyło się w minionym roku w Twoim życiu :) mam nadzieję, że 2015 będzie taki sam, a nawet lepszy! :) i jak będziesz miała zamiar przyjechac do Krakowa, to daj znac!
OdpowiedzUsuńTaka podróż zapewne będzie mnie kosztowała dużo czasu, pieniędzy i załatwiania więc na pewno dam znać :P Bo wyżej ktoś napisał, że potrzebuję przynajmniej tygodnia aby wszystko zwiedzić :)
UsuńNo tak, to wymaga sporej organizacji :) jeśli chcesz zwiedzic każdy kąt w Krakowie, znaczy wszystko co najlepsze i co koniecznie trzeba zobaczyc, to tak - minimum tydzień, jak nie więcej ;p
UsuńA co polecasz wartego odwiedzenia w Krakowie? :) Oprócz Wawelu i dworca :p
UsuńCóż, nie znam Krakowa jak własną kieszeń ;p ale mogę Ci polecic Rynek z sukiennicami na czele, Kazimierz, kopiec Krakusa, bulwary wiślane :) jak poznam bardziej Kraków, to polecę więcej :p
UsuńA to Ty nie jesteś rodowitą krakowianką? :)
Usuńnie, pochodzę z dalszych okolic :)
UsuńOjaaa to mnie zaskoczyłaś :p a ja święcie przekonana, że Ty z Krakowa. No cóż, detektyw marny byłby ze mnie :P
Usuńnie dziwię się, że tak myślałaś, bo ciągle pisałam tylko o Krakowie :D busem jadę jakieś 40-50min :)
UsuńNo to poprzedni rok minął rewelacyjnie! jest co wspominać :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie trzymam kciuki za realizację punktu 8 :) tak się składa,że akurat to moje miasto i naprawdę jest co zwiedzać :)
A kiedy jest najlepiej odwiedzić Twoje miasto? :)
Usuńzawsze :D
UsuńSzczęśliwego Nowego Roku spełnienia marzeń i planów :-) a poza tym zdrowia szczescia pomyślności miłośći :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie ;)
UsuńJuż coś skreślone/wykonane?:)
OdpowiedzUsuńJeszcze nic ale mam na to jeszcze ponad 11 miesięcy ;)
UsuńZ tym vlogiem to dobry pomysł, powodzenia! :)
OdpowiedzUsuńTo będzie raczej eksperyment i sama jestem ciekawa co z tego wyjdzie ;)
UsuńPizza to nie ciasto. Chyba,że spód od pizzy to już ciasto, ale samego spodu raczej nikt nie piecze :P Powodzenia w postanowieniach :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie o spód mi chodziło bo tylko pizza wyszła z mojego piekarnika :P
UsuńTeż chciałabym pojechać do Wrocławia. Co do wywoływania zdjęć mam to samo, uwielbiam oglądać je w albumie, zdecydowanie wolę w albumie niż w folderach na komputerze.
OdpowiedzUsuńZa książki też się wezmę, ale mimo wszystko jednak moim postanowieniem jest schudnąć. ;P
Mi już tak głupio ciągle pisać o odchudzaniu więc dałam sobie spokój :P
UsuńA ile płacisz za jedno zdjęcie?
I dlaczego Wrocław? :)
Aj tam głupio nie głupio. Ja zaczynam od poniedziałku, bo moja przyjaciółka ma w planach w sierpniu - wrześniu brać ślub, trzeba się jakoś zaprezentować. ;)
UsuńW sumie to nie wiem, ale w pewnych punktach było to 30 gr. a u fotografa coś koło 80-90 gr.
Nie wiem. Podoba mi się to miasto jakoś.
Muszę pochodzić i się zapytać bo gdzieś mi śmignęło po 13gr :p
UsuńTo masz jeszcze dużo czasu :) Na spokojnie :) Tylko nie głoduj mi tam :)
Mi też się Wrocław bardzo podoba. Jest bardzo klimatyczny.
Kiedyś sama drukowałam na takim papierze foto, ale nie wiem czemu zdjęcia się rozmazywały.
UsuńNo mam, chociaż nie wiem czy nadal ślub jest aktualny, bo się okazało, że jest w ciąży. ;) Nie głoduję, nie umiałabym.
No właśnie, piękne miasto. ;)
Po pierwsze, to naprawdę był dla Ciebie niezły rok, zazdroszczę. Tyle rzeczy udało Ci się osiągnąć, możesz być z siebie dumna. :)
OdpowiedzUsuńPo drugie: zapomniałaś napisać, że chcesz odwiedzić Gdynię. ;)
A po trzecie: jeśli zapomniałaś hasła do gadu, załóż sobie nowe. :p
Gdynia to za rok ;)
UsuńJuż prędzej napiszę na emaila :P chyba, że bardzo chcesz to nawet zaraz wejdę ;)
Teraz, teraz! Zapraszam. :)
UsuńTo już Twój wybór, dla mnie żadna różnica.
Trochę za daleko mieszkasz, wiesz? :)
UsuńWidze ze rok mialas udany :) tylko te 24 ksiazki mnie przerazily, ale ja to maniaczka ksiazek jestem ;)
OdpowiedzUsuńP.S dotarł list?
To dlaczego Cię przeraziły? :P
UsuńTak, dzisiaj dopiero :)
To ja zamiast e-maila, za ktorymi nie przepadam poprosze o list...
Usuńprzerazily, ze tak malo, bo ja nie wyborazam sobie miesiaca tylko z dwiama ksiazkami, ale liczy sie tez ze w ogole czytasz :) bo niestety wiele ludzi nie czyta...niestety
Aha i ja jestem z punktem 6 bo Wrocław piekny jest :)
OdpowiedzUsuńO tak :) podoba mi się ;)
UsuńNie ma ladniejszego miasta :) lae pisze tez dlatego ze jestem Wrocławianka :)
UsuńNono, Poznań zaprasza :D Bardzo dobry miałaś rok, oby 2015 był taki sam albo jeszcze lepszy :) Dziewiąte postanowienie bardzo dobre, ja uwielbiam pisać, także jak coś, to mogę być chętna :)
OdpowiedzUsuńTo zostaw emaila :) Bo znowu kontakt nam się urwie :(
UsuńWszystko przeze mnie, uciekłam w świat :D radzimila@onet.pl ;)
UsuńBardzo miło mi się czytało Twoje podsumowanie. Oby ten rok byl jeszcze lepszy od poprzedniego ;) pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńOby był taki ;) A dziękuję i również pozdrawiam :)
UsuńZapraszam częściej ;)
Będę wpadała ;)
UsuńJak będziesz jechać do Poznania do daj znać!
OdpowiedzUsuńWidzę, że rok był bardzo udany, więc Ci życzę, aby kolejny był jeszcze lepszy. Żebyś znalazła swoją wymarzoną pracę, ale masz rację - to co nauczyłaś się na praktykach/stażu, zdobyte doświadczenie, tego Ci nikt nie zabierze i w żadnym wypadku nie był to zmarnowany czas. Zwłaszcza, że w zawodzie, a nie jakieś "byle było".
Dziękuję :) Oby to był jeszcze lepszy rok ;)
UsuńNa pewno dam znać ;)
No eejj! U mnie na nowy rok było o Guru uslugodawcach żadnych podsumowań, żadnych celów. Jebac schematy ;P Daj przytulić kota! :)
OdpowiedzUsuńMogę Ci go nawet pożyczyć :p
UsuńTo jak będziesz w Pzń to daj cynka, czy coś :D
OdpowiedzUsuńPamiętam, jak cieszyłaś się z tego autka ^^ A na koncert Mesajaha to bym się przejechała ^^ Kiedyś się w nim kochałam XD
Mesajah jest dobry na wszystko ;)
UsuńA to już pół roku minęło :p
Ok, na pewno o tym napiszę na blogu to będziesz wiedziała ;)
Niby nic się nie działo a działo się tak wiele! mój rok 2014 to przy twoim straszna nuda! :) gratuluje samochodu! Jestem za jesli chodzi o vloga sama chce jakis nagrac :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i spełnienia wszystkich celów!
OdpowiedzUsuńTo nagraj koniecznie ;)
UsuńI tak wygrywasz w każdym podsumowaniu bo masz Diankę ;)
I nawzajem :)
haha ;) no fakt , jak tak na to spojrzeć..
Usuńjak są chęci to i cel się zrealizuje nie jeden ;)
OdpowiedzUsuńChęci swoją drogą ale znaleźć czas - to dopiero sztuka :)
Usuńwszystko przed Tobą ;)
UsuńSię działo :) Ja chcę zobaczyć Twojego vloga! ;D Także tego... powodzenia w realizacji planów :)
OdpowiedzUsuńPewnie krótki filmik będę nagrywała z tydzień ale chcę coś takiego zrobić :p
UsuńOj tam, liczy się efekt :)
UsuńPowodzenia w realizacji planów, Alicja ;) Odnoście punktu dziewiątego również zapraszam :)
OdpowiedzUsuńTo podam swojego emaila :)
UsuńW porządku ;)
Usuńno zycze by sie udalo spelnic te postanowienia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) a Ty jakie masz postanowienia?
Usuńsporo się działo :)
OdpowiedzUsuńnono moje miasto chcesz zobaczyć - Wrocław
Już byłam kilka razy we Wrocławiu ale chciałabym znowu tam pojechać bo od ponad 2 lat tam nie byłam :)
UsuńTo miło, że chcesz znów zawitać :)
UsuńSamochód to mój plan na 2015 :) no i prawo jazdy wypada w końcu zrobić :D
OdpowiedzUsuńa co do maila - pisz do mnie, ja lubię dostawać listy w każdej postaci :D
To powodzenia ;) Teraz to bez prawka trudno w życiu ;)
UsuńA dostanę adres email? :)
Pewno :)
Usuńtosia.antonina@o2.pl :)
Eh.. ta praca i te ograniczenia spotkań z ukochanym, znam to :'c
OdpowiedzUsuńpoznan warto zobaczyć piękne miasto mogłabym tam jeździć co rok ;D
OdpowiedzUsuńDużo się działo. Mi nawet na staż nie udało się dostać tak więc mocno gratuluję.
OdpowiedzUsuńWłasny samochód to świetna sprawa, niezależność. Ja sprawiłam sobie takowy, bo jazda autobusem zaczęła mnie bardzo frustrować. jazda jazdą, ale ludzie...niezbyt sympatyczni, nerwowi itd.
Myślę, że plan książkowy byłabym w stanie zrealizować, upiec ciacho też, do Poznania pewnie się wybiorę (2 godziny jazdy autem), z resztą pewnie byłoby gorzej;)